życie bez faceta nie jest takie złe:)

22.07.02, 11:04
Doszłam do wniosku, że życie bez faceta ma jednak jakieś plusy. Po tym jak
tak bardzo chciałam być znowu zakochana zastanawiam się teraz czy warto
wpaść znowu w miłosne sidła. Przecież jak jesteś sama to:
Przestajesz mieć obsesję na punkcie swojego wyglądu, możesz wpieprzać
ogórki konserwowe i nie martwić się, że na drugi dzień spotkasz się w
lusterku z panem pryszczem, przestajesz się przejmować testem na gładkość
nóg bo i tak nich ich nie dotyka. Mijając jakąś dziewczynę nie zastanawiasz
się czy ona bardziej się jemu podoba. Można kupować ciuchy takie jakie lubisz
a nie dopiero po konsultacji z nim. Można zakładać spodnie a nie ciągle te
upierdliwe spódniczki . Jak coś ugotujesz to nie przejmujesz się czy będzie
jemu smakować, rodzina i tak wszystko zjada bez żadnego szemrania. Możesz
mieć bałagan w pokoju , kumpela to zrozumie a facet od razu by pomyślał, że
bałaganiara jestem. Kupując bieliznę nie zastanawiasz czy dany kolor będzie
jemu się podobał. Możesz sobie spokojnie pierdnąć w zaciszu swojego pokoju
nie martwiąc się, że on może niespodziewanie wpaść i nie spodoba się jemu ta
atmosfera. Masz mniej wydatków nie potrzebujesz kupować dla niego prezentu z
okazji imienin, urodzin, rocznicy, dnia chłopaka, gwiazdki, i bez okazji.
Masz więcej wolnego czasu, który możesz na przykład spożytkować siedząc na
forum i wypisując swoje przemyślenia.
Jak ktoś ma jakieś jeszcze spostrzeżenia dotyczące życia bez faceta to niech
się podzieli ze mną:))))
p.s Kituś chyba staję się powoli wstrętnym babolem:))))


    • norma_jean Re: życie bez faceta nie jest takie złe:) 22.07.02, 11:08
      Zgadzam się z Tobą w każdym punkcie, można robić co się chce i kiedy, nie
      zmienia to jednak faktu że miło się do kogoś w nocy przytulić :-))
      • Gość: Drwal Re: życie bez faceta nie jest takie złe:) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 11:14
        wszystko ladnie pieknie ale na jak dlugo?
        nie lepiej znalezc takiego ktory akceptuje was takimi jakimi jestescie
        zebyscie nie musialy zbytnio sie na sile zmieniac ?
      • lena8 Re: życie bez faceta nie jest takie złe:) 22.07.02, 11:17
        są plusy i minusy ,do plusów jeszcze zapomniałam dodać, że przestajesz
        zastanawiać sie czy on mnie rzeczywiście kocha tak samo mocno jak ja i jesteś
        spokojniejsza przynajmniej ja teraz wyglądam na zrównoważoną psychicznie:))
      • Gość: kijanka Re: życie bez faceta nie jest takie złe:) IP: 193.74.43.* 22.07.02, 11:18
        Kooooochana! Życie bez faceta ma również inne istotne zalety: nie masz
        obsikanej deski klozetowej, łazienkę masz tylko dla siebe, nie musisz oglądać
        upapranych, obrzydliwych maszynek do golenia, możesz sobie chodzić po domu w
        rooozlazłym dresie z krokiem w kolanach, możesz sobie oglądać bez komentarzy,
        westchnień, i przewracania oczami romantyczne filmy (i nawet możesz sie na nich
        poryczeć), nikt ci nie zadaje upierdliwych pytań 2 dni przed okresem, no i nikt
        ci nie harczy, burczy, mlaska i rozwala się w łóżku!!! Naprawdę bez facetów
        można żyć!!!!!!
        • Gość: onlyania Re: życie bez faceta nie jest takie złe:) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 11:20
          kij-anko......
          jak po niedzieli????
          :))
          • Gość: kijanka Re: życie bez faceta nie jest takie złe:) IP: 193.74.43.* 22.07.02, 11:21
            No nie zdążyłam!!!! pojechałam ze strasznymi zajobami na weekend i dobrze że w
            ogóle wróciłam!!!!! ale byłao pięknie....
      • Gość: onlyania Re: życie bez faceta nie jest takie złe:) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 11:21
        normo....
        czy slalas mi cos o czym nie wiem, a ty wiesz i co to bylo????
        • norma_jean Only :-)) 22.07.02, 11:29
          Iiii, nic sobie nie przypominam. Ale ja dostaję różne badziewia i inni też, to
          się chyba samo rozsyła.

          Pozdrawiam
          • Gość: onlyania Re: Only :-)) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 11:49
            problem z tym ze ja nikomu nic nie wysylam, ale norma jean mnie zastanowila...
            • norma_jean Re: Only :-)) 22.07.02, 12:37
              Odbyło się to bez mojej wiedzy i zgody :-))

              Ale mogę coś napisać :-))

              Pozdr
    • stonka_ziemniaczana Re: życie bez faceta nie jest takie złe:) 22.07.02, 11:11
      Lodowka zapchana niepotrzebnym żarciem, i tak nikt się tym nikt nie przejmie.
      Można wsadzić brudne naczynia do zlewozmywarki i nie martwić się o nie przez
      tydzień, zanim sama się nie zorientujesz że coś w domu śmierdzi.
      Kosz na brudną bieliznę pełen, a nie martwisz się że trzeba zrobić pranie.
      Acha, można jeszcze spać w poprzek łóżka.
      Tylko po co te maile na poczcie z pytaniem czy mogę do ciebie zadzwonić, skoro
      i tak wszystko wie sie lepiej. Nie ma o czym gadać przecież.
    • yess no jesli ma sie 22.07.02, 11:24
      stac na bacznosci przed facetem to rzeczywiscie lepiej go nie miec lena :)))
      • jasmina_tdi A czym tu sie przejmowac! Zartujecie???? 22.07.02, 11:34
        Od sprzatania sa sprzataczki, od prania praczki, od gotowania kucharze! Co ja zdrowie na loterii wygralam zeby sie z tym uzerac?! Ja
        jestem oo tego, co by takiego Pana ewentualnie KOCHAC, a jak wg niego to za malo, to niech spiernicza z praczka, tak jak kiedys
        spierniczalo sie z aktorkami! Co do gustow i upodoban bieliznianych - no coz, Pan wymaga - Pan placi :)))))

        pozdrawiam wszystkie ucisnione
        jasmine
        • Gość: kijanka Re: A czym tu sie przejmowac! Zartujecie???? IP: 193.74.43.* 22.07.02, 11:46
          tak że moje kochane kobity trzeba sie nauczyć żyć samemu, to nie przychodzi od
          razu i międzyczasie można przybić barana z przytupem, ale w końcu przechodzi
          się na tym do porządku dziennego. Ja wierzę że sa faceci z którymi da się żyć,
          chociać jak rozmawiam z niektórymi to chce mi sie wyć do księżyca...
    • Gość: Pom Pozwolę sobie na pewnien komentarz... IP: 2.4.STABLE* 22.07.02, 11:48
      Otóż zgadzam się ale nie do końca. Albowiem z moich doświadczeń wynika
      niezbicie, że najlepsze jest nieprzejmowanie się niczym!!! Zaliczyłam chyba
      wszystkie stany odnośnie płci brzydkiej i moge powiedzieć jedno: najgorsze to
      się zbytnio nim przejmować.
      1. A po diabła kupować bieliznę w jego kolorze? Niech nam sam kupi jak lubi!
      Kupię taką jaka mi sie podoba.
      2. Będzie jadł co mu ugotuję i niech nie piska. Mogę doszlifować gotowanie, ale
      na pewno nie bedę męczyć się nad garami tylko po to, bo on zamlaskał i
      stwierdził, że może być. Niech mi coś ugotuje, mądry jeden.
      3. Ubierać się zawsze trzeba w to co lubimy! No dobrze, czasami zrobimy mu
      przyjemność, ale katować się cały czas???
      4. A niech myśli, że jestem bałaganiara! Jak, jestem, to co poradzę? Mam udawać
      porządnicką, jeśli takową nie jestem. Bezsens. Kiedyś też miałam ten odruch i
      co? Facet siedział jak w muzeum. Teraz zlewam pięknie mały syfek i jakoś
      luźniejsza atmosfera sie robi. Wszyscy zadowoleni.
      5. Ciuchy domowe. No nie, dresu z krokiem na kolanach to nawet ja sama u siebie
      nie zniosę. Nawet dla siebie trzeba dobrze wyglądać. Dresik albo koszula,
      jasne, ale czyste i bez dziur. Minimalne poczucie estetyki dla samej siebie na
      codzień poprawia samopoczucie - sprawdzone.
      6. Prezenty to akurat lubię dawać i ciesze się jeśli komus sprawiaja
      przyjemność! Zresztą, przyjemności obdarowywania mnie też lubię doświadczać. :)
      7. A wolny czas to można mieć i meżczyzną!! A kto mówi, że nie??
      Kochanie... pojedziemy moze w plener? Nie chce mi się.... mam ochotę dziś
      pozdychać w domu!

      A tak w ogóle: latanie koło faceta jest bardzo niezdrowe!!!

      I jeszcze na koniec: jeśli wybrzydza, bo nie chciało Ci się nóg depilować i Ci
      wytyka to z niesmakiem, to niech zapłaci na elektrolizę parę tysiączkówi będzie
      miał problem z głowy, hehe.:) No dobrze, to droga impreza, nie kazdego stać i
      nie musi bć stać. Bo jak mu zalezy to będzie chciał tę kobietę ze wszystkim! I
      z tymi kłaczkami nieproszonymi też.

      ale sie wypstrykałam :)
      • johnny_scandal miau 22.07.02, 12:23
        wybaczcie malą uwagę, brzmicie trochę jak komitet rozgoryczonych feministek ;)
        • Gość: kijanka Re: miau IP: 193.74.43.* 22.07.02, 12:29
          Wcale nie rozgoryczone i nie feministki !! tylko normalne kobiety które trafiły
          na niezłych mamlasów w swoim życiu, ale na szczęście przejrzały na oczy!!!!
          • lena8 Re: miau 22.07.02, 12:42
            o właśnie! Kijanko masz całkowitą rację:))
            uwielbiam nosić spodnie dresowe z krokiem w kolanach:))))))))
            • Gość: kijanka Re: miau IP: 193.74.43.* 22.07.02, 12:55
              Ale widziałaś Lena? Od razu feministki.., pewnie sobie myślą że jesteśmy
              wstrętnymi babskami ( w sensie bo to zła kobieta była...he he he), które
              zostawili faaaaaaaajni faceci i nie zostało nam nic jak gadanie, że faceci to
              knury i chamy. A prawda jest taka że mężczyźni (oczywiście nie wszyscy - Panie
              Boże gdzie oni są!!!) boją się kobiet które wiedzą czego chcą i sensem ich
              życia nie jest uwieszenie się swojemu panu i władcy na szyi i patrzenie z
              uwielbieniem mu w oczy. Bo niedowartościowanie przy swoich kobietach to drodzy
              Panowie oooookrutny wasz problem!!!
              • lena8 Re: miau 22.07.02, 13:16
                kurcze ze mnie taka feministka jak z koziej d.py trąba! za bardzo się
                rozczulałam nad pewnym faciem ale na błędach człowiek się uczy. Jedno jest
                pewne szkoda życia żeby zmarnować je u boku jakiegoś czubka a tych niestety nie
                brakuje w dzisiejszych czasach.
      • lena8 Re: Pozwolę sobie na pewnien komentarz... 22.07.02, 12:46
        Pomciu zapamiętam sobie Twoje rady i będę się nastepnym razem do nich
        stosować:))
        • johnny_scandal Re: miau 22.07.02, 13:17
          ee.. z tymi feministkami to poprostu moje szczere odczucie, wrazenie, jednak
          nie ocena, nie koniecznie przeciez musicie nimi byc..

          abstrachujac od celu tego watku i jego tendencji :) spostrzeganie zarowno przez
          kobiety jak i facetow zwiazku w sensie: rywalizacji, dominiacji, zla
          koniecznego, pulapki itd.. jest bardzo zalosne, faktycznie jesli dochodzi do
          takich sytuacji i tak wlasnie to wyglada lepiej chyba zyc samemu. cale
          szczescie pozostaje jeszcze sporo osob dla ktorych to wszystko polega na
          wzajemnym uzupelnianiu się, partnerstwie, wzajemnej akceptacji i ciaglej jej
          budowie i wzrastaniu a dodatkowo splecione jest wzajemnym uczuciem wyzszym -
          przedewszystkim bezwarunkowym i takim ktore pozwala na dawanie siebie..

          • Gość: kijanka Re: miau IP: 193.74.43.* 22.07.02, 13:24
            mam nadzieję że te prześliczne teorie masz sprawdzone w dłuuugim związku w
            którym zapewne jesteś do dzisiaj....
          • Gość: Pom Mrrrau IP: 2.4.STABLE* 22.07.02, 13:28
            Podoba mi się ta wersja wydarzeń...
          • lena8 Re: miau 22.07.02, 13:32
            tak ładnie napisałeś, że aż się wzruszyłam:))))
            p.s wątek w moim założeniu miał mieć żartobliwy charakter, taka babska pisanina
            osoby jak na razie cieszącej się z samotności :))
            pozdrawiam
            • johnny_scandal Re: miau 22.07.02, 13:46
              eh, ja tez nie spotkalem jak narazie kogos z kim bylbym wstanie byc na dluzej,
              chodzilo mi jednak o cos innego, kijanka twierdzac ze wie czego chce sprawia
              wrazenie bardzo apodyktycznej starej panny, dodatkowo zrezygnowanej i bardzo
              agresywnie nastawionej, z tad posmak szownizmu.. kijanka, musisz zaczac wierzyc
              w jakies idealy bo staniesz sie zgorzkniala ;)
              • Gość: kijanka Re: miau IP: 193.74.43.* 22.07.02, 13:50
                proszę mi wskazać jakiegoś ideała, bo jest ich tyle że nie wiem co wybrać...
                • johnny_scandal Re: miau 22.07.02, 13:55
                  bierzesz wszystko bardzo dosłownie, mowiąc ideał miałem na myśli wartość! nie
                  ma przeciez ludzi idealnych i wiara w to jest utopią.. natomiast wiara w
                  wartosci pozwala na dązenie do nich, budowę ich, realizację, jesli chodzi o ich
                  wskazanie to j/w napisałem - coprawda bardzo oględnie i mało zmyslowo ale
                  ogólnie - takie powinny juz cos dla Ciebie znaczyć

                  pozdravka
                  • Gość: Pom Re: miau IP: 2.4.STABLE* 22.07.02, 13:59
                    "kijanka twierdzac ze wie czego chce sprawia wrazenie bardzo apodyktycznej
                    starej panny"

                    ????? nie bardzo rozumiem...
                    :)
                    • johnny_scandal Re: miau 22.07.02, 14:10
                      "A prawda jest taka że mężczyźni (oczywiście nie wszyscy - Panie Boże gdzie oni
                      są!!!) boją się kobiet które wiedzą czego chcą i sensem ich życia nie jest
                      uwieszenie się swojemu panu i władcy na szyi i patrzenie z uwielbieniem mu w
                      oczy."

                      w świadomości tego czego się chce nie ma nic zlego! ale ja boję się kobiet
                      które piszą w ten sposób, faceci ktorzy traktują swoje kobiety tak jak podaje
                      kijanka (pan, władca, smycz itd) to zwykłe egoistyczne świnie, zresztą jest nią
                      kazdy(bywa ze pewnie tez kobiety) kto nie wie co znaczy szacunek itd..

                      ale z tak negatywnym nastawieniem czuje się tendencje do generalizowania,
                      tendencję do traktowania wszystkich w ten sam sposob - z góry - apodyktycznie..
                      to poprostu jak portret kobiety z wielkim filcowym bamboszem w zamachniętej
                      dłoni - kazdy facet widzac takie cos bedzie uciekal :)
                      • Gość: kijanka Re: miau IP: 193.74.43.* 22.07.02, 14:21
                        Bardzo optymistycznym akcentem w twojej wypowiedzi jest, że bambosz jest
                        filcowy, a nie naprzykład drewniany chodak z metalowym b podbiciem, łoj ale by
                        bolało...
                    • Gość: kijanka Re: miau IP: 193.74.43.* 22.07.02, 14:13
                      pom! no ty wiesz że ja też nie wiem o co chodzi, ale niech tam. Może to nie
                      dobrze jak się wiem czego chce, a tak w sumie to chyba nie powiedziałam czego
                      ja chcę...
                  • Gość: kijanka Re: miau IP: 193.74.43.* 22.07.02, 14:03
                    no Dżony też bierzesz wszystko dosłownie, oczywicie że nie pisałeś o jakimś
                    ideałe z krwi i kości he he he (kto by takiego znał...) Ale szukanie jakiś
                    ideałów jeżeli chodzi o stosunki damsko męskie moze być bardzo niebezpieczne,
                    miałam takiego właśnie faceta który wyznawał podobne teorie jak ty, ale jak się
                    pojawiły zyciowe problemy i różne takie jazdy to ideały szlak trafił i
                    spierdzielał gdzie pieprz rośnie. Teraz ideały uległy odświeżeniu z nową
                    (bardzo młoda zresztą dziewczyną) która święcie w to wierzy. A związek i życie
                    we dwoje to nie ideały ale realizm życia codziennego. I trzeba sobie dac
                    margines, że w życiu też jest czasami syfiasto, bo wtedu mniej boli dupa po
                    upadku z chmur...
                    • johnny_scandal Re: miau 22.07.02, 14:15
                      jedno nie wyklucza drugiego.. myslisz ze ja chodze unoszac sie nad ziemią w
                      rózowych okularach i nuce sobie białe je rozy ? :)) zycie jest poprostu zyciem,
                      upadki, wzloty, walka, praca, dzien codzienny.. nie wielu z nas się rozpieszcza

                      to wszystko jednak wcale nie znaczy ze istnienie sfery emocjonalnej jest nie
                      mozliwe, kazdy jest mieszanką emocji i racjonalności - odchyly w kazda ze stron
                      sa nie zdrowe.. jak to ladnie ujęłas - margines.. ale mimo wszystko twoje
                      wypowiedzi trąca goryczą i to mnie martwi
                      • Gość: kijanka Re: miau IP: 193.74.43.* 22.07.02, 14:23
                        "czas leczy rany" brzmi w moim wypadku bardzo optymistycznie i nawet w to
                        wierzę...
                        • johnny_scandal Re: miau 22.07.02, 14:56
                          nie przestawaj.. kiedys bedziesz sie z tego smiac, napewno bedziesz szczesliwa,
                          zycze Ci tego !
                          • Gość: kijanka Re: miau IP: 193.74.43.* 22.07.02, 15:01
                            Dzięki, mam nadzieję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja