victor7577
20.04.05, 07:05
ostatnio właśnie mi się tak wydaje że dobrocią to za dużo nie zdziałamy.Wiem
to po sobie i chyba zacznę się zmieniać czasami w takiego dranioa
bezwzględnego.Ostatnio słyszałem że jak jest idealnie to sie szybko zwiazek
rozleci.A ja mam niby na siłę jakiś problemów szukać i się kłócić? Nie daję
powodów do zazdrości bo to jest niezdrowe.Robię wszystko aby moja girl miała
jak najlepiej.Kwiaty, fajne spacery wypady do pubu,nieoczekiwane prezenty,
wycieczki, zawsze znajde czas dla niej, jestem podobno czuły nie wstydze się
okazywac swoich uczuc przy innych itd.. a wydaje mi się że ona się już do
tego przyzwyczaiła i chciałaby więcej..tyle że ja juz nie mogę.Widze że
lepiej zaczynać od drania i pozniej sie zmieniac.. A jak z tym u was jest?