Sex na pierwszej randce. Co sadzicie?

30.09.05, 19:57
I tak umrzemy.
I tak zyjemy tylko raz (podobno!)
I tak o sex nam chodzi.
W czym wiec problem czy to randka nr 1 czy nr 5?
Przeciez ludzie zrywaja ze soba w duzej mierze poprzez nieudany sex i brak
spojnosci w lozku.
Po co wiec czekac?
    • nieswietymikolaj Re: Sex na pierwszej randce. Co sadzicie? 30.09.05, 20:13
      To znaczy że szybko można się zrozumieć
      • tini30 Re: Sex na pierwszej randce. Co sadzicie? 30.09.05, 20:29
        albo rozstac?
    • tini30 Re: Sex na pierwszej randce. Co sadzicie? 30.09.05, 20:33
      A skad ty wiesz czy dziewczynie zawsze chodzi o sex?
      Pytasz bezposrednio o to?
    • izka82 Re: Sex na pierwszej randce. Co sadzicie? 01.10.05, 17:12
      Zalezy jaki charakter ma spotkanie, ale jesli chodzi obu stronom o
      zwiazek..hmm.. ja nie poszlabym na pierwszej randce z chlopakiem ktory mi sie
      naprawde podoba i chcialabym aby bylo cos wiecej miedzy nami.. Coz, zycie
      pokazuje ze najlepsza jest..trzecia randka ;-)
    • czarna_rozpacz Re: Sex na pierwszej randce. Co sadzicie? 01.10.05, 17:37
      zalezy,
      czy laska kapana w tym tygodniu,
      jak nie,
      to lepiej przelozyc:)
    • bob_dywan Re: Sex na pierwszej randce. Co sadzicie? 01.10.05, 20:40
      vsgirl napisała:

      > I tak umrzemy.
      > I tak zyjemy tylko raz (podobno!)
      > I tak o sex nam chodzi.
      > W czym wiec problem czy to randka nr 1 czy nr 5?
      > Przeciez ludzie zrywaja ze soba w duzej mierze poprzez nieudany sex i brak
      > spojnosci w lozku.
      > Po co wiec czekac?


      Dziewczyny z pigalaka też są ZA w końcu mają w tym interes ;)
      Jeśli chodzi o mnie.. niekoniecznie.
      pozdro :)))
    • elfik23 Re: Sex na pierwszej randce. Co sadzicie? 02.10.05, 15:55
      a ja jestem zaaaa sexem i to jak najszybciej bo uczucia i milosc nie istnieje
      wszystkie kobiety sa takie same ......
    • tapatik Przeciw 02.10.05, 17:17
      Ludzie zrywają ze sobą ze względu na to, że nie potrafią się porozumieć. Między
      innymi w sprawach seksu.
      Nie każdemu chodzi tylko o seks. Uczucie według Ciebie nie jest wazne?
    • tini30 Re: Sex na pierwszej randce. Co sadzicie? 02.10.05, 17:22
      Ja nie bylabym w stanie "tego" robic bez uczuc:))
      • pistolett Re: Sex na pierwszej randce. Co sadzicie? 03.10.05, 00:32
        tini30 napisała:

        > Ja nie bylabym w stanie "tego" robic bez uczuc:))


        ********************************************************************************
        Miłość jest przyjemnością, ale kochanie to juz obowiazek...duzy + dla TINI 30
    • adrian4u Re: Sex na pierwszej randce. Co sadzicie? 03.10.05, 00:22
      hie;)
      bywa, bywało, ale mam nadzieję, że już nie będzie "pierwszych randek", chyba,
      że wszystkie "pierwsze" będą tylko z Nią;)

      pozdrawiam "singli" - i nie wiem dlaczego tak się chcecie nazywać, smutne
      istoty...
      singiel = ktoś sam z wyboru, cieszący się wolnością i czerpiący z niej
      garściami.
      a wy - singiel = ktoś SAMOTNY, zakompleksiony w realu, odważny na necie, grałem
      na imprezach dla takich jak wy i się naoglądałem....

      jakbym miał "ludzkie" uczucia, to pewnie byłoby mi was żal.

      nie-singiel - bo wybrałem i zostałem wybrany:P
    • mlesniewska Re: Sex na pierwszej randce. Co sadzicie? 03.10.05, 09:41
      skoro obojgu to pasuje, to po co udawać? stwarzać pozory
      :)))))
    • irish76 Re: Sex na pierwszej randce. Co sadzicie? 03.10.05, 13:01
      Podchodzi facet do dziewczyny i pyta:
      - Przepraszam bardzo, czy nie zrobiłabyś mi loda?
      - No pan chyba zwariował!
      - Nie, nie. Momencik...Najpierw rzecz jasna pójdziemy na obiad do wytwornej
      restauracji. Potem do opery na przedstawienie. Następnie udamy się do mojego
      domu na kolację ze śniadaniem. Rano jak już się pani obudzi, zrobimy małe
      zakupy. Dom mam calkiem spory ale może się pani basen nie spodobać, więc
      może kupimy nowy. Później pójdziemy do salonu samochodowego po jakieś
      wspaniałe cztery kółka dla pani.
      Później jakieś kilka futerek z norek bądź szynszyli. A potem na przyklad do
      jubilera po powiedzmy...
      - Pfierfionek! - podpowiada kobieta klęcząc przed mężczyzną...
      • madziapoznan Re: Sex na pierwszej randce. Co sadzicie? 03.10.05, 14:48
        irish jesteś obleśny ;p
        • adrian4u Re: Sex na pierwszej randce. Co sadzicie? 03.10.05, 15:47
          Ale jakież to prawdziwe - dowcip oczywiście:)
          i wyobraź sobie, że nie potrzeba do tego tak dalekosiężnych i gotówkożernych
          planów:):):)
        • irish76 Re: Sex na pierwszej randce. Co sadzicie? 03.10.05, 16:13
          ja???
          dlaczego?
          :)
    • dziabaa jasne .. carpe diem 04.10.05, 16:38
      a potem zmarnowane kiladziesiąt lat zycia wychowując dziecko ktorego ojca
      nawet nie znamy w gorszym przypadku lecznie sie na weneryczne świnstwa albo
      HIV przyszłosciowa wizja zycia.
      • adrian4u Re: jasne .. carpe diem 04.10.05, 16:53
        no kotuś - jak nie uważasz, to najlepiej zaszyj tudzież do klasztora,
        Julio :):):)
        • dziabaa Re: jasne .. carpe diem 04.10.05, 17:38
          :) jasne juz ide uwazaj:)

          czy z kazdą laską sie stukasz na randce?? :)
          • adrian4u Re: jasne .. carpe diem 04.10.05, 19:34
            nie - nie z każdą;). napisałem tylko, że rozumieem takie zachowania i nic
            przeciwko nim nie mam.
            Zresztą - na pierwszej czy na dziesiątej - powiedz mi, jakie to ma znaczenie,
            skoro już ustaliłaś scenariusz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja