Dodaj do ulubionych

wrrrrrrrrrrrrrr

23.01.06, 09:02
Śnieg skrzypi.
Dwie babcie przymarzły do ławki
śnieg skrzypi
zamarzły matki, zamarzły żony, zamarzły kochanki
śnieg skrzypi
menele wylizują denaturat z butelek
śnieg skrzypi
pies sie patrzy na mnie jak na idiotę
śnieg skrzypi
mózg skrzypi, ręce skrzypią, wszystko skrzypi
śnieg skrzypi
i będzie tak kurwa skrzypiał nie wiadomopoco.
Obserwuj wątek
    • noida Re: wrrrrrrrrrrrrrr 23.01.06, 09:13
      Rozumiem Cię doskonale. -17 to jeszcze da się przeżyć. -28 (tyle pokazywał
      godzinę temu mój przyoknowy termometr) to już lekka przesada.

      Najbardziej mnie śmieszą prognozy pogody, które wbrew faktom oznajmiają mi, że
      w nocy było zaledwie -20. Jakie kurna -20?? - 30 prawie! Przy -20 samochód mi
      zapalał! A dziś nie zapalił.

      Ale, na pociechę- tak ma być tylko do jutra... Pojutrze powietrze osiągnie
      luksusową temperaturę -7.

      A na razie ściskam ciepło na pociechę-

      Noida przymarznięta do psa.
      • braineater Re: wrrrrrrrrrrrrrr 23.01.06, 09:20
        sie normalnie do Ciebie przytule via ekran i podkradnę trochę Twojego i psiego
        ciepła:)

        P:)
        • noida Re: wrrrrrrrrrrrrrr 23.01.06, 09:40
          Normarnie się wzruszyłam. Taki zaszczyt od Ojca Założyciela!
          Ojciec Założyciel na mem łonie (i psim. Czy psy też mają łono?)!
          Aż mi łzy przymarzły do klawiatury ;-)

          Noida jako źródło ciepła.
    • brunosch wrrrrrrrrrrrrrr 23.01.06, 09:20
      Posypali solą śnieg. Zrobiło się regularne błoto. I wyobraźcie sobie, że to
      błoto też skrzypiało.
      Ale w temperaturze -24 C skrzypią nawet fotony, bo się o siebie z zimna ocierają.
      • eva.68 Re: wrrrrrrrrrrrrrr 23.01.06, 09:25
        A w sąsiednim wątku to było, że fajnie jak mróz bo...
        G...uzik prawda!!! Niefajnie!!! I mój zimowy urlop szlag trafił! :(
        Z dzieckiem (lat 5) w taką pogodę to można tylko w domu siedzieć!
        Mimo wszystko pozdrawiam ciepło. :)
      • mamarcela Re: wrrrrrrrrrrrrrr 23.01.06, 09:33
        No, żeby to chociaż sól była. Jakimś gorszym zajzajerem sypią. Pies zanim
        dojdzie do parku , a daleko nie ma, to z dziesięć razy każdą ze swoich czterech
        łap podnosi i piszczy. Najgorzej jest gdy usiłuje naraz trzy albo i cztery
        podnieść.
        Jedynym pocieszającym momentem w ogólnie skrzypiącej rzeczywistości był ten,
        kiedy kotka postanowiła po raz pierwszy wyjść z własnej woli z kanapy i okazać
        wdzięczność za przygarnięcie w taki mróż. Oczywiście pierwszą rzeczą, na którą
        trafiła był uśmiechnięty głupkowato psi pysk. Ale ponieważ bardzo była na to
        okazywanie wdzięczności zafiksowana to chyba nawet nie zauważyła co czyni i po
        prostu walnęła barana w te nędzę uszczęśliwioną psiej mordy.
        I oboje z wrazenia uciekli!

        "To kolejna czwarta cześć pięciotomowej trylogii"
        Łał.
      • noida Re: wrrrrrrrrrrrrrr 23.01.06, 09:36
        Te fotony w myszy optycznej? Moja jeszcze nie skrzypi.
        Za to wszystko inne skrzypi ęd trzeszczy.
        Pies też.
        Chociaż wciąż pała chęcia wytarzania się w śniegu. Dziwne są te zwierzęta.

        Noida z psem-morsem.
    • blue.berry *** 23.01.06, 09:43
      Im bardziej pada śnieg,
      Bim-bom
      Im bardziej prószy śnieg,
      Bim-bom
      Tym bardziej sypie śnieg
      Bim-bom
      Jak biały puch z poduszki.

      I nie wie zwierz ni człek,
      Bim-bom
      Choć żyłby cały wiek,
      Bim-bom
      kiedy tak pada śnieg, śnieg
      Bim-bom
      Jak marzną mi paluszki.
      • daria13 Re: Pies na mrozie 23.01.06, 12:03
        Mój pies wczoraj na tych sankach kompletnie oszalał. Latał, biegał, wariował na
        całego. Tak szczęśliwego psiaka dawno nie widziałam. I co z tego. Wieczorem
        przy każdym podnoszeniu się z pozycji leżącej mocno postękiwał i kulał potem
        przez czas jakiś. Ułożyliśmy mu legowisko koło kaloryferów i dziś już lepiej
        chodzi, ale martwię się o niego i jego reumatyzm(?)
        Pytanie do doświadczonych posiadaczy psów (Frodo to mój pierwszy psiak), czy te
        objawy są bardzo niepokojące i czy iść z tym szybko do weterynarza, mam na
        myśli to, że po mroźnym spacerze pies bardzo kuleje i widać, że bolą go
        zwłaszcza tylne łapy?
        Pozdrawiam mocno zaniepokojona.
        • dr.krisk Proste.. 23.01.06, 12:06
          Obejrzyj mu skórę pomiędzy palcami. Długowłose psy maja tem sierśc, która
          zarasta lodem podczas długotrwałej zabawy na śniegu i mrozie. Potem obciera do
          krwi delikatna skórę, no i obywatel pies zbolały jest.
          Smarować Sudokremem. A sierśc spomiędzy paluchów starannie wystrzyc.
        • blue.berry Re: Pies na mrozie 23.01.06, 13:08
          problemy z łapami zimą mają dwie przyczyny - zewnętrzna i wewnentrzną.
          o zewnetrznej napisał juz Krisk. snieg, lód a zwłaszcza sól powoduja rany na
          opuszkach. dlaetgo warto po spacerze łay umyć i dokładnie obejrzeć (my myjemy
          tez mydłem). jeśli sa zaczerwienione, skóra jest zmieniona, poczarniała to moze
          to być reakcja na sól - wtedy warto udac sie do weta zeby cos przepisał do
          smarowania. przed spacerami wiele osob smaruje psie łapy wazelina. zawsze to
          jakaś warsta ochronna:)
          przyczyna wenwetrzna to juz powazniejszy problem - moze byc to kwestia i stawów
          i reumatyzmu. zazwyczaj dopada tylne łapy i zazwyczaj stawy biodrowe.
          to co mozna robic na dana chwile to jesli pies kuleje na spacerze to mocnymi
          okraglymi ruchami rozmasowywac pupe. a po spacerze dac psu mozliwosc rozgrzania
          sie (jak zreszta to uczynilas:))
          ciezko stwierdzic czy wizyta u weta jest konieczna - moze na razie ograniczyc
          spacery i szalenstwa i zobaczyc co sie wydarzy dalej. moj rudy ma w takie mrozy
          spore problemy z tylnymi lapami, generalnie srednio dzialaja. masujemy,
          wygrzewamy, wspomagamy preparatami na stawy i czekamy az sie ociepli. u niego
          to juz tak bedzie zawsze bo stawy sredniej jakosci sa:(
          zal mi go w sumie bo zime uwielbia i brykanie w sniegu.
          ile Frodo ma lat i ile wazy (no i przypomnienie jaki to psiak bo u mnie z
          pamiecia potwornie zle:)
          pozdrawiam
          • mamarcela Re: Pies na mrozie 23.01.06, 13:24
            Jejku, jakie ja mam szczęście, że mam zdrowego i odpornego psa. Przez 6 i pół
            roku z nami u weterynarza z przyczyn chorobowych był raz, bo zeżarł torbę
            foliową i vomitował nadmiernie. Nawet łapy nie miał porządnie przeciętej. Nie
            smaruję, nie myję, nie nagrzewam, a on jak lodołamacz przez jeziorko na
            przełaj. A potem z soplami lata na wąsach. Z poprzednim było to samo, a przeżył
            16 i pół roku, z czego 13 i pół w dobrym zdrowiu. Może mi się jakieś
            niezniszczalne egzemplarze trafiają?
            Z jednej strony się cieszę, ale z drugiej myślę sobie, że może ja nie tylko
            matka toksyczna jestem?
            pozdrawiam
            mamarcela jednakowoż zaniepokojona
          • daria13 Re: Pies na mrozie 23.01.06, 13:33
            O problemach zewnętrzynych wiem, sprawdzam i poduszeczki u Froda są w porządku,
            ale za przypomnienie dziękuję. Myślę, że u Froda chodzi o problemy wewnętrzne.
            Na jedną łapę kuleje nie tylko zimą, ale na przykład do kąpieli w zimnym
            kanałku, który mamy nieopodal, a które to kąpiele lubi niezwykle.
            Frodo ma cztery lata i jest półlabradorem, przy czym z labradora ma przede
            wszystkim buzię, kolor i wysokość, natomiast nie ma przysadzistej sylwetki.
            Jest smukły i zgrabny:)) Nie jest to więc problem w wadze i ciężarze.
            Jakie są przewidywania u psiaka, w przypadku, gdy ma problemy reumatyczne, bo
            jeśli reaguje ma zimno to mam nadzieję, że problem nie tyle w budowie
            (dysplazja) ile właśnie w chorobach o podłożu reumatycznym. Intryguje mnie też
            smarowanie maściami; czy pies nie będzie tego zlizywał?
            Dzięki za rady:)
            • annabellee1 Re: Pies na mrozie 23.01.06, 13:47
              Moj bernardynek szczesliwy.Wyglada jak kopka sniegu.
              Nie ma to jak bernardyny w taka pogode.Jamniki mi wrednie siusiaja w domu.
              Cichcem.Delikatne dranie.
              A skoro watek od poezji sie zaczal to wlasnie wena mnie naszla.

              Snieg biały i mróz
              Spijałabym nektar z twych ust
              Ale mróz.
              Zawiało, zasypało.Chcialoby sie.
              ale marznie ciało.
              Mroz.
              Słoneczko i snieg.
              Na łózku bys legł.
              By..
              Ale mróz.
              Miast z moich ust..
              ty akumulator bys niósł.
              Mróz.
              Uczuciom trudno dac upust
              w ten mróz...
              Juz.
              Chlust i frust-
              racji dajesz luz.
              No,cóz
              Straszny mróz!

              Wierszyk okolicznosciowy...
              Bylam kiedys w Bieniakoniach,majatku Maryli Wereszczakowny.Tam przy jej grobie
              spotkalam pana ktory pieknym 13 zgloskowcem recytowal swoje wiersze o milosci
              Maryli I Adama.
              Gdy z nim pogadalam deczko wreczyl mi wizytowke - XYz - poeta miejscowy.
              Wiec ja tez poetka miejscowa.Szczegolnie w ten mroz..
              Pzdr
              • braineater Dementi 23.01.06, 13:51
                to nie jest poezyja w tym pierwszym watku. To wszystko sa synonimy
                słowa 'kurwamać' bo takie jest moje dzisiejsze nastawienie do klimatu wokół.
                P:)
                • annabellee1 Re: Dementi 23.01.06, 13:55
                  No wiec frustracji dajesz luz,
                  no coż.
                  Lepiej rymy twórz.
                  Burz i roz tudziez kurz
                  awa wsrod zboz.
                  Tuz tuz.
                  Fantazjom rusz...

                  ale sie lenie
                • mamarcela Re: Dementi 23.01.06, 14:00
                  Jak to? Synonimy kurwamaci? A czyż zgodnie z nową tradycją, zapoczątkowaną
                  przez schabomiła nie możemy uzywać przekleństw pieknych w swej prostocie i
                  wewnątrz twaczych, a takich jak np
                  słynna już mamarcela ciężka, chociaż wolałaby jasna
                  albo brain jego olek, 3promile blaszka, o żesz ty broch, do jasnej i
                  niespodziewanej noidy, a niech to krisk trafi, albo wręcz forum jego mać.
                  • annabellee1 Re: Dementi 23.01.06, 14:05
                    Mozna tez brainowac..
            • blue.berry Re: Pies na mrozie 23.01.06, 15:22
              no to rzeczywiscie jest to kwestia zimna - w lecie zimna woda tez moze dac w
              kosc, ze tak powiem. a wiem co mowie bo keidys nasz sierota skapala sie w
              baltyku i trza bylo wlazic i wyciagac psa ktory zaczal sie topic mimo ze
              swietnie plywa.
              takze ewidentnie jest to problem delikatnych stawow - pytanie tylko na jakim
              podlozu. moze to byl poczatek reumatyzmu, moze tez to byc poczatek zwyrodnienia
              stawow. nieststy u labradorow probley ze stawami wystepuje ( i nie usi to byc
              wcale dysplazja).
              trudno tutaj cokolwiek stwierdzic jednoznacznie
              co do masci - a i owszem wylizuja - mozna probowac oduczac (uda sie tak w 50%)
              lub tez posmarowac i pilnowac az sie nie wsiaknie:))
    • ydorius projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 15:39

      Kilka lat temu doszedłem już do wniosku, ze nasz rząd, zamiast zajmować się
      głupotami, mógłby (tylko nie chce) uchwalić zniesienie zimy. Podejrzewam, że
      nawet ogólnonarodowe referendum przyznałoby rację takiemu postawieniu sprawy. Po
      prostu należy ustawowo zakazać zimy (w wersji light zakazałoby się jedynie
      temperatur poniżej -10 stopni - przyznaję, że jest to kompromis, który
      przyjąłbym dość chłodno). W wersji postulowanej po prostu zakładałoby się
      nielegalność zjawiska zwanego zimą wraz z restrykcjami. Jedyne, do czego
      dopuszczałaby ustawa, to maksymalnie pięć dni lekkiego mrozu i dużej ilości
      śniegu w dniach 23 - 27 grudnia. I tyle. Cześć pieśni. A reszta - jak w
      opowiadaniu braina.

      Drugim pomysłem jest projekt snu zimowego. W razie, gdyby ustawa znosząca zimę
      nie znalazła szerszego oddźwięku, można by pokusić się o przyznanie każdemu
      obywatelowi prawa do zapadnięcia w sen zimowy. W październiku pod kołdrę i do
      marca mamy spokój ze światem zewnętrznym. Myślę, że to lepsze niż becikowe i
      senioralne razem wzięte.

      To co?
      Naciskamy? :-)

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Pinezka's Potted Meat?
      Incomplete.
      wypielęgnowany harmider w duszy
      • mamarcela Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 16:10
        Masz mój głos.:) Z tym, że te lekkie mrozy do sylwestra.
        • kawa_malinowa Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 16:13
          I śnieg, moze byc bez mrozu :), w czasie ferii :)
          • ydorius Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 16:16

            no właśnie. I przez takie jak Wy wszystko zostanie jak było! :-)
            Cholera. Dobry projekt zawsze zepsują, no. Dobra, żeby było lepiej: w
            określonych (pochyłych) lokalizacjach śnieg i działające wyciągi (z mrozem,
            rzecz jasna, ale nie takim, przy którym nedźwiedziom polarnym ozory przymarazją
            do podniebienia, OK?) + lekkie mrozy w okresie 23 grudnia - 2 stycznia. Lepiej? :-)

            m,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Pinezka's Potted Meat?
            Incomplete.
            wypielęgnowany harmider w duszy
            • kawa_malinowa Re: projekty zmian legislacyjnych 24.01.06, 14:55
              nie. ja sie zdecydowanie domagam śniegu na sanki. ale pisze, ze moze byc bez
              mrozu. snieg sztuczny ;)
      • gatta13 Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 17:05
        Ja się podpisuję wszystkimi czterema zmarzniętymi kończynami. Z tym, że poszłabym dalej: dozwolone temperatury w ciągu całego roku od 10 do 23 stopni, a woda we wszystkich polskich zbiornikach - powyżej 25. :)))
        • braineater Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 17:09
          i żadnego, podkreślam ŻADNEGO śniegu. w górach niech jest a nie w mieście,
          gdzie cżłowiek ma perspektywe ponad 100 metrów chodnika do odśnieżania, nie
          mówiąc o odkopywaniu garażu, by żona do pracy dojechać mogła.
          Śniegowi zdecydowane NIE!!!!!

          P:)
        • mamarcela Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 17:35
          O tak tak. Z klawiatury mi to zdjęłaś. Gdzie wody ciepłe i trawy zielone tam
          jest mamarcelin raj. :)

          A tak nawiasem mówiąc, czy wy też tak duzo jecie, jak jest taki mróz. Z powodu
          braku chwilowego dzieci zapasów wielkich nie małam, ale i tak juz wszystko
          wyżarłam, nawet ciasteczka kokosowe, których zwykle nie jadam. Nie mam juz
          chleba, nie mam juz sera, nie mam juz makaronu, Zadnej zupki chińskiej. Jajek.
          Zamrażalnik pusty. W lodówce oliwki, zielony pieprz, papryczki piri, kapary i
          takie tam. Jeszcze fasola w różnych kolorach (sucha) i dziki ryż. Wodorosty. Do
          sklepu nie pójdę, bo zejdę po drodze - wystarczy, że z psem byłam.
          Jeśli tak dalej pójdzie będę bardzo ciężką mamarcelą
          pozdrawiam
          w drodze do kuchni
          • ydorius Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 17:43

            Cóż. Jak dla mnie to ewidentny syndrom snu zimowego. Niedźwiedzie też tak mają.
            Że żrą znaczy. Ale potem zasypiają. A ludzie, cholera, żrą ale potem nie śpią.
            Kiedyś moja znajoma zabiła mnie tekstem, który przygarnąłem jak swój, bo
            idealnie oddaje moje podejście do sprawy snu: "śpię tak długo aż nie zemdleję" :-)

            A w lodówce masz jak za stanu wojennego. Co tylko wzmaga frustrację, że niby 16
            lat po przemianach ustrojowych a nic się nie zmieniło w podejściu władzy do
            człowieka.

            m,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Pinezka's Potted Meat?
            Incomplete.
            wypielęgnowany harmider w duszy
          • diffie Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 17:47
            Mamarcelo miła, jak na moje standardy gastronautyczne, to w lodówce masz
            kolosalną obfitość jedzenia. Może byś coś wymyśliła na bazie fasoli (jak mało,
            to i ryż dodaj)? Czyli fasola, oliwki, zielony pieprz i papryczki. Pesto by się
            jakieś przydało po drodze, ale to z kaparów sobie zrobisz, gdy oliwa jest. To
            już dzisiaj nigdzie nie chodź, tylko fasolę namocz. Suchej pewnie nie zjesz ...:)
            • mamarcela Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 18:11
              Ydorius, młody czlowieku! Kapary, oliwki i pieprz marynowany w czasie stanu
              wojennego? To jest komunistyczna propaganda. :)
              A tak w ogóle to ze trzy dni nie musze chodzić do sklepu. Fasolę namoczyłam, a
              po gruntownym przejrzeniu zapasów znalazłam jeszcze co następuje: pesto
              (czerwone co prawwda, ale tez może być), jabłka, ciasto francuskie, soczewicę,
              pestki słonecznika, kus-kus, pół kapusty pekińskiej i żurawinę. Możecie wpaść
              na kolację. :) To sie będzie nazywało gotowanie twórcze. I niech mi tu żaden
              Promil nie podskakuje.
              pozdrawiam
              mamarcela coraz cięższa
              • ydorius Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 18:17

                No wiesz, chodziło mi raczej o ton listu a nie szczegóły, które możesz sobie
                wsadzić w garnek. Ale oczywiscie jak zwykle pozostałem niezrozumiany (co mnie
                nie dziwi).

                Poza tym wiem jak było za ancient regime'u, bo u mnie w sklepie jest "szynka jak
                za gierka". Ładnie wygląda. Szkoda, że nie ma "octu jak w 1982" :-)

                m,
                .y.

                ----------------------------------
                What is home without Pinezka's Potted Meat?
                Incomplete.
                wypielęgnowany harmider w duszy
                • mamarcela Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 18:19
                  Biedny niezrozumiany Ydorius :)
                  Pożałuję Cię.
                  P:)
                  • ydorius Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 18:20

                    Dzięki.
                    To skoczę po wódkę (mam zamrażalniku) :-)
                    Domowa. Śliwkowa. Trzyma procent :-)

                    m,
                    .y.

                    ----------------------------------
                    What is home without Pinezka's Potted Meat?
                    Incomplete.
                    wypielęgnowany harmider w duszy
        • ydorius Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 18:06

          Przypomniał mi się rysunek Raczkowskiego. Czterech gości. Trzech siedzi, a jeden
          stoi i pokazuje powiększony obrazek. Na obrazku kwadrat. Gość (stojący) mówi
          "wymyśliłem celę, w której nie będzie można się powiesić". Na to jeden z
          siedzących "to się nie przyjmie".

          Gatto, tak nie można. Są osoby, które, choć podpisałyby się pod petycją
          zniesienia zimy, ale nie zrobią tego, bo projekt idzie za daleko. Do czego to
          doszło, by idealista musiał takie rzeczy wyjaśniać :-)

          m,
          .y.

          P.S. Najpierw niech uchwalą. Następny parlament zaostrzy ustawę, OK? ;-)

          ----------------------------------
          What is home without Pinezka's Potted Meat?
          Incomplete.
          wypielęgnowany harmider w duszy
      • beatanu Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 17:31
        ydorius napisał:

        >
        > Kilka lat temu doszedłem już do wniosku, ze nasz rząd, zamiast zajmować się
        > głupotami, mógłby (tylko nie chce) uchwalić zniesienie zimy.

        Cel zbożny, popieram w wersji zdecydowanie nie-light (no, ale ja tu na północy
        siedzę i perspektywa mi się zmieniła ;) - czyli zima ze śniegiem od św. Łucji
        (13 grudnia) do Trzech Króli. Temperatury znośne, czyli nie niższe niż -10.

        Snieg dozwolony również na terenach płaskich (ale nie w miastach!) - dla tych
        co lubią na biegówkach pojeździć - vide drKrisk i moja krakowska przyjaciółka i
        setki tysięcy Szwedów...

        Więcej słońca!!!


        Na zakończenie - anegdota "pocieszająca". Nie jestem pewna, czy już gdzieś tej
        historii nie opisałam...

        Na przełomie 84 i 85 roku bawiłam w Szwecji, na dłuższym stypendium, wtedy też
        panowała zima stulecia (i w Skandynawii, i w całej Europie) Mrozy były
        trzaskające, śniegu niesamowite ilości... A ja po raz pierwszy, pod okiem
        przyszłych teściów miałam założyć biegówki i spróbować, jak to się je. Były
        ferie zimowe, mieszkałam u rodziców mojego chłopaka na wsi/w lesie i codziennie
        wyczekiwałam ocieplenia, bo podejrzewałam, że nauka jazdy na nartach w 33
        stopniowym mrozie nie może być przyjemnością. A mróz trzymał dzień po dniu, a
        ferie dobiegały końca... Aż pewnego dnia E. przybiegła do mnie rano i radośnie
        zawołała - "Beata! Dzisiaj tylko -17! Hurra! Idziemy na narty!"

        Wszystko jest względne... Uwierzcie, dzisiejsze -5, po kilku dniach z o wiele
        tęższym mrozem (ale nie takim jak w Polsce) odczułam jak upał nieomalże!
        Przyjechałam do domu z pracy spocona jak mysz i tylko w jednej parze rękawiczek!

        I takiego spocenia życzę Wam, zmarznięci Twacze! Ocieplenie nadchodzi :)
        B

        P.S. Kilka lat temu, gdy normalny, w miarę suchy śnieg spadł tutaj (tzn w
        środkowej Szwecji) 10 (dziesiątego!) MAJA i leżał, podśmiewając się okrutnie z
        wszystkich wielbicieli wiosny - zażądałam (w myśli i czynie pt.
        rozpropagowanie zmian legislacyjnych wsród znajomych i przyjaciół, i rodziny
        królika) wprowadzenie zakazu opadów śnieżnych w maju . W kwietniu zresztą też.
        Zero odezwu :(
        • stella25b Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 18:04
          No tak wszystko jest wzgledne. W Mainz ani grama sniegu ale zato mroz -8
          to juz baaaardzo zimno. W nocy spada ponizej 10 i podobno tak ma jeszcze byc do
          srody a pozniejznow ma przyjsc typowe przedwiosnie.
        • noida Re: projekty zmian legislacyjnych 23.01.06, 18:54
          Popieram pomysł z zapadaniem w sen zimowy! Zima niech sobie będzie- w końcu
          niektórzy lubią. Ale dlaczego ci, co nie lubią, muszą się też męczyć? Dla tych
          powinien być sen zimowy. Jak ktoś sobie chce wstać na ferie zimowe- proszę
          bardzo. Na Gwiazdkę? Jego wola. Ale prawo do spania przez pozostałe zimowe
          miesiące absolutnie powinno być.
    • brunosch brrrr 24.01.06, 09:05
      Światowy termometr obserwacyjny według Świata Wiedzy, pomiar w stopniach Celsjusza :

      15 - mieszkańcy Kalifornii zakładają swetry (o ile znajdą jakiś w szafie)
      10 - mieszkańcy Miami włączają ogrzewanie (jeśli mają takie w domu)
      4 - można zobaczyć własny oddech / Niemcy idą popływać
      2 - włoskie auta nie chcą zapalić
      0 - woda zamarza / Niemcy zakładają podkoszulki
      -1 - planujesz wakacje w Egipcie/ politycy zaczynają przejmować się losem
      bezdomnych / angielskie samochody nie chcą zapalić
      -4 - Kalifornijczycy płaczą / Niemcy jedzą lody / Kanadyjczycy idą popływać
      -7 - politycy zaczynają głośno MÓWIĆ o losie bezdomnych
      -9 - francuskie samochody nie chcą zapalić /kot chce spać w Twoim łóżku
      -12 - zbyt zimno na narty / trzeba kabli, żeby uruchomić samochód
      -15 - amerykańskie samochody nie chcą zapalić / planujesz wakacje na równiku
      -18 - mieszkańcy Syberii zakładają podkoszulki / za zimno na łyżwy
      -23 - niemieckie samochody nie chcą zapalić / język i palce przymarzają do
      metalowych przedmiotów
      -26 - możesz pociąć swój oddech na kawałki i użyć ich do budowy iglo /
      mieszkańcy Miami znikają
      -29 - kot nalega na spanie z Tobą wewnątrz twojej pidżamy / politycy naprawdę
      ROBIĄ coś w sprawie bezdomnych / Rosjanie odgarniają śnieg z dachów / japońskie
      samochody nie chcą zapalić
      -34 - planujesz dwutygodniową gorącą kąpiel / Morze Północne zamarza / szwedzkie
      samochody nie chcą zapalić
      -39 - zamarza rtęć w termometrach / można usłyszeć swój oddech
      -40 - Kalifornijczycy znikają / Rosjanie zapinają górny guzik od koszuli /
      Kanadyjczycy zakładają swetry / Twój samochód pomaga Ci zaplanować podróż na
      południe
      -46 - powieki przymarzają podczas mrugania / zamarza ogrzewanie w sejmie /
      Rosjanie zamykają okna w łazience
      -55 - zamarza paliwo / akumulatory nie utrzymują ładunku
      -62 - Rosjanie zakładają swetry / niedźwiedzie polarne migrują na południe
      -73 - piekło zamarza / prawnicy wkładają ręce do własnych kieszeni
      • stella25b Re: brrrr 24.01.06, 09:20
        Niemcow zamienilabym na Anglikow. To oni lataja w krotkich gaciach i koszulkach
        bez rekawow jak jest 16-18°C
        • beatanu Re: brrrr 24.01.06, 09:55
          stella25b napisała:

          > Niemcow zamienilabym na Anglikow. To oni lataja w krotkich gaciach i
          koszulkach
          >
          > bez rekawow jak jest 16-18°C


          ekhm... ja też...

          A gdzieś kiedyś wyczytałam złośliwość o Finach, że dostają gęsiej skórki (z
          zimna of course:), gdy temperatura w saunie spada poniżej 100 stopni :)

          Beata w tropikach dwustopniowych (minus, w stopniach Celsjusza, pochmurnie :(



          • nienietoperz Re: brrrr 24.01.06, 12:51
            Kiedy tu jest -5 stopni, to BBC instruuje w glownym wydaniu wiadomosci, ze
            nalezy zabierac ze soba w podroz latarke, palnik elektryczny, swetry, derki,
            telefony komorkowe i czekany. Powaznie.
            A kiedy pewnego dnia w grudniu spadlo kilkanascie centymetrow sniegu, to dzieci
            z jednej ze szkol w Kornwalii byly ewakuowane helikopterem (znow glowne wydanie
            BBC).
            Takze prosze mi sie z tutejszej zimy nie smiac. Teraz mamy nieomal mroz, a w
            sobote w gorach widzielismy nawet snieg i lod.

            Uklony,
            nntpz
    • diffie Przysłowia zimowe 24.01.06, 13:20
      ZIMA

      Dłużej świat zima ziębi, niż lato zagrzewa.
      Gdy nie wymrozi zima, sierpień zbierać co nie ma.
      Gdy woda zimą huczy, to na wiosnę mróz dokuczy.
      Idzie zima, a tu butów nie ma.
      Im więcej zimą wody, tym więcej wiosną pogody.
      Jaka zima, takie lato.
      Jak w zimie piecze, to w lecie ciecze.
      Pierwszy śnieżek w błoto pada, słabą zimę zapowiada.
      Późna zima, długo trzyma.
      Zgniła zima, zgniłe lato ? przepowiedział stary tato.
      Zima starym dokucza, a młodych naucza.
      Zimę uśmierza wiosna, wiosnę lato niszczy.

      STYCZEŃ

      Bój się w styczniu wiosny, bo marzec zazdrosny.
      Gdy styczeń burzliwy z śniegami, lato burzliwe z deszczami.
      Gdy w styczniu deszcz leje, złe robi nadzieje.
      Gdy styczeń z mgłą chodzi, mokrą i wczesną wiosnę zrodzi.
      Gdy w styczniu pszczoły się ruszają, to mokrą wiosnę zapowiadają.
      Gdy w styczniu pszczoły wylatują, dobry roczek zwiastują.
      Jak styczeń rozchlapany, to lipiec zapłakany.
      Jeśli pszczoła w styczniu z ula wylatuje, rzadko pomyślny rok nam obiecuje.
      Kiedy styczeń najostrzejszy, tedy roczek najpłodniejszy.
      Kiedy w styczniu lato, w lecie zimno za to.
      Kiedy w styczniu rośnie trawa, licha w lecie jest potrawa.
      Miesiąc styczeń ? Czas do życzeń.
      Po styczniu jasnym i białym w lecie będą upały.
      Styczeń bywa zwykle łagodny, gdy październik śnieżny i chłodny.
      Styczeń, gdy mrozem nie wygodzi, marzec z kwietniem wraz wychłodzi.
      Styczeń zamglony ? marzec zaśnieżony.

      LUTY

      Czasem luty ostro kuty, czasem w luty same pluty.
      Czasem luty się zlituje, że człek niby wiosnę czuje, ale czasem tak się zżyma,
      że człek prawie nie wytrzyma.
      Gdy bez wiatrów luty chodzi, w kwietniu wicher nie zawodzi.
      Gdy ciepło w lutym, zimno w marcu bywa, długo potrwa zima, rzecz to niewątpliwa.
      Gdy mróz w lutym trzyma, tedy już niedługo zima.
      Kiedy luty, obuj buty.
      Luty, gdy wiatrów i mrozów nie daje, sprowadzi rok słotny i nieurodzaje.
      W lutym, gdy zagrzmi od wschodniego boku, burze i wiatry częste są w tym roku.
      W lutym wody wiele, w lecie głodne i cielę.
      • schabomil Re: Przysłowia zimowe 24.01.06, 15:05
        diffie napisał:

        > Kiedy styczeń najostrzejszy, tedy roczek najpłodniejszy.

        Psiakostka, wychodzi na to, że to całe becikowe faktycznie nie jest mydleniem
        oczu.
        Przy okazji wiadomo komu nalezy dziękować za -25 C w słońcu.

        Ukłony: Oziębły Schabomił

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka