ech zycie.... cos pozytywnego

01.08.05, 16:21
Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić...
Zmajstrował stryczek, przymocował go do żyrandola, wlazł na stołek, wsadził
głowę w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka wódki stoi!
- Co się ma wódka zmarnować? - pomyślał sobie.
Wysunął głowę ze stryczka, przystawił stołek do szafy, patrzy, a tam jeszcze
całkiem spory niedopałek leży!
- O - pomyślał - życie zaczyna się układać!
    • ziunia82 Re: ech zycie.... cos pozytywnego 01.08.05, 16:57
      :-))) I jaki z tego morał?? Cieszmy się każdym niedopałkiem,cieszmy się każdą
      butelką wódki,a reszta jakoś się ułoży;-))

      • irish76 Re: ech zycie.... cos pozytywnego 01.08.05, 16:59
        nieeeee.
        moral jest taki:
        zainwestuj w szafe
        • ziunia82 Re: ech zycie.... cos pozytywnego 01.08.05, 17:02
          Nie-to tu też sie nie zgodzę.Morał z tego taki-trzymaj wódkę i fajki na
          szafie,na wypadek,jakbyś chciał się powiesic...
          • irish76 Re: ech zycie.... cos pozytywnego 01.08.05, 17:03
            a ci da wodka i fajki jak nie masz szafy?
            • ziunia82 Re: ech zycie.... cos pozytywnego 01.08.05, 17:04
              No ale kwestię posiadania szafy już omówiliśmy-szafa jest:-)
              • irish76 Re: ech zycie.... cos pozytywnego 01.08.05, 17:05
                nie lubie wodki i nie pale
                moje zycie nie ma sensu
                trzymam sie szafy jak brzytwy
                • ziunia82 Re: ech zycie.... cos pozytywnego 01.08.05, 17:10
                  Ej!........"nie lubię wódki i nie palę"-to okej
                  "trzymam sie szafy jak brzytwy"-to też w miarę okej
                  ale "moje życie nie ma sensu"- to już mi nie brzmi...

                  Nie mów tak,proszę,bo takie słowa paraliżują.Nie wiem czy mówisz poważnie,nie
                  wiem co się stało,ale wiem jedno-cokolwiek by sie nie działo,każde życie ma
                  sens i życzę Ci,zebyś juz nigdy tego zdania nie wypowiadał.
                  • irish76 Re: ech zycie.... cos pozytywnego 01.08.05, 17:11
                    dobra
                    nie bede ciagnal tematu bo sie przejelas za bardzo:)
                    • ziunia82 Re: ech zycie.... cos pozytywnego 01.08.05, 17:12
                      No forum jest mało odpowiednim miejscem na takie tematy:-)
                      • irish76 Re: ech zycie.... cos pozytywnego 01.08.05, 17:17
                        zdecydowanie
                        przymruzenie oka musi byc :)
                        • ziunia82 Re: ech zycie.... cos pozytywnego 01.08.05, 17:22
                          Zdecydowanie:-)
                          Prawie wszystko należy traktować z przymróżeniem oka,coby nie zwariować w zbyt
                          młodym wieku;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja