pan_piotrus
23.12.05, 23:11
Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że kobiety pomimo swojego wyzwolenia,
wykształcenia i związanej z tym mądrości oraz zaradności, są "głupie/naiwne
życiowo". Za partnerów wybierają nieodpowiedzialnych lub leniwych ludzi. Czy
trzeba byc "rozrywkowym gościem" by zaimponowac kobiecie?. Czy kobiety wola
się bawić i później płakać, że nie chce pracować, że pije, że nie interesuje
się domem ... niż być z kimś odpowiedzialnym a nie koniecznie nudnym?
Juz nie rozumiem tego destrukcyjnego mechanizmu. Może ktoś mi wytłumaczy?