Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazkow?

18.04.05, 08:15
Dlaczego więc drodzy Panowie po 30 stronicie od stałych związków? Czego sie
boicie? Niech mi to ktos wyjasni bo ja juz naprawde stracilam nadzieje na
to,że w Warszawie mozna spotkac faceta, który nie mysli tylko i wyłącznie (za
przeproszeniem) penisem.
    • wow100 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 08:26
      a Wy tylko ślub i ślub i peluchy i nuda!
      • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 08:34
        Ja tego nie powiedzialam. Nie powiedzialam o slubie ani o pieluchach.
        Powiedzialam o zwiazkach, w ktorych nie chodzi tylko i wylacznie o pojscie do
        lozka.
        • wow100 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 08:43
          może wcale to nie jest tylko łóżko?!
          ale faceci wolą być z wyboru a nie z musu (ślub)
          • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 08:47
            wow100 napisała:

            Faceci wybieraja łóżko i nic poza tym ich nie interesuje. Zadnych wspolnych
            wypadow do kina, na spacer,na wakacje itp. A moze tylk ja mam pecha i
            przyciagam takich gnojków.?

            > może wcale to nie jest tylko łóżko?!
            > ale faceci wolą być z wyboru a nie z musu (ślub)
            • wow100 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 08:49
              a jestes latwa?
              to znaczy jak szybko idziesz z tym gnojkiem do lozka?
              moze za krotko musi cie zdobywac?
              • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 08:58
                Gdyby to bylo takie proste. Daje sie zdobywac dlugo dlugo a potem on dostaje
                nagrode i jest mi wdzieczny.. zabiera mnie na wakacje, do kina i na spacer..
                niestety zycie jest bardziej brutalne. Ide na kawę, na kolajce a zaraz po oni
                sie przystawiaja do mnie, proponujac ..wiadomo co.
                • wow100 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 09:06
                  jesli po 1 kawie ulegasz to nie licz na cos wiecej... sorry ale wtedy facet
                  mysli ze jests latwa...
                  • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:30
                    Ale kto mowi ze ja ulegam??
                • koni70 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 09:30
                  Droga Judytko my wiemy poprostu czego chcemy...i tego oczekujemy równiez od
                  kobiet w określonym wieku. Dość mamy panienek które najchętniej to pobawiły by
                  się nami...(kotek myszka). a co do drugiej części może takie sygnały wysyłasz
                  do facetów.
                • jack_the_ripper1 ???? 18.04.05, 10:39
                  judyta32 napisała:

                  > Gdyby to bylo takie proste. Daje sie zdobywac dlugo dlugo a potem on dostaje
                  > nagrode i jest mi wdzieczny.. zabiera mnie na wakacje, do kina i na spacer..
                  > niestety zycie jest bardziej brutalne. Ide na kawę, na kolajce a zaraz po oni
                  > sie przystawiaja do mnie, proponujac ..wiadomo co.
                  No i wejdź w to!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • parmesan Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 19.04.05, 12:54
            Jest zupelnie inna sytuacja gdy sie chce (wolny zwiazek, oparty na wlasnej,
            dobrej woli) a gdy sie musi (po slubie masz obowiazek) inny komfort psychiczny
      • emeg Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:22
        po prostu wow:)
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 09:56
      pracuję z takim - równo 30, starokawalerskie nawyki, kobiety tylko na
      weekendowy seks. Dużo gada o wolności i samodzielności, a przynajmniej dwa razy
      dziennie rozmawia przez telefon z matką, która opieprza go za to, że idzie z
      nami upodlić się w lokalu...

      Jak go tak obserwuję to widzę dorosłe dziecko [ oj, jak często on podkreśla, że
      jest starszy, doświadczony etc...] - niby zaradne i potrafiące się ogarnąć w
      życiu, a z drugiej mańki niezdolne do kompromisów [ bo JA chcę ], pogodzenia
      się z codziennością, przyzwyczajone do zdeptanych kapci i piwka przed telewizorem...
      • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:31
        To co napisales w pelnie oddaje moj punkt widzenia. Super! dzieki
    • wow100 Jutka 18.04.05, 10:16
      poczytaj sobie watek "jestem scierwem" to zobaczysz jak sie koncza stale
      zwiazki...
    • nattaniel Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 10:35
      Sadze, ze niepotrzebne jest tutaj generalizowanie. To nieprawda, ze wszyscy
      faceci po 30 boja sie stalych, a nawet zalegalizowanych zwiazkow. Uwazam, ze
      czynnikiem wplywajacym u niektorych na podobne zachowania jest sama postawa
      kobiet.
      • koni70 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 10:50
        Jak czytam takie wątki to widze od razu "blondynkę" z poza Warszawy
        idącą na dyskotekę z nadzieją że spotka tego jedynego...a czego
        oczekuje...
        • wow100 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 10:58
          sam jestes blondyn...
          • koni70 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 11:33
            oj oj sorka Jeśli pisze to osoba która się szczyci ze rozbiła jakies małżeństwo
            no to przepraszam zasługuje na kopa w d...ę

            wow100 napisała:

            > sam jestes blondyn...
        • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:34
          Nie jestem blondynka , jestem z Warszawy, jestem samowystarczalna pod wzgledem
          finansowym, jestem tuz przed rozwodem i cierpie w czasie weekendow bo nie mam z
          kim isc do kina, na spacer, nie mam sie do kogo przytulic i o kogo sie
          troszczyc a wakacje spedzam sama.. oto czego oczekuje
      • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:32
        Czyli np. jaka postawa? Konkretnie prosze!
        • nattaniel Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:06
          Postawa zapraszajaca, a wrecz prowokujaca do zawierania znajomosci tylko i
          wylacznie w celu odbycia szybkiego seksu. Najlepiej raz i z obietnica nie
          spotkania sie wiecej. No chyba, ze znowy na niezobowiazujacy seks.
    • kati1973 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 11:01
      dla mnie odpowiedz jest prosta W wieku 3 paru lat albo ma sie juz rodzine i
      przyszedl kryzys (faceci 30letni) to szuka panienki na raz, albo jest
      rozwiedzieny i ma dosc rodziny i zoobowiazan wiec tez szuka na raz, albo jest
      niedojrzaly emocjonalnie i zawsze zostanie kawalerem tak jak ktos napisal smoze
      np synek mamusi albo przezyl zawod milosny i boi sie ale swoje potrzeby ma :) W
      kazdym razie wiekszosc jet zajeta :)
      • emeg Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 11:27
        diagnoza jest prostsza niż sie wydaje- poprańcy emocjonalni
        • emeg Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 11:27
          upss...popaprańcy chiałam rzec
          • vovin11 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 11:30
            Ech, i jak zwykle wychodzi na to, że cała wina leży po stronie facetów.....
            • koni70 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 11:40
              To się nazywa wspólnota jajników...Ale Panie ciekaw jestem jakbyscie reagowali
              na te osobe gdyby chciała się np spotkać z waszą połówką na piwie...wiedząc ze
              rzobija małżeństwa(jej słowa inny wątek)? Ja nie lubie takich osób znałem
              kiedys taką teraz ten typ omijam duuuuużym łukiem.

              vovin11 napisał:

              > Ech, i jak zwykle wychodzi na to, że cała wina leży po stronie facetów.....
              • emeg Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 11:57
                rozmawiamy o wolnych związkach, a nie o formalnych...? skąd więc rozbijanie
                małżeństwa się tu wzięło?

                o właśnie czas najwyższy założyć klub dzielnych jajników....:)
                • koni70 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:23
                  zobacz ten wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                  f=45&w=20648466&a=21014631
                  Jeżeli ktos się żali że jest tak traktowany to wyjaśnia dlaczego...

                  emeg napisała:

                  > rozmawiamy o wolnych związkach, a nie o formalnych...? skąd więc rozbijanie
                  > małżeństwa się tu wzięło?
                  >
                  > o właśnie czas najwyższy założyć klub dzielnych jajników....:)
                  • emeg Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:54
                    tego forum juz nie ma
                    • vovin11 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:59
                      emeg napisała:
                      > tego forum juz nie ma

                      Jest !! Wklej w wyszukiwarkę cały adres, te cyferki za czerwonym również :DDD
                      • emeg Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 14:07
                        dzieki:)
                        • vovin11 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 14:08
                          emeg napisała:
                          > dzieki:)

                          polecam się na przyszłość :D
              • wow100 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:09
                kogo omijasz wielkim lukiem? jajniki?
                ja cie nazwalem blondynem bo z twoich tekstow wynika ze nim jestes, a kobiety
                sa wrazliwe i skompliwowane i ty blondynie ich nie zrozumiesz...
                lubie kobiety zdecydowane i jesli chce stalego zwiazku to co w tym zlego?
                facet ktory boi sie odpowiedzialnosci za siebie - boi sie stalego zwiazku, a
                prawdziwa sila meskosci lezy w odpowiedzialnym zachowaniu
                • emeg Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:21
                  jesteś mężyczną czy kobietą?
                  • koni70 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:30
                    facetem i obawiam się że znałem tę osobę...stad moja opinia.
                    emeg napisała:

                    > jesteś mężyczną czy kobietą?
                • koni70 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:29
                  Drogi wow-ie jest inny wątek tej osoby..stad moja o niej opinia wrzuć ten nick
                  na wyszukiwarke i zobaczysz. A blondynem nie jestem i jeśli uważasz że ta osoba
                  jest w jakiejs formie poszkodowana przez los to Twoja sprawa. Ale jeśli ktoś
                  sie chwali że rozbija małżeństwa a później ze jest taka nieszczęśliwa to sorka
                  musi to być "blondynka" przede wszystkim mentalna. I napewno z jakiejś
                  zapyziałej miejscowości.
                  • antyrumburak Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:36
                    I tylko koni żal
            • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:37
              no jasne a po czyjej!
        • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:36
          Brawo !!! Masz racje
      • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:36
        To co ja mam biedna zrobic :-((
        • koni70 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:48
          judyta32 napisała:

          > To co ja mam biedna zrobic :-((

          Sorka nie chciałem być zbyt brutalny. Możesz rozpocząć wszystko od początku i
          życzę Ci szczęścia...
          • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:52
            Pytanie tylk jak zaczac od poczatku ?!!
            • vovin11 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:57
              judyta32 napisała:
              > Pytanie tylk jak zaczac od poczatku ?!!

              Gdyby był na to jeden, sprawdzony, zawsze skuteczny przepis życie byłoby zbyt
              proste, a przez to zbyt nudne.....
            • emeg Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 12:58
              będzie dobrze , pamiętaj że wszystko co najlepsze jeszcze przed Tobą:)
              • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:24
                oby Twoje slowa byly prorocze
                • emeg Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:39
                  judyta32 napisała:

                  > oby Twoje slowa byly prorocze

                  Alleluja:)
                  • vovin11 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:42
                    emeg napisała:

                    > judyta32 napisała:
                    > > oby Twoje slowa byly prorocze
                    > Alleluja:)

                    no chyba raczej AMEN :D
                    • emeg Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:49
                      vovin11 napisał:

                      > emeg napisała:
                      >
                      > > judyta32 napisała:
                      > > > oby Twoje slowa byly prorocze
                      > > Alleluja:)
                      >
                      > no chyba raczej AMEN :D

                      racja...:))))))
            • koni70 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:04
              judyta32 napisała:

              > Pytanie tylk jak zaczac od poczatku ?!!
              Nie wiem czy powinienem co kolwiek Ci radzic raczej byłem napastliwy w swoich
              opiniach...
              Ale dobrze jest zacząć naprawdę od "0" nowi ludzie, znajomości, ideał to nowa
              praca. Wiem że to strasznie brzmi ale dla Ciebie to chyba ważne aby po jakims
              czasie odczuwać chociaż odrobinę komfortu psychicznego. I tylko sie nie śpiesz
              spotkasz kogos pokochasz i może bedziesz sie cieszyć braniem miłości. Czas
              jeszcze raz czas....i "jeszcze będzie przepięknie jeszcze będzie wspaniale"
              • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:27
                Widzisz, problem tylko w tym skad brac te nowe znajomosci. Poznawac nowych
                ludzi. Tu tkwi powazny problem. Przeciez nie wyjde na ulice z napisem na
                czole: "Chce kogos poznac".. Wiem, ze łatwo sie radzi. Sama tez udzielalam rad
                innym w podobnym stylu. A zycie zyciem i jak przyjdzie co do czego, czyli np.
                do weekendu to czlowiek nie ma co ze soba robic. Bo ile mozna samemu jezdzic na
                rowerze, biegac albo chodzic na kawe czy do kina..
                • vovin11 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:29
                  a przez necik próbowałaś kogoś poznać ?
                  • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:36
                    Oj probowalam!! To byly dopiero kwiatki:-)
                    • vovin11 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:40
                      judyta32 napisała:
                      > Oj probowalam!! To byly dopiero kwiatki:-)

                      Tak, ja też mam raczej nieciekawe doświadczenia w tym względzie, ale póki co
                      rezygnować z dalszych prób nie zamierzam, może kiedyś dopisze mi szczęście,
                      czego i Tobie życzę :))
                  • koni70 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:38
                    vovin11 napisał:

                    > a przez necik próbowałaś kogoś poznać ?
                    Może lepiej niech znajdzie kogoś "fizycznego" wiem że tak lepiej. Zresztą bedąc
                    kiedyś w podobnej sytułacji było mi ciężko przez jakis okrezs ale później nowa
                    kobieta, nowi znajomi poznani na wakacjach i jest super. Ale może facetom jest
                    łatwiej. Ale dobrze że Ci się chce.
                    • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:47
                      Probowalam owszem. Przez net poznalam najlepsze "kwiatki"
                      • krzysiek_dwadziesciapare Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:54
                        a ja przez net poznałem najważniejszą kobietę mojego życia - jak widzisz na to
                        nie ma reguły :)
                        • vovin11 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 13:56
                          krzysiek_dwadziesciapare napisał:
                          > a ja przez net poznałem najważniejszą kobietę mojego życia - jak widzisz na to
                          > nie ma reguły :)
                          Właśnie !
                          Kwiatki kwiatkami, ale z żadnego narzędzia, które może nam pomóc w znalezieniu
                          bratniej duszy rezygnować nie warto ;)
    • mariusz.szostak najłatwiej stracić nadzieję 18.04.05, 15:18
      szukajcie a znajdziecie nawet w Warszawie,
      • judyta32 Re: najłatwiej stracić nadzieję 18.04.05, 15:36
        Znasz jakis sposob?
        • mariusz.szostak Re: najłatwiej stracić nadzieję 18.04.05, 16:03
          nieznam i chyba nie ma recepty, jednak nie stawiajmy odrazu krzyżyka:)
          • judyta32 Re: najłatwiej stracić nadzieję 18.04.05, 16:05
            mariusz.szostak napisał:

            Mimo to poradz cos.. tak patrzac od meskiej strony

            > nieznam i chyba nie ma recepty, jednak nie stawiajmy odrazu krzyżyka:)
    • 2xl Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 16:27
      Ja 30 jeszcze nie mam, ale już mam powyższe symptomy. Dlaczego tak jest? Bo jak
      miałem te 22 - 25 lat, to miałem kłopoty z dziewczynami. A teraz jest mi łatwo,
      bo jesteście coraz bardziej zdesperowane. Juz nie liczy się to że mam mały
      brzuszek. Teraz liczy się to że jakoś sobie radzę w życiu i jestem dobrze
      postrzegany przez ludzi. Teraz realizuje swoje potrzeby wykorzystując swoje
      zalety. Kobiety czują się w moim towarzystwie bezpieczne i ważne. Wszyscy są
      zadowoleni. Może gdybym spotkał dziewczynę, która byłaby naprawdę warta
      związku, to ten destrukcyjny proces zatrzymałby się. Niestety, teraz idę na
      łatwiznę. Życie jest brutalne - kiedyś chciałem ja, teraz zaczynacie chcieć
      WY.
      • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 16:49
        Widac ze albo ktos kiedys bardzo Cie skrzywdzil (czyt. kobieta) albo jestes
        gosciem, ktory rzeczywiscie lubi łatwizne. A tacy nie sa warci grzechu! A poza
        tym przypominam ze wszyscy sie starzejemy (niestety) i ktoregos dnia obudzimy
        sie sami, bez kogos kto poda nam szklanke wody czy pomocna dlon. A czas leci
        szybko i starosc tak naprawde to juz za chwile. 30 lat przeciez minelo nam jak
        z bicza strzelil..
        • 2xl Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 17:01
          > Widac ze albo ktos kiedys bardzo Cie skrzywdzil (czyt. kobieta)

          Niestety masz rację. :( Zdradziła mnie. To mnie bardzo bolało... boli i pewnie
          będzie boleć do końca życia.

          Myślę, że troszkę mnie źle zrozumiałaś. Ja się nie wyśmiewam z tego, że w
          pewnym wieku kobiety bardzo pragną stałego związku. Raczej przeraża mnie to, co
          dzieje się ze mną. Poprostu już mi nie zależy na tej drugiej osobie, bo nie
          widzę w tym większego sensu.
      • emeg Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 17:14
        taaaa....najważniejsze to mieć o sobie wysokie mniemanie...
        • 2xl Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 17:30
          emeg napisała:

          > taaaa....najważniejsze to mieć o sobie wysokie mniemanie...

          Nadinterpretujesz moje słowa.
          Nie lubię cytować sam siebie, ale dla Ciebie zrobię wyjątek ;)

          "Już nie liczy się to że mam mały brzuszek." - czytaj: jestem gruby, może nie
          monstrualny, ale gruby.

          "Teraz liczy się to że jakoś sobie radzę w życiu i jestem dobrze
          postrzegany przez ludzi." - radzę sobie w ten sposób, że mam kiepsko płatną
          lecz rozwojową pracę. W tej pracy mam kontakt z ludzmi dla króruych muszę być
          miły - oni postrzegają mnie w pozytywnym świetle i przy okazji mnie lubią.
          Jestem taki fajny chłopak. ;)
          • emeg Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 21:49
            2xl napisał:

            > emeg napisała:
            >
            > > taaaa....najważniejsze to mieć o sobie wysokie mniemanie...
            >
            > Nadinterpretujesz moje słowa.
            > Nie lubię cytować sam siebie, ale dla Ciebie zrobię wyjątek ;)
            >
            > "Już nie liczy się to że mam mały brzuszek." - czytaj: jestem gruby, może nie
            > monstrualny, ale gruby.
            >
            > "Teraz liczy się to że jakoś sobie radzę w życiu i jestem dobrze
            > postrzegany przez ludzi." - radzę sobie w ten sposób, że mam kiepsko płatną
            > lecz rozwojową pracę. W tej pracy mam kontakt z ludzmi dla króruych muszę być
            > miły - oni postrzegają mnie w pozytywnym świetle i przy okazji mnie lubią.
            > Jestem taki fajny chłopak. ;)

            ok, rozumiem:)
    • majeczka84 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 16:29
      bo musieli by Ci powiedzieć o swojej żonie, byłej i obecnej a także musiałabyś poznac wszystkie jego dzieci, te słubne jak i te nieślubne- nie daj boże by sie okazało ze ma jeszcze takie o ktorych sam nie wie- ONI CHCĄ NAM TEGO ZAOSZCZEDZIC :)))))))))))))
      • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 16:43
        No tak masz racje:-) Faceci po 30 to juz wlasciwie faceci po przejsciach. A ilu
        jest takich, ktorzy zapominaja przy poznaniu wspomniec o swojej zonie i
        dzieciach. Niby to przez roztargnienie ma sie rozumiec.

        majeczka84 napisała:

        > bo musieli by Ci powiedzieć o swojej żonie, byłej i obecnej a także
        musiałabyś
        > poznac wszystkie jego dzieci, te słubne jak i te nieślubne- nie daj boże by
        sie
        > okazało ze ma jeszcze takie o ktorych sam nie wie- ONI CHCĄ NAM TEGO
        ZAOSZCZED
        > ZIC :)))))))))))))
        • emka_cafe Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 18.04.05, 17:12
          Ja Cie doskonale rozumiem... Rzeczywiscie jest tak, ze ciezko komus zaufac. Im
          czlowiek starszy, tym trudniej, bo to co ja obserwuje czasem dookola sprawia,
          ze trace wiare w ludzi. Mezowie zdradzaja zony, zony mezow, a ci, ktorzy nie
          maja kogo zdradzac - szukaja tylko rozyrwki... Moze to dlatego, ze boja sie
          zostac kiedys zdradzanymi mezami i zonami. Ja nigdy nie bylam jakas presadnie
          nietolerancyjna, probowalam rozumiec itd. Ale to co widze dookola siebie
          (oczywiscie nie chce generalizowac, ale znam wiele przypadkow) napawa mnie
          swoistym przerazeniem i coraz wiekszym wstretem. Mysle sobie, ze cos jest zle,
          ze cos nie tak, ze czlowiek jest i slaby i glupi i ciagle popelnia te same
          bledy.
          • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 19.04.05, 08:42
            emka_cafe napisała:
            Czuje sie tak jakbym sama napisała te słowa. Szkoda, ze tak sie porobiło w
            naszym swiecie.


            > Ja Cie doskonale rozumiem... Rzeczywiscie jest tak, ze ciezko komus zaufac.
            Im
            > czlowiek starszy, tym trudniej, bo to co ja obserwuje czasem dookola sprawia,
            > ze trace wiare w ludzi. Mezowie zdradzaja zony, zony mezow, a ci, ktorzy nie
            > maja kogo zdradzac - szukaja tylko rozyrwki... Moze to dlatego, ze boja sie
            > zostac kiedys zdradzanymi mezami i zonami. Ja nigdy nie bylam jakas presadnie
            > nietolerancyjna, probowalam rozumiec itd. Ale to co widze dookola siebie
            > (oczywiscie nie chce generalizowac, ale znam wiele przypadkow) napawa mnie
            > swoistym przerazeniem i coraz wiekszym wstretem. Mysle sobie, ze cos jest
            zle,
            > ze cos nie tak, ze czlowiek jest i slaby i glupi i ciagle popelnia te same
            > bledy.
            • emka_cafe Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 19.04.05, 09:51
              Taaa.. porobilo sie. A moze zawsze tak bylo, tylko zawsze sie uwaza, ze NAS
              spotyka cos wyjatkowego, jest inaczej, gorzej, bardziej, glosniej itd.:) Co do
              zonatych facetow, to im chyba na mozg pada, bo nie doceniaja dranie co maja. W
              domku maja zonke, ktora juz sie nudzi, a w pracy takie laski, wystrojone na
              wiosne w swieze piorka... Mniam.. Co komu zaszkodzi jak sie taka laseczke
              zaprosi na kawke, przytuli, pocaluje i skonczy sie jak przypuszczamy...
              (chociaz sie nie chce!). Podkreslam, ze mowie ogolnie a glowie mam pewne
              szczegolne znane mi przypadki nie ogol mezczyzn..:) Zeby sie ogol nie
              zbulwersowal za bardzo. Zreszta pewnie niektore zony robia podobnie, tylko
              takich przypadkow znam sztuk 1 tylko. Hmmm... Jak zaufac? Judyto, poznajesz
              faceta i jak mu zaufac... Ja tego nie wiem.
              Sama zastanawialam sie kiedys jak poznac fajnego czlowieka i mu zaufac. Do tej
              pory nie znalazlam odpowiedzi. Ale jak wszyscy bedziemy sie bac, to nic z tego
              nie bedzie. W Tobie Judyto tkwi sila, wszystko co wartosciowe, bezcenne i
              niepowtarzalne. Musisz sobie zdawac z tego sprawe i pewnie zdajesz. Ale im
              czlowiek starszy, tym bardziej slepy i bardziej sie boi. Dlatego wszyscy
              zamykaja sie w swoich swiatach, bojac sie patrzec... cos zobaczyc, miec
              nadzieje, bo niespelniona boli itd... wiesz jak jest... Latwiej jest umowic sie
              przez net na szybki numerek i zapomniec, niz sie przywiazac i pozniej np.
              tesknic...:) Ech... Nienawidze wznioslych slow, ale jakos mi same wylazly.
              Trzym sie.
              • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 19.04.05, 10:26
                emka_cafe napisała:

                Dzięki za te slowa :-) ..Fakt boimy sie zaangażowania a potem ewentualnego bólu
                po stracie. Boimy sie brac odpowiedzialnosc bo przeciez bez zobowiązań jest
                lepiej i wygodniej. Robimy co chcemy nie patrzac na druga osobę. Zyjemy dla
                siebie samych i mijamy sie z drugim czlowiekiem. Smutne ale prawdziwe. Coraz
                bardziej prawdziwe. Moj brak zaufania i odwagi bierze sie pewnie stad, ze przez
                ostatnie kilka lat napatrzylam sie na tych wszystkich panów i panie (mężów i
                żony), którzy korzystają z okazji na szybki numerek bez odrobiny zakłopotania.
                Swiecie quo vadis?

                sie. A moze zawsze tak bylo, tylko zawsze sie uwaza, ze NAS
                > spotyka cos wyjatkowego, jest inaczej, gorzej, bardziej, glosniej itd.:) Co
                do
                > zonatych facetow, to im chyba na mozg pada, bo nie doceniaja dranie co maja.
                W
                > domku maja zonke, ktora juz sie nudzi, a w pracy takie laski, wystrojone na
                > wiosne w swieze piorka... Mniam.. Co komu zaszkodzi jak sie taka laseczke
                > zaprosi na kawke, przytuli, pocaluje i skonczy sie jak przypuszczamy...
                > (chociaz sie nie chce!). Podkreslam, ze mowie ogolnie a glowie mam pewne
                > szczegolne znane mi przypadki nie ogol mezczyzn..:) Zeby sie ogol nie
                > zbulwersowal za bardzo. Zreszta pewnie niektore zony robia podobnie, tylko
                > takich przypadkow znam sztuk 1 tylko. Hmmm... Jak zaufac? Judyto, poznajesz
                > faceta i jak mu zaufac... Ja tego nie wiem.
                > Sama zastanawialam sie kiedys jak poznac fajnego czlowieka i mu zaufac. Do
                tej
                > pory nie znalazlam odpowiedzi. Ale jak wszyscy bedziemy sie bac, to nic z
                tego
                > nie bedzie. W Tobie Judyto tkwi sila, wszystko co wartosciowe, bezcenne i
                > niepowtarzalne. Musisz sobie zdawac z tego sprawe i pewnie zdajesz. Ale im
                > czlowiek starszy, tym bardziej slepy i bardziej sie boi. Dlatego wszyscy
                > zamykaja sie w swoich swiatach, bojac sie patrzec... cos zobaczyc, miec
                > nadzieje, bo niespelniona boli itd... wiesz jak jest... Latwiej jest umowic
                sie
                >
                > przez net na szybki numerek i zapomniec, niz sie przywiazac i pozniej np.
                > tesknic...:) Ech... Nienawidze wznioslych slow, ale jakos mi same wylazly.
                > Trzym sie.
                • niewybrany Judyta, powazne pytanie: 19.04.05, 12:29
                  sprawiasz wrazenie rozsadnej, racjonalnej kobiety, co wiecej domyslam sie,
                  wymagajacej pewnych spraw od mezczyzn (nie wiem, jakich, ale wspominalas o
                  Twoim rozwodzie...).

                  Po trzydziestce zostaja samotni zazwyczaj faceci nie potrafiacy sobie znalezc
                  kobiety, lub Ci, ktorzy stalych zwiazkow po prostu nie chca.
                  "Normalnych" (w kobiecym znaczeniu tego slowa) jest juz raczej niewielu.

                  Oczywistym jest , ze PRAWIE kazdy mezczyzna mysli najpierwo lozku, a dopiero
                  potem o calej reszcie...

                  Moje pytanie brzmi: spotykasz sie, z mezczyzna, podoba Ci sie, idziesz z nim
                  do lozka,a le okazuje sie, ze facet na spacery i kino nie ma specjalnej
                  ochoty...

                  Czy probowalas rozmawiac z nim sczerze i racjonalnie, na zasadzie: Kochany, ja
                  Ci zapewnie "opieke seksualna",a ty zapewnij mi opieke towarzyska (to kino i te
                  urlopy) - tak, aby nasze interesy byly w rownowadze, by nikt nie czul sie
                  wykorzystywany?

                  • judyta32 Re: Judyta, powazne pytanie: 21.04.05, 09:58
                    niewybrany napisała:
                    To bardzo niebezpieczna gra. Ty mi urlop, kino i spacery ja Tobie seks. To
                    brzmi jak barter.
                    Wszystko jest Ok do momentu, w ktorym do tej transakcji nie wkradna sie
                    uczucia. A wtedy może boleć. Nie zdecydowałabym sie na takie rozwiazanie.



                    > sprawiasz wrazenie rozsadnej, racjonalnej kobiety, co wiecej domyslam sie,
                    > wymagajacej pewnych spraw od mezczyzn (nie wiem, jakich, ale wspominalas o
                    > Twoim rozwodzie...).
                    >
                    > Po trzydziestce zostaja samotni zazwyczaj faceci nie potrafiacy sobie znalezc
                    > kobiety, lub Ci, ktorzy stalych zwiazkow po prostu nie chca.
                    > "Normalnych" (w kobiecym znaczeniu tego slowa) jest juz raczej niewielu.
                    >
                    > Oczywistym jest , ze PRAWIE kazdy mezczyzna mysli najpierwo lozku, a dopiero
                    > potem o calej reszcie...
                    >
                    > Moje pytanie brzmi: spotykasz sie, z mezczyzna, podoba Ci sie, idziesz z nim
                    > do lozka,a le okazuje sie, ze facet na spacery i kino nie ma specjalnej
                    > ochoty...
                    >
                    > Czy probowalas rozmawiac z nim sczerze i racjonalnie, na zasadzie: Kochany,
                    ja
                    > Ci zapewnie "opieke seksualna",a ty zapewnij mi opieke towarzyska (to kino i
                    te
                    >
                    > urlopy) - tak, aby nasze interesy byly w rownowadze, by nikt nie czul sie
                    > wykorzystywany?
                    >
                    • hansii Re: Judyta, powazne pytanie: 25.04.05, 16:03
                      uczucia wkrasc sie moga zawsze...
                      niezaleznie od rodzaju transakcji...

                      ale chyba lepszy barter, przepraszam, chyba lepszy rydz, niz nic?
                      • judyta32 Re: Judyta, powazne pytanie: 25.04.05, 16:22
                        hansii napisał:

                        W takim wypadku wybieram zdecydowanie nic, barter mnie juz nie interesuje.

                        > uczucia wkrasc sie moga zawsze...
                        > niezaleznie od rodzaju transakcji...
                        >
                        > ale chyba lepszy barter, przepraszam, chyba lepszy rydz, niz nic?
                        • hansii Re: Judyta, powazne pytanie: 25.04.05, 23:36
                          idea zrozumiala.
                          wszakze - wybierajac: wszystko, lub nic...
                          ma sie najczesciej nic...???

                          Hollywood Stars tu raczej, przeciez nie pisuja...?
                          • judyta32 Re: Judyta, powazne pytanie: 26.04.05, 07:49
                            hansii napisał:
                            Oczywiscie zaleze kto co lubi i w jakiej sytuacji czuje sie komfortowo. Kazdy
                            przerabial pewnie rozne typy zwiazkow i wiemy wszyscy ze takie cyniczne
                            podejscie jak układ "barterowy" bez zobowiazan jest dobry ale.. Ale wlasnie to
                            ALE i dlatego jeszcze raz zdecydowanie mowie NIE barterom i wybieram nic
                            zamiast wszystko jesli tak wlasnie ma to wygladac.

                            > idea zrozumiala.
                            > wszakze - wybierajac: wszystko, lub nic...
                            > ma sie najczesciej nic...???
                            >
                            > Hollywood Stars tu raczej, przeciez nie pisuja...?
    • chmiele2 troche to smutne... 19.04.05, 12:10
      ... ze na taki temat napisano tylko kilka ciekawych wpisow-reszta to jakies
      bzdury, ktorych niewarto czytac. sorki za szczerosc. koni70 i emka-cafe maja
      racje-rozne sa typy facetow i powody ich dzialania.
      wiekszosc facetow (ja tez mam juz prawie 30.) w tym wieku jest po roznych
      przejsciach (nieudane zwiazki, malzenstwa albo ich brak) i sama nie wie czego
      szuka. zyje z dnia na dzien, niby szukajac kolejnej "wielkiej milosci". ale tak
      na prawde to szukaja straconego sensu zycia, planu, wedlug ktorego powinni zyc.
      to stad biora sie rozne, czasem dziwne, zachowania (nikogo nie
      usprawiedliwiam). wiekszosc z nich nie zadaje sobie trudu myslenia "w dalekiej
      perspektywie" i zyje chwila obecna. carpe diem to naczelna zasada. gonia za
      kolejnymi smaczkami zycia, przezyciami a raczej krotkotrwalymi emocjami. i to
      im wystarcza. gorzej jest gdy sex, dragi i alkohol juz nie pomagaja...
      na szczescie nie wszyscy tak zyja. jest tez grupa "normalnych" (cokolwiek by to
      nie znaczylo) facetow, ktorzy mysla powaznie o zyciu i przyszlosci (nie tylko
      swojej). to taki optymistyczny akcent ;)
      z drugiej strony rozumiem kobiety, ktore chca czegos wiecej niz tylko sexu i
      emocji (bo zegar biologiczny tyka)-wy potrzebujecie uczuc. ale niektorzy z nas
      w tym wieku i warunkach nie sa zwyczajnie do tego zdolni. i nie miejcie nam
      tego za zle. tak to juz jest ze nie kazdego kreci posiadanie rodzinki, domu,
      psa i samochodu...
      ale szanse na stworzenie wlasnego, wymarzonego gniazdka zawsze sa :)
      zycze powodzenia w poszukiwaniu tych "normalnych" ;)
      pzdr K
      • emka_cafe Re: troche to smutne... 19.04.05, 12:34
        Masz racje, ze rozne sa powody.
        Niektorzy po prostu sprawdzili juz i to dosc bolesnie dla wielu osob, ze sie do
        roli meza zwyczajnie nie nadaja. I ok, tacy nawet lepiej zeby juz nie
        podejmowali kolejnych prob. Lepiej zeby zyli na swoj sposob nikogo nie
        wkrecajac i nie raniac. Dobrze by jednak bylo, zeby byli przy okazji szczerzy i
        z mostu mowili, jak jest. Kobietom, ktore szukaja przywiazania, milosci,
        ciepla, rodziny i przyslowiowego psa, niech tacy mowia: przepraszam, ja Ci po
        prostu nie umiem/nie potrafie tego dac... Mi nawet takich ludzi troszeczke
        szkoda, bo im sie byc moze to po prostu nie udaje, to bycie razem:) Nie jest
        latwo zwiazac sie z kims, jesli porzednie malzenstwo to byla pomylka... Jeszcze
        trudniej byc pewnym, ze tym razem to jest to na wieki. Przedtem tez nam sie tak
        wydawalo i co? I nic, znudzilo sie, zepsulo, znienawidzili, w najlepszym
        przypadku - zobojetnialo... Dlaczego teraz mamy byc pewni, ze ta krolewna,
        ktora teraz wydaje nam sie istota nadprzyrodzona i ktora tak pieknie wszystko
        robi - nie mowie tylko o seksie:) - za trzy lata nie zblednie dla nas, nie
        zniknie, nie zacznie denerwowac? Tak wiem... to zalezy od nas, od sily tej
        milosci i od jej pielegnacji (chyba nawet bardziej), ale wydaje mi sie, ze ta
        niepewnosc, zwlaszcza po niefortunnych przezyciach, moze odstraszac od
        kolejnego zwiazku w naszym wieku...
        Moja kolezanka powiedziala mi ostatnio w samochodzie (tez ok. 30, samotna, po
        tzw. przejsciach) - Wiesz co... mi to sie nawet juz nie chce nikogo poznawac.
        Wiesz ile to roboty??!! Zeby sie pozniej dowiedziec, ze to znowu nie to?! Wiesz
        ile to rozczarowan! Juz, juz zrobil fajne wrazenie, juz juz zaczynam go lubic,
        a on nagle zaczyna sie zachowywac nie tak, zupelnie glupio... Tak, miala racje,
        niektorym to sie juz nawet nie chce, bo szanse na rozczarowanie sa niestety
        wieksze niz na milosc po grob... Bo ile jest na swiecie ludzi, z ktorymi mozesz
        spedzic reszte zycia??? Dodatkowo, majac lat 30, masz juz tak okreslony
        swiatopoglad, styl zycia, cechy charakteru, wiesz co cenisz w ludziach, a czego
        nie, ze coraz trudniej sprostac naszym oczekiwaniom, prawda? Jestesmu coraz
        mniej elastyczni... Och, jakie to bylo proste, jak mialam lat 16 i moglam
        wyslac do chopaka, ktory mi sie podobal moja przyjaciolke, z tajnym
        przeslaniem: Podobasz sie mojej kolezance!!! Jakie to bylo proste!
        • niewybrany ale moze byc weselsze. 19.04.05, 12:41
          oczwiscie, ze gdy w kazdym widzisz tylko tego jednego jedynego, kandydata na
          milosc po grob - to wtedy latwo o zawod i psychiczna katastrofe.

          Jedynym wyjsciem jest wiecej luzu i otwartosci. Poznajesz kogos, kto nie jest
          idealem, ale JEST obok Ciebie...
          Masz z kim pojsc do lozka, z kim pojsc na spacer...
          I dopiero z pozycji osoby niesamotnej szukasz dalej tego idealu...
          Naprawde - wtedy latwiej.
          • emka_cafe Re: ale moze byc weselsze. 19.04.05, 12:56
            :))) Przeciez nie mowie o desperatach...
            Jasne, ze mozna tak jak piszesz, ale niektorych to meczy bardziej, niz pomaga.
            Maja sobie kogos takiego obok siebie, a oczekuja stale wiecej i wiecej...
            Naprawde! Albo juz dawno przestalo im sie chciec tak bawic i chca zalozyc
            rodzine, a nie lazic z kims do kina i sypiac. To jes tak proste, ze chyba nawet
            nie warto o tym wspominac:) Myslalam, ze ten post o czym innym...:):):)
            • parmesan Re: ale moze byc weselsze. 19.04.05, 13:19
              W wolny zwiazku, o ile partnerzy traktuja sie bez oczekiwania, "ty musisz"
              powinno byc wiecej spontanicznosci, i nie chodzi o spanie z kims jesli juz a o
              przebywanie z bliska ci osoba, jej obecnosc, jej dotyk, jej glos powinien byc
              czyms co laczy, a nie papierek z pieczatka, ty jestes z nia/z nim bo chcesz byc,
              bo jestes z potrzeby serca, a nie z poczucia obowiazku
              • zizi80 Re: ale moze byc weselsze. 19.04.05, 13:49
                do Parmezan
                Kurcze , ale tu chodzi o zasady. Jeśli ktoś uważa, że niemoralnym jest życie bez
                tej drobnej formalności, to jednak to gryzie i hamuje pewne reakcje.
            • krzysiek_dwadziesciapare Re: ale moze byc weselsze. 19.04.05, 13:31
              "majac lat 30, masz juz tak okreslony
              swiatopoglad, styl zycia, cechy charakteru, wiesz co cenisz w ludziach, a czego
              nie, ze coraz trudniej sprostac naszym oczekiwaniom, prawda?"

              oj, świetnie ujęte.
              Spędziłem 2 lata z kobietą 6 lat starszą ode mnie. Jedną z najtrudniejszych do
              przebrnięcia rzeczy był ten jej "ugruntowany" światopogląd, styl życia. Mi było
              łatwiej - bo, z racji wieku, jeszcze "elastyczny" umysłowo i światopoglądowo
              jestem, ale ona, miała z tym spore walki - określone oczekiwania, które trzeba
              było przykroić do mozliwości partnera [ parę rozmów na tym tle mieliśmy... ],
              swoje "JA", którego trzeba było nauczyć kompromisu pt "MY"...

              Wiele z tego nam sie udało - ale to już trochę offtopic
            • niewybrany oczywiscie, ze proste. 19.04.05, 14:22
              te oczekiwania na to, o czym piszesz.
              ale jak nie masz nikogo takiego, to chyba lepiej miec "przyjaciela"
              do lozka i do kina, niz zyc samotnie?

              przeciez czlowiek jest istota spoleczna! i musi miec po pracy z kim porozmawiac?
              przeciez kolezanki nie wystarcza.
              a zaden facet nie bedzie z toba chodzil (dluzej) do kina, czy nie zabierze Cie
              na urlop - gdy nie bedziesz z nim sypiac?
    • zizi80 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 19.04.05, 13:42
      Mam faceta po 30-tce i niestety nie wróżę sobie stałego związku z nim, stałego,
      czyli po prostu małżeństwa. Jeśli kilka lat temu był do tego zdolny, to teraz
      nie kiwnie na to palcem. Chciałabym jednak utworzyć komórkę rodzinną, a tak
      bardzo go kocham, że myślę tylko o nim w tej kwestii. I co teraz??????
      • krzysiek_dwadziesciapare Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 19.04.05, 13:52
        do udanego związku [ tym bardziej małżeńskiego - a w konsekwencji - rodziny ]
        musi sie obojgu "chcieć".
        Wnioski wyciągnij sama...
        • zizi80 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 19.04.05, 13:55
          Ale jest też coś takiego jak kompromis. W tym związku taka zasada sprawdzała się
          wielokrotnie.
        • zizi80 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 19.04.05, 13:57
          parmezan, ale tu chodzi o zasady. Jeśli ktoś uważa, że niemoralnym jest życie bez
          tej drobnej formalności, to jednak to gryzie i hamuje pewne reakcje.
          • krzysiek_dwadziesciapare Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 19.04.05, 14:05
            " Jeśli kilka lat temu był do tego zdolny, to teraz nie kiwnie na to palcem"
            stąd wywnioskowałem, że kompromis był, ale się skończył - stąd też i moja konkluzja
            • zizi80 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 19.04.05, 14:16
              Krzysiek!
              Masz dokładnie takie samo myślenie i sposób formułowania tych myśli jak mój
              chłopak. Czy Ty na pewno jesteś Krzyśkiem?:))
              • krzysiek_dwadziesciapare Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 19.04.05, 14:44
                chyba każdy by do tego doszedł niezależnie od imienia [ ;) ] - skoro kiedyś się
                "chciało" [ a to z "chciejstwa" własnie bierze sie kompromis i cała reszta ] a
                teraz się nie chce - to nie ma co "batożyć zdechłego konia" - lepiej skończyć
                farsę, zanim przerodzi się międzyludzką gangrenę
                Rzecz jasna - najpierw trzeba to przegadać, próbować ratować [ a weź tu ratuj,
                jak "się nie chce" ] a dopiero potem przeprowadzać "amputację" - ale to przeca
                banały...
            • zizi80 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 19.04.05, 14:20
              Prawdę mówiąc też do takich wniosków doszłam, chciałam tylko sprawdzić tę sprawę
              w opinii innych mężczyzn. Ale życia nie da się oszukać:)
              • zizi80 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 19.04.05, 14:55
                Jasne, ze człowiek nie jest z plasteliny i nie da się go "urobić" wg swojego
                upodobania. Ale z tym batożeniem konia to chyba przesada:) Czemu zawiniło biedne
                zwierzątko:))??
    • zdecydowany4 DO JUDYTY 32 19.04.05, 17:24
      Jak mawiał profesor Koźmiński "to co przed ślubem było przyjemnoscią po ślubie
      staje się obowiązkiem" Dlatego bez względu na to czy jesteś po rozwodzie czy
      dalej tkwisz w jakimś związku istotne w sumie jest tylko to na co masz ochotę.
      Jestem z Warszawy mam 40 lat 178/79 i pracę umożliwiającą jazdę na rowerze w
      ciągu dnia (oczywiscie nie jestem kurierem:)dlatego jeżeli masz ochotę pogadać
      i spędzić miło czas prośba o odezwanie się na priva zdecydowany4@gazeta.pl
      Specjalnie nie piszę nic o ewentualnym spędzaniu czasu w łóżku bo te forum jest
      wyjątkowo cenzurowane przez zakompleksione brzydkie baby , które w sytuacji
      kiedy komuś innemu mogło być dobrze dostają piany z zawisci i kasują wątki.
      (Zobacz jeden z wątków "Do dupy z takim forum)
    • pisz_na_berdyczow Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 19.04.05, 18:28
      Droga Judyto.... piszesz ze wiekszosc facetow rzuca Cie zaraz po pierwszym
      numerku. A moze wlasnie wtedy odkrywaja cos co ich odrzuca od Ciebie.
      Masz w domu lustro? Sprawdz co moze byc przyczyna......
      • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 21.04.05, 10:09
        pisz_na_berdyczow napisał:
        Ja nie napisałam nic takiego,że większość facetow rzuca mnie po pierwszym
        numerku.!!!! Przeczytaj dokłdanie co napisałam a wtedy mozemy porozmawiac.


        > Droga Judyto.... piszesz ze wiekszosc facetow rzuca Cie zaraz po pierwszym
        > numerku. A moze wlasnie wtedy odkrywaja cos co ich odrzuca od Ciebie.
        > Masz w domu lustro? Sprawdz co moze byc przyczyna......
    • hong2 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 19.04.05, 20:17
      a dlatego ze nie maja ochoty przez cale zycie utrzymywac jakiejs stuknietej ksiezniczki, albo
      paszczura o wygorwanym mniemaniu o sobie. takie panienki nadaja sie najwyzej do pukniecia na jeden
      raz i niech spie...ja. gdybym znalazl fajna, mila, ladna laske, to juz bym sie dawno temu ozenil, to nie
      brak checi tylko brak dobrego towaru na rynku moja droga
      • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 21.04.05, 10:11
        hong2 napisał:

        I Vice Versa !!!! Fajnego towaru plci meskiej jest jak na lekarstwo a raczej
        nie ma go wcale

        > a dlatego ze nie maja ochoty przez cale zycie utrzymywac jakiejs stuknietej
        ksi
        > ezniczki, albo
        > paszczura o wygorwanym mniemaniu o sobie. takie panienki nadaja sie najwyzej
        do
        > pukniecia na jeden
        > raz i niech spie...ja. gdybym znalazl fajna, mila, ladna laske, to juz bym
        sie
        > dawno temu ozenil, to nie
        > brak checi tylko brak dobrego towaru na rynku moja droga
        • pisz_na_berdyczow Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 21.04.05, 10:53
          JUDYTO skup sie

          jest alternatywa: po jednej stronie zdrowa 18-latka (pelne, jedrne piersi,
          swietne posladki) a po drugiej stronie TY. co powinienem wybrac?
          • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 21.04.05, 13:13
            pisz_na_berdyczow napisał:

            > JUDYTO skup sie
            Jesli jests facetem z jajami to wybierzesz dojrzala, jedrna 30 ktora wie czego
            chce w lozku i umie dac facetowi to czego nie jest w stanie dac 18

            > jest alternatywa: po jednej stronie zdrowa 18-latka (pelne, jedrne piersi,
            > swietne posladki) a po drugiej stronie TY. co powinienem wybrac?
            • emka_cafe Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 21.04.05, 14:18
              Brawo!!! Chyba nigdy nie widzial jedrnej 30 i obwislej 18... hehe
              • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 22.04.05, 08:00
                emka_cafe napisała:

                Właśnie! Amen. Niech żyją jędrne 30! Wbrew opini kolegi jest nas całkiem sporo!


                > Brawo!!! Chyba nigdy nie widzial jedrnej 30 i obwislej 18... hehe
            • pisz_na_berdyczow Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 21.04.05, 15:22
              przekonalas mnie..... teraz zweryfikujmy to
              • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 22.04.05, 07:59
                pisz_na_berdyczow napisał:

                Ogłoś to na Forum! Może znajdzie sie jakas chetna 30. Na mnie nie licz. A jak
                chcesz sie przekonac jak jedrne sa 30 to zapraszam na moj trening.. Karate


                > przekonalas mnie..... teraz zweryfikujmy to
                • chmiele2 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 22.04.05, 09:43
                  oj kobiety, kobiet. wy sie chyba nigdy nie zmienicie. niby dojrzale "jedrne
                  30." (dzis juz wiem ze macie znacznie wiecej atutow niz wasze mlodsze kolezanki-
                  respect) a zachowujecie sie jak te 18. po co te "niedojrzale" wpisy. powoli
                  zaczynam tracic w was wiare.... pzdr K
                  • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 22.04.05, 13:22
                    chmiele2 napisał:

                    Niedojrzale wpisy to tylko reakcja na niedojrzale zaczepki pewnego pana...Nie
                    trac wiec wiary w 30 :-))

                    > oj kobiety, kobiet. wy sie chyba nigdy nie zmienicie. niby dojrzale "jedrne
                    > 30." (dzis juz wiem ze macie znacznie wiecej atutow niz wasze mlodsze
                    kolezanki
                    > -
                    > respect) a zachowujecie sie jak te 18. po co te "niedojrzale" wpisy. powoli
                    > zaczynam tracic w was wiare.... pzdr K
                    • chmiele2 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 22.04.05, 17:39
                      wiary, to ja slonko w was "jedrne 30." nie trace :) tylko nie wiem po co
                      odpowiadasz na takie glupie wpisy-lepiej nie dyskutowac z osobami, ktore maja w
                      glowie tylko shit i je zwyczajnie olac. jestes za bardzo impulsywna. pzdr K
                      • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 25.04.05, 08:04
                        chmiele2 napisał:

                        Fakt jestem zbyt impulsywna, ale szlag mnie trafia jak widze takie glupie
                        gadki :-))

                        > wiary, to ja slonko w was "jedrne 30." nie trace :) tylko nie wiem po co
                        > odpowiadasz na takie glupie wpisy-lepiej nie dyskutowac z osobami, ktore maja
                        w
                        > glowie tylko shit i je zwyczajnie olac. jestes za bardzo impulsywna. pzdr K
                        • chmiele2 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 25.04.05, 08:40
                          odpusc sobie bo szkoda czasu i urody na takie glupoty. a zycie ucieka...
                          pzdr K
                          • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 25.04.05, 12:56
                            chmiele2 napisał:

                            No właśnie ucieka i ucieka czemu akurat wlasnie przede mna :-)

                            > odpusc sobie bo szkoda czasu i urody na takie glupoty. a zycie ucieka...
                            > pzdr K
    • onzwawy Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 22.04.05, 13:28
      Dlaczego? Bo znają życie, są doświadczeni przez Was (kobiety)...
      Parz:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45&w=23056027
      • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 22.04.05, 13:31
        onzwawy napisał:

        Biedactwa.. kto by pomyslał, ze jestescie tacy ,negatywnie jak sie domyslam,
        doswiadczeni przez kobiety.

        > Dlaczego? Bo znają życie, są doświadczeni przez Was (kobiety)...
        > Parz:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45&w=23056027
      • fuzzystone Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 22.04.05, 17:03
        ta znajomosc zycia to dupczenie sie z kochanka za plecami zony ? Doswiadczenie
        przez kobiety ? Toja juz wole niedojrzalych 30-latkow, przynajmniej wiadomo ze
        chca seksu tylko..
    • ksiegowymafii Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 25.04.05, 14:34
      w stalych zwiazkach nie chca zyc lajzy zyciowe...typy dyskotekowe albo jeszcze
      inne manifestacje.ja chce ale albo zle celuje albo za bardzo chce
      • judyta32 Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 25.04.05, 16:20
        ksiegowymafii napisał:

        NO to mozemy sobie podac rece. Dokladnie tak jak ja albo zly cel albo za bardzo
        chce i upss.. znowu nie wyszlo :-(

        > w stalych zwiazkach nie chca zyc lajzy zyciowe...typy dyskotekowe albo jeszcze
        > inne manifestacje.ja chce ale albo zle celuje albo za bardzo chce
    • piotrppp Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 25.04.05, 15:49
      Sama sobie odpowiedzialas, bo w stalym zwiazku mysli sie glowa, a penis
      przestaje byc potrzebny. A to zbyt duze poswiecenie.:)
      • wild.romance Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 25.04.05, 16:14
        Nie wierzę,
        że nie chcą
        i uważam,
        że problem tkwi
        w kwestii założeń
        i wzajemnych
        oczekiwań.....
        c.d. w skrzynce

        w.r
    • ping.tasmanski Re: Dlaczego faceci po 30 nie chcą stałych zwiazk 25.04.05, 16:55
      nasuwają mi się takie przemyślenia.
      W pewnym wieku traci się złudzenia. Faceci w okolicach 30-tki mają już tyle
      doświadczń że nie chcą stałych związków bo po co kolejny raz się rozczarowac?
      Lepiej brac zycie takim jakim jest i korzystać z niego. Z kim niby mają się
      wiązać ci faceci, na jak długo i po co.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja