Jak poznałem JEJ imię.....

20.06.05, 14:28
Witam,

Chciałbym podzielić się z Wami pewną historią z mojego dnia wczorajszego.
Cały ambarans zaczął się jakieś dwa tygodnie temu. Wszedłem do sklepu i moim
oczom ukazało się uosobienie anioła. Przed aniołami nie klękam, a jedynie
porażam w rewanżu bielą moich zębów. Ten stan rzeczy utrzymywał się do
wczoraj. Coprawda udało mi się doprowadzić do kilku krótkich wymian zdań,
ale... generalnie w takim tępie... Poznałbym jej imię w grudniu.

Wczoraj pogoda podpowiadała, że trzeba wypić zimne piwko. Ruszyłem więc do
mojego ulubionego sklepu (dwa mam bliżej) starczyło mi tylko na piwo, a
przecież chciałem jeszcze papierosy. Dwadzieścia minut później byłem drugi
raz. W sumie jeszcze kursowałem z butelką cztery razy. Z razu na raz
nabierałem śmiałości. I w końcu o 21.55 odważyłem się! Poznałem Jej imię,
reszty rozmowy nie pamiętam, bo byłem tak podekscytowany. Niestety nasza
rozmowa nie związana z zakupami trawała niespełna 4 minuty :( Bo Ona musiała
zamknąć i spieszyła się na autobus...

Żal mi dupe ściska... A przecież zrobiłem krok naprzód. Jak to jest do
cholery?

A jak nie zdążyła na autobus? Przestanie pewnie razić mnie swoim uśmiechem i
będzie zwyczajne "proszę"

    • filipooo Re: Jak poznałem JEJ imię..... 20.06.05, 14:38
      Kup sobie słownik ortograficzny
      • chandler.bing Re: Jak poznałem JEJ imię..... 20.06.05, 14:51
        a jaką będę miał z tego korzyść?
    • iberia29 Re: Jak poznałem JEJ imię..... 20.06.05, 17:38
      no i jak ma ow anielica na imie????
      • chandler.bing Re: Jak poznałem JEJ imię..... 21.06.05, 11:18
        Karolina! Dziś z rana jej nie było :( I dzień zaczął się paskudnie.

        • kawapapieros Re: Jak poznałem JEJ imię..... 21.06.05, 11:22
          Pokręciło ci się Chandler. To nie była anielica tylko Anioł. A jego imię to Tłusty Parówkożerca.
          • chandler.bing Re: Jak poznałem JEJ imię..... 21.06.05, 11:29
            Nawet gdyby jej imię brzmiało sześćset sześćdziesiąt szesć (wg. polskich badań
            427 z dziesiętnym hakiem :)... Nie zmieni to moich zamierzeń! Na poznaniu
            imienia nie stanie, nie ma takiej opcji.
            • tabaluga0 Re: Jak poznałem JEJ imię..... 22.06.05, 11:07
              a myslisz ze jak tak chodziles po to piwko sto razy to ona cie polubi? Pijaka?
              daj spokoj!
        • mati_77 Re: Jak poznałem JEJ imię..... 22.06.05, 14:18
          wiec bedzie wiczorem. Ja tak tez przez przypadek poznalem moje szczescie i
          jestesmy razem od kilku miesiecy i swiata poza soba nie widzimy.
          • emilka222 Re: Jak poznałem JEJ imię..... 22.06.05, 14:38
            No, to brawo! Znać imię Anioła ze sklepu i to po paru piwkach. Życzę duuuuużo
            małych aniołeczków....:) Nie pij może co?
            • chandler.bing Re: Jak poznałem JEJ imię..... 22.06.05, 14:44
              A wczoraj z koleji... kupiłem wodę, kaszę i sosik. Na pewno urosłem w jej
              oczach - w końcu i papu zrobić sobie potrafię.

              A całe niedzielne pice zamieniłbym na 20 minut rozmowy z Aniołkiem.
              Dlaczego napisałaś: "Nie pij może, co?" Głupio mi się zrobiło :(
              • emilka222 Re: Jak poznałem JEJ imię..... 22.06.05, 14:54
                Niepotrzebnie Ci się zrobiło głupio:) Ja tylko miałam na myśli następne kroki
                (imię już znasz) Jak dojdzie do buzi, to z takim zapaszkiem nie bardzo smakuje,
                a aniołki? Po piwku robione? Eh!.....:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja