fredi07
22.12.05, 00:52
Tytuł to tu podstawa. A piszę o dość specyficznej sytułacji. Mam żonę, dwóch
synów i starszy jest ze mną a młodszy z żoną. Wszystko u nas jest ok a ten
nasz rozdział jest czasowy. Starszy studjuje w W-wie i ja jestem z nim a
młodszy w dobrym liceum jest w klasie maturalnej pozostaje z żoną. Planujemy
scalenie rodziny po maturze młodszego. W tej chwili robię na dwa etaty,
prowadzę firmę, gotuję, piorę, sprzątam.(wynajmuję dom 4 km od W-wy). Muszę
się pochwalić, że nawet dobrze mi idzie. Jest czyściutko, pachnąco i
tak...domowo.Powiem więcej mam tu wiele znajomych kobiet i wiem, że sprawy
łóżkowe mogę załatwić jednym telefonem. Może dla tego nie dzwonię?To chyba
taka norma, że szukamy, gonimy za czymś czego nie znamy. Przygoda nowe
doświadczenia, chyba wszyscy za tym tęsknimy...