violcia83
12.09.05, 10:28
...ze opowiem o mojej randce ;), a wiec bylo calkiem milo, az sie zdziwilam
(pozytywnie oczywiscie).Poszlismy na kolacyjke do bardzo fajnej meksykanskiej
knajpki. Moj towarzysz zarezerwowal stolik na malym (w dodatku jedynym),
romantycznym balkoniku, niestety przez glupi deszcz musielismy usiasc gdzie
indziej. Dodatkowo wysiadl prad i jedlismy na slepo celujac widelcem w talerz.
Mimo wszystko fajnie mi sie z nim rozmawialo, po prostu dobrze sie czulam w
jego towarzystwie. Zmienilam zdanie o moim "dreczycielu" o 180 stopni (no
prawie) i kto to wie co bedzie dalej ;)