mamstajla
21.08.05, 13:16
Pochwalę się Wam, na jakiej randce byłam ostatnio.:))
Była to typowa randka w ciemno, znajomy koleżanki, starszy o kilkanaście lat,
po przejściach (tj. rozwodnik). Umówiliśmy się w miejscowej knajpce.
Zamówiliśmy piwo (od razu żałuję, że nie wzięłam setki czystej, może inaczej
bym przyjęła spotkanie..) no i pierwsze 10 min było całkiem przyjemne.
Standardowa wymiana danych osobowych itp.
Po chwili ciszy, zastrzelił mnie pytaniem: masz jakieś niespełnione pragnienia
w sferze seksu?
Nie zdążyłam odpowiedzieć na to pytanie (które zresztą wbiło mnie w krzesło),
a zalał mnie potokiem pytań z tego samego zakresu: czy chciałabym
pobaraszkować wspólnie z nim i jego koleżanką, czy lubię pieszczoty językiem itp.
Poczułam się zażenowana, speszona i nie wiedziałam jak wybrnąć z sytuacji. Nie
miałam najmniejszej ochoty na kontynuowanie spotkania.
Dawno nie byłam na randce w ciemno, może wyszłam z wprawy, może teraz tak
jest. 5min na zapoznanie, a potem konkrety?
Koleżance dostało się za to, że wpakowała mnie w takie miłe spotkanko.
A czy Wy macie jakieś randki za sobą, które okazały się totalną pomyłką?