czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwiazku?

09.09.05, 07:37
czy to mozliwe w ogole jest? z czego to wynika? wydaje mi sie,ze tak wlasnie
mam i nie wiem co z tym zrobic, jestem teraz z cudownym facetem, ale problem
lezy we mnie.... moze to jakies podloze psychologiczne ma??
    • kominek Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 09:02
      Problem lezy w tym, ze nie rozumiesz, iz samo bycie w zwiazku z cudownym facetem
      wcale nie musi wiazac sie z zakochaniem/miloscia. On sobie moze i jest cudowny,
      ale to nie jest facet dla ciebie.
      • stop_crying_your_heart_out Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 09:06
        ale... zalezy mi na nim i wydaje mi sie, ze go kocham, tesknie gdy nie ma go
        blisko, mysle o tym co robi gdy jestesmy osobno itd.
        • kominek Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 11:12
          Do dupy z taka miloscia, kiedy trwajac w niej, tesknimy do bycia samemu.
          Widac, ze male znaczenie ma dla ciebie "milosc".
    • fajnaret Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 09:25
      Na bycie tzw. singlem składaja sie dwa powody albo bycie dobrowolnym albo z
      przymusu. Tyle tylko że tych ostatnich według mojej oceny coraz wiecej przybywa.
      No ale ja jestem zdania że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dla
      niektórych moze to jest przeznaczenie?
      pozdrawiam
    • facet30 brutalna prawda 09.09.05, 11:07
      mam podobny problem...
      Jestem z kobietą, ale często myślę że lepiej mi będzie samemu!!! niczego mi nie
      brakuje, jestem samowystarczalny i tylko myśl, że gdy już jej nie będzie, będę
      samotny nie pozwala mi tego skończyć!!!
      • sikorka18 Re: brutalna prawda 09.09.05, 11:27
        Tak zle i tak nie dobrze, rozpieszczeni jestescie i tyle...
        Smutna prawda, ale dzisiaj ludzie nie chetnie przyjmuja kompromisy, i jak sie
        nie podoba, "to sobie idz gdzie pieprz rosnie".
        Takie zwiazki, moim zdaniem nie maja przyszlosci:(
        Wezcie sie w garsc kochani i zdecydujcie sie na jeden krok.
        Jesli myslicie, ze stan zakochania istneje wieki, to jestescie w bledzie.
        Zycze wam wiecej odwagi w podjeciu jednej, ale waznej decyzji dotyczacej waszego
        zycia. Nikogo nie zmuszam do ponoszenia ofiar, ale zycie naprawde nie jest
        uslane rozami.
        Dziekuje za uwage to juz koniec prawienia moralow:))
    • dyskopata Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 12:09
      myślę że każdy ma taki okres w którym potrzebuje samotności może jakiś
      tygodniowy wyjazd (sama) by ci pomógł
      • stop_crying_your_heart_out Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 12:36
        wyjazd...moze to i dobre rozwiazanie, ale mysle,ze na krotka mete... on bedzie
        sie o mnie martwil, pewnie dzwonil itd itd, wiec nawet gdybym chciala pobyc choc
        chwile sama to to sie nie uda.wiem ze bedziecie mnie potepiac,za to,ze nie
        potrafie sie zdecydowac,ale moze sa ludzie wlasnie stworzeni do samotnosci??
        • dyskopata Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 12:40
          nikt cię na pewmo nie będzie potępiał a ta chęć samotności trwa ood dł€ższego
          czasu i stale? czy tylko momentami
          • stop_crying_your_heart_out Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 12:51
            to bylo tak,ze bylam z kims bardzo dlugo i szok po rozstaniu byl duzy,nie
            umialam byc sama,ale z czasem sie przyzwyczailam i nabralam sil,wiary w siebie i
            stalam sie niezalezna, samodzielna kobieta. samotnosc dawala mi duzo czasu dla
            samej siebie, na rozwijanie zainteresowan i inne rzeczy. trwalo to jakies 3
            lata, w miedzyczasie pojawiali sie w moim zyciu jacy faceci, ale to nigdy nie
            bylo nic powaznego i nie czulam sie zagrozona, a teraz gdy widze jak moj facet
            troszczy czy sie o mnie, dba, jest czuly i kochany, czuje sie przy nim
            bezpieczna, zalezy mi na nim, tesknie do niego i w gruncie rzeczy bardzo lubie z
            nim spedzac czas, to przytlacza mnie to wszystko. wszystko to niesie za soba
            zobowiazania, na ktore nie jestem gotowa. chce miec duzo luzu dla siebie,
            niekoniecznie opowiadac mu o kazdej spedzonej bez niego chwili... czasem moc
            sobie zniknac i nie musiec nic tlumaczyc,po prostu nie miec zobowiazan...
            • dyskopata Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 12:58
              myślę że jesteś po prostu romantyczną indywidualistką i im dużej twój związek
              będzie trwał tym bardziej będziesz chciała być "zniewolona" ta chęć wolności
              jest tylko pozorna staraj się znaleźć u niego zrozumienie dla twoich potrzeb a
              na pewno ci się uda być szczęśliwą z nim
    • izka82 Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 12:57
      Witaj autorko (strasznie dlugi Twoj nick;-)).
      Mam wrazenie ze po prostu to nie jest jeszcze "ten".. Jesli istnieje zwiazek
      gdzie jedna ze stron oczekuje czego innego niz druga, nie wrozy to najlepiej..
      Twoj facet widocznie chce dawac Ci wiecej niz Ty mozesz mu dac, wiecej niz
      chcesz wziac.. Piszesz, ze "wydaje "Ci sie ze go kochasz.. Wiem o czym piszesz,
      mialam ostatnio podobnie.. Ale w moim przypadku to "wydawanie" oznaczalo dla
      mnie dziesiatki watpliwosci, niepewnosci, wahawki nastroju itp..W koncu
      naturalnie doszlo do mnie ze nie ma co sie dluzej meczyc...
      POmysl czego chcesz, ale nie patrz na to ze strony czy jestes urodzonym singlem
      czy nie, ale zastanow sie czy jestes szczesliwa z tym konkretnym chlopem.. Bo
      jezeli nie zakochalas sie w tym cudownym facecie, jak piszesz, to wcale nie
      oznacza ze nie potrafisz byc w zwiazku!! Moze to zwyczajnie nie ten!? Moze
      podswiadomie marzysz o wielkiej milosci, a jednak teraz tego nie doswiadczasz,
      wiec stad te watpliwosci..
      Zycze abys "ustatkowala" sie emocjonalnie i wiedziala juz czego chcesz ;-)
      No , glowa do gory!;-)
      • sikorka18 Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 13:16
        Podzielam wypowiedz izki.
        Na skutek tej osobistej tragedii, ktora przezylas przed laty urosl ci gruby
        pancerz przeciw uczuciom. Moim zdaniem potrzebujesz jeszcze troche czasu, zeby
        go odrzucic. Puki co, powinnas wytlumaczyc twojemu partnerowi, czego oczekujesz
        od obecnego zwiazku, zeby nie urazic jego uczuc wzgledem ciebie.
    • stop_crying_your_heart_out Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 13:18
      zawsze wydawalo mi sie,ze wlasnie na takiego faceta czekalam... tymczasem teraz,
      gdy on chce ze mna spedzac kazda wolna chwile, czuje sie jakos dziwnie, nie
      umiem zlapac oddechu... jakbym tracila cos waznego.. bylam pewna, ze sie w nim
      zakochalam, ale ostatnio dopadly mnie watpliwosci...
      • izka82 Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 14:12
        hej znow ja, poczytuje sobie w przerwach , teraz juz dluzsza uuu :-)
        Droga moja! Po pierwsze , oddech! Potrzebujesz go, wiec powiedz o tym swemu
        partnerowi!!Powinien Cie zrozumiec, nawet jesli troszke pewnie go to urazi..
        Moze inna przyczyna Twego samopoczucia to wlasnie to, iz nie daje Ci tyle
        swobody ile bys chciala!! Sama piszesz ze potrzebujesz oddechu. Powiedz mu o
        tym wszystkim, o tym czego Ci brakuje , co bys chciala zmienic..Badz szczera z
        nim i ze soba, ja bym tak wlasnie postapila.
        A jesli to nie "ten", to naprawde, chocby nie wiem jaki bylby dobry, czuly,
        wspanialy, serce nie sluga.. :-/
    • stop_crying_your_heart_out Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 14:40
      a ja sie boje,ze jesli teraz sie poddam,to juz zawsze sie bede bala
      zwiazku.lubie patrzec na innych, jak sa szczesliwi, i nie czuje zalu, gdy to
      widze... jednak siebie nie widze w takiej roli - dziewczyny, narzeczonej, zony,
      matki...
      • marcysia77 Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 19:04
        stop_.. pisz dalej bo czytam Cie jak bym wlasny pamietnik czytala :)
        pozdrawiam Cie
        • stop_crying_your_heart_out Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 19:42
          marcysia77: poniekad pociesza mnie,ze ktos czuje sie podobnie zagubiony jak ja,
          a moze podzielisz sie doswiadczeniami??
          • marcysia77 Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 23:27
            pociesz sie, jestem, ale nie tak bardzo zagubiona :)
            zdziwiona moze troche, bo przedkladam zycie w pojedynke nad tym w parze,
            ale podchodze do siebie z 'taka pewna' wyrozumialoscia :)
            w byciu z kims zatracam kompletnie siebie, czuje (jak ty) jakby mi powietrze
            zabierano, jakbym tracila wolnosc i tozsamosc. klade to na karb wlasnej
            niedojrzalosci, slabosci, braku silnej osobowosci.
            bylam w Twojej sytuacji kilka miesiecy temu, sama zdecydowalam o rozstaniu
            teraz jest mi psychicznie lepiej, celebruje swoja niezaleznosc..
            i nie mam zupelnie ochoty na nowe znajomosci
    • kkate Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 20:09
      Witam
      nie moge tego wszystkiego zrozumieć

      ja jestem samotna, jest mi źle, oddałabym wszystko za to żeby z kimś byc,
      życie w pojedynke nie jest dobre (przynajmniej mi nie wychodzi to na dobre)
      człowiek czuje sie szczesliwy jezeli wie ze jest obok niego osoba ktora go kocha
      uwierz mi

      pozdrawiam
      • stop_crying_your_heart_out Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 09.09.05, 23:02
        nie mozesz zrozumiec, bo samotnosc Ci przeszkadza, a mnie nie
        przeszkadzala.zdarzaly sie chwile, gdy brakowalo mi kogos,ale to sie zdarzalo
        bardzo bardzo rzadko:)
        • takasamaa Re: czy mozna wolec bycie singlem niz bycie w zwi 10.09.05, 11:32
          Jestem tu nowa,ale pozwolę sobie wyrazić moją skromną opinię;)
          Uważam,że czasem rzeczywiście zdarza sie tak,ze mozna wolec byc samemu niz w zwiazku.Ja akurat jestem w takim momencie,ale to dlatego,że dosyć dlugo bylam z pewnym facetem...wspólne plany na przyszlosc,że niby tak baaardzo kochal itd.ale w ciagu kilku dni potrafil stracić głowe dla innej.A pózniej jeszcze pare świńst,jakie mi zrobil...I teraz nie potrafie nikomu zaufać,za bardzo się zawiodłam na kimś komu wierzyłam tak jak nikomu wcześniej.A poza tym jak widzę co się dzieje w związkach u ludzi naookoło mnie(najczęściej panowie mają kłopoty z dotrzymaniem wierności) uważam,że wolę być sama,niż rozmieniac sie na drobne i wiązać się z kimś bez uczuć,tylko po to aby nie być samej...Z drugiej strony,jak to będzie trwało to też się mogę za bardzo przyzwyczaic do tej samotności i pózniej też nie potrafić z kimś być...błędne koło...ech,te baby;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja