diegoa1
03.09.05, 19:32
Witam.Mamy chyba problem. Ona jest katoliczka, ja nie.Znamy sie od okolo
miesiaca ale widzielismy sie dopiero raz:) Ona mowi ze boi sie ze religia
moze przeszkadzac. I ze nie chce pochopnie postepowac. Co do mnie, to mi to
nie przeszkadza. Dodaje ze niczego nie przekresla i czas pokaze, i ze nie
chce robic nadzieje sobie i mnie! Ojej!
I co Wy na to? Co prorokujecie???