za granica jest smutno samej, tragedia...

07.10.05, 15:23
nie polecam nikomu takich przezyc.
    • izka82 Re: za granica jest smutno samej, tragedia... 07.10.05, 15:25
      Witaj. Jak to? A nie masz znajomych w tym Dublinie????
    • riese44 Re: za granica jest smutno samej, tragedia... 07.10.05, 15:25
      Tylko nie placz! To po co tam sie wybierasz?? Tu tez mozna zarobic!
    • onaaaaa Re: za granica jest smutno samej, tragedia... 07.10.05, 15:28
      wczoraj czytalam P. Coehlo "Weronika postanawia umrzeć". Ciekawa książka,
      aczkolwiek kontrowersyjna, wrecz naiwna. Jednakze jakto zwykle bywa. Szczescie
      przyniosl mezczyzna.
      Gdzie ci mezczyzni?? Przeciez tyle jest samotnych panien, pan. One czekaja na
      nich a oni na nie. Te platformy interntowe sa do niczego. Ludzie graja, sa
      nienaturalni. Trzeba sie spotykac, byc soba. Albo zmienic priorytety - zostac
      na przyklad zakonniaca, ksiedzem i kontemplowac zycie w inny sposob.
      • riese44 Re: za granica jest smutno samej, tragedia... 07.10.05, 15:32
        Wiesz... kazdy szuka czegos czego mu brak. Ja operuje w Wawie a poniewaz
        wiekszosc z poza stolicy to i mozliwosci ograniczone! Tez wole gadac na zywo!
        To jest taki komiks bez rysunkow tylko dymki z tekstami;))
        • onaaaaa jak jest w USA 07.10.05, 15:38
          "Chodzic w Nowym Jorku ze szczera twarza to jak z jajami na wierzchu. Twarz ma
          byc powazna." Charaktery
          • mlody771 Re: jak jest w USA 08.10.05, 19:08
            onaaaaa napisała:

            > "Chodzic w Nowym Jorku ze szczera twarza to jak z jajami na wierzchu. Twarz
            ma
            >
            > byc powazna." Charaktery
            W NYC usmiech na twazy zwrocony do innej osoby, to znak, ze sie chce podjac
            rozmowe. Wiec o co ci chodzi? Podrywaj(usmiechaj sie) ty sama, a bedziesz
            odpowiednio potraktowana. Ja niemam probvlemu usmiechac sie w USA do kobiet,
            starszych ludzi, kolorowych itd i z nimi rozmawiac.
      • mlody771 Re: za granica jest smutno samej, tragedia... 08.10.05, 19:03
        onaaaaa napisała:

        > wczoraj czytalam P. Coehlo "Weronika postanawia umrzeć". Ciekawa książka,
        > aczkolwiek kontrowersyjna, wrecz naiwna. Jednakze jakto zwykle bywa.
        Szczescie
        > przyniosl mezczyzna.
        > Gdzie ci mezczyzni?? Przeciez tyle jest samotnych panien, pan. One czekaja na
        > nich a oni na nie. Te platformy interntowe sa do niczego. Ludzie graja, sa
        > nienaturalni. Trzeba sie spotykac, byc soba. Albo zmienic priorytety - zostac
        > na przyklad zakonniaca, ksiedzem i kontemplowac zycie w inny sposob.\

        No niby masz racje, ze jest duzo samotnych . Problem jest, ze kobieta to
        straszne niebespieczestwo. Ona chce np. pracowac jak ty, miec prawo decyzji i
        do tego prawo opierania tych decyzji na swoich uczuciach. My faceci wiemy, ze
        na uczuciach nieda sie nic budowac i raczej trzeba rozsadku. Takze, co z tego,
        ze przygarne ciebie teraz w tej chwili, jak za pare tygodni, juz poczujesz sie
        lepiej i stwierdzisz, ze jestes wlasciwe zduszona w tym zwiazku i musisz szukac
        kogos nowego. Wiec widzisz, lepiej jak siedzisz sobie sama i np. mnie nie
        meczysz swoja osoba.
Pełna wersja