DO FACETOW-male pytanko od zalamanej kobiety..:)))

30.07.02, 15:44
hmmm nie wiem dlaczego tu pisze ale ostatnio(tak dla odmiany)w zyciu mi sie
znow nie uklada..w zwiazku z tym nasowa mi sie pytanie..ale o tym
zaraz.przedtem napisze cos o sobie-jestem mloda,dosc atrakcyjna(?),chyba
inteligentna,ambitna kobieta..ble ble ble..mam jedno ale:jestem samotna matka
(na szczescie nie rozwodka)2,5 letniej corci..i to jest moj problem.zaczynam
watpic w to ze uloze sobie zycie z fajnym facetem-ktory bedzie niezlym mezem
i fajnym tatusiem..na razie jednak spotykam samych niedojrzalch popaprancow-
ktorzy traktuja mnie super-ale do czasu gdy sie okazuje ze mam dziecko..:
(((nie to ze sie z tym ukrywam no ale nie chodze z tabliczka:jestem samotna
matka..choc chyba powinnam-sytuacja bylaby jasna od poczatku..
a teraz pytanie:czy jest szanasa ze porzadny,inteligentny,nie toksyczny facet
mnie pokocha,malo to..czy pokocha moje dziecko?jak to jest?zdarzylo wam sie
kiedys?czy to faktycznie jest dla was duzy problem?ze jak jest dziecko to
panna odpada?chocby byla naprawde kochajaca i woooooogle..?ach plakac mi sie
chce..znow lecze rany po kolejnym niudanym zwiazku-facet okazal sie
skurwielem..mam dosc..i choc z jednej strony nie chce mi sie wiecznie szukac
tego jedynego,zaczynac wszystkiego od poczatku..to z drugiej strony nie chce
byc stara panna...zdecydowanie jestem kobieta potzebujaca kogos u swojego
boku.sorry za zanudzanie..pozdrawiam wszystkich szczesliwych..:)))
    • saqqara Re: DO FACETOW-male pytanko od zalamanej kobiety. 30.07.02, 15:52
      wiarygodna to ja w tym temacie nie bardzo moge byc, bo jestem szczesliwa (?!)
      bedac bez dziecka, ale tak sie zawsze zastanawiam dlaczego facetom to dziecko
      jednak tak przeszkadza? Ty wiesz? bo ja czasem sobie tak mysle, ze moze facet
      to tez takie dziecko, tylko ze duze i sie czuje zazdrosne, ze kobieta, ktora
      wlasnie poznaje, nie nalezy jedynie do niego, ze dzieli ona swoje uczucia na
      dwoje... troje.. itd.

      nie wiem co Ci poradzic. wierze ze bedzie lepiej, trzymaj sie
      pozdrawiam
      • Gość: crimen Re: DO FACETOW-male pytanko od zalamanej kobiety. IP: *.smlw.pl / 10.1.7.* 30.07.02, 15:55
        Szaki, jesteś blisko sedna sprawy.Skąd Ty nas tak znasz???:)
        • Gość: maryjo2 Re: DO FACETOW-male pytanko od zalamanej kobiety. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 16:09
          Crimenku, i ty zazdrosny o dziecko byś był?
          Trudno mi uwierzyć!
          • crimen Re: DO FACETOW-male pytanko od zalamanej kobiety. 30.07.02, 16:11
            Ja nie.Dla mnie taki układ jest idealny, ale mówimy o statystycznym facecie:)))
    • wrednababa Re: DO FACETOW-male pytanko od zalamanej kobiety. 30.07.02, 16:08
      hmm nie wiem moze to i prawda..ale przeciez wiem ze potrafie byc kochajaca i
      normalna kobieta-dziecko w niczym nie przeszkadza-nie ujmuje mi ani uczuc ani
      nie zmienia mnie negatywnie..hmmm no tak ale sa przeciez gdzies faceci dojrzali?
      czy nie?o boze same dzieciaki..?blagam nie....
    • kitek1 nie łam się wredna.................... 30.07.02, 16:08
      takie malutkie dziewczynki są przeurocze,
      i na pewno znjdziecie sobie fajnego tatusia,
      tylko moze nie tutaj, bo my wszyscy wybitnie toksyczni jestesmy:)
    • wrednababa Re: DO FACETOW-male pytanko od zalamanej kobiety. 30.07.02, 16:10
      dzieki kittek..ale szczerze mowiac na glowe nie upadlam aby tu szukac
      faceta..:)))tak tylko zarzucilam mala antkietke..:))
      • kitek1 tak sobie tez pomyslalem................ 30.07.02, 16:12
        i dlatego troszeczke zazartowalem:)
      • Gość: maryjo2 Re: DO FACETOW-male pytanko od zalamanej kobiety. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 16:14
        Może powinnaś od razu mówić nowopoznanym panom, że masz dziecko. Jak się który
        od początku nie przerazi, to już coś będzie znaczyć. A na tych, co od razu
        uciekną nie stracisz przynajmniej czasu. I łez niepotrzebnie nie wylejesz.
        • Gość: moonlite Re: DO FACETOW-male pytanko od zalamanej kobiety. IP: *.sienna14.enetwork.pl 30.07.02, 16:33
          Sluchaj, ja tez mam dziecko i przez dluzszy czas mialam podobne leki
          i obawy jak Ty. Miedzy innymi bylam 2,5 roku w bezsensownym doprawdy zwiazku
          obawiajac sie, ze jak rzuce tego toksycznego faceta to nikt mnie z dzieckiem
          nie zechce itd.
          Tak naprawde mysle, ze o dziecku trzeba mowic odpowiednio wczesnie, zanim mowa
          o jakimkolwiek zaangazowaniu. Jezeli facet sie calkiem zgasi - masz jasnosc z
          kim masz do czynienia.
          Nie chodzic z tabliczka, ale tez nie zwlekac.
          Mam znajomego, ktory twierdzi, ze w ogole interesuja go tylko samotne matki, bo
          bezdzietne kobiety naciskaja zaraz na to zeby zajsc w ciaze, bo cos im tam
          tyka...
          Nam nic nie tyka.
          Ja do tego mam taki stosunek: JESTEM WOLNA, bo juz nic nie musze. Nie musze
          szukac faceta na ojca, zeby na pewno zaspokic swoj instynkt macierzynski, nic
          mi nie tyka, nie musze sie bac, ze zestarzeje sie jako jalowa ziemia...
          Pozdrawiam Cie i zachecam do tego bys wierzyla w to, ze bedac matka jestes na
          pewno godna milosci, jesli bedziesz wierzyc w to na pewno ja znajdziesz.
          • tom_voivod Re: DO FACETOW-male pytanko od zalamanej kobiety. 30.07.02, 17:13
            Cześć Wredna, (szkoda, że Cię muszę tak nazywać, ale sama wybrałaś :)
            Nie jestem ekspertem w sprawach "facet - kobieta z dzieckiem" (nie jestem
            ekspertem w ogóle, a toksyczność to ze mnie paruje na kilometr!), ale wydaje
            mi się, że problem jest szerszy. Nie chodzi o brak partnera (zarówno
            mężczyzny, jak i kobiety), którzy byliby FAJNI i dodatkowo zaakceptowali fakt
            posiadania przez drugą osobę dziecka. Chodzi bardziej o brak fajnych partnerów
            W OGÓLE! Twoje utyskiwania (i broń Boże nie jestem złośliwy) można usłyszeć z
            ust wielu osób - tyle, że bez Twojego elementu - córci. Jakoś tak jest na tym
            wrednym świecie, że odpowiedniego partnera strasznie ciężko znaleźć... Ale
            jeżeli już się znajdzie tego naprawdę OK, to jestem przekonany, że jego
            okejowatość będzie polegać m.in. na akceptacji Twojego małego słoneczka. czego
            i Tobie i wszystkim życzę.

            Powodzenia i 3maj się!
            TV
            • lukrecja Re: DO FACETOW-male pytanko od zalamanej kobiety. 30.07.02, 17:42
              Wredna,

              a moze daj im troche CZASU? Nie tak latwo zaakceptowac cudze dziecko. I nie tak latwo zaakceptowac dziecku obca osobe... Ty
              masz swoja coreczke "od poczatku" - jest TWOJA, jest czescia Ciebie. Ktos kto zjawi sie w Twoim zyciu nie mial takiej szansy - wpada
              na gleboka wode i krytyka raczej tu nie pomoze... Dla mnie to wyglada troche tak: dziecko spada Ci w jednej chwili z nieba i rob z nim
              co chcesz :) Mozna sie przestraszyc, naprawde - i mowie to jako kobieta ;O
              • kitek1 ale jakby to byla, taka malutka smineczka z .... 30.07.02, 17:55
                paluszkiem w buzi,
                to kazdy od razu,
                by zaakceptowal:)
    • markos7 Re: DO FACETOW-male pytanko od zalamanej kobiety. 30.07.02, 17:46
      a czy ty bys tak latwo zaakceptowala faceta z dzieckiem (a tacy sie zdarzaja-co
      prawda nie kawalerowie)???
      popieram teze ze powinnas odpowiednio wczesnie informowac o tym facetow-nie
      pozwol zeby u nich powstalo wrazenie ze podstepem szukasz tatusia dla swojej
      coreczki. Niektorzy z nich wycofaja sie od razu ale ten (albo ci) faceci ktorzy
      zostana beda wiecej warci.
      Na pewno nie przyczepialbym tu watku zazdrosci o uczucia-gdyby to bylo prawda
      to wiekszosc malzenstw bylaby bezdzietna. Tu raczej chodzi o problem akcpetacji
      dwoch osob jednoczesnie. Facet ktorego poznajesz ma za zadanie zaakcaptowac
      ciebie i twoja coreczke. Nie mysl ze jesli facet pozniej sie wycofuje to znaczy
      ze z toba jest cos nie tak. Niektorzy z nich jak sadze boja sie problemow bo
      sytuacja jest troszke bardziej skomplikowana niz w normalnym zwiazku mesko-
      damskim.
      Jesli moge cos doradzic to pomysl sobie ze ty i twoja coreczka to maly swiat do
      ktorego mozecie-ale nie musicie !!! zaprosic faceta. Nie daj w zaden sposob
      odczuc facetowi ze wam go brakuje itd...
      To tyle-zycze powodzenia , jestem przekonany ze sa tacy faceci ktorym starczy
      uczuc dla dwoch osob :-)

      • dude_ Re: DO FACETOW-male pytanko od zalamanej kobiety. 30.07.02, 19:28
        Ellou wredna boabo:-)
        Czuję się niejako wywołany do tablicy bo coś w tej materii wiem.
        Otóż tak sie składa, że od pwenego czasu mam babę (wredną?)z dzieckiem.Dziecko
        nie jest wredne.I cholera tak sie składa, ze jakosik nam sie nie układa
        ostatnio.Ale qrwy nędzy dziecko nie ma nic wspólnego.Powiedziałbym wiecej,
        dziecko niejako umacnia związek, motywuje do zacieśniania więzi i uczuć.Tyle że
        matka tego dziecka ...ale to już zupełnie inna historia.Wina lezy po środku
        Reasumując:widzisz problem bo chcesz go widzieć.
        Problemy tkwi w Tobie samej (bez urazy :)*

        *ale tylko w sytuacji , gdy mamy do czynienia z normalym (gdzie ta moja
        skromność?)samczykiem:o)
        W moim przypadku wina lezy po
        • dude_ Re: DO FACETOW-male pytanko od zalamanej kobiety. 30.07.02, 19:31
          się mi wcisnął enter:o)
          Jednym słowem- nie ma sie co przejmować/zawracać dupy/szarpać nerwów
          niepotrzebne skreślić.Jesli między wami coś zaiskrzy- na drodze do szczęscia
          między wami dziecko nie będzie przeszkodą.
          No to by było na tyle.
          Trzymaj sie ciepło.Cześć
    • enancjo Re: DO FACETOW-male pytanko od zalamanej kobiety. 30.07.02, 21:06
      .. do dziecka trzeba dorosnac i taki facet rzucony na gleboka
      wode, ktory nigdy nie mial wlasnyh dzieci lub sie nimi nigdy
      nie zajmowal, a jest w miare normalny, choc moze i nie dojrzaly
      potrzebuje znacznie wiecej czasu by zrozumiec a wlasciwie
      poczuc czy tez moze dosyc subtelnie i cieplo wpakowac sie w cos
      co jest pomiedy Toba a Twoim dzieckiem i co trwa juz kilka lat ..
      .. to jest przyspieszony kurs tzw tatusia .. ktory w normalnych
      warunkach dojrzewa z mamusia ca 9 mcy a pozniej krok po kroczku
      uczy sie tego co wazne .. dlatego nie zalatwi sie tego w pol roku
      lub cos kolo tego ... nam to troche trudniej przychodzi
      .. choc moze sie myle .. bo .. no wlasnie wiele roznych powodow
      .. powodzenia ..
      Enancjo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja