miroslawc
17.09.05, 21:29
Hej
Od dłuższego czasu jestem już sam. Nie oznacza to bynajmniej, że tak było zawsze. Miałem jedną poważną miłość i potem łóżkową. Niewiele brakowało, a ten związek zacząłby być dla mnie równie poważny, jednak w pewnym dość krytycznym momencie (po wypadku) po wyjściu ze szpitala dowiedziałem się, że już nie jesteśmy razem. Dałem sobie spokój z "kobitami" a jak zacząłem próbować jakoś nie mam szczęścia. I jestem w kropce. Czy dalej próbować, czy dać sobie totalnie spokój? Jako facet do najgorszych chyba nie należę - 181 cm wzrostu, wyższe wykształcenie, własna firma, tylko nie za bardzo mam dla kogo zarabiać, więc osiągam póki co minimum - ZUS i swoje potrzeby.
Jakieś pomysły z Waszej strony???
Pozdrawiam
Mirek