faceci są jednak z Marsa...

20.07.05, 09:14
jak zadawać facetowi pytania, żeby je zrozumiał ???
    • neita33 Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 09:15
      nie jestem facet,ale też z Marsa
    • indirectus Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 09:18
      Proponuję pytania istotne, sensowne i precyzyjne.
      • fankaksiegowego Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 09:20
        ależ ja jestem mistrzynią precyzyjnych pytań !
        • netmenka29 Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 09:23
          Jakbyś mie upraszczała swoich pytań to i tak sedno bedzie niezrozumiałe lub do
          końca niejasne dla faceta. Po prostu myślimy innymi kategoriami.
        • indirectus Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 09:24
          To tylko jedno ze wskazanych przeze mnie kryteriów.
          Muszą być spełnione co najmniej 2. Nacisk kładę na: istotne.

    • kocica26 Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 09:26
      Rozmawiaj z nimi normalnie. W sumie aż tak bardzo to się od nas nie różnią.
      Tylko nie stosuj aluzji i mów otwarcie o co Ci chodzi. To zawsze działa.
      • fankaksiegowego Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 09:30
        no super... zaczynam się czuć jak podczas nauki kosmicznego języka na
        przykład... ale oni są raczej pełnosprawni, prawda ??
        • emka_cafe Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 09:56
          Powiem za siebie. Nie mysle jak oni i ich nie rozumiem. Niestety prawdopodobnie
          jestem bardzo kobieta;) Ale roznorakie doswiadczenia zyciowe pozwalaja mi
          zdobywac pomaly wiedze na temat ich fascynujacych sposobow bycia, sposbu
          myslenia i zachowania sie. Fakt do faktu, doswiadczenie do doswiadczenia a juz
          wiem, ze to co dla nas wydaje sie byc naturalne, dla nich jest zupelnie
          nieznane. Tak wiec juz nie wpadam w histerie interpretujac JEGO zachowanie po
          mojemu ("nie odzywa sie - pewnie mu na mnie nie zalezy!!!"), tylko wiem, ze jak
          sie nie odzywa, znaczy nie chce mu sie. Bo oni straaaasznie leniwi sa...;)
    • a_quarius Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 10:02
      zrozumiec pytanie to jedno... a udzielic odpowiedzi zgodnej z oczekiwaniem
      pytajacego to drugie;)
      • emilka222 Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 11:05
        dziewczyny! na jakich Wy facetów trafiacie? Ja ich uwielbiam:) Są inteligentni,
        błyskotliwi, szarmanccy i....w ogóle. A tych z Marsa omijajcie wielkim
        łukiem...Takich nie przerobisz:) Pozytywne myślenie:) Słyszałam mądre
        powiedzenie: 80% obaw się nie sprawdza. Tego się trzymajcie:)
        • a_quarius Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 11:10
          omijac kobiety z Wenus...;)?
          • emilka222 Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 11:16
            Nie ma facetów z Marsa, ani kobiet z Wenus tak naprawdę. Fikcja literacka:)
            • a_quarius Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 12:18
              hm... to jak poznajesz "tych z Marsa";)?
              • emilka222 Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 12:23
                Wcale nie poznaję:)Użyłam tej nazwy, bo się w wątku pojawiła:) Ja unikam ludzi
                bezczelnych, zbyt pewnych siebie i tych, którzy "zjedli wszystkie rozumy"Ale
                właściwie, to kto tak nie robi?
                • a_quarius Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 12:33
                  Ja też takich unikam tylko ostatnio jest ich oraz więcej niestety.
                  • emilka222 Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 12:47
                    Jeżeli już jestem zmuszona z takowym przebywać( praca np.), to najlepiej na
                    niego działa lekka ironia, pobłażanie, albo po prostu uśmiech. Rozwalisz
                    każdego takiego. On nie wie, co mu szykujesz, co myślisz, czy akceptujesz...Tak
                    naprawdę, to mali ludzie, pełni komleksów, a jakoś trzeba zaistnieć:)
                    • a_quarius Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 13:02
                      Zgadzam się. W rozbawienie wprawia mnie widok konsternacji w oczach takiej
                      osoby, która nie wie czy mówię serio czy wręcz odwrotnie;)
                      • fankaksiegowego Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 13:04
                        a zapytaj się takiego, czy wie, co to bolerko ?
                        • a_quarius Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 13:06
                          a tak właściwie to co to jest...;)?
    • fankaksiegowego Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 13:08
      bolero tańczone małymi kroczkami
      • a_quarius Re: faceci są jednak z Marsa... 20.07.05, 13:10
        acha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja