Idąc prosto przed siebie nie można zajść daleko...

20.09.02, 12:49
Bo skąd wiadomo że idzie się we właściwą stronę? Czy się zastanawialiście?
Dzisiaj właśnie takie myśli zagnieździły mi się w głowie. I nie chcę tu
poruszyć problemów globalnych czy lokalnych a mam na myśli nas samych,
człowieka, samego siebie. Co ja robię, po co, czy to co robię jest dobre, czy
widzę innych, czy widzę co robią inni, czy jeśli robią coś źle to będę
bierny, czy coś zrobiłem dla kogoś nie dlatego że w końcu to ja bedę miał
kozyść ale tak po prostu aby mu pomóc? Wiem smęcę i gadam od rzeczy może
jestem nienormalny ale w tym pędzie czy myślimy o człowieku ???
Nie musicie odpowiadać, wystarczy jak się zastanowicie i odpowiecie sobie na
pytanie: "Czy idąc prosto przed siebie idęwe właściwym kierunku?" bo jeśli
nie, to może zacznijmy kluczyć może znajdziemy lepszą drogę, która zaprowadzi
nas do celu. Tylko czy wiemy jeszcze jaki jest cel?? Zapytajcie dzieci tych
małych i tych dorosłych, "co jest ważne?", może nam pokażą cel. A może wy
wiecie?
    • randia Re: Idąc prosto przed siebie nie można zajść dale 20.09.02, 12:54
      Robsonik nie chcę Ciebie straszyć, ale to początek lęków, które prowadzą do
      ciężkiej choroby :)))))))

      A ogólnie to zastanawiam się nad wieloma podobnymi rzeczami...............
    • robsonick Re: Idąc prosto przed siebie nie można zajść dale 20.09.02, 13:09
      robsonick napisał:

      > Bo skąd wiadomo że idzie się we właściwą stronę? Czy się zastanawialiście?
      > Dzisiaj właśnie takie myśli zagnieździły mi się w głowie. I nie chcę tu
      > poruszyć problemów globalnych czy lokalnych a mam na myśli nas samych,
      > człowieka, samego siebie. Co ja robię, po co, czy to co robię jest dobre, czy
      > widzę innych, czy widzę co robią inni, czy jeśli robią coś źle to będę
      > bierny, czy coś zrobiłem dla kogoś nie dlatego że w końcu to ja bedę miał
      > kozyść ale tak po prostu aby mu pomóc? Wiem smęcę i gadam od rzeczy może
      > jestem nienormalny ale w tym pędzie czy myślimy o człowieku ???
      > Nie musicie odpowiadać, wystarczy jak się zastanowicie i odpowiecie sobie na
      > pytanie: "Czy idąc prosto przed siebie idęwe właściwym kierunku?" bo jeśli
      > nie, to może zacznijmy kluczyć może znajdziemy lepszą drogę, która zaprowadzi
      > nas do celu. Tylko czy wiemy jeszcze jaki jest cel?? Zapytajcie dzieci tych
      > małych i tych dorosłych, "co jest ważne?", może nam pokażą cel. A może wy
      > wiecie?
      >
      • robsonick Re: Idąc prosto przed siebie nie można zajść dale 20.09.02, 13:33
        robsonick napisał:

        ops to nie mialo byc tak cos tu chcialem napisac ale teraz nie wiem co bo znow
        rozpoczelem pogon za wlasnym ogonem uciekam w obowiazki prace w zajecia domowe
        i tak byle do jutra.... a jak ktos zadaje pytanie: "moze porozmawaimy o nas,
        omnie, o tobie?" zawsze mam tak duzo do zrobienia i brakuje mi czasu a moze
        jednak to jest wazniejsze??? > >
        • szarywilk Ciebie też?:) 20.09.02, 13:39
          ROB!!!??? To Ciebie tez porwali na statek-matka???? Te głosy w głowie są
          straszne, nie??? najgorszy jest ten: zabij, zabij, zabij:)))))))))
          • Gość: robsonick Re: Ciebie też?:) IP: *.net 20.09.02, 16:07
            szarywilk napisał:

            > ROB!!!??? To Ciebie tez porwali na statek-matka???? Te głosy w głowie są
            > straszne, nie??? najgorszy jest ten: zabij, zabij, zabij:)))))))))
            no tak wiedzialem ze na Ciebie szary zawsze mozna liczyc :))) z najglebszego
            letargu potrafilbys i niedzwiedzia wybudzic az sie ze smiechu zsika ;)

            rob@ :)
    • saqqara dlatego zycie takie krete? 20.09.02, 13:11
      mam nadzieje ze swiadomosc popelnionych przeze mnie bledow nie dopadnie mnie w
      chwili ostatniego tchnienia
      czasem zaluje ze wojen nie ma, trzeba bedzie umierac w lozku
    • mawyr Re: Idąc prosto przed siebie nie można zajść dale 20.09.02, 13:34
      Człowiek nigdy nie wie czy idzie we wlaściwym kierunku. Zawsze zmierza do celu,
      który sobie wyznaczył, jeśli nie dostanie wpierdol od życia to kierunek był
      własciwy, ale czy go zadowoli osiągnięty cel? To jest drugi wyznacznik kierunku.
      Za osiągniętym celem jest zazwyczaj drugi cel i pater-noster. :((((((((
      • robsonick Re: Idąc prosto przed siebie nie można zajść dale 20.09.02, 13:38
        mawyr napisał:

        > Człowiek nigdy nie wie czy idzie we wlaściwym kierunku. Zawsze zmierza do
        celu,
        >
        > który sobie wyznaczył, jeśli nie dostanie wpierdol od życia to kierunek był
        > własciwy,

        A co jesli to wpierdol dostaja inni naokolo bo ja wybralem taki kierunek tzn ze
        wszystko jest OK i nie trzeba sie zastanowic?

        ale czy go zadowoli osiągnięty cel? To jest drugi wyznacznik kierunku

        i ty jest właśnie sedno nachodzisz sie nameczysz a potem okazuje sie ze "cały
        plan w pizdu" bo to co chciales osiagnac nijak sie ma do tego co osiagneles

        > .
        > Za osiągniętym celem jest zazwyczaj drugi cel i pater-noster. :((((((((
        dokladnie
        • mawyr Re: Idąc prosto przed siebie nie można zajść dale 20.09.02, 14:08
          robsonick napisał:

          > A co jesli to wpierdol dostaja inni naokolo bo ja wybralem taki kierunek tzn
          ze
          >
          > wszystko jest OK i nie trzeba sie zastanowic?
          >
          W obecnym czasie tylko tacy osiągają więcej od innych, tych myślących.
          A czy będziemy myśleć o innych? Nie wiem, nic by mi nie przeszkadzało jak by
          taki przebojowy dostał wpierdol z powodu mojego kierunku. Kiedyś tak nie
          myślałem. Ale takie kopy z powodu innych powoli zabijają w tobie poczucie
          solidarności. Po tym nie wiesz czy kopa dostał konkurent czt niewinna osoba.
          Co raz bardziej liczy się tylko cel. A szkoda :(((((((
          • ulalka Re: Idąc prosto przed siebie nie można zajść dale 20.09.02, 16:44
            ja tam nie wiem czy o to walczylam, co mam... chcialabym wiecej, bo to malo,
            ale jakos mnie przyzwoitosc powstrzymuje, bo sie ogladam na innych.. i sama nie
            wiem czy to ma sens.. no ale...
            mhmm...
            pzdr

            ps. specjalne pozdrowienia dla robsonicka :-))))))
            • Gość: samanta Idąc ........ IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 16:47
              prosto przed siebie widzi sie jedynie czubek swojego nosa.Widzi sie tylko to co
              jest w prostej lini widzenia,niczego ciekawego sie nie znajdzie .Tak naprawde
              chyba tylko ten co bladzi znajduje ...a moze i nie?ostatnio cos mi sie
              przewartosciowalo w glowie i jeszcze nie do konca to rozgryzlam...
              • ulalka Re: Idąc ........ 20.09.02, 18:53
                ja siem wlasnie usiluje przekonac do przewartosciowan... Sami.. zreszta nie
                wiem.. bladzenie jest rzecza ludzka, niby.. wiec moze faktycznie w tym
                szalenstwie jest metoda, zeby sie ogladac na odczucia innych, ale jednak isc na
                zywiol,bo wiekszosc moich planow bierze w leb?.. :-(( sama nie wiem.. ale jedno
                wiem na pewno:
                pzdr all :-))))
            • robsonick Re: Idąc prosto przed siebie nie można zajść dale 23.09.02, 09:05
              ulalka napisała:

              > ja tam nie wiem czy o to walczylam, co mam... chcialabym wiecej, bo to malo,
              > ale jakos mnie przyzwoitosc powstrzymuje, bo sie ogladam na innych.. i sama
              nie
              >
              > wiem czy to ma sens.. no ale...
              > mhmm...
              > pzdr
              >
              > ps. specjalne pozdrowienia dla robsonicka :-))))))
              Dziękuję za specjalne pozdrowionka ulalko skarbie ;)
              Na innych oglądaćsięnależy ale nie po to aby broń Boże ich nie urazić lecz,
              żeby nie dostaćz zaskoczenia w łeb i przepraszam, że to takie mało romantyczne
              lecz ulalko niestety prawdziwe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja