tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby.......

11.04.05, 18:32
tak bardzo mi źle, tak bardzo potrzebuje bliskiej osoby........
łojjjjjjjjj masakra, wiosna i wiosenna depresja, już dość samotności czas z
tym skończyć.........tylko jak? Dobre pytanie!!!
    • emko13 Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 18:35
      słońce,uśmiech,mężczyzna,radość,dialog...
      • marla_glen Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 18:41
        Słońce - jak do tej pory trochę go mało,
        Uśmiech - jest, zawsze, no może prawie,
        mężczyzna - z tym gorzej, ;)
        radość - z życia,
        dialog - wskazany!!!!
        • emko13 Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 18:43
          zajmujący...
          • marla_glen Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 18:49
            też... :))
            • emko13 Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 18:50
              intelekt,treść,forma?
    • bachusss Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 18:53
      heh jestem w podobnej sytuacji a nawet jak dla mnie gorszej, bo nie dawno
      strcilem bliska mi osobe... to dla juz w ogóle ciężko zapowiada sie ta wiosna:(
      • emko13 Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 18:55
        ból mija...
        • bachusss Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 18:57
          może i mjia, ale tak sie starałem, żeby to nie był koniec tak mi zależało a
          własnie jakby tego było mało to jeszcze wiosna i w koło aż czuć miłość i
          szczęscie innych...ja nie mówie, że to źle ale to poteguje....
          • emko13 Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 18:58
            refleksja,medytacja,inne spojrzenie,powrót do...
            • bachusss Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 19:00
              powrót do...do czego ? a nie ma do czego ani do kogo...
              • emko13 Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 19:02
                pozornie,myślenie to potęga.
                • bachusss Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 19:03
                  ale jak myśle to myśle tylko tym co było ! a nie co może być !
            • marla_glen Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 19:02
              o nie, nie powrót tylko wszystko od nowa!! grunt to nie oglądać się wstecz bo
              wtedy bardziej boli i człowieczek rani siebie samego......
              • emko13 Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 19:04
                teraźniejszość bez przeszłości? zaprzeczenie bytu.
                • bachusss Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 19:05
                  emko...skąd u Ciebie taki optymizm i pragmatyzm....
                  • emko13 Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 19:10
                    żyć życiem, w zgodzie z...
                    • bachusss Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 19:16
                      no nie wiem nie wiem....ja tak nie potrafie...
                      • emko13 Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 19:17
                        próbować,błądzić,żyć...
                        • marla_glen emko13... twój optymizm mnie powala... :)) 11.04.05, 19:24
                          niom
                          • emko13 Re: emko13... twój optymizm mnie powala... :)) 11.04.05, 19:26
                            hart ducha,siła,rozum,poznawanie...
                • maaryska Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 23:50
                  zgadzam sie. I jeszcze dodam, ze oby bylo zdrowo- wyciagnac wnioski i do przodu!
        • marla_glen Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 11.04.05, 19:00
          nie tak do końca, czasami wraca po długim czasie i jeszcze bardziej boli.....
    • konrado80 najwazniejsze to nie myslec o tym 11.04.05, 20:23
      musisz zajac sie czyms tak zeby o tym nie myslec
      nie szukaj nikogo na sile bo wtedy nic nie wyjdzie
      wszystko na spokojnie i napewno sie uda ;)
      • emko13 Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 11.04.05, 20:24
        zimno...
        • konrado80 to sie ubierz 11.04.05, 20:25


          • emko13 Re: to sie ubierz 11.04.05, 20:26
            płasko,za...płasko.
            • konrado80 idz sprawdz czy nie ma Cie gdzies indziej 11.04.05, 20:30
              bo przynudzasz
              • emko13 Re: idz sprawdz czy nie ma Cie gdzies indziej 11.04.05, 20:31
                trudne,przepraszam za...
            • karielcia Re: to sie ubierz 11.04.05, 20:41
              nudno..., za nudno.
              • emko13 Re: to sie ubierz 11.04.05, 20:43
                intelekt,forma,niedosyt?
                • karielcia Re: to sie ubierz 11.04.05, 20:43
                  nie wymioty.
                  • emko13 Re: to sie ubierz 11.04.05, 20:45
                    brak przymiotów? żal...
                    • karielcia Re: to sie ubierz 11.04.05, 20:46
                      u Ciebie tak.

                      pisalam o wymiotach.
                      • emko13 Re: to sie ubierz 11.04.05, 20:47
                        krytyka z... na poziomie...
                        • karielcia Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:02
                          zeby krytykowac, trzeba miec co.
                          pustota, nawet litosci nie wzbudza.
                          wzruszenie ramion, gora.
                          • emko13 Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:04
                            ignorancja,brak podstaw,starość?
                            • karielcia Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:05
                              nadmiar zludzen i zarozumialosc?
                              • emko13 Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:08
                                pewność,otwartość,wrażliwość,nadmiar.
                                • karielcia Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:09
                                  nadmiar brakow, to napewno.
                                  • emko13 Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:10
                                    wątpliwość...
                                    • karielcia Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:29
                                      jest Ci cnota nieznana.
                                      • emko13 Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:31
                                        wiara,młodość,miłość
                                        • karielcia Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:35
                                          milosc do wiary we wlasna mlodosc?

                                          gdyz innej nie widze.
                                          • emko13 Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:36
                                            inność Ci przeszkadza.tolerancja,pokój.
                                            • karielcia Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:40
                                              gdyby nie istniala innosc, nie zaistniala by tolerancja

                                              a pokoj tym, ktorzy mysla inaczej.
                                              • emko13 Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:42
                                                rozumiem wrogość,nie toleruję głupoty.
                                                • karielcia Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:46
                                                  glupota jest bezkierunkowa, rozplywa sie wszedzie po rowno
                                                  i dlatego dobra zapora wystarczy. wrogosc jest ukierunkowana
                                                  i dlatego miecza wymaga.

                                                  nie jestes dusza pokoju i spokoju.
                                                  • emko13 Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:49
                                                    zło dobrem...
                                                  • karielcia Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:53
                                                    a kazdy, kto miecza dobywa, a dobro ma na ustach,
                                                    zle czyni, gdy o zwalczaniu zla mowi/nie mowi*

                                                    (*- niepotrzebne skreslic)
                                                  • emko13 Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:55
                                                    kto mieczem... kto słowem.
                                                  • karielcia Re: to sie ubierz 11.04.05, 21:59
                                                    kto miecz w slowo przekuwa,

                                                    (a sztylet w ukryciu posiada)

                                                    i racje i prawde posiadzie.
                                                  • emko13 Re: to sie ubierz 11.04.05, 22:00
                                                    iluzja.
                                                  • karielcia Re: to sie ubierz 11.04.05, 22:05
                                                    to Twoja cnota, choc nie jedyna.
                                                  • emko13 Re: to sie ubierz 11.04.05, 22:07
                                                    tak wiele...
                                                  • karielcia Re: to sie ubierz 11.04.05, 22:08
                                                    choc ciagle za malo.

                                                    tempora temporum,
                                                    czyli reszta po wschodzie slonca
                                                    i nowych znakach niebieskich.
                                                  • emko13 Re: to sie ubierz 11.04.05, 22:10
                                                    Qvo vadis?...
      • marla_glen Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 11.04.05, 22:56
        konrado ja o tym nie myśle ale tak po prostu czuje i tak jest,
        • konrado80 Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 11.04.05, 23:02
          rozumiem bo mam podobnie
          klade sie spac i ciagle sam, nikogo obok
          budze sie rano i tez sam
          • marla_glen Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 11.04.05, 23:22
            jest sobota - sama do kina
            jest niedziela - samotny spacer z psem,
            Matko jak stara baba (bez urazy dla starszych pań ). czasami to mam wrażenie ze
            jak dłużej będę gadać do mojego psa to on mi coś odpowie, bo patrzy na mnie już
            ze zrozumieniem, normalnie pies zacznie gadać i powie spadaj dziwaczko na
            drzewo!! Biedny psiur!
            • konrado80 Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 11.04.05, 23:25
              mozesz powiedziec skad jestes?
              • marla_glen Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 11.04.05, 23:28
                oooooo no tak, widze ze zal ci mojego psiura,:)), ze sląska
                • konrado80 Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 11.04.05, 23:29
                  :)))
                  w koncu czym zawinil :P
                  to szkoda bo ja z Warszawy
                  • marla_glen Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 11.04.05, 23:31
                    czyli jednak zacznie gadać :)))
                    Biedactwo, musze jej znaleźć terapeute,
                    • konrado80 Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 11.04.05, 23:34
                      jak chodzisz na spacer to nie spotykasz siakiegos przystojniaka?
                      nastepnym razem jak bedziesz szla na spacer to rozgladnij sie
                      • marla_glen Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 11.04.05, 23:41
                        nie spotykam bo z psem gadam no to jak??
                        a tak na serio to krcze wymarli chyba na sląsku przystojniacy ;)), pustka,
                        echo, nic normalnie nic,ale za to co innego nam się szerzy w męskim świecie i
                        to mnie przeraża bo zaczynam widzieć "to" w każdym facecie... ale to już inny
                        temat,
                        • konrado80 Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 11.04.05, 23:50
                          marla_glen napisała:

                          > nic normalnie nic,ale za to co innego nam się szerzy w męskim świecie i
                          > to mnie przeraża bo zaczynam widzieć "to" w każdym facecie... ale to już inny
                          > temat,
                          a mozna wiedziec o co chodzi?
                          • marla_glen Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 11.04.05, 23:56
                            nie no tak na forum to nie, bo bedę musiała zmienic nica, jeszcze ktoś uzna ze
                            jestem nietolerancyjna albo coś w tym rodzaju, zle może napisalam "to"
                            tylko "tacy" łooooooooojć stach sie bać,

                            nie no tak szczerze to goście są ok, w pracy co drugi, doradzają co w modzie
                            piszczy, jakie kosmetyki są najlepsze, jest ok
                            • konrado80 Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 12.04.05, 00:01
                              ale chyba nie chodzi o mnie?
                              • marla_glen Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 12.04.05, 00:04
                                NIEEEEEEEEEEEEEE
                              • marla_glen Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 12.04.05, 00:07
                                Nie chodzi o Ciebie :)) - bądź spokojny. Zmieńmy ten temat lepiej.
                                • konrado80 a co proponujesz? ;) 12.04.05, 19:31
                                  to juz jestem spokojny ;)
                      • marla_glen Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 11.04.05, 23:47
                        zapomnialam dodoać ze na widok mojego psa to ludzie omijają mnie dużym łukiem,
                        złą rasę wybrałam jak na podrywy...........chociaż przepraszam wtedy to pies
                        był do obrony przed moim byłym, łooo matko dobrze ze tego nie słyszy :)))
                        • robakalenieksiadz Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 12.04.05, 20:09
                          Fajny pies, fajna pani i co... nic? Gdzie ty z tym psiakiem na spacery chodzisz???
                          Nawet pewnie nie wiesz jak niektórych "kręcą" właścicielki ostrych piesków.
                          Sądzą, że z taką to nie będa się nudzić...
                          • marla_glen Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 13.04.05, 07:53
                            Hmmmmmmmmmm, tak mówisz..... ze mogę kogoś "kręcić", chyba czas rozejrzeć się
                            wokół siebie,.....
                            Taaaaa później nie będę wiedziała czy ten on poleciał na mnie czy na mojego
                            psiaka..... heh,
                            ;)
                • emko13 Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 12.04.05, 19:17
                  a tak coś bliżej,precyzyjniej.
                  • marla_glen Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 13.04.05, 07:59
                    co precyzyjniej..?
                    • meisser Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 13.04.05, 08:07
                      Miło Cie widzieć z rana:) Pieknego dnia...
                      • marla_glen Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 13.04.05, 08:19
                        ooo ..., no witam cię,
                    • emko13 Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 13.04.05, 12:36
                      ...z jakiego miasta na Śląsku?
                      • marla_glen Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 13.04.05, 12:54
                        Prawie Katowice
                        • emko13 Re: najwazniejsze to nie myslec o tym 13.04.05, 13:17
                          no super! strzał w dziesiątkę.sorry muszę już lecieć. odezwę się później.
                          nara.
    • profesor8 Re: tak bardzo potrzebuję bliskiej osoby....... 12.04.05, 22:02
      Temat rzeka.Zaczne od poczatku i nakresle tylko wazniejsze punkty.
      1.Nie da sie kogos zaprosic na dluzszy czas do nieuporzadkowanego domu.Mam na
      mysli wnetrze i cala uczuciowosc,emocjonalnosc czlowieka i jego wewnetrzny
      spokoj.
      2.Reakcje uczuciowe czlowieka sa wykladnia jego dziecinstwa,im bardziej
      zabraklo nam milosci w dziecinstwie i zostalismy odepchnieci czy zostawieni
      sobie samym,tym bardziej jako ludzie dorosli nie potrafimy poradzic sobie z
      uczuciem tesknoty i pragnieniem milosci.
      3.To pragnienie jest tak olbrzymie ze zaczynamy scigac milosc,jak wlasny cien
      im my szybciej biegniemy za nia ,tym ona szybciej od nas ucieka.
      4.Do tego pospiech powoduje zle wybory,jak to mowia co nagle to po diable.
      5.Caly problem w skrocie opisalem ,wiec co roku bedzie wracal silniej
      manifestujac jakis problem psychiczny.
      6.Jak juz kiedys napisalem na zewnatrz nie ma nic tylko materia,uczucia
      wszystkie sa w nas(przynajmniej te ktore dotycza nas).To co nam sie wydaje ze
      do kogos czujemy to sa nasze nie przerobione zadry i urazy(wiekszosc ludzi
      nawet jak to przeczyta zignoruje to lub nie zrozumie).
      7.Dobor ludzi dokonuje sie na zasadzie doboru ich problemow,przyciagamy kogos
      kto ma problemu ,ktore zamanifestuja sie napewno pod wplywem naszych zachowan
      (i vice versa).
      8.Rzadko sie zdarzaja dwie silne jednostki ich milosc kwitnie w inny sposob.Te
      osoby sa swiadome ze dadza sobie rade w zyciu same.Takie osoby sie nie
      zdradzaja.Sa swiadome swojego jestestwa i ich uczucia sa ukierunkowane na jedna
      osobe -calkowite partnerstwo.
      Taka osoba nigdy nie histeryzuje po odejsciu partnera ,nie daje mu powodu do
      odejscia i potrafi zawsze wyciagnac pomocna dlon.
      Takie osoby bardzo zadko wymawiaja slowa milosci,raczej robia to czynami i
      spojrzeniem,dotykiem.
      Sex takich osob jest niepowtarzalny z kims innym w takiej intensywnosci.
      To sa dwie polowki,ktore sie odnalazly.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja