koko1232 15.05.05, 16:49 mam 34 lata, jestem sam, nie dlatego że nikogo nie mogę sobie znaleść, tylko dlatego że dziewczyna, którą kocham nie chce mnie, i tak 12 lat, podobno nic mi nie brakuje, a jednak ..... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
motil Re: jestem smutny 15.05.05, 17:00 Ciesze sie , ze zalozyles taki watek, bo mnie to akurat bardzo intryguje, Twoje pokolenie 30-latkow wlasnie dokladnie z takimi problemami, jak opisujesz. Co to jest, ktos to gdzies nazwal plastikowym pokoleniem 30-latkow. Chetnie sie dowiem czegos na ten temat, mam 21 lat, jestem studentka z Warszawy, mam przyrodniego brata, ktoremu tez ponoc niczego nie brakuje i tez po 12 czy 14 latach koniec z dziewczyna. Czekaj, moze cos wymyslimy. Pozdro, Motyl Odpowiedz Link Zgłoś
madziapoznan Re: jestem smutny 15.05.05, 17:34 a jednak pustka w tobie, wokół ciebie i wszędzie. znam to... --- mam doskonałą pamięć, nie zapomne ci krzywd i zła. i wierzyć już nigdy nie będę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wredna.suka Re: jestem smutny 15.05.05, 17:37 nie tylko 30latki tak maja- JA- atrakcyjna 20stka... TEZ niestety... :(( Odpowiedz Link Zgłoś
grymas1 Re: jestem smutny 17.05.05, 01:24 Ciesz sie. Gorzej jesli znajdziesz. Co masz do stracenia? Odpowiedz Link Zgłoś
verybraveheart Re: jestem smutny 17.05.05, 01:27 wez nie doluj .. zatrzymales sie na jakims smutnym etapie... - wynurz sie i ... zacznij zyc:) Odpowiedz Link Zgłoś
krolik-ok Re: jestem smutny 17.05.05, 09:49 Koko, przeczytaj artykul w najnawszym Newsweeku/z 15.05/ na temat zagubionych 30 latkow. Artykul ma tytul '' Sluby ''. Mozna wiele zrozumiec po przeczytaniu i nad wieloma rzeczami zastanowic, co sie z pokoleniem 30 latkow stalo. Potem wystarczy sobie wyznaczyc cele w zyciu i priorytety i poderwac sie do lotu. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
doska7 Re: jestem smutny 17.05.05, 15:11 ...głowa do góry koko...ja też jestem sama, pomimo że podobno również niczego mi nie brakuje..:), prawdą jest, że miłość platoniczna jest okrutna, ale nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło...Kiedyś ktoś mi powiedział:"czym sie matrwisz? najwyraźniej nie jest ciebie wart, odstaw go, niech tym samym <półbóg> zrobi miejsce <bogowi>"....zrozumiałam te słowa po dlugim czasie i wiesz co?? przestałam być smutna i życie stało sie radośniejsze...znajdziesz tą swoją prawdziwą miłość-nie "zebraną"...pozdrówka :)) Odpowiedz Link Zgłoś
qba181 Re: jestem smutny 17.05.05, 15:51 Ja tez jestem smutny :( Dziewczyna ktora kochalem ponad wszystko tak poprostu ode mnie odeszla :( Nie wiem co mam robic, zycie bez Niej nie ma sensu, byla dla mnie wszystkim. Prosilem zeby mowila gdy cos jest zle i nie ukrywala swoich uczuc, ja nieraz mowilem co mnie boli co czasem prowadzilo do klotni. Nie wiem jak mozna porzucic tak cos pieknego zamiast probowac naprawic :( Tylko ze przy kazdej probie spotykalem sie z ignorancja. Widzialem ze cos jest nie tak juz miesiac-2 miesiace przed koncem, czekalem tylko kiedy bedzie miala czas na spotkanie ale zawsze byla jakas wymowka a jesli juz bylo spotkanie to zaraz gdzies musiala jechac itp... :( Chcialem zawsze dla Niej jak najlepiej ale widocznie mi nie wychodzilo :( Nie mam zamiaru sie poddac i bede walczyl o to co bylo takie wspaniale ze zapominalem o wszystkim zlym. Kochalem Ją i sam czulem sie kochany. Nigdy w zyciu nie spotkalo mnie takie szczescie jakim byla Ona. Czas pokaze jak bedzie... "Jesli czegos bardzo chcesz to nieodlegle to jest !" Odpowiedz Link Zgłoś
doska7 Re: jestem smutny 17.05.05, 17:09 qba..może, to czego się pragnie faktycznie jest w zasiegu ręki, ale nie można czynić niczego na siłę..ja kochałam i nadal kocham mężczyzne, który nie odwzajemnia tego uczucia - to cholernie boli..:( , ale czas zdjąć "klapki" z oczu, trudno-to nie ja gardzę jego miłością, chcę kochać i czuć się kochaną i myślę, że on chyba jeszcze nie jest tą miłością dla mnie, jest ktoś inny kto na nią czeka...więc "klapki" z oczu, pewnie ta prawdziwa gorąca miłość krąży wokół ciebie, ale nie zerknąłeś jeszcze w jej stronę, bo katujesz się złudzeniem....pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
michal1984a Re: jestem smutny 17.05.05, 20:54 Wielkie dzieki za ten post mam 21 lat i jestem w podobnej sytulacji tyle ze to trwa niecale 2 lata i wlasnie sie "wystraszylem" ze skoncze tak jak Ty jezeli czegos nie zrobie zwlaszcza ze coraz bardziej sie w to zaglebiam ;/ , olewam fajne dziewczyny tylko i wylacznie dlatego ze nie sa NIA , bo wciaz mam nadzieje ze kiedys bedziemy razem ale widze ze najprawdopodobniej bede tak myslec za 5 , 10 czy 20 lat a i tak sie nic nie zmieni wiec trzeba to przerwac , mam nadzieje ze nie tylko obiecuje sobie tak jak juz z 3 razy robilem tylko ze to bedzie prawdziwe postanowienie i Tobie tez tego zycze bo szkoda zycia . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś