Zaborcza

14.07.05, 02:17
Co znaczy slowo Zaborcza ?
bo ktos mi dzis powiedzial ze jest zaborczy
wie ktos co znaczy to slowo ?

    • trzpiot_1 Re: Zaborcza 14.07.05, 05:57
      Zaborczy to taki, co zgarnia wszystko do siebie, dla siebie, a potem pilnuje,
      żeby mu nie uciekło lub ktoś obcy nie zabrał. Taka kwoka na jajach.
      • agent006 Re: Zaborcza 14.07.05, 07:06
        Kwoka???? :))))))))
        • agent006 Re: Zaborcza 14.07.05, 07:13

          Są ludzie, którym wydaje się, że kochają, którzy myślą, że "kochana" prze nich osoba jest ich własnością, którzy buduja klatkę, osaczają, nie zdając sobie sprawy, że sam fakt budowania klatki (choćby złotej) jest sam w sobie "zaproszeniem" do ucieczki. Ludzie, którzy wiedzą lepiej co dla drugiej osoby jest lepsze, tacy, którzy zagarniają pragnienia, wolę, chęć. W końcowym efekcie nie mają szans na zbudowanie trwałego związku. Wiesz dlaczego?? Poniewasz trwały związek to zaufanie i zrozumienie a nie nadzór. Pozdrawiam
          • agent006 Re: Zaborcza 14.07.05, 07:20

            "ponieważ" miało być :(((
            Ależ ja "byki" sadzę ;))
            • trzpiot_1 Re: Zaborcza 14.07.05, 07:41
              Bo już Ci się pewnie byczenie marzy, zresztą nie tylko Tobie.

              To co napisałeś wyżej jest bardzo celna charakterystyką zachowań "kwoki", która
              wszędzie musi wsadzić swój dziób, żeby sprawdzić (nieustanna kontrolerka!), czy
              coś nie dzieje się za jej plecami; czy jajo, które wysiaduje nie robi czegoś na
              jej szkodę itp. Dlatego biega za jajem jak diabeł za grzeszna duszą, bo
              przecież nie może dopuścić, żeby coś stało się bez jej wiedzy.
              Ale uwaga! Zaborczość nie występuje li tylko w związkach K-M, można mieć też
              zaborczą znajomą lub rodzica.
              • perygrynik Re: Zaborcza 14.07.05, 07:43
                Sadze ze to nadinterpretacja. W zwiazkach KM oczywiscie wazne jest zaufanie,
                ale jeszcze wazniejsza powinna byc chce nierobienia drugiemu tego, co samemu
                odczuwa sie jako niemile, ba, co sie namietnie krytykuje i o co ma sie
                pretensje.
                • trzpiot_1 Re: Zaborcza 14.07.05, 07:46
                  Nie wiem, czy zauważyłeś, że mówimy to o zaborczości.
                  • perygrynik Re: Zaborcza 14.07.05, 07:46
                    Zauwazylem, ale czy jedno nie wiaze sie z drugim?
                    • trzpiot_1 Re: Zaborcza 14.07.05, 07:48
                      Nie sądzę, żeby w każdym przypadku się wiązało, myślę raczej, że wiąże się to z
                      niskim poczuciem własnej wartości "kwoki" niezależnie czy to partner, znajoma,
                      czy rodzic.
                      • perygrynik Re: Zaborcza 14.07.05, 07:51
                        Nie zawsze. Moze byc przeciez pochadna przezyc i doznan. Moze byc pochodna
                        skrzywdzenia kiedys przez kogos. Moze w koncu byc spowodowane straszna bojaznia
                        o utrate tego najwazniejszego, dla czego poswiecilo sie swoje zycie. Motywacji
                        jest az za duzo. Wyjscie z sytuacji? Wiele zalezy od kwoki, ale tez bardzo
                        wiele od zachowan "jajka"
                        • trzpiot_1 Re: Zaborcza 14.07.05, 08:02
                          Z pewnościa masz rację, w tym co mówisz, ale też pewne zachowania wywołują
                          określone reakcje. Kontrolowane jajko, któremu się stale nie dowierza, po
                          pewnym czasie przestanie być szczere i zacznie wmyślać kłamstwa tylko po to,
                          żeby miec święty spokój (taki mechanizm obronny- stary jak świat), natomiast
                          podejrzliwa kwoka węsząc, że cos tu nie gra, wzmoże swą czujność i czynności
                          sprawdzające. Błędne koło.
                          • perygrynik Re: Zaborcza 14.07.05, 08:06
                            Gorzej jest wtedy kiedy jajko od poczatku nastawia sie na nieszczerosc. Wiem ze
                            kontrola jest przykra, tym bardziej wtedy, kiedy dziala w obydwie strony. Nie
                            wiem czy sie zgodzisz, ale wtedy tylko bezwzgledna szczerosc jest w stanie
                            przerwac te obledna spirale. Tym bardziej przykra, ze zarowno kwoce zalezy na
                            jajku, jak i jaku na kwoce.
                            • trzpiot_1 Re: Zaborcza 14.07.05, 08:07
                              Doprawdy spotkałeś jajko, które od poczatku było nieszczere?
                              • perygrynik Re: Zaborcza 14.07.05, 08:09
                                jesli chodzi o 3 spotkanie z tym jajkiem to tak :)
                                • trzpiot_1 Re: Zaborcza 14.07.05, 08:15
                                  Wiesz co? Trudno się z Tobą rozmawia, bo wszystko bierzesz dosłownie do siebie
                                  i z każdego tematu robisz wodę na swój młyn nie dopuszczając nawet myśli, że
                                  rozmowę można prowadzić dystansując się od własnych boleści.
                                  • perygrynik Re: Zaborcza 14.07.05, 08:17
                                    Nie sadze by tak bylo, natomiast na czym mam sie opierac jak nie na swoich
                                    doznaniach? Nie moge wlezc w czyjas skore i wieedziec co ktos czuje. Moge
                                    natomiast poteoretyzowac na ten temat majac za soba kilka przezyc i doznan.
                                    Wszak nie zyje 1 rok na tym padole lez
                                    • trzpiot_1 Re: Zaborcza 14.07.05, 08:21
                                      Ciekawe stwierdzenie zważywszy, że przed kilkoma minutami wspomniałeś o
                                      empatii, która jest niczym innym jak umiejetnością wczucia się w drugą osobę.
                                      Dla mnie wniosek z tego jest jeden - potrafisz wczuć się tylko w siebie samego,
                                      chociaż od partnera wymagasz empatii.
                                      • perygrynik Re: Zaborcza 14.07.05, 08:24
                                        O empati wspominal Kolega Agent. Ja tylko potwierdzilem ze to jedna z
                                        mozliwych, o ile nie jedyna droga do celu. I tu jestesmy zgodni, ze empatia
                                        powinna byc obustronna. Mozna przeciez wczuc sie w zle samopoczucie partnera,
                                        rozumiejac np jego chwilowe stany hustawki emocjonalnej. Mozna zarowno z jednej
                                        jak i drugiej strony. Czy sie myle?
                            • agent006 Re: Zaborcza 14.07.05, 08:10
                              Odstaw bezwzględną szerość na bok. Zamień ją na zaufanie, wiarę. Zyskasz 1000-kroć więcej. Ale do tego trzeba pokonać lęk, a to juz nie takie proste.
                              • perygrynik Re: Zaborcza 14.07.05, 08:12
                                nie sadze ze bez szczerosci da sie cokolwiek zdobyc. Nie widze powodu
                                oszukiwania sie, czy przemilczania. Czyz nie jest to krok "na dobre i na zle" ?
                                Zaufanie i wiara opieraja sie przeciez na szczerosci
                                • agent006 Re: Zaborcza 14.07.05, 08:17
                                  Zakładasz więc nieszczerość i dlatego też domagasz się szczerości absolutnej. I co? Ma Ci raporty przygotowywać? Zaufanie opiera się na wierze. Potem przyjdzie czas na szczerość.
                                  • perygrynik Re: Zaborcza 14.07.05, 08:20
                                    Masz racje, ale nie wtedy, kiedy jest sie z kims od lat. Zaufanie oparlo sie na
                                    bezgranicznej wierze, ba calkowitemu zawierzeniu.
                                • trzpiot_1 Re: Zaborcza 14.07.05, 08:18
                                  Zaufanie opiera się na wierze, że druga osoba nie zrobi nic wbrew Tobie, nic na
                                  Twoją szkodę nawet, jeśli o pewnych rzeczach nie będzie chciała mówić.
                                  • agent006 Re: Zaborcza 14.07.05, 08:19
                                    Ależ my zgodni jesteśmy :)))))
                                  • perygrynik Re: Zaborcza 14.07.05, 08:19
                                    Gorzej przeciez kiedy klamie, a przekonujac sie o tym, czy mozna miec zaufanie?
                                    (teoretyzuje)
                                    • agent006 Re: Zaborcza 14.07.05, 08:23
                                      Człowiek nawet jeśli kłamie, jeśli coś przed drugom ukrywa, przyjdzie czas że mu o tym
                                      1. Powie (wyjaśniając dlaczego - nie wolno jednak zmuszać)
                                      2. Nie powie i bedzie dalej kłamał. (poco wiązać się z kłamcą?)
                                      • perygrynik Re: Zaborcza 14.07.05, 08:25
                                        Odpowiedz musisz znalezc sobie sam. To konglomerat indywidualnych odczuc,
                                        sytuacji i doznan
                                      • trzpiot_1 Re: Zaborcza 14.07.05, 08:27
                                        Odpowiedż na to drugie pytanie bardzo mnie interesuje w aspekcie wypowiedzi
                                        Peregrynika. Jeśli trafił na taką podłą kłamczuchę, nieszczerą, bez empatii, to
                                        sorry, ale powinien zostawic ją samej sobie bez żalu.
                                        • perygrynik Re: Zaborcza 14.07.05, 08:27
                                          czy ja cos takiego powiedzialem? Patrz na moja poprzednia wypowiedz
                                          • trzpiot_1 Re: Zaborcza 14.07.05, 08:33
                                            Owszem, zarzuciłeś jej nieszczerość, więc pytam: po co się z kimś takim
                                            wiązałeś?
                                            • perygrynik Odpowiedz moja byla taka: 14.07.05, 08:34
                                              Odpowiedz musisz znalezc sobie sam. To konglomerat indywidualnych odczuc,
                                              sytuacji i doznan


                                              Nic wiecej nie chce dodawac, bo to zbyt osobiste, by wypowiadac sie w tym
                                              temacie na forum
                                              • perygrynik Re: Odpowiedz moja byla taka: 15.07.05, 07:44
                                                czy to wystarczy?
                          • agent006 Re: Zaborcza 14.07.05, 08:08

                            Czyli zmiana nastawienia kwoki w konsekencji przyniesie zmiany w zachowaniu jajka. I tak błędne koło zacznie sie kręcić w odwrotnym kierunku aż do uzyskania pełnej harmonii.
                            • trzpiot_1 Re: Zaborcza 14.07.05, 08:09
                              Tak by to mogło wyglądać, teoretycznie.
                              • perygrynik Re: Zaborcza 14.07.05, 08:10
                                Wszystko na poczatku jest tylko teoria :)
                                • agent006 Re: Zaborcza 14.07.05, 08:11
                                  ale to my zamieniamy teorię w praktykę
                                  • perygrynik Re: Zaborcza 14.07.05, 08:13
                                    Nie pretenduje na pozycje wynalazcy. W tym o czym rozmawiamy wszystko juz ktos
                                    kiedys przed nami powiedzial
                • agent006 Re: Zaborcza 14.07.05, 07:50
                  Ematia. To wiele by zmieniło.
                  • agent006 Re: Zaborcza 14.07.05, 07:51

                    Zgubiłem "p" ;)
                  • perygrynik Re: Zaborcza 14.07.05, 07:51
                    sadze ze bardzo wiele
    • agent006 Re: Zaborcza 14.07.05, 08:25

      Super. 8.24 Się narobiło. Uciekam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja