neita33
02.02.06, 12:16
Nie sztuką jest sięgnąć jest po ostatnie
"wybawienie" jakim jest samobójstwo.
Prawdziwą sztuką jest umieć się podnieść
po kolejnym razie,rozkładającym na łopatki.
Nie dać się stłamsić piętrzącym się problemom,
mimo wszystko patrzeć z nadzieją w przyszłość.
Wiem,że to trudne,pokonać mur,którym kończy
się ślepa uliczka.Ale zawsze,gdzieś na dnie
naszego jestestwa pozostaje jeszcze tląca
się wciąż siła,którą trzeba chcieć wydobyć.
Ona szybko się uzbraja,skutecznie odpierając
ataki,wymierzane w naszą osobę.
....bo nie ma przeszkód nie do przebycia....
A jeśli naprawdę świat zawalił Ci się na głowę,
nie napawaj sie swoim bólem,nie użalaj się nad sobą.
Wstań z dumnie podniesioną głową,usuń zgliszcza,
które Cię uwięziły i zacznij budować na nowo.
:)