Dodaj do ulubionych

Są tu jacyś kompetentni lekarze?

16.04.05, 23:16
Siedzę w twierdzy, warkocze puszczam z okna ponieważ mam półpaśca. Podobno.
Najbliższy dobry internista za leśnymi górami, za leśnymi lasami. Doktórka z
okolicznej przychodni najpierw mnie zjechała, że nie jestem tutaj zameldowana
więc mnie nie przyjmie. Potem pokrzyczała jeszcze bardziej, że chodziłam z
tym tydzień i zarażałam a mam się bezwzględnie odizolować. Myślałam że mnie
już nic gorszego od klaustrofobii nie spotka bo te głupie pare bombli da się
wytrzymać. Ale zaczęło boleć, cholewka. Czy ja umrę? Jak długo potrwa agonia?
Kończą mi się zapasy żywności. Jestem skazana towarzysko na forum. Ałuuuuuu
Obserwuj wątek
    • aankaa droga Agato 16.04.05, 23:25
      półpasiec to nic innego jak drugie wcielenie ospy wietrznej. Poboli, poswędzi i
      przestanie (zarażałaś dużo wcześniej niż objawy wystąpiły). Teraz możesz być
      duszą towarzystwa :)))
            • aankaa Re: droga Agato 16.04.05, 23:35
              dobra, wycofuję co wcześniej napisałam - półpasiec to zdradliwa cholera,
              atakuje znienacka (a propos - kto wie _gdzie_jest_nienacek_ ??), po
              stwierdzeniu (przez lokalnego konowała), że pacjent przeżyje należy jeszcze
              kilka tygodni wstrzymać się od kontaktów (między)ludzkich. Wskazana dieta
              wysokochmielowa
          • agata_christie Re: droga Agato 16.04.05, 23:39
            Bomble mam od pępka do miejsca z boku, gdzie zwykle występuje wszyta metka w
            ubraniu. Bomble to ja jakoś wytrzymuje, ale kurka boli. Zjadam Heviran, pisze
            że przeciwwirusowy. Doktórka zasądziła karcer do odpadnięcia ostatniego
            strupka. Z czynności towarzyskich - pijam kawę na balkonie patrząc na ludzi ze
            skwerka oraz rowerzystów. W pracy załatwiłam, ze nie idę na krankol tylko
            pracuję w domu za pomocą komputera, telefonu i internetu, bo bym zwariowała
            całkiem. Wtedy co siałam najbardziej akurat był weekend więc może nie
            nadmuchałam na szefa, bo mnie zabije, gdyż nie miał ospy. Ponoć jeśli już kogoś
            zarażę, to ospą wietrzną, bo półpaśca się po prostu ma w sobie jako pamiątka po
            ospie, która się czasem uaktywnia. To są moje prywatne wywody na podstawie
            głupawych artykułów w necie, z których każdy mówi co innego.

            Jesteście mili państwo na mnie skazani. Będę się aktywnie udzielać we
            wszystkich wątkach godnych mojego wpisu. Upraszam o wyrozumiałość z powodu
            obniżonego nastroju.
            • romy_sznajder Re: droga Agato 16.04.05, 23:41
              > po ospie, która się czasem uaktywnia. To są moje prywatne wywody na podstawie
              > głupawych artykułów w necie, z których każdy mówi co innego.

              ee, ja miałam półpaśca w dzieciństwie, a ospy nigdy. ani wietrznej, ani czarnej
    • agata_christie Re: Są tu jacyś kompetentni lekarze? 16.04.05, 23:40
      Bomble mam od pępka do miejsca z boku, gdzie zwykle występuje wszyta metka w
      ubraniu. Bomble to ja jakoś wytrzymuje, ale kurka boli. Zjadam Heviran, pisze
      że przeciwwirusowy. Doktórka zasądziła karcer do odpadnięcia ostatniego
      strupka. Z czynności towarzyskich - pijam kawę na balkonie patrząc na ludzi ze
      skwerka oraz rowerzystów. W pracy załatwiłam, ze nie idę na krankol tylko
      pracuję w domu za pomocą komputera, telefonu i internetu, bo bym zwariowała
      całkiem. Wtedy co siałam najbardziej akurat był weekend więc może nie
      nadmuchałam na szefa, bo mnie zabije, gdyż nie miał ospy. Ponoć jeśli już kogoś
      zarażę, to ospą wietrzną, bo półpaśca się po prostu ma w sobie jako pamiątka po
      ospie, która się czasem uaktywnia. To są moje prywatne wywody na podstawie
      głupawych artykułów w necie, z których każdy mówi co innego.

      Jesteście mili państwo na mnie skazani. Będę się aktywnie udzielać we
      wszystkich wątkach godnych mojego wpisu. Upraszam o wyrozumiałość z powodu
      obniżonego nastroju
      • xemxija Re: Są tu jacyś kompetentni lekarze? 17.04.05, 00:51
        Kochana, tu sa wylacznie lekarze i jeden kompetentniejszy od drugiego:)
        Ja, na ten przyklad, zapodam Ci przypowiesc podnoszaca na duchu.
        Otoz, moja droga, ja w wieku 17 lat (czyli jakby w kwiecie, a przynajmniej w
        wielkiej potrzebie bywania i towarzyskiego zycia), zaraz na rozpoczecie wakacji
        zapadlam bylam na ospe wietrzna, ktora trzymala mnie w swych szponach 3
        tygodnie. A musisz wiedziec, ze w owych czasach chory musial wygladac jak
        fioletowy upior, zeby wyzdrowiec. I jeszcze nie mogl sie drapac, zeby mu dzioby
        na cale zycie na cerze nie pozostaly.
        Wiec, Twoj szlachetny polpasiec nie jest jeszcze taki najgorszy. Mogl sobie
        bowiem wybrac letnia pore, a siedziec wtedy w zamknieciu nie jest rzecza
        przyjemna.
        Zycze Ci szybkiego zwalczenia zarazy:))

        Xem.
    • jim01 Re: Są tu jacyś kompetentni lekarze? 17.04.05, 09:57
      Półpasiec jest chorobą zakaźną dorosłych, rzadziej dzieci, wywołaną przez wirus
      tożsamy z wirusem ospy wietrznej. Wirus ospy/pólpaśca zdolny jest do wnikania i
      utrzymywania się w zwojach korzeni grzbietowych wiele lat. Przechorowania ospy
      można nie pamiętać jeśli przybrała ona formę poronną tzn skąpoobjawową. W
      korzystnych dla wirusa warunkach - spadek odporności wywolany np inną chorobą,
      stresem itp dochodzi do reaktywacji zakażenia, najczęściej w formie izolowanej
      wzdłuż przebiegu jednego z korzeni nerwów rdzeniowych. Okres wylęgania - od
      reaktywacji do wystąpienia objawów nie jest do końca określony. Zmiany z reguły
      lokalizują się na klatce piersiowej, rzadziej w obrębie gałki ocznej czy
      przewodów słuchowych zewnętrznych. Bardzo rzadko przyjmuje postać uogólnioną.
      Dla zdrowego dorosłego człowieka półpasiec nie jest groźny. Przyjmuje się, że z
      chwilą gdy będą już same strupki, a nie będą pojawiały się nowe pęcherzyki,
      zakaźność mija.
      Leczenie polega przede wszystkim na zwalczaniu bólu. W pewnym odsetku
      przypadków dolegliwości mogą utrzymywać się wiele miesięcy mimo ustąpienia
      zmian skórnych.
      Półpasiec pozostaje w kręgu zainteresowania lekarzy zakaźników.
      • folex Re: Są tu jacyś kompetentni lekarze? 20.04.05, 15:10
        Ja miałam półpaśca i to mieszkałam w akademiku. Lekarka też mnie objechała, bo
        jak do niej poszłam to już był on w stopniu zaawansowanym. Dała mi coś dziwnego
        ((chyba fioletowego- nie pamietam, bo miałam gorączkę) do smarowania. I brałam
        jakies białe tabletki - matanizadol, czy cuś takiego. W każdym razie nikogo nie
        zaraziłam, a po tygodniu od wizyty u lekarza mogłam spoko iść na imprezę.
        Ale muszę Cię zmartwić- do tej pory mam nerwobóle tam, gdzie były te krosty, a
        jakiś mi pseudolekarz powiedział, że półpasiec może się po jakimś czasie
        ponowić....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka