Kocham, kochamłem i będę kochał ... dlaczego?

02.12.05, 15:43
Z Magdą nie jesteśmy razem już poł roku, ale ostatnio ku mojemu wielkiemu
zaskoczeniu ... hmmm oczywiście byłem bardz szczęsliwy:) doszło między nami do
spotkania, najpierw tylko spacer na którym wyznałem Madzi co do Niej czuje, że
nic się nie zmieniło że była że jest że będzie dla mnie najważniejsza. Potem
było troszkę rozmów na gg, sms-y. W końcu troszkę przypakiem ... spotkaliśmy
się na dyskotece. Na początku ... ignorowałem Jej obecność ... udawałem że Jej
nie zauważam. Ale w pewnym momencie obok mnie pojawila się Jej siostra ...
wiec się przywitałem. A ona mi powiedziala żę Madzia chce żebym z Nią
zatańczył. Hmmm zrobiłem to. Zaczeliśmy tańczyć i coraz bardziej się do siebie
zbliżać ... przytulać aż w końcu całować. Nie ukrywał że byłem w 7 niebie
(czekałem na to od poł roku) było super. Madzia całowała mnie tak jak robiła
jak byliśmy jeszcze razem ... te same "wygłupy" tak samo się drażnliśmy. ... a
jak się do mnie przytuliła ... hhmmm czułem że za mną tęskni bo zrobiła to tak
mocno ...!!! Po powrocie do domu już nie spałem ... myślałem o tym co będzie
rano ...! Niestety z rana Madzia przeprosiła mnie za to co się wydarzyło ...
powiedziała że nie mogła zapanować nad sobą i że jest Jej głupi. Poczułem się
wykorzystany. Prosze pomożcie .... czy mam szansę Ją odzyskać. Bardzo mocno Ją
kocham i nie widzę świat po z Nią.
    • emilka222 Re: Kocham, kochamłem i będę kochał ... dlaczego? 02.12.05, 15:49
      Wstyd mi za Madzię......najzwyczajniej Cię podpuściła. Nie wchodzi się dwa
      razy do tej samej rzeki.
    • tapierwsza1 Re: Kocham, kochamłem i będę kochał ... dlaczego? 02.12.05, 15:53
      Jak dobrze znam to uczucie...Nie widziałam GO dwa miesiące. Wczoraj przyjechał
      i ...było tak samo jak wtedy... To samo spojrzenie, ten sam pocałunek i
      dreszcz...I choć zrobiłam w tym czasie coś, czego się nie wybacza, wczoraj nie
      było o tym nawet mowy.

      Myślę, że jeśli jest tak jak piszesz, to jest szansa na powrót.

      • emilka222 Re: Kocham, kochamłem i będę kochał ... dlaczego? 02.12.05, 15:57
        Tapierwsza....przypadkiem wiem o czym piszesz...Nie chcę być złym prorokiem,
        ale Twoj men zdrady Ci nie wybaczy i myślę, że jest tu analogiczna sytuacja
        tylko, że tym razem facet Cię podpuścił. Obym się myliła:)
        • irish76 Re: Kocham, kochamłem i będę kochał ... dlaczego? 02.12.05, 16:00
          jesli to prawdziwy men to ci nie wybaczy...
          a chyba na nieprawdziwym cie nie zalez
          coz za dramat... jak w Antygonie: jak sie nie odwrocisz dupa z tylu ;)
    • irish76 Re: Kocham, kochamłem i będę kochał ... dlaczego? 02.12.05, 15:55
      ...od lata nie bylo takiej jazdy
      i nagle widze czerwona sukienke...
      • emilka222 Re: Kocham, kochamłem i będę kochał ... dlaczego? 02.12.05, 15:59
        Oj irish....to tylko płachta na byka:))))
        • irish76 Re: Kocham, kochamłem i będę kochał ... dlaczego? 02.12.05, 16:00
          no coz....
    • t-rex33 Re: Kocham, kochamłem i będę kochał ... dlaczego? 02.12.05, 16:58
      To jak u mojego kumpla: on swojego Mustanga cabrio kocha, kochał i zawsze
      kochać będzie :) Strasznie kochliwi Ci faceci :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja