Mam dylemat

25.08.05, 17:11
ktory wydaje mi sie odpowiedni do rozwazenia w tym gronie, na FK moze sie niektorym wydac
snobistyczny, a ja potrzebuje rady - powaznie.
Chce sie wybrac na The New Yorker Festival (bo to prawdopodobnie ostatni rok, gdy jestem tak
blisko, a jeszcze nie bylam). Niestety w piatek (najbardziej mnie interesujacy dzien) dyskusje z
pisarzami sa prowadzone rownolegle w roznych miejscach. Zobaczcie:
festival.newyorker.com/schedule_0923.cfm
i podajcie swoje typy, bo nie potrafie sie zdecydowac (oczywiscie jestem w stanie pojsc tylko na dwie,
mam nadzieje, ze po jednej zdolam sie przemiescic na druga w innym miejscu, zeby az tak bardzo
sie nie ograniczac). Czytalam ksiazki niektorych autorow (niektore), ale moze wlasnie lepiej poznac
tych, ktorych tworczosci jeszcze nie tknelam?
Mam nadzieje, ze nie przedstawilam problemu w zbyt zagmatwany sposob... I wielkie dzieki.
    • kawa_malinowa Re: Mam dylemat 25.08.05, 17:31
      Żaden snobizm, ale moim zdaniem świetna sprawa.... JA TEŻ CHCĘ!
      Z wcześniejszych - pewnie chciałabym zobaczyć Kinga ("Carrie" i "Zielona mila"
      robią wrażenie!), a jako ze nie znam autorów, a jedynie kojarzę -nie miałabym
      problemu z wyborem.
      Za to druga grupa jest niesprawiedliwie skondensowana i interesująca do bólu.
      Pewnie chciałabym spotkać parę Smith + Franzen ("Korekty" są świetne). Ale
      reszta, a zwłaszcza McIwan i Eugenides też niczego sobie.... Wybrałabym jednak
      Zadie Smith i Franzena, bo akurat w tym przypadku znam obu autorów, a
      autorka "Łowcy autografów" i "Białych Zębów" wydaje mi się interesującą
      postacią. :)

      Baw się dobrze! I opowiedz, jak było :)Proszę....
      • staua Re: Mam dylemat 25.08.05, 17:40
        Dzieki - wlasnie rozmyslalam nad ta para, bo Franzena BARDZO chce spotkac, a nad Zadie Smith sie
        zastanawialam ("Biale Zeby" uwazam za oryginalne, ale mnie nie zachwycily tak, jak "Korekty" i eseje
        Franzena, a "Lowce autografow" kupilam i...lezy- na razie). Bedzie ona podpisywala takze (w innym
        czasie) swoja najnowsza ksiazke "On Beauty). MacEwana mam najnowsza ksiazke "Saturday" (tez bedzie
        podpisywal), ale tez jeszcze nawet nie zaczelam...
        W ogole to najchetniej podobieralabym ich inaczej, wtedy problem bylby mniejszy. Np. Eugenides z
        Franzenem :-)
        Po festiwalu napisze, jak bylo...
        Kawa, tak na marginesie - pozyczylam sobie wreszcie "Jezdzca miedzianego", zaczelam pare stron
        czekajac na meza w bibliotece, zapowiada sie obiecujaco, dzieki za ustawiczne przypominanie o tej
        ksiazce, przeczytam ja wlasnie dzieki Tobie!
        • kawa_malinowa Re: Mam dylemat 25.08.05, 17:45
          Ciekawe, czy te eseje były wydane po polsku... Bo znam tylko "Korekty".... I
          ciekawe, kiedy "On beauty" bedzie u nas...

          Dopiero teraz zauważyłam, jak mi się głupio to nazwisko wpisało...
          Zgroza ;) "Pokuta" podobała mi się bardzo, bardzo.


          Tylko nie spodziewaj się zbyt wiele ;)
        • nienietoperz Re: Mam dylemat 25.08.05, 17:56
          Patriotyzm lokalny, czyli:
          T.Boyle & I.McEwan

          Pierwszy wybor jakby latwiejszy, w drugim walczyl McEwan z Zadie S.. Wygral ten
          pierwszy za rewelacyjny 'Atonement' (jedna z najlepszych powiesci jakie czytalem
          przez ostatnie 2 lata), atmosferyczny 'Cement Garden', i ogolnie trzymanie
          poziomu (czytalem jeszcze Enduring Love i Amsterdam). Zadie moze byc ciekawa do
          posluchania, obie jej ksiazki bardzo mi sie podobaly, ale jednak za pare lat
          moga stracic wiekszosc uroku (sa bardzo zwiazane z tu i teraz).

          Milej i ksztalcacej zabawy
          zyczy
          NNTPZ
          • staua Re: Mam dylemat 25.08.05, 19:57
            Czytalam tylko "Cement Garden", zszokowal mnie niezle swego czasu... Napisze o decyzji i po
            wszystkim. Mam nadzieje, ze nie bedzie dzikich tlumow, skoro bilety mozna kupowac z
            wyprzedzeniem.
    • braineater Re: Mam dylemat 25.08.05, 18:53
      zdecydowanie T.C. Boyle - moje drugie tegoroczne odkrycie po Barricco - bo
      jesli jest takim gawędziarzem jak powiesciach, to może być doskonale.
      MacEvan równie chetnie, szcególnie, że ma w tym roku duuuuuuuużą szanse na
      Bookera.
      Dawkinsa to komu jak komu ale Tobie chyba nie trza jeszce bardziej polecać:)

      Panel Anarchy and Animation to jest rzecz na której bardzo bym chciał byc.
      Koncercik The Roots również dobrze wygląda

      Prapremiera nowego Wallace & Groomita to jest ten event którego nie WOLNO
      opuscic!!!:)
      aczkolwiek koliduje z masterclassem z Charlesem Burnsem - chyba najlepszym
      ambitnym komixiarzem obecnie

      Znaczy, tyle widzieli na TWA Staukę przez łikęd:)
      Pozdrowienia:)
      • staua Re: Mam dylemat 25.08.05, 20:00
        Dopiero za miesiac (we wrzesniu to jest). Na Dawkinsa w sobote chyba pojde, ale musze znalezc
        towarzystwo (na spotkania piatkowe moge isc sama). Kult jego ksiazek przezylam na studiach...
        Komiksy, powiadasz...no, kolejne wydarzenie do rozwazenia...
    • noida znow off topic- moja specjalizacja chyba... 26.08.05, 18:55
      Stauo, czyli Ty w Niu Jorku siedzisz? A ostatni rok to znaczy kiedy go opuścisz
      i dokąd? Bo jest szansa, że ja w Niu Jorku się pojawię w okolicach lutego, to
      może byłoby takie mini Wiórkowe spotkanie za oceanem ;-)
      • staua Re: znow off topic- moja specjalizacja chyba... 26.08.05, 19:00
        Prawie, na Long Island - SUNY Stony Brook. Nowy Jork to najblizsze miasto i rozrywka weekendowa.
        Przeprowadzam sie do Bostonu, jak bedziesz w NY, jak mnie juz tam nie bedzie, to moge przyjechac i
        tak na spotkanie, to niedaleko (stosunkowo- ok. 4 godzin). Planuje przenosiny ok. Nowego Roku, ale
        jeszcze dokladnie nie wiem, bo choc prawdopodobnie juz znalazlam nowa prace (ktora sie na pewno
        pochwale, jak wszystko bedzie na pewno), to nie wiem jeszcze, kiedy skoncze z ta i od kiedy zaczne.
        A z jakiej okazji Ty jedziesz do NY?
        • kawa_malinowa Nowojorsko 26.08.05, 20:38
          bigapple.blox.pl/html
          Znacie?
          Wiem, że niektórym blog kojarzy się z wynurzeniami czternastolatek w
          stylu "kofffani, kofffam was, jesteście zaje...ści". Mam jednak kilka takich
          ulubionych miejsc na bloxie, gdzie jest po prostu magicznie. To jedno z nich.
          • staua Re: Nowojorsko 26.08.05, 21:15
            Karolina - dzieki za ten link. Sama bym nigdy nie trafila, nie czytuje blogow, a juz na pewno nie
            buszuje, a tu taka perelka... Chcialabym poznac te osobe :-)
            • kawa_malinowa Re: Nowojorsko 26.08.05, 21:21
              Zawsze możesz spróbować :) MOże się zgodzi?

              Teraz to już też blogów nie czytuję, ale kiedy założyłam swojego blogota (blog
              + blekot), przeżyłam fascynację tą formą przekazywania siebie. Potrafiłam
              godzinami wędrować po bloxie by z morza rozczarowań wyławiać takie oto perełki
              właśnie. Potem tak się stało, że ograniczyłam dostęp do mojej przestrzeni
              (pisanie wciąga, więc nie przestałam) i spadł mi poziom zainteresowania nowymi
              stronami. Teraz mam kilkanaście ulubionych stron, na które zaglądam - część z
              nich to właśnie bloxy tematyczne. Kiedy dyskusja spełźnie na jakiś ciekawy
              temat, postaram się znowu coś polecić. :)
              • staua Re: Nowojorsko 26.08.05, 22:24
                O rany... chyba wciaga - zajrzalam na linki ulubionych blogow tamtej dziewczyny i musze je tez
                przeczytac (ten o Japonii na przyklad...) Niesamowite. Dziekuje jeszcze raz.
                • staua Kawa 01.09.05, 05:46
                  a znasz ten:
                  kod.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?7,2005
                  • kawa_malinowa Staua! 01.09.05, 08:32
                    O, pierwszy raz widzę! Dziękuję.
                    Ale z okołoliterackich chyba ten jest najulubieńszy: maiaki.blox.pl/html:
                    • staua Re: Staua! 04.09.05, 04:50
                      Rzeczywiscie, jest swietny. Przeczytalam juz caly (nowojorski tez) - teraz bede czekac na nowe wpisy.
                      Maiaki podobaja mi sie tym bardziej, ze to blog warszawski.
                      Karolina, a moze dasz mi dostep do swojego bloga? Prosze... Bardzo jestem ciekawa tych Twoich
                      "wprawek"!
                      Zaczelam sie zastanawiac nad zalozeniem wlasnego, ale musi poczekac na mniejszy natlok zajec w
                      pracy, a kiedy to nastapi-nie wiem.
                      • kawa_malinowa Re: Staua! 04.09.05, 11:30
                        Poszło! Co prawda, to jesr zaproszenie dla użytkowniczki, a nie dla
                        czytelniczki - często mi sie zdarza taka pomyłka- ale czytać też sie da ;) Tak
                        technicznie, bo właśnie zafundowałam sobie seans z samą sobą i na inne sposoby
                        sie nie da. Może z dziesięć akapitów w celach kronikarskich należałoby
                        zostawić, a reszta do śmieci... ;/ Ale i tak planowałam przeprowadzkę, więc
                        może sięzmobilizuję.
                        Tak, tak! ZAłóż. Bo pomijając wszystko inne to jest dobra zabawa...
        • noida Re: znow off topic- moja specjalizacja chyba... 28.08.05, 18:40
          Ja bym chetnie i Boston odwiedziła :-) Jadę do NY bo mnie zaprasza od dwóch lat
          jedna moja amerykańska znajoma i mieć znajomego w NY, najniesamowitszym mieście
          świata, móc mieszkać w jego mieszkaniu i nie pojechać to byłoby piramidalną
          głupotą. No więc myślę, że pojadę i mam nadzieję, że z miesiąc uda mi się tam
          posiedzieć...
    • staua Re: Mam dylemat 26.09.05, 03:10
      Relacjonuje to, na czym bylam (=dostalam bilety):
      w piatek- spotkanie z Davidem Bezmozgisem i T. C. Boyle. Okazalo sie, ze tak, jak na koncercie,
      najpierw support (Bezmozgis), potem gwiazda. Bezmozgis, urodzony w 1973, jest autorem jednego
      tomu opowiadan, ktore sa bardzo autobiograficzne, bo sa to wspomnienia chlopaka z rodziny
      zydowskich emigrantow z Lotwy do Kanady (Bezmozgis przyjechal z Rygi do Toronto w wieku 6 lat).
      Przeczytal pierwsze opowiedanie ze zbioru - "Tapka". Tytulowym bohaterem jest pies, a narrator
      dopiero wlasnie przyjechal do Kanady z rodzicami, ma szesc lat i usiluje odnalezc sie w nowym swiecie.
      W pernym momencie zatopilam sie kompletnie w tej opowiesci i na koncu omal (jak wieksza czesc
      widowni ,wlaczajac pana Toma Boyle) nie plakalam rzewnymi lzami nad losem Tapki i Marka.
      Bezmozgis jeszcze jest troche niesmialy, jeszcze niepewny reakcji publiki, szczery, brany w czarny
      garnitur i biala koszule, w okularach w czarnej oprawie, krotko ostrzyzony. Minimalista ;-)
      Opowiadal o nauce pisania (jak wiadomo, w USA pisarze ucza sie Creative Writing, a nie po prostu
      wykorzystuja talent i wene tworcza), a jednym z jego profesorow w Kalifornii byl wlasnie Boyle -
      calkowite jego przeciwienstwo - rutyniarz, w zoltej marynarce i tenisowkach w szachownice,
      rozczochrany, swoje opowiadanie przeczytal odpowiedniu gestykulujac i dawkujac napiecie. Niestety,
      znalam je (chyba polityka New Yorkera jest taka, ze autorzy czytaja opowiadania tam opublikowane -
      Bezmozgisa bylo, zanim zaczelam prenumerate, wiec go nie znalam) i poniewaz pamietalam cala
      historie i jej zaskakujacy koniec, skupilam sie na zachowaniu Boyle'a. Naprawde - jest niezly. Na
      pewno wie, jak przykuc uwage.
      Zadowolona jestem, kupie zbiorek Bezmozgisa i zobacze, co z niego bedzie, zwlaszcza, ze, jak
      przyznal, pracuje nad powiescia.
      W sobote bylam na rozmowie z Richardem Dawkinsem, napisze o niej jutro...
      • nienietoperz Re: Mam dylemat 26.09.05, 16:49
        I prawie mnie Stauo przekonalas do zakupienia dzis w antykwariacie
        Bezmozgisowych opowiadan. Wygralo jednak 'The Siege of Krishnapur' Farrella -
        bardzo dobrze ostatnio o tej ksiazce czytalem i w efekcie nie moglem sie
        powstrzymac.
        Czekamy na relacje z Dawkinsa, znajomi akademicy na zmiane albo sie zachwycaja,
        albo uwazaja 'Selfish gene' za pop-science.
        Co mysla biozwiazani (i TWA-zwiazani) naukowcy?
        • noida Re: Mam dylemat 04.10.05, 20:10
          No właśnie, ja proszę o dalszy ciąg relacji!
          • staua Re: Mam dylemat 04.10.05, 20:14
            O rany, zupelnie zapomnialam, pojawi sie wkrotce! Przepraszam!
            A Bezmozgisa (co za nazwisko!) warto kupic, naprawde fajnie pisze.
            • noida Re: Mam dylemat 04.10.05, 20:18
              Właśnie się zastanawiam, czy on nie ma czegoś wspólnego z naszym szanownym
              Ojcem Założycielem ;-)
              • staua Re: Mam dylemat 04.10.05, 20:21
                Myslisz, ze mogl byc jego ofiara?
                • braineater Re: Mam dylemat 04.10.05, 20:27
                  Wysysam mózgi jeno za posrednictwem papieru, więc pozwolę sobie zasugerować, że
                  jeszce jedna taka opinia i będzie proces o potwarz:P

                  Pozdrowienia:)
                  • noida Re: Mam dylemat 04.10.05, 20:29
                    To już nawet zastanawiać się nie można? Toż to dyktatura!
                    • braineater Re: Mam dylemat 04.10.05, 20:29
                      A co!
                      W domu pantoflarz
                      w sieci Łukaszenka:)

                      P:)
                      • noida Re: Mam dylemat 04.10.05, 20:34
                        Oj, to przyjdzie posiedzieć albo wyemigrować...
                        • staua Re: Mam dylemat 04.10.05, 21:10
                          Nie, Marysi sie poskarzymy, to zrobi i w sieci porzadek!
    • staua Dawkins 05.10.05, 00:02
      Rozmowa z Dawkinsem byla o dziesiatej rano, wiec wszyscy stawili sie swiezutcy, z kubkami kawy ze
      Starbucks. Mlody, inteligentny redaktor nie zadawal mu zbyt trudnych pytan (poza tym tez chcial byc
      zauwazony, wiec raczej silil sie na dowcipy), ale i tak Dawkins zablysnal elokwencja i argumentacja.
      Glownie musial tlumaczyc, dlaczego jest ateista i dlaczego ewolucjonista wedlug niego nie moze byc
      religijny, tlumaczyl bardzo dobrze (nie przekonal mojego meza co prawda). Podawal standardowe
      przyklady ewolucji (oko), nie rozwijal za bardzo tematu samolubnych genow, bo to jednak staroc i juz
      omowiona do podszewki, raczej tematy byly z "The river out of Eden" i rozne anegdotki, np. jego
      potyczki slowne z Rupertem Sheldrake (Dawkins przyznal, co mi ulzylo, ze zwolennikow inteligentnego
      designu nie uwaza za partnerow do rozmowy, ale Sheldrake'a i jego naturalny fatalizm na szczescie
      zaszczyca rozmowa, tak samo jak ksiezy; zreszta bardzo pochlebnie wyrazal sie o JPII, o Benedykcie
      powiedzial, ze trzeba bedzie zobaczyc, jaki jest) typu: Dawkins: ja mam ksiazke Sheldrake'a w twardej
      okladce, uzywam jej do odsniezania szyb w samochodzie; Sheldrake: ciesze sie, ze moja ksiazka
      pozwolila Dawkinsowi widziec lepiej...
      Ma niezle poczucie humoru, poza tym (to chyba cecha jego narodu) potrafi mowic strasznie obrazliwe
      dla innych ludzi rzeczy w bardzo grzeczny sposob, tak, ze dopiero po paru sekundach mozna
      stwierdzic, ze wlasciwie to nalezalo sie obrazic. Ale oczywiscie ma tez gwiazdorskie zachowania i jest
      pewien swojej wartosci. Bardzo dobrze potrafi sie reklamowac. No i publicznosc zlozona z czytelnikow
      lewackiego New Yorkera to nie byla trudna publicznosc (wszysci smiali sie w odpowiednich momentach
      i nie zadawali trudnych pytan); nie bylo to spotkanie koscielne w Alabamie (ani nawet w Polsce).
      W kazdym razie bardzo byl stymulujacy intelektualnie, caly dzien potem z mezem i kolega stracilismy
      na rozmowy o jego argumentach (zwlaszcza o dyskusji, jaka sie wywiazala o potrzebie religii i czy jest
      to nasza cecha, ktora wyewoluowala spontanicznie).
      A teraz na poczatku listopada na Long Island (Hofstra University) bedzie Murakami, za darmo, wiec tez
      sie wybieram! Mam nadzieje, ze tam trafie...(tego samego dnia bedzie tam tez arcybiskup Zycinski,a le
      przegrywa u mnie z H. M.).
Pełna wersja