lena8
22.07.02, 11:04
Doszłam do wniosku, że życie bez faceta ma jednak jakieś plusy. Po tym jak
tak bardzo chciałam być znowu zakochana zastanawiam się teraz czy warto
wpaść znowu w miłosne sidła. Przecież jak jesteś sama to:
Przestajesz mieć obsesję na punkcie swojego wyglądu, możesz wpieprzać
ogórki konserwowe i nie martwić się, że na drugi dzień spotkasz się w
lusterku z panem pryszczem, przestajesz się przejmować testem na gładkość
nóg bo i tak nich ich nie dotyka. Mijając jakąś dziewczynę nie zastanawiasz
się czy ona bardziej się jemu podoba. Można kupować ciuchy takie jakie lubisz
a nie dopiero po konsultacji z nim. Można zakładać spodnie a nie ciągle te
upierdliwe spódniczki . Jak coś ugotujesz to nie przejmujesz się czy będzie
jemu smakować, rodzina i tak wszystko zjada bez żadnego szemrania. Możesz
mieć bałagan w pokoju , kumpela to zrozumie a facet od razu by pomyślał, że
bałaganiara jestem. Kupując bieliznę nie zastanawiasz czy dany kolor będzie
jemu się podobał. Możesz sobie spokojnie pierdnąć w zaciszu swojego pokoju
nie martwiąc się, że on może niespodziewanie wpaść i nie spodoba się jemu ta
atmosfera. Masz mniej wydatków nie potrzebujesz kupować dla niego prezentu z
okazji imienin, urodzin, rocznicy, dnia chłopaka, gwiazdki, i bez okazji.
Masz więcej wolnego czasu, który możesz na przykład spożytkować siedząc na
forum i wypisując swoje przemyślenia.
Jak ktoś ma jakieś jeszcze spostrzeżenia dotyczące życia bez faceta to niech
się podzieli ze mną:))))
p.s Kituś chyba staję się powoli wstrętnym babolem:))))