Uzależniona od faceta ???? :(((((((((((((((

23.07.05, 22:34
Siedze sama w domu jest mi poprostu smutno czuje sie samotna , Chcialabym
żeby
mnie przytulił :((((( To takie dziwne ??? :((((


Chodzi mi o to ze ja nie wiem czemu tak reaguje :((( Chyba jestem zakochana
albo UZALEŻNIONA> Poprostu oprócz niego nie mam nikogo :( Wszystkie kontakty
pozanikały w ciagu tych 3 lat...dlatego teraz czuje sie taka samotna. I jak
mam
siedziec spokojnie w domu wiedząc ze on sie świetnie bawi ? Siedze i płacze
jak
10-latka ... choć o mam 2 x tyle lat :(((
    • neita33 Re: Uzależniona od faceta ???? :(((((((((((((( 23.07.05, 22:40
      Zamiast siedzieć sama i płakać powinnaś teraz być razem z nim i się równie
      dobrze bawić.
      • julitaa20 Re: Uzależniona od faceta ???? :(((((((((((((( 23.07.05, 22:50
        Ale on wyszedl z kumplami to taki męski wieczór a ja poświecilam mu wszystko
        przez 3 lata zatracilam wszelkie kontakty , nie mam nawet kolezanki do ktorej
        moglabym zadzwonic i umowic sie na kawe czy piwo. Czuje sie jak stary kapeć :(
        • neita33 Re: Uzależniona od faceta ???? :(((((((((((((( 23.07.05, 23:01
          Czasem facet MUSI wyjść z kolegami na piwo,daj mu troche "odetchnąć od siebie"
          i staraj się nie trzymać go na smyczy bo prędzej czy później się z niej urwie.
          Bez obrazy,ale jesteś chyba kobietą-bluszczem.
    • izka82 Re: Uzależniona od faceta ???? :(((((((((((((( 23.07.05, 23:05
      Czy ja dobrze rozumiem? Dlujesz sie bo Twoj facet wyszedl z kumplami na piwko??
      Daj spokoj! Powinnas sie cieszyc ze oprocz Was, ma jeszcze zycie towarzyskie a
      nie przyssal sie do ciebie jak pijawka:) A ty powinnas zrobic to samo! Odnow
      kontakty z dawnymi kumpelkami(nie wierze ze ich nigdy nie mialas:)) i tez
      czasem zafunduj sobie taki babski wieczor bez facetow! To naprawde jest zdrowe
      w zwiazku :)

      A teraz juz przestan sie mazac i idz spac :)
      • krzys23-1986 Re: Uzależniona od faceta ???? :(((((((((((((( 24.07.05, 00:17
        dokładnie zgadzam sie z przedmówczyniami i jako męzczyzna przemawiam do ciebie
        wrzuć na luz przecież twój facet musi mieć też chwile dla siebie!!
        • julitaa20 Re: Uzależniona od faceta ???? :(((((((((((((( 24.07.05, 01:15
          Wiem ze tak nie powinno sie robić ale co ja poradze jak to wszystko jest
          silniejsze ode mnie. Interesuje sie psychologią interpersonalną i wiem troche o
          takich zachowaniach Jestem na siebie za to zła ale nie umiem sie z tym uporać.
          Bardzo zalezalo mi na tym wieczorze..
          • konrado80 Re: Uzależniona od faceta ???? :(((((((((((((( 24.07.05, 01:20
            zacznij naprawiac przyjazn i nie mow ze sobie nie poradzisz
            bo takie wmawianie tylko dazy do tego ze tak sie potem dzieje
            zacznij myslec pozytywnie i skontaktuj sie ze swoimi starymi przyjaciolmi
            poznaj jakichs nowych i nie mysl juz o tym co bylo
            i nie mysl o dzisiejszym wieczorze, powiedzial ze ma spotkanie meskie
            wiec Ty w tym czasie powinnas miec spotkanie babskie, ale ze tak narobilas, to
            nie miej do nikogo pretensji, po prostu wez sie w garsc i przemysl to wszystko
            i to jak naprawic dawne przyjaznie
            Powodzenia
    • konrado80 podstawowy blad, ktorego nigdy nie zrozumiem 24.07.05, 01:07
      dlaczego, po jaka chorere zrezygnowalas z przyjaciol??????????????
      czy on tez to zrobil??? czy zadal tego od Ciebie?????
      przeszkadzali Tobie w jakis sposob byc z nim
      nigdy nie wolno rezygnowac z przyjaciol dla jednej osoby!!!!!!!!!!!!
      • julitaa20 Re: podstawowy blad, ktorego nigdy nie zrozumiem 24.07.05, 01:13
        Ale to jakos tak samo wyszlo :(((((( Sama nie wiem kiedy. On mnie nigdzie nie
        zabiera wiec nie mamy raczej wspólnych znajomych a po 3 latach moje kontakty
        sie pourywały zupelnie :(
        • konrado80 Re: podstawowy blad, ktorego nigdy nie zrozumiem 24.07.05, 01:17
          jak to nie zabiera
          to co wy robicie przez caly czas??
          siedzicie caly czas w doum, a raczej |Ty siedzisz przec caly czas w domu??
          nie masz nic w tym zwiazku do powiedzenia???
          mowisz idziemy na dyskoteke, do kina, na piwo, na spacer
          umawiasz sie ze znajomymi i idziecie na spotaknie
          dziewczyno, ile masz lat ze sie tak zachowujesz??
          nigdy bym swojej kobiecie nie pozwolil zeby nie spotykala sie z przyjaciolmi
          sam bym ja wyganial na takie spotkania
          • julitaa20 Smutne ale prawdziwe.... 24.07.05, 11:57
            Od trzech lat praktycznie bylam na dyskotece moze hmmm 3 razy ? W kinie nie
            bylam juz nie wiem ile czasu ...czasem wychodzimy na piwo....(czasem czyt. raz
            na 3 m-ce)Najczęsciej siedzimy w domu albo chodzimy na spacery. Jejku pewnie
            zaraz weźmiecie mnie za jakieś dziwoląga ale ja jestem normalną dziewczyną
            ktora ma 20 lat studiuje....podobno nawet nawet atrakcyjną Wiec to nie jest tak
            ze ja jestem jakaś zmora ze moj facet wstydzi sie ze mną pokazywać. Moze czasem
            jest odwrotnie...boi sie ze ktos zwroci na mnie uwaga ja na niego a on pojdzie
            w odstawke ....Wiem ze jest zazdrosny.A to ze nie wychodzimy to jest głównie
            spowodowany brakiem pieniędzy...oboje studiujemy i nie mamy wlasnych dochodow.
            Ja tam cos jeszcze czasem od rodziców dostane ale nie bede wiecznie za wszystko
            płacić Wkoncu nie ja jestem facetem w tym związku a jego rodzice nie dają mu
            pieniędzy i juz Wkurza mnie to wszystko :( Czesto sie kłocilismy z powodu jego
            rodziców Bo zabraniali mu tez chodzic na imprezy całonocne gdzoe ja chcialam
            zostac a on nie mógł ( on ma 21 lat) O rety rety litości bo oszaleje :(((
            Dorosły facet a tak nim sterują ze az sie żal robi :(( Mają bardzo takie stare
            metody wychowawcze, moim zdaniem nie obrażając nikogo ....zacofane...ale to ich
            syn i oni wiedzą najlepiej...
            • julitaa20 Re: Smutne ale prawdziwe.... 24.07.05, 11:59
              Aha a przyjaciół mialam owszem ....ale to bylo kiedyś Teraz jestem sama bo
              wszyscy wyjechali na studia do innych miast. A tych ktorych mam tutaj teraz u
              siebie a roku to ....lubie ale odstaje bo mam faceta a oni wszyscy są wolni i
              raczej razem sie wolą trzymac. Po co im jakies "ogony" :(((( No i jak mam
              poznac kogos nowego jak nigdzie nie wychodze ???:(
              • konrado80 Re: Smutne ale prawdziwe.... 24.07.05, 12:25
                to zacznij wychodzic, zacznij bywac gdzies, nawet sama
                rower, spacer, zacznij po prostu bywac tak gdzie sa ludzie
                napewno kogos poznasz
                a na uczelni, nie masz kolezanek i kolegow??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja