Niesforna natura;-)

07.07.05, 10:15
Kochani, mam taką naturę żę oczy mi chodzą za młodszymi facetami, mam 30
dziestkę i trochę mi głupio podrywać takich 25 latków, zresztą nie robię tego
bo boję się że to zostanie źle przyjęte.Diabli mnie biorą bo znowu wpadł mi w
oko taki jeden a ja nic, udaję że go lubię, pogadam, pośmiejemy się i tyle a
w środku mnie skręca!!!;-)
    • azael11 Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 10:20
      do dzieła
      już!!!!

      a ty myśłisz że 5lat różnicy robi różnice
      ile ja bym stracił gdyby wszytkie kobiety tak jak ty myśłały
      niełądnie
      • manaz Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 10:56
        Widzisz problem w tym że mam blokadę, przecież nie złapię go za
        koszulę...powiedz sam jak byś zareagował!?;-)
        • azael11 Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 11:02
          nic na siłe
          ale chłopak może jest nieśmiały
          daj mu szanse
          a jeśli nadal będzie udawał że nic nie widzi to prosto z mostu
          facetom czasem trzeba kawe na ławe
          • manaz Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 11:11
            Chyba dojdzie do wykładania kawy na ławę;-)bo panowie tak macie że trzeba wam
            wszystko wyrysować i nakreślić;-), bez obrazy oczywiście.
            • azael11 Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 11:13
              lubimy prostote
              i jasne układy
              owijanie w bawełne męczy
              po dorabiać pełny dialog do czegoś co można wyrazić jednym słowem/zdaniem
            • anisua Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 11:21
              może zamiast na ławę, wylek te kawę na jego koszulę;))))

              potem bliższy kontakt, bo koszulkę trzeba wyczyścic..itp.;DDDD
              • manaz Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 11:26
                To mi się podoba;-)
                Dzięki;-)
                • anisua Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 11:29
                  manaz napisała:

                  > To mi się podoba;-)
                  > Dzięki;-)

                  nie ma za co...;))
                  znam to, o czym piszesz...
                  Ci młodsi czasem bardzo fajni są;)

                  • azael11 Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 11:34
                    pewnie że są fajni bo jeszcze nie zepsuci :)
                    • anisua Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 11:52
                      A kiedy tacy panowie się psują?;)
                      jest jakaś granica wieku;DDD
                      • azael11 Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 12:06
                        a pewnie im dłużej sam tym bardzej popsuty
                        i jeszcze jedno to kwestia wychowania
                        mniej było kiedyś o równouprawnieniu itd
                        z tego co obserwuje to starsze roczniki gorzej radzą sobie w kuchni
                        w łazience i tym podobnych pracach
                        • anisua Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 12:12
                          wiesz...żarty żartami
                          ale sporo racji w tym, co piszesz
                          bo niektórzy to rzeczywiście w ogóle sobie nie radzą
                          i dlatego...mieszkają z mamą;)

                          i potem szukaja podobnej dziewczyny....a te nie chcą być mamcią;)))
                          ale partnerką w pokonywaniu trudów zycia i cieszeniu się urokami:)
                  • manaz Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 11:45
                    Kurcze niestety są fajni i strasznie mnie to gubi, a ten o którego mi chodzi to
                    szczególny okaz;-)normalnie inteligentny, grzeczny i myśli;-)
                    • anisua Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 11:47
                      manaz napisała:

                      > a ten o którego mi chodzi to szczególny okaz;-)normalnie inteligentny,
                      grzeczny i myśli;-)


                      tak, masz rację...okaz;)
                      powinien być pod ochroną;)
                      np.Twoją osobistą;)))
                      • manaz Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 11:54
                        oj bym go pilnowała, ale bym go pilnowała;-)
                        żeby się udało, niestety wiem że nad tym trzeba będzie sporo popracować żeby
                        wszystkiego nie popsuć.
                    • azael11 Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 11:50
                      i pewnie jeszcze wygląda dobrze:)
                      • manaz Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 11:56
                        wygląd to akurat ma całkiem zwyczajny, ma w sobie to coś, wart zachodu.
                        • kaya_ja Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 11:59
                          mam pytanko wart zachodu żyby go posmakować ?
                          czy żeby z nim być ?
                          • manaz Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 12:06
                            myślę że wart żeby z nim być przy zachodach i wschodach;-)
                            • kaya_ja Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 12:15
                              a to jestem na tak :)
                              inaczej protestowałabym
                              • manaz Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 12:20
                                ja nie z tych kobiet które polują zjadają i resztki do worka;-)szukam oczu w
                                których zobaczę swoje odbicie;-)
                                • kaya_ja Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 12:38
                                  jak przeczytałam Twojego posta to siedzę i myślę jakich znam 25-latków i
                                  rozbieżność straszna: sporo dzieciaków/bez urazy/ ale znam i takich przy
                                  których wyglądam i czuję się świetnie. Czyli są i poważni i myślą i wyglądają
                                  fajnie i można z nimi pogadać . Nie powinnaś chyba zwracać na jego wiek uwagi :)
                                  • manaz Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 12:47
                                    widzisz tak naprawdę problem jest bardziej złożony, ja mogę żartować,
                                    rozmawiać, "konie kraść" a jak przychodzi co do czego to tylko sobie popłaczę,
                                    powzdycham jak jakaś małolata i tyle, nie zrobię po prostu nic. może pomyślisz
                                    że mam jakieś kompleksy czy że jestem jakaś pokręcona- naprawdę nie.
                                    • azael11 Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 12:49
                                      no cóż jesteś nieśmiała to żadkość
                                      • kaya_ja Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 12:53
                                        ale nieśmiałość to bardzo pozytywna cecha zwłaszcza teraz :)
                                      • manaz Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 12:54
                                        W tych prawach chyba tak, w innych nie mam żadnych problemów, mało tego ja
                                        kieruję pracą innych ludzi i mam z nimi fantastyczny kontakt, czasem muszę być
                                        naprawdę surowa i wtedy wcale nie jestem nieśmiała;-)
                                        • azael11 Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 12:56
                                          a widzisz tak bywa ja też w pracy jestem wymagający i kieruje ludźmi
                                          a żeby wykonać pierwszy krok zawsze miałem problem choć raczej nia mam powodów
                                          do kompleksów
                                          ale nie miałbym żony gdybym się nie odważył
                                    • kaya_ja Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 12:52
                                      o tzw. "podrywaniu" wiem mało bo dawno temu poderwałam i z całych sił
                                      zaczarowałam jednego i tak nam zostało. Jedno mogę chyba poradzić pomyśl czy
                                      nie szkoda nie spróbować? Może małymi krokami
                                      • manaz Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 13:01
                                        Zaczęło się wesoło a teraz naprawdę muszę pomyśleć i pogadać sama ze sobą.
                                        • azael11 Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 13:03
                                          lepiej z nim
                                          tylko nie jak z podwładnym
                                          • manaz Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 13:06
                                            ot i właśnie...
                                            • azael11 Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 13:07
                                              nie chce zapeszać ale jaby co to się nie zarażaj
                                        • kaya_ja Re: Niesforna natura;-) 07.07.05, 13:05
                                          ups nie chciałam :)
    • hansii Chora jestes, czy jak? 07.07.05, 13:06
      Ze... czekasz bezczynnie?
      A bierzze Ty sie za niego.
      W takiej sytuacji to przeciez on bardziej sie krepuje ze startem...
      • azael11 Re: Chora jestes, czy jak? 07.07.05, 13:08
        no młodszemu trudniej
        • anisua Re: Chora jestes, czy jak? 07.07.05, 13:13
          myślicie, że starszej kobiecie łatwiej?

          rozumiem doskonale autorkę...
          • azael11 Re: Chora jestes, czy jak? 07.07.05, 13:16
            a ja obiekt zainteresowań autorki
            i mamy sytuacje patową
            ona chce ona pewnie też
            i każde czeka
            jak w czeskim filmie
            • anisua Re: Chora jestes, czy jak? 07.07.05, 13:37
              każde czeka, bo żadne nie chce się wygłupić...
              a szansa może przejść obok...
        • manaz Re: Chora jestes, czy jak? 07.07.05, 13:19
          Chora nie jestem ale to ne jest takie łatwe wiem że powinnam walczyć o swoje,
          robię to na codzień
          • azael11 WIECEJ CZASU 07.07.05, 13:23
            zacznijecie spędzać razem na początek
            więcej czasu razem = więcej okazji
            • manaz Re: WIECEJ CZASU 07.07.05, 13:31
              muszę coś zrobić, bo skończy się jak się zaczęło.Bardzo wam dziękuję;-)
              • azael11 Re: WIECEJ CZASU 07.07.05, 13:33
                tylko nie odpuszczaj najwspanialsze związki w jakich byłem to te właśnie z
                różnicą wieku
                tylko żeby był tego wart ale to już opisałaś
                powodzenia
              • anisua Re: WIECEJ CZASU 07.07.05, 13:34
                trzymam kciuki:)

                ciekawe jaki będzie dalszy ciąg;)
                • manaz Re: WIECEJ CZASU 14.07.05, 23:14
                  Ha;-) dziś ustaliliśmy że jest nieśmiały, to pierwszy krok;-)
                  • azael11 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 08:15
                    czyli jednak działasz
                    masz+
                    :)
                    • manaz Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 08:39
                      powolutku, ostrożnie ale działam;-)
                      • azael11 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 08:54
                        jak to mówią akcja - reakcja
                        działać trzeba
                        szybko/wolno ważne by skutecznie
                        • manaz Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 09:18
                          jak nic z tego nie wyjdzie to będę miała super kumpla;-)
                          • azael11 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 10:57
                            i tu pojawia się problem
                            bo jak nie wyjdzie to często z kumplowaniem jak to nazywasz
                            coś sie nie klei
                            • manaz Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 11:37
                              dlaczego? Dorośli ludzie, ci rozsądni powinni tak do tego podchodzić, ja
                              zaczynam obawiać się tego że szkoda takiego przyjaciela na partnera (chłopaka)
                              czasem ta sytuacja więcej psuje.
                              • azael11 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 11:59
                                O tym mówie
                                a pozatym naprade dorośłi czy nie niesmak pozostaje
                                ale no pain no gain
                                jak śpiewali scorpionsi
                          • konrado80 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 11:39
                            tylko musisz z nim wszystko wyjasnic co i jak
                            • manaz Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 11:44
                              zobaczymy jak to będzie, on jest rozsądny ja chyba też, jak się na bierząco o
                              wszystkim rozmawia to nie ma problemów, niedomówień i nie trzeba nic wyjaśniać;-
                              ) Jadę w poniedziałek do sopotu i On ma tam do mnie dojechać, będzie czas na
                              poznanie się lepiej.
                              • konrado80 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 11:46
                                to zycze udanego wypoczynku i czegos wiecej ;)
                                • manaz Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 11:47
                                  Dzięki;-) a co do więcej to zobaczymy;-)
                                  • konrado80 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 11:51
                                    ale to Ty zobaczysz, czy on? ;))
                                    • manaz Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 11:56
                                      ja, teraz opadły emocje i jak zwykle zaczynam analizować.
                                      • konrado80 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 11:58
                                        i podobno to faceci sa niezdecydowani :))
                                        ale oczywiscie, powinnas sie zastanowic czego chcesz, czego oczekujesz??
                                        • manaz Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 11:58
                                          ja to wiem;-)
                                          • konrado80 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 12:00
                                            wiec nad czym sie zastanawiasz? co Cie dreczy?
                                            bo niby wiesz, a jednak nie jestes pewna

                                            PS. to pozostaniemy w tym watku
                                            • manaz Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 12:10
                                              problem w tym że wiem czego chcę w życiu a nie jestem pewna czy właśnie związku
                                              z tym człowiekiem.On naprawdę mi sie podoba i uwielbiam z nim rozprawiać na
                                              różniste tematy, jest dla mnie jak przyjaciel, powiernik, nie wiem jak to
                                              określić.Na początku były emocje i zauroczenie, chcę dlatego pobyć z nim trochę
                                              żeby coś zdecydować. Może być tak że zostanie bez zmian, oblecimy ciekawe
                                              miejsca, napijemy sie piwa i tyle.Nie wyczówam z jego strony zainteresowania
                                              mną jako kobietą raczej jako kumpelą.
                                              • konrado80 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 12:19
                                                teraz rozumiem, zeby nie bylo pozniej jakis dziwnych sytuacji
                                                to zapytaj go wprost co o Tobie sadzi i jak widzi dalsza znajomosc z Toba?
                                                bo moze uwaza ze miedzy wami jest za duza roznica wieku i liczy tylko na przyjazn, ale oczywiscie moze byc innaczej
                                                • manaz Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 12:41
                                                  dlatego zdecydowałam się w ten sposób sprawę rozegrać, nie mam 15 lat żeby
                                                  brnąć w coś co nie ma sensu
                                                  • konrado80 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 13:02
                                                    i to mi sie podoba ;)
                                                    mam nadzieje ze bedzie wszystko jasno

                                                    to jak z moja propozycja?
                                                    bo do tej pory nie dostalem odpowiedzi ;)
                                                    a chodzi o spotkanie
                                                  • manaz Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 13:16
                                                    Co do spotkanka na piwku?;-)
                                                    Wolała bym troszkę później na przykład po moim przyjeździe, jeśli jeszcze
                                                    będziesz chciał;-)
                                                  • konrado80 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 13:19
                                                    ale Ty wtedy bedziesz juz zajeta
                                                    i nie bedziesz miala dla mnie czasu ;)


                                                    spoko, nie ma zadnego problemu
                                                    jak wrocisz to napisz na maila i sie siakos stykniemy
                                                  • manaz Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 13:21
                                                    a to miałeś taki plan co by odsadzić konkurencję, no tak to rzeczywiście przed
                                                    tym wyjazdem;-)))spryciulek;-)
                                                  • konrado80 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 13:26
                                                    nie mialem zadnych, bo nie znam Cie, ani Ty mnie
                                                    wiec nie moge niczego planowac
                                                    ale jak by cos wyszlo to bym sie nie obrazil ;)
                                                    chodzi o zwykle spotkanie przy piwie, a moze nawet spacer ;)
                                                  • manaz Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 13:31
                                                    Ja sobie zażartowałam, nie miałam na myśli nic złego;-)
                                                  • konrado80 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 13:36
                                                    a czy ja cos mowilem ;)
                                                    nawet mozna bylo sie spodziewac takiej reakcji z Twojej strony
                                                  • manaz Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 13:38
                                                    ;-))). Mam pytanie czy 80 to rok urodzenia?
                                                  • konrado80 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 13:45
                                                    tak i jak dobrze zauwazylem jestem w wieku tego kolesia? ;)
                                                  • manaz Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 14:30
                                                    a tobie nie przeszkadza że jestem starsza;-)
                                                  • konrado80 Re: WIECEJ CZASU 15.07.05, 14:57
                                                    tyle co nas dzieli moze byc
    • irish76 Re: Niesforna natura;-) 15.07.05, 12:27
      a ja mam taki problem: caluje wolki zbozowe
      • charity Re: Niesforna natura;-) 15.07.05, 13:45
        Wołki są cool! Ja też je nieraz całuję! :)
    • goldenwomen Re: Niesforna natura;-) 15.07.05, 13:37
      manaz napisała:

      > Kochani, mam taką naturę żę oczy mi chodzą za młodszymi facetami, mam 30
      > dziestkę i trochę mi głupio podrywać takich 25 latków, zresztą nie robię tego
      > bo boję się że to zostanie źle przyjęte.Diabli mnie biorą bo znowu wpadł mi w
      > oko taki jeden a ja nic, udaję że go lubię, pogadam, pośmiejemy się i tyle a
      > w środku mnie skręca!!!;-)

      upały maja to do siebie że ludziom gotują sie mózgi "-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja