gdybym miala 100 tys......

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 20:27
Kupilabym sobie w gorach jakas stara chalupke .w pocie czola wyremontowalabym
ja o tyle ,zeby dalo sie w niej mieszkac i wynioslabym sie z tego
smierdzacego,tlocznego miasta.Codzienie rano wstawalbym z usmiechem na
ryjku,wychodzilabym przed dom ,siadala na laweczce i pila goraca kawe patrzac
na gory.... Oczywiscie musialabym miec ze 2 pokoje dodatkowe dla
Was ,zebyscie mogli do mnie przyjezdzac. rozmarzylam sie strasznie w ten
sobotni wieczor,ech.....:))))
    • Gość: maryjo2 Re: gdybym miala 100 tys...... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 20:34
      Samcia, ty to tak srednio raz na dwa miesiace tak sobie gdybasz :)))
      Boże, daj Samci szczęśliwy numerek!
      • nickname Re: gdybym miala 100 tys...... 05.10.02, 20:36
        Daj jej Boże te 100 tys. zielonych, pokornie Cie proszę !
        ....a szczęśliwy numerek to może z kitkiem/ką ? :)
        • Gość: mario2 Re: gdybym miala 100 tys...... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 20:38
          Kitka, lub jej siostra niunia beda wniebowziete!
    • 0nly Re: gdybym miala 100 tys...... 05.10.02, 20:40
      12 sierpnia.
      Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pięknie. Drzewa wokół
      wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się
      śniegiem.
      14 października
      Beskidy są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory -
      tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i
      zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze
      zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba.
      11 listopada.
      Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może
      chcieć zabić coś tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieję, że wreszcie zacznie
      padać śnieg.
      2 grudnia
      Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłam się i wszystko było przykryte
      białą kołdra. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszlismy na zewnątrz,
      odgarnęlismy śnieg ze schodów i odśnieżylismy drogę dojazdową. Zrobiliśmy sobie
      świetną bitwę śnieżną (wygrałam), a potem przyjechał pług śnieżny i znowu
      musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Kocham Beskidy.
      12 grudnia
      Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z drogą
      dojazdową. Po prostu kocham to miejsce.
      19 grudnia
      Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową
      nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony
      pług śnieżny.
      22 grudnia
      Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe dłonie mam w
      pęcherzach od łopaty. Jestem przekonana, że pług śnieżny czeka tuz za rogiem,
      dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!
      25 grudnia
      Wesołych Pierdolonych Świąt! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś
      wpadnie mi w ręce ten skurwysyn od pługu śnieżnego... przysięgam - zabiję. Nie
      rozumiem, dlaczego nie posypią drogi solą, żeby rozpuściła to cholerstwo.
      27 grudnia
      Znowu to białe gówno napadało w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłam nosa, z
      wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług.
      Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna.
      Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia pięć centymetrów tej nocy. Możecie
      sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?
      28 grudnia
      Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego
      białego cholerstwa. Teraz to nie odtaje nawet do lata. Pług śnieżny ugrzązł w
      zaspie a ten łajdak przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałam mu, że
      sześć już połamałam kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a
      potem ostatnią rozwaliłem o jego zakuty łeb.
      4 stycznia
      Wreszcie wydostałam się z domu. Pojechałam do sklepu kupić coś do jedzenia i
      kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi cholerny jeleń i całkiem go rozwalił.
      Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te pieprzone zwierzaki. Że
      też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!
      3 maja
      Zawiozłam samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od
      tej pieprzonej soli, którą posypują drogi.
      18 maja
      Przeprowadziłam się z powrotem nad morze. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś
      kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś zadupiu w Beskidach.
      • Gość: samanta Re: gdybym miala 100 tys...... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 20:45
        Zadnych numerkow z zadnymi kitkami! oooo...nie! Maryjko ,bo ja tak sredni raz
        na 2 miesiace uciekam gdzies w przyrode,naladuje sie na jakis czas a pozniej
        znowu cholera mnie bierze ,ze ciagle tu jestem .Ale kiedys bede miala ten swoj
        swoj domek w gorach ! Jestem tego pewna! Only,mnie niewiele do szczescia
        potrzeba tak naprawde .W poprzednim wcieleniu bylam gajowym w lesie wiec
        przyzwyczajona jestem do lasu,prostego zycia bez wygod i cywilizacyjnych
        dobrodziejstw.A jak juz zatesknie to pojade do jakiegos miasta,napase sie ta
        cholerna cywilacja po czym znow uciekne w swoja glusze:)
        • nickname Re: gdybym miala 100 tys...... 05.10.02, 20:48
          Gość portalu: samanta napisał(a):

          > Zadnych numerkow z zadnymi kitkami! oooo...nie!

          To brzmi prawie jak rasizm. Czy masz cos przeciwko kosmatym ? :)
          • Gość: samanta Re: gdybym miala 100 tys...... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 20:49
            w zasadzie lubie zwierzatka ale niezakoniecznie...kitki:)))))
            • nickname Re: gdybym miala 100 tys...... 05.10.02, 21:00
              a tu inne panny doczekac sie tej kitki nie mogą, ponoc niezmiernie
              sympatyczna :))
              • Gość: maryjo2 Re: gdybym miala 100 tys...... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 05:48
                A juści!
Pełna wersja