Zwykłe słowo

29.08.02, 08:39
Zwykłe słowo PRZEPRASZAM!
Należy się bezdyskusyjnie kilku osobom .
Czy ten idol ,
wielki absolwent nieistniejących i istniejących uczelni,
piłkarz i karateka, sportowiec wiecznie czynny jak dworcowy szalet,
smakosz piwa i niemieckiej kiełbasy,
i żuru !
i znawca wybitny czarnych kopalnianych chodników
i koneser niewieścich ciał
Czy wielki prezes MARIO 2 może zwyczajnie jak człowiek przeprosić tych ,
których z taką zapaloną głową obrażał , wymyślał i poniewierał?
Czy oczywiście nie może, bo jego kodeks nie przewiduje takiego rozwiązania...
A ile to mogłoby zmienić?
Pewnie niewiele, bo nawet mimo przepraszam trudno ufać w uczciwy dalszy ciąg
forumowej kariery Pana Mariusza P.
Ja - kubek w to przepraszam z jego strony nie wierzę, a jeśli takie nastąpi
przyjmę to jako miłą niespodziankę
kubek, a dla pewnego guru Pan Kubek
    • mario2 Re: Zwykłe słowo 29.08.02, 08:40
      IGNOR
    • kitek1 a ty kubusie, jakas samokrytyke jestes w stanie... 29.08.02, 08:41
      popelnic,
      • mario2 Re: a ty kubusie, jakas samokrytyke jestes w stan 29.08.02, 08:43
        w co ty wierzysz? Ta zadufana w siebie kreatura z jezuickim zacieciem jest w
        stanie tylko obiecywac. Ten palant nawet wlasnego danego slowa nie potrafi
        dotrzymac!
        • q.kubek Re: a ty kubusie, jakas samokrytyke jestes w stan 29.08.02, 08:54
          mario2 napisał:

          > w co ty wierzysz? Ta zadufana w siebie kreatura z jezuickim zacieciem jest w
          > stanie tylko obiecywac. Ten palant nawet wlasnego danego slowa nie potrafi
          > dotrzymac!
          Gwoli poprawnosci jezykowej ZADUFANY W SOBIE
          , a nie jak piszesz "w siebie".
          Ale wiem, że Kattowitzsporthochschule mogła takiego drobiazgu nie korygować.
          Miłego dnia , i pamiętaj o tym że pieniądze to zawsze trzeba na czas oddawać.
          Pan Kubek
          • mario2 Re: a ty kubusie, jakas samokrytyke jestes w stan 29.08.02, 08:55
            IGNOR swiniopasie
      • q.kubek Re: a ty kubusie, jakas samokrytyke jestes w stan 29.08.02, 08:51
        kitek1 napisał:

        > popelnic,
        Odnoszę wrazenie, ze i Tobie Kitku udzieliła się straszliwa moc intelektu Pana
        Mariusza...
        Chciałoby się śmiać. Ty jesteś też jednak chory facet.
        Wczoraj jeden z Was, jeden z gromadki wzajemnie adorujących się geniuszy ,
        wskazał mi że jeśli trzecia kolejna osoba jest zdania żeś chory, to należy
        wędrować do łóżka.
        Wygląda mi, że czeka Cię długi wypoczynek...
        Samokrytyka? Ty sobie coś wspominasz? Tobie chodzi o zachowania do jakich
        kiedyś skłaniano ?
        Zaraz okrzykniesz mnie Masonem, Żydem, kułakiem...zaraz każesz wygnać na
        Madagaskar?
        ...
        Powiem Ci coś karykaturalny sanitariuszu, nie musisz tego wszystkiego robić, a
        Madagaskar, Ceylon i jeszcze kilka miejsc sa przeze mnie lubiane i odwiedzane
        weedług uznania własnego.
        Więc badź uprzejmy przestać już roić sobie jakieś paranoiczne idiotyzmy i
        zaniechaj tych bezzasadnych i nieładnie brzmiących uwag o "donosicielstwie".
        Jesteś chyba rzeczywiście jakimś zakompleksionym półchłopkiem jeśli z takim
        zapałem podpinasz się pod panoptikalną postać tego guru...
        Oczywiście macie jeszcze kika warczących i szczerzących groźnie kły basujących
        wtórników, tak trzymać!
        kubek
        • mario2 Re: a ty kubusie, jakas samokrytyke jestes w stan 29.08.02, 08:53
          IGNOR palancie
          • q.kubek Re: a ty kubusie, jakas samokrytyke jestes w stan 29.08.02, 09:24
            mario2 napisał:

            > IGNOR palancie

            Oczywiście tyle i już. masz rację jedynie Ty i zawsze w słuszności.
            Ciebie nie stać prosta karykaturo na nic ponadto i tyle.
            Dopieprzasz się do ludzi i nawet nie potrafisz przyznać się do drobnego błędu.
            jak więc z takim ja Ty rozmawiać?
            Pan Kubek
            • mario2 Re: a ty kubusie, jakas samokrytyke jestes w stan 29.08.02, 09:27
              IGNOR
Inne wątki na temat:
Pełna wersja