Uwodzi mnie córka prezesa...

02.05.05, 22:21
...firmy, która mnie oszukała, wykorzystała, nie zapłaciła...
Czy mogę przyjąć jako benefit jej wdzięki? Czy znowu się okaże, że dokładam
do interesu :)
    • marecki997 Re: Uwodzi mnie córka prezesa... 02.05.05, 22:33
      Zależy na jaką sumę się wyceniła.
      • hipertajny Re: Uwodzi mnie córka prezesa... 02.05.05, 22:46
        Nie wiem o co jej chodzi. Najwyraźniej się nakręciła na mnie. Sumę to olewam.
        Prezes traktuje ją jak swoją własność a ona chce najwyraźniej trochę
        porozrabiać. Natomiast mnie prezes traktuje (czego córcia jest świadoma) jak
        fałszywy ojciec - że niby on dla mnie ma mnóstwo sympatii i poparcia tylko nie
        pamięta zobowiązań finansowych. A córcia baaardzo elegancka...
    • schizoo Re: Uwodzi mnie córka prezesa... 02.05.05, 22:33
      lepszej okazji do rewańżu nie znajdziesz,
      wydymaj i olej....
    • poczta2003 Re: Uwodzi mnie córka prezesa... 02.05.05, 22:39
      Ej no nie badz taki jak wszscy faceci.
      • hipertajny Re: Uwodzi mnie córka prezesa... 02.05.05, 22:49
        Nie no ona ma na mnie ochotę i wie, że z mojej strony na tym koniec, chociaż
        się łudzi. Rewanż polegałby na tym, by ojciec jakoś się o tym dowiedział, że
        jego córa superpartia salonowa posunęła się do wszystkiego z szarym managerem.
        • poczta2003 Re: Uwodzi mnie córka prezesa... 02.05.05, 22:54
          Jezeli jest taka super partia to tylko ty na tym stracisz. Wiesz ze tacy maja
          innych w reku. A zakladam ze szukasz innej pracy, nie pal za soba mostow.
          Pisze tak bo mnie wlasnie olal taki jeden super milioner i nie chciala bym sie
          ponizac do jego poziomu.
    • hipertajny Re: Uwodzi mnie córka prezesa... 02.05.05, 23:17
      Hm, jak to Cię olał? właśnie już znalazłem nową bogatszą firmę z zupełnie innej
      branży, więc pozostaje odegranie się. Zawsze czułem nad nim przewagę i musiałem
      to nieraz ukrywać by go nie urazić. On nawet bawił się w nibypochlebcę
      cmokiera, ale łatwo mu było bo był górą. Córa i tak ma odruchy alienacyjne, ale
      oczywiście gdyby rewanż był powodem żadne z nas nie poszło na coś takiego.
      Chodzi o to, że chcę ten fakt wykorzystać... leję na niego i jego firmę, jest
      konkurencja! Na tym poziomie miałem prawo nie spodziewać się żenady
      rozliczeniowej. Ostatnio byłem świadkiem jak pokrewne działy usiłowały
      partyzancko wykorzystać moją pracę... byleby mi nie mieć powodu zapłacić. Firma
      o wielomilionowych obrotach a o parę tysięcy żal dpusko ściska!
      mieć mieć mieć mieć bllleee!!!
      ...a ja się zaangażowałem osobiście w rozwój jego firmy! niech się wścieka
      niech mnie nazywa pieprzonym przystojniaczkiem-gołodupcem, och, córuś tak mnie
      zawiodłaś! a ona powie że jest dorosła i ma prawo dawa komu ma ochotę
      i o to chodzi
      biznes is biznes
      • poczta2003 Re: Uwodzi mnie córka prezesa... 02.05.05, 23:26
        To masz farta, niezle ci sie ulozylo.
        Ja tez rok temu odeszlam (z wielkim hukiem) z firmy dla ktorej zaangazowalam
        troche mojego zycia osobistego a na odejscie dostalam kopa w d.. bo znalezli
        znajoma na moje miejsce, ktorej troche zaszlam za skore. Moze tak rewelacyjnie
        mi sie nie ulozylo w nowej pracy ale przynajmiej mnie doceniaja.
        A o zadnej zemscie nie myslalam i nie pomysle.
        • hipertajny Re: Uwodzi mnie córka prezesa... 02.05.05, 23:43
          Nie to nie zemsta. Właśnie tego się najbardziej obawiam, tu chodzi o jakieś
          utarcie nosa? I o celny ruch.
    • hansii Re: Uwodzi mnie córka prezesa... 03.05.05, 08:41
      najpierw bierz i kos, a potem rozliczaj zyski i straty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja