jeszcze bardziej zaniepokojony..

16.04.05, 17:13
obsewujac w tiwi to i owo, wychylajac glowe przez okno, siedzac w kawiarni
(jak manekin na wystawie) wyczlilem oko na przemykajace tu i owdzie kobiety.
zdiwo mnie i zaniepokoilo jedno... o ile sobie dobrze to uzmyslawiam, jeszcze
nie tak dawno w modzie byla kobieca wrazliwosc, bladosc cery, mdlenie na
prawie kazdym krku. potem no coz, kilka sufrazystek rozpoczelo nowy etap
historii. pzerbilismy take kobiet wyzwolona, wampa przyodzianego w kwiecista
suknie.
a teraz kazda smiga fura, jak nie dzwoni komorka, to w laptopie cus brzeczy,
opieprza pracownikow, budzi postrach, maja zimne spojrzenie. cieszy j jedyne
poezja indeksu giledowego, a zainteresowania skupiaja sie w okol wielkosci...
knta bankowego...
jestem w bledzie, a jesli nie, to ma pytanie,czy udajecie? czy w domach
jestesce nadal tymi pelnymi wdzieku zjawiskami?

bo cos mi sie nie podoba ta moda wspolczesna....
    • serduszkopoprostu Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 17:24
      northumberland! Tys się chłopie chyba zakochał!!!!!!!!!!!!!!!!! Gapisz sie na
      BABY!(?)
      Narazie, zauroczenie kobietą/tą ze "wzrokowej pamieci", ale wszystko przed
      Tobą, wystarczy szeroko otworzyć oczy!




      --
      wiosno, wiosno, wiosno,... ach!, to Ty
      • northumberland Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 17:28
        serducho, ja juz przybieram wszelkie formy zla! glupi, zainstalowalem sobie
        durny program i teraz mi pozera literki i numerki....

        a z babami... hehehhe no co za facetami mam sie ogladac? serce, serce....:)))))
        • serduszkopoprostu Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 17:34
          oglądasz się, to tyle na teraz, oko wewnętrzne znalazłeś?
          nie poruszyłam tym stwierdzeniem jakichś Twoich ukrytych inklinacji..., bo ich
          nie posiadasz!/nie posiadasz?/;D


          --
          "formy zła" - skąd my to znamy/to pewnie wszystkiemu winien ten dyrny program!
    • tomian Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 17:26
      Naoglądałeś się kolorowych pisemek, a może i filmów typu ex w wielkim mieście i
      tak ci się wyłoniło.
      Wpadnij na prowincje zrozumiesz wszystko.
      • serduszkopoprostu Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 17:30
        tak, odległe miejsca, mają to do siebie, ze nie są tak do cna skalane
        cywilizacją. Tam spotkasz to, o czym nawet nie wiesz, ze może jeszcze być
        realne, że wogóle istnieje!

        A jednak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • tomian Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 17:35
          serduszkopoprostu napisała:

          > tak, odległe miejsca, mają to do siebie, ze nie są tak do cna skalane
          > cywilizacją. Tam spotkasz to, o czym nawet nie wiesz, ze może jeszcze być
          > realne, że wogóle istnieje!
          >
          > A jednak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Tylko co jest tym odległym miejscem, a co realnym życiem.
          • serduszkopoprostu Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 17:44
            odległe miejsca w rzeczywistym świecie mam na mysli, jakieś bieszczady, zakutą
            dechami wieś... też!!! zielone wzgórza nad soliną... nie myslę o
            niewiadomoczym! ;P
            Tam gdzie nawet diabeł ze świeczka rzadko bywa.. a tam gdzie go nie ma - zycie
            toczy sie innym torem.
            Są kobiety milusie, poprostu kobiece, telefon jeden na 5 domów, sanie w zimie,
            zeby dojechac do sklepu, kury, fury i źrebaki, doktór od wszyskiego...
            wiesz teraz tomian - co autorka miała na mysli?
          • serduszkopoprostu Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 21:25
            Zacytowałeś moją wypowiedź! nie uważam, że jest jakas nieprawidłowość w tym,
            że powiedziałam... na temat!
            • tomian Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 21:37
              Poprostu kliknołem na "odpowiedz cytując"
              bez zastanowienia, a może z braku wprawy poruszania się po forum.
              Sorry, poprawię się.
              Pozdrawiam!
    • inna-bajka Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 17:51
      Masz rację, choć jestem jednąz tych bab z utęsknieniem wspominam czasy kiedy
      kobiecość była oczywista.
      Ale niestety, nie da rady. Jeśli będę trzepotać do pracowników, to mnie
      wyśmieją, a jak rzucę zabijający wzok ....
      Są chwile kiedy mogłybyśmy to nadrobić, ale życie prywatne i praca stają sie
      ostatnio zbyt integralne :-(
      • serduszkopoprostu Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 17:56
        nie zazdroszczę Ci ! Ja , jestem w tej komfortowej sytuacji, ze nie muszę
        łączyc pracy z życiem prywatny aż tak bardzo aby się , że tak
        powiem "degradowac" wewnętrznie. Czasem, owszem wrzasne, ze jaja pourywam... a
        potem mogę nawet trzepotać... ;)))))
        • inna-bajka Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 18:02
          Wiez, jak ktoś pracuje po 16 godz. i jeszcze się cieszy, bo pracę mam
          zajebi.stą, to jakoś trodno się przełączyć. Ale jedno trzeba mi przyznać,
          jestem ostra ale zawsze z szacunkiem. Nigdy nie wiadomo czy ja też nie będzę
          panią mgr myjącą toalety po firmach.
        • northumberland Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 18:02
          no piekne kwiati-bratki, ja tu prbuje watek ciekaw posnuc, a :
          1. baby sie wziely za plotkowanie :))))
          2. meski potencjal intelktualny uwaza ze jedynym bodzcem do ogladania sie z
          kobietami sa kolorowe gazetki...


          :)))
          • northumberland Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 18:05
            looo matko a pisownie to mam naprawde wsopaniala....
          • serduszkopoprostu Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 18:06
            Ty nie oglądasz! /a ogladasz?/ - nie rozumiem, co masz na mysli, mówiąc o
            męskim potencjale intelektualnym - co jest bodźcem... nie rozumiem!
            • serduszkopoprostu Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 18:11
              nie ważne literki, pismo... facet to jest facet - wiesz ile ludzi ma
              dysortografię, sprawdzona badaniem psychologicznym. generalnie nie jest ważne
              jak napisane, tylko co napisane!Treśc się liczy!


              --
              trudno, jestem kobietą!
          • tomian Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 20:14
            Szybko przechodzisz do przymiotników.
            Ja w swoim poscie ich nie używałem w stosunku do Ciebie.
            • northumberland Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 21:45
              nie dgadanie. sory. :))
              • serduszkopoprostu Re: jeszcze bardziej zaniepokojony.. 16.04.05, 22:18
                a tam niedogadanie!, niedopisanie!... bo "klik" nie tak...! wolę papeteria,
                pioro, koperta, znaczek, czerwona skrzynka... zanim dojdzie do adresata...
                nadawca zapomni, że coś wogole pisal!


                --
                ludzie listy piszą zwykłe...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja