shakk
06.04.05, 00:05
Witam usiadlem sobie 15 minut temu i naszlo mnie na pisanie....
"O jednym takim co pół litra chciał zawojować świat..."
Zbyszek przebudził się jak zwykle około południa, oczywiście troche
przymulony po ostatnim piciu winiaka stworzonego przez babcie Augusta
minimum 70%. Po dłuższym zastanowieniu jednak stwierdził ,że 12:30 to prawie
ranek więc nakrył glowę poduszką i poszedł dalej spac. Kiedy się obudził było
już dobrze po 15. Zbyszek nasz bohater to 25 letni chłopak dla którego los
nie jest łaskawy od zawsze. Jednak los nie odzywał się od dawna , aż do dnia
17 Maja czyli dnia dzisiejszego. Młody Imprezowicz stwierdził że kac z nim
wygrywa więc założył swoją gacie kąpielowe oczywiście w 3 paski jak na
pozadnego dresiarza przystalo i pobiegł do jeziora gdzie mógł zaspokoic
pragnienie jak i troche się przemyc bo po wczorajszej kąpieli winiakowej
pachniał jak leśny skrzat……..cdn
prosilbym o subiektywne opinie czy mam dalej to kontynowac czy to wogole do
nie nadaje sie do niczego oprocz smietnika...bo moja polonistka nie jest kims
z kim bym mogl o tym pogadac