Poświęciłam się....

16.12.05, 22:22
...karierze!
To może tutaj,bo w tamtych wątkch sie gubimy:-))
    • girl32 Re: Poświęciłam się.... 16.12.05, 22:23
      Czasem warto zastanowić się czy warto.
      • khinga Re: Poświęciłam się.... 16.12.05, 22:28
        Jak na razie nic nie stoi na przeszkodzie ...
        Chyba warto,,,jak na razie:-)) nie narzekam!
        • girl32 Re: Poświęciłam się.... 16.12.05, 22:35
          Z badań społecznych wynika ,ze coraz więcej młodych osób rezygnuje z życia
          osobistego dla kariery własnie.Oczywiscie to kazdego indywidualna sprawa ale
          kiedy już osiągnie się ten wymarzony szczyt nagle uświadamiamy sobie ,że czegoś
          nam brakuje.Niejednokrotnie jest juz za póżno na zmiany albo nie potrafimy już
          się przystosować do życia w rodzinie.
          Polecam książke "Poczwarka" Tarkowskiej.Po tej lekturze można wiele zrozumieć.
          • khinga Re: Poświęciłam się.... 16.12.05, 22:38
            Umarła już we mnie nadzieja na lepsze jutro...dlatego taka moja decyzja!
            Robie to,co lubię i w weekendy mam czas dla siebie!
    • erora22 Re: Poświęciłam się.... 16.12.05, 22:36
      nie warto sie poswiecac karierze, jesli nie masz kogos kto cie w tym wesprze
      • khinga Re: Poświęciłam się.... 16.12.05, 22:42
        Jest osoba z którą pracuję... bardzo mnie wspiera:-)))
    • wila300 Re: Poświęciłam się.... 16.12.05, 22:42
      Dlaczego uważasz karierę za poświęcenie?


      • khinga Re: Poświęciłam się.... 16.12.05, 23:26
        Dlatego,że zajęłam się jedynie pracą...
        Reszta jest tam...na drugim albo trzecim planie...
        • wila300 Re: Poświęciłam się.... 16.12.05, 23:41
          To raczej wybrałaś pracę i chyba jesteś z tego zadowolona, skoro niczego nie
          zmieniasz. Nie jest raczej poświęcenie tylko wybór. Kobieta która nie pracuje
          tylko prowadzi dom wybrała dom a nie pracę i nie uważa tego za poświęcenie.
          Lekarz mógłby powiedzieć poświęcilem się bo jestem lekarzem i leczę ludzi,
          gornik poswieca się by wydobyć dla nas węgiel z ciemnej niebezpiecznej kopalni,
          piekarz poswięca się by upiec nam świeże bułeczki, kierowca autobusu poswieca
          sie wstaje rano by zawieźć ludzi do pracy itd.
        • facettt Poświęciłam się.... 17.12.05, 12:20
          Lubie kobiety, ktore sie poswiecajaja :)
          A zdradzisz mi, jakie masz w tej chwili efekty tego poswiecenia?

          no wiesz... jacys leczeni pacjenci, publikacje, patenty, doctorat ????
          • khinga Re: Poświęciłam się.... 17.12.05, 12:37
            Satysfakcję...i widzę efekty mojej pracy,które pierwszy raz od wielu lat są
            doceniane:-))
            • facettt Re: Poświęciłam się.... 17.12.05, 12:40
              no dobrze... ale zdradz w jakiej dziedzinie?
              psychologia na UG - jesli sie nie myle?
              i jakie efekty?
              i jak sa doceniane?
              • khinga Re: Poświęciłam się.... 17.12.05, 12:43
                dziedzina niech pozostanie moją tajemnicą:-)
                ale psychologia niet,choć prywatnie sie tym interesuję.
                • facettt Re: Poświęciłam się.... 17.12.05, 12:51
                  khinga napisała:

                  > dziedzina niech pozostanie moją tajemnicą:-)

                  nie pozostanie.
                  przeciez wiesz, ze i tak sie kiedys dowiem :)
                  • wila300 Re: Poświęciłam się.... 17.12.05, 16:07
                    Kazde poświęcenie jest wazne jeśli robi sie coś bezinteresownie dla innych
                    poswiecając swój czas i zdrowie. Moze Autorka pracuje nad lekarstwem ktore
                    uratuje ludzi przed rakiem, moze dzieki jej pracy spadnie zużycie enargii w
                    Polsce, maże inny wynalzek który będzie służył dobru ludzkości. Skoro uważa to
                    za poswięcenie to musi byc to cos wielkiego na miare Nagrody Nobla.
              • wila300 Re: Poświęciłam się.... 17.12.05, 12:44
                Satysfakcja jest ważniejsza od poświęceniao którym szybko się zapomina.
                Ciesz się sukcesem nieważne w jakiej dzidzinie,
                najważniejsze że masz to czego najbardziej w życiu pragniesz.
                • khinga Re: Poświęciłam się.... 17.12.05, 12:48
                  przez wiele lat pracowałam,gdzie nie było żadnych efektów ani mojej satysfakcji.
                  Było minęło...dobra ..pędzę na zakupki. Jeszcze nie zrobiłam prezentów.
                  Pa! Do poniedziałku!
    • onlyania Re: Poświęciłam się.... 16.12.05, 22:46
      przyjdzie proboszcz po kolendzie to cie dopiero poswieci....
      nie zapomnij o co laska przynajmniej tysiaku w kopercie....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja