Nie podchodź bez kija....

05.07.05, 14:15
Dziś mam wyjątkowo nerwowy dzień.. Od rana wszystko i wszyscy mnie drażnią..
Jestem tak nabuzowana, że najchętniej przywaliłabym pierwszej lepszej osobie.
Może ktoś zna sposoby, jak wyzwolić złą energię w najmniej bolesny sposób dla
otoczenia..,
    • majstermarchewa Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 14:23
      i vice versa!!!!!!!!!
    • azael11 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 14:27
      medytacja
    • azael11 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 14:28
      ale jeżeli jesteś w pracy odpada
      tzreba poprostu kogoś U&*(&(&
      i przejdzie
      najlepiej szefa
      • majstermarchewa Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 14:35
        karabiny nie pomogą!
        • azael11 coś tam było o nerwowych kobietach latem 05.07.05, 14:36
          • sweet_as_chocolate Re: coś tam było o nerwowych kobietach latem 05.07.05, 14:41
            na medytacje jestem zbyt niecierpliwa..
            Poza tym dzis mam poprostu taki dzien, bo same kłody na drodze od rana. Chyba
            przejdę się na basen (sauna, pływanie).. Powinno pomóc
            • azael11 Re: coś tam było o nerwowych kobietach latem 05.07.05, 14:44
              basen wskazany też dziś śmigam
              włąśnie sauna pływanko
              jak wracam to jestem tak zdrowo wypompowany że na nerwy nie mam siły
              • azael11 często pływasz?? 05.07.05, 15:05
                • sweet_as_chocolate Re: często pływasz?? 05.07.05, 15:15
                  staram sie raz na tydzien, w pt. W ostatnim tygodniu nie wyszło, więc pójdę
                  dziś.
                  • azael11 Re: często pływasz?? 05.07.05, 15:17
                    jak kupuje karnet to wymusza "taki bat nad tyłkiem"
                    bo człowiek to z natury leniwe bydle
                    • sweet_as_chocolate Re: często pływasz?? 05.07.05, 15:21
                      dobre podejście. Mnie tam specjalnie nie trzeba mobilizować, bo pływanie i
                      rower to dla mnie takie formy ruchu, które b. lubię. Inne za bardzo męczą.
                      • azael11 Re: często pływasz?? 05.07.05, 15:23
                        większą frajde sprawia mi pływanie w naturalnych zbiornikach wodnych bez chloru
                        i wszędobylskich łokci
                        a po pracy to czasem się nie chce
                    • sweet_as_chocolate Re: często pływasz?? 05.07.05, 15:22
                      tylko czasem, po całym dniu zajmowania się siostrzeńcem nie mam już siły, żeby
                      pędzić jeszcze popływać.. Chłopak potrafi wymęczyć.
                      • azael11 Re: często pływasz?? 05.07.05, 15:24
                        to dobrze rokuje na przyszłość
                        energiczny będzie
                        • sweet_as_chocolate Re: często pływasz?? 05.07.05, 15:26
                          Tak, szczególnie, że chce biegać, zanim jeszcze potrafi chodzić;))
                          • azael11 Re: często pływasz?? 05.07.05, 15:26
                            no prosze toż to szzybki lopez będzie
                            • sweet_as_chocolate Re: często pływasz?? 05.07.05, 15:29
                              tylko trzeba mieć oczy dookoła głowy..
                            • sweet_as_chocolate Re: często pływasz?? 05.07.05, 15:31
                              i kto by pomyślał, że taka osoba jak ja, która miała jeszcze rok
                              temu "dzieciowstręt", będzie sie zajmować takim Aniołkiem, poza którym świata
                              nie będzie widzieć..;)) Chyba dorastam..:)
                              • azael11 Re: często pływasz?? 05.07.05, 15:36
                                czas na własne :)
                                też już o tym myśle
                                • sweet_as_chocolate Re: często pływasz?? 05.07.05, 17:50
                                  Żeby mieć własne, musiałabym ojca znaleźć dla niego.. A takowego potencjalnego
                                  nie widzę.. Póki co.
              • emka_cafe Re: coś tam było o nerwowych kobietach latem 05.07.05, 16:25
                Popieram. Po pracy musze biegac, plywac, saunowac sie. Wychodzi ze mnie zlo
                wtedy. Do domu wracam potulna jak baranek. Aniol rzec by mozna.
    • kinn26 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 15:08
      ostatnio żeby sie wyzyc poszłam kopac ogród :) ja sie wyładowałam a ogród
      wyglądał lepiej :)
      • azael11 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 15:14
        nie każdy ma ogród
    • sweet_as_chocolate Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 19:55
      na domiar złego.. jutro moje imieninki.. i już wiem, że nikt nie będzie
      pamiętał..:(
      Może chce ktoś wpaść na ciacho..?
      • juras999 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 20:07
        Z kijem czy bez ? ; )
        • sweet_as_chocolate Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 20:15
          Możesz zaryzykować bez...;) jest szansa, że do jutra mi przejdzie..
          • juras999 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 20:20
            Jesli jest chociaz cien szansy, ze jutro wstaniesz prawa noga i niczego wokol
            siebie nie zdemolujesz to...hmm, ciasto lubie, w sumie bym
            zaryzykowal...najwyzej wroce na noszach ; ) PS. Ale chociaz jakiegos kwiatka
            wezme - tak dla ew. samoobrony ; )
            • sweet_as_chocolate Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 20:30
              ale niech to nie będzie kaktus..;)
              • juras999 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 20:42
                Zobacze, co tam beda mieli sasiedzi w ogrodkach...; ) i postaram sie wybrac cos
                bezkolczastego ; )
                • sweet_as_chocolate Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 20:48
                  no wiesz... róża też będzie ok.. nawet z kolcami..;)
                  • juras999 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 21:00
                    Przeciez wiesz, ze "nie ma rozy bez kolcow", a ja nie chce Cie pokaleczyc ; ) A
                    poza tym...mam gleboki, psychiczny uraz do roz (powiedzialem, ze juz nigdy,
                    nigdy, przenigdy nie kupie tych "piiiii" kwiatkow, a ja lubie dotrzymywac
                    slowa ; ) Takze...moze byc cokolwiek, nawet szarotka podhalanska, tylko prosze
                    Cie - nie roze ; )
                    • sweet_as_chocolate Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 21:03
                      dobrze, nie musi być róża. ale najlepiej niech to będzie kwiatek doniczkowy..
                      żeby było na dłużęj.
                    • sweet_as_chocolate Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 21:05
                      poza tym w razie mojego ataku złości.. zwiększa szansę na obronę..;)
                      • juras999 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 21:14
                        Mysle, ze wtedy nawet z doniczka i kolcami nie mialbym zadnych szans...ale np.
                        taki fikus...Dalby rade powstrzymac Twoje pazurki i dziki szal w oczach ? ; )
                        • sweet_as_chocolate Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 21:17
                          To może już lepiej spróbować ujarzmić jakimś milutkim prezentem...?;)
                          • juras999 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 22:45
                            No dobra, czyli ode mnie "milutki" prezent a od Ciebie ciacho + mozliwosc
                            dostania czyms ciezkim i ostrym po glowie, jesli prezent okaze sie
                            niewystarczajaco milutki ? <jak myslicie, wchodzic w to ?> ; ) PS. A co
                            upieczesz ?
                    • foreverinlove Re: Nie podchodź bez kija.... 11.07.05, 00:52
                      juras, ty mnie powalasz natychmiastowo :-))))) swoim urokiem
                      • juras999 Re: Nie podchodź bez kija.... 11.07.05, 12:06
                        No co Ty, nawet Cie nie dotknalem ; ) Foreverinlove - to chyba niezdrowe, caly
                        czas na milosnym "haju" ?
    • agent006 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 20:22
      No a jeśli nie masz czerwonego winka, czystej, ani innego rozweselacza, są szanse na dobry nastrój?
      • sweet_as_chocolate Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 20:32
        to zależy ile osób będzie pamiętało.. postaram się wstać odpowiednią nogą..
        poza tym, dziś nie wstałam lewą.. Poprostu kilka problemów naraz przytłoczyło
        moje drobne ciałko..
        • konrado80 gg ;) 05.07.05, 20:34

        • albercik7 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 20:35
          witam witam no i te drobne cialo no no zrobilo sie tak kobieco hmmm to lubie :-
          )))
          • juras999 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 20:39
            Albercik, nie powinienes gdzies teraz obalac browarka ? ; )
            • albercik7 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 20:49
              browarek wieczorkiem zawsze jest dzisiaj Lech ale tylko jeden ograniczam sie :-
              )))
        • agent006 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 20:50

          Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :))
          • sweet_as_chocolate Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 20:58
            urodzin od kilku lat nie obchodzę.. syndrom starości..;) ale imieniny jak
            najbardziej.. jak się ma takie ładne imię...;) (a skromność to moje drugie
            imię..;)
            • agent006 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 21:41
              Spóźnione ale szczere. :))
              Rozumiem , że imieninki codziennie??
              • sweet_as_chocolate Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 21:50
                Imieninki tylko jutro i co roku o tej samej porze..
    • agent006 Re: Nie podchodź bez kija.... 05.07.05, 20:53
      Weź kija i przywal :)))
      Możesz nawet mi. A co tam. ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja