nie można być dobrym w związku..

20.04.05, 07:05
ostatnio właśnie mi się tak wydaje że dobrocią to za dużo nie zdziałamy.Wiem
to po sobie i chyba zacznę się zmieniać czasami w takiego dranioa
bezwzględnego.Ostatnio słyszałem że jak jest idealnie to sie szybko zwiazek
rozleci.A ja mam niby na siłę jakiś problemów szukać i się kłócić? Nie daję
powodów do zazdrości bo to jest niezdrowe.Robię wszystko aby moja girl miała
jak najlepiej.Kwiaty, fajne spacery wypady do pubu,nieoczekiwane prezenty,
wycieczki, zawsze znajde czas dla niej, jestem podobno czuły nie wstydze się
okazywac swoich uczuc przy innych itd.. a wydaje mi się że ona się już do
tego przyzwyczaiła i chciałaby więcej..tyle że ja juz nie mogę.Widze że
lepiej zaczynać od drania i pozniej sie zmieniac.. A jak z tym u was jest?
    • bmwariat Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 08:14
      Ja za dobroć zostałem ukarany..."Jesteś dla mnie za dobry..". Ukarany w taki
      sposób, że sie rozstaliśmy..i mimo że minęło prawie pół roku, to mnie trzyma:(
      • koni70 Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 08:34
        Stary pół roku...mnie to trzymało parę lat. Tak mi dała popalić a że to jednak
        ja powiedziałem dość troszkę to równoważy. Nie warto byc za dobrym rozpieszczać
        na każdym kroku część kobiet przyjmóje to ot tak jak powietrze...a my czasem
        zastanawiamy się czy są znami właśnie tylko z tego powodu..prezenty, wakacje
        itp.

        bmwariat napisał:

        > Ja za dobroć zostałem ukarany..."Jesteś dla mnie za dobry..". Ukarany w taki
        > sposób, że sie rozstaliśmy..i mimo że minęło prawie pół roku, to mnie trzyma:(
    • victor7577 Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 08:38
      no to faktycznie zacznę się zmieniać bo nie chcę skończyć jak wy..
      • heart-man Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 08:43
        I to szybko Kolego. Dla baby dobrym być nie można bo jej się kooompletnie we
        łbie - przepraszam w głowie przewraca.:))))))))))))
      • bmwariat Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 13:25
        Ja już to zrobiłem...jestem zimny i obojętny..już ja to widze, widze z jakim
        dystansem podchodze do dziewczyny i już 2 odtracilem..:( Nawet mojaj mama
        stwierdzila ostatnio ze jestem bardzo obojetny i zimny nawet dla rodziny..ale
        tu sie mylila. Moge tylko sprawiac dla niej takie wrazenie, ale dla rodziny nie
        jestem taki...
    • sysiad Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 08:57
      Sorki , że się wtrące, ale chyba zaczynacie brać wszystkie jedną miarą... A be
      nie ładnie.Nie wszystkie kobiety sa takie.... Mieliście pecha , zdarza się no i
      co teraz będziecie wredni , dranie itp..?? Hmmnn ok Wasz wybiór, tylko czy
      dobrze będziecie się z tym czuli?
      Pozdrawiam
      • heart-man Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 09:02
        Już mi głupio, przepraszam. Czy ja wspominałem coś o pechu? :))))))
        • sysiad Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 09:09
          ok ja się nie gniewasm, tylko próbuję przekonać , że naprawdę są kobiety warte
          zachodu, które z pewnością się odwdzięczą dobrocią
          • victor7577 Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 10:09
            znaczy się nie mam zamiaru być wredny itd.. tylko dam jej odpocząć od tej
            dobroci.Bo jak widać że kolejny kwiatek bez okazji już tak nie cieszy i nawet
            rddrobny upominek też nie i mówienie komplementów też nie..więc sami
            rozumiecie.Nie mam zamiaru byc wredny do końca tylko tak chwilowo dla
            niepoznaki.
            • krecona.ona Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 10:24
              ....no bo wlasnie nie o wredote chodzi, a o rutyne i przyzwyczajenie.
              Daj jej potesknic za soba, za kwiatkami, za slowem kocham cie- sam zobaczysz,
              ze to dziala. Bedzie sie chciala spotkac- odmow jej czasem- wiem, to trudne,
              ale pokaz, ze masz jeszcze swoje zycie oprocz jej.

              Dlaczego tak pisze? Wlasnie na moich oczach rozpada sie zwiazek mojej
              przyjaciolki- sa z soba prawie rok, a ona ma juz go dosc, bo wiesz? Za dobry
              dla mnie jest, musialoby sie cos zmienic, nie chce juz sluchac 5 razy kocham
              Cie w ciagu godziny:)Z kims innym sie zwiazalam rok temu, a teraz on juz mnie
              nudzi...

              I chociaz duzo uczuc dla niego ma, to sie dusi w tym zwiazku. Bo czasem trzeba
              sobie potesknic za kims, by go doceniic i docenic to, co on robi.

              Zycze powodzenia!
              Ola
            • heart-man Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 10:33
              Podejście nieco instrumentalne choć do głupich trudno go zaliczyć.
              Błąd zaś jawi się wyraźnie w oczekiwaniu na wdzięczność jakby to rzecz
              najistotniejsza była. Radocha z budowania i dawania sama w sobie powinna być
              nagrodą.
              Aby tylko taktu nie brakowało lub chamstwo się nie pojawiło. Jeśli rozum na
              odpowiednim poziomie pozostaje niełatwo to rozwalić. :))))
          • bmwariat Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 13:27
            Wiem, że nie wszystkie takie sa, ale narazie nie potrafie tego zmienic..a nie
            chce byc taki jak teraz, tylko nie potrafie by bylo z powrotem jak kiedys..moze
            trzeba czasu..dużo czasu..
    • gosiaczek1970 Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 10:47
      Myslę , że nalezy postepować tak jakby chciało się, żeby z Toba ktoś
      postepował. Ale zgadzam się ze nadmiar dobroci moze kogoś zbytnio "rozpuścić",
      wiem to po sobie....
      Może więc warto od czasu do czasu bardziej zdecydowanie postapić. Mnie to
      nauczyło szacunku do drugiej osoby.

      Nie jestesmy pepkiem świata
      • koni70 Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 13:38
        gosiaczek1970 napisała:

        > Myslę , że nalezy postepować tak jakby chciało się, żeby z Toba ktoś
        > postepował. Ale zgadzam się ze nadmiar dobroci moze kogoś
        zbytnio "rozpuścić",
        > wiem to po sobie....
        > Może więc warto od czasu do czasu bardziej zdecydowanie postapić. Mnie to
        > nauczyło szacunku do drugiej osoby.
        >
        > Nie jestesmy pepkiem świata

        Tak jest ale Kanta wyczuwam na odległość...Nikt nie generalizuje
        a zdecydowanie popieram obustronne dla jasności.
        • myszka243 Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 18:17
          W sumie to masz cechy ideału (jeżeli to wszystko jest prawda :-) ) Ale to
          zależy od dziewczyny,niektóre nie potrafią docenić szczęścia jakie
          posiadają,lub doceniają je dopiero po jego utracie. Zgadzam się z poprzednikami
          daj jej troszkę zatęsknić a zobaczysz jej reakcje.Moze poprostu ma ciężkie
          dni,ja też kiedyś tak miałam chciałam od mojego mena czegoś więcej a on sądził
          że daje mi wszystko-troszkę się mylił, może Ty też jesteś w błedzie? Przemyśl
          to i życzę powodzenia :-)
    • izzys Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 14:29
      Człowiek żaby docenić coś musi o to walczyć i sprawia mu radość dopiero to o co walczył i,że udało mu się.Taka jest nasza natura,dziecko jak ma wszystko co zachce przestaje bawić się tym ,idzie do piasku i bawi się kijkiem i kamykami a gdy następną zabawkę dostanie za powiedzmy około pół roku docenia to i jest tak szczęśliwy,że wszystkim opowiada co dostał.Bądż dla niej nie wredny ale trochę bardziej oschły a zobaczysz różnicę po jakimś czasie.Powodzenia.Pa pa!!
    • isabelle7 Re: nie można być dobrym w związku.. 20.04.05, 22:43
      victor7577 napisał:

      > ostatnio właśnie mi się tak wydaje że dobrocią to za dużo nie zdziałamy.Wiem
      > to po sobie i chyba zacznę się zmieniać czasami w takiego dranioa
      > bezwzględnego.Ostatnio słyszałem że jak jest idealnie to sie szybko zwiazek
      > rozleci.A ja mam niby na siłę jakiś problemów szukać i się kłócić? Nie daję
      > powodów do zazdrości bo to jest niezdrowe.Robię wszystko aby moja girl miała
      > jak najlepiej.Kwiaty, fajne spacery wypady do pubu,nieoczekiwane prezenty,
      > wycieczki, zawsze znajde czas dla niej, jestem podobno czuły nie wstydze się
      > okazywac swoich uczuc przy innych itd.. a wydaje mi się że ona się już do
      > tego przyzwyczaiła i chciałaby więcej..tyle że ja juz nie mogę.Widze że
      > lepiej zaczynać od drania i pozniej sie zmieniac.. A jak z tym u was jest?

      Tak samo:)
      I lepiej byc sobą. Nie zmieniaj się:) A to, że ejdna nie docenuła. Moze wolała
      klejnoty? Są rózne kobiety, ale ja znam takie, co kochaja wlasnie tak i to:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja