Podoba mi sie, wiec wpisalam... :-))

26.02.06, 08:59
Quist Michael

O miłości...

Bo miłość mój drogi to:

To chcieć czynić drugiego wolnym, a nie uwodzić go,
to uwolnić go z jego więzów, jeśli pozostawał więźniem,
Aby on także mógł powiedzieć: "kocham ciebie",
nie będąc do tego zmuszonym nieposkromionymi pragnieniami.

Kochać to wejść do drugiego, jeśli otwiera tobie
bramy swego tajemniczego ogrodu, po drugiej
stronie okrężnych dróg, kwiatów i owoców
zrywanych na skarpie,
Tam, gdzie zadziwiony potrafisz wyksztusić: to
"ty", moje kochanie, ty jesteś moją jedyną...

Kochać to chcieć ze wszystkich sił dobra drugiej
osoby nawet z pominięciem siebie, to czynić
wszystko, by ona wzrastała i rozwijała się
Stając się z każdym dniem człowiekiem jakim
być powinna a nie takim, jakiego chciałbyś ukształtować
według swoich marzeń.

Kochać to ofiarować swoje ciało, a nie zabierać
ciała drugiej osoby, lecz przyjąć je gdy daje siebie,
To skoncentrować siebie i wzbogacić, aby
ofiarować ukochanej całe swoje życie skupione w
ramionach twojego "ja", co znaczy więcej niż
tysiące pieszczot i szalonych uścisków,

Kochać to ofiarować siebie drugiej osobie, nawet
jeśli ona przez moment się wzbrania
To dawać nie licząc tego, co inny ci daje,
płacąc bardzo drogo, nie domagając się zwrotu.

Największa miłość wreszcie to przebaczyć, gdy
ukochana niestety odchodzi, usiłując oddać
innym to, co przyrzekła tobie.

Kochać to zastawić stół, aby przy nim zasiadł twój
gość i nie sądzić, że możesz obejść się bez niego,
Ponieważ pozbawiony żywności, jaką on ci przynosi,
na twoje świąteczne przyjęcie nie postawisz
dań królewskich lecz tylko suchy chleb biedaka.

Kochać to wierzyć drugiej osobie i ufać jej,
wierzyć w jej ukryte siły, w życie które posiada,
jakiekolwiek byłyby kamienie do usunięcia dla
wyrównania drogi.

To zdecydować się rozsądnie i odważnie wyruszyć na
drogi czasu, nie na sto, tysiąc czy dziesięć
tysięcy dni, ale na pielgrzymkę, która się nie skończy,
bo jest pielgrzymką, która trwać będzie ZAWSZE.

Powinienem ci to powiedzieć, aby oczyścić twe
marzenia, że kochać to zgodzić się na cierpienie,
śmierć sobie samemu, aby żyć i ożywiać,
Ponieważ tylko ten, kto może bez bólu zapomnieć
o sobie dla drugiego, może wyrzec się życia dla
siebie tak, żeby nie umarło w nim cokolwiek z niego.

Kochać wreszcie to jest to wszystko, o czym
powiedziano i jeszcze więcej,
Bo kochać to otworzyć się na nieskończoną MIŁOŚĆ,
to pozwolić się kochać, być przejrzystym
wobec tej MIŁOŚĆI, która zawszę w porę.

To jest, o wzniosła Przygodo, pozwolić Bogu
kochać tego, którego ty w sposób wolny
decydujesz się kochać!

-------------------------------------------
Cudowne i tak oczywiste... :-))
    • to-wlasnie-ja Re: Podoba mi sie, wiec wpisalam... :-)) 26.02.06, 09:28
      A mnie to :

      Heinrich von Kleist

      Powinno się
      przynajmniej raz dziennie
      przeczytać jakiś ładny wiersz,
      zobaczyć piękny obraz,
      posłuchać przyjemnej piosenki
      lub porozmawiać
      z najlepszym przyjacielem.

      W ten sposób budujemy
      piękniejszą, bardziej wartościową
      część naszego istnienia.
      • schizoo Re: Podoba mi sie, wiec wpisalam... :-)) 26.02.06, 09:38
        a mi to :
        w piciu mamy mistrza świata ,reszta nam u dupy lata;
        • to-wlasnie-ja Re: Podoba mi sie, wiec wpisalam... :-)) 26.02.06, 09:42
          A kto jest tym mistrzem? Trzeba by go uhonorowac :))
    • bettina75 Aniol 26.02.06, 13:58
      Mam tylko jedno skrzydło
      To prawie tak jak anioł
      A Ty masz skrzydło drugie
      Rośnie u Twoich ramion

      Gdy staniesz przy mnie blisko
      I mocno mnie przytulisz
      Bez trudu popłyniemy
      Prosto w wysokie chmury

      Szczęśliwe chwile to motyle
      Miłość wieczna tęsknota
      Szczęśliwe chwile to motyle
      Miłość wieczna tęsknota

      Zatrzymamy się w locie
      Nad szczytem i urwiskiem
      I będziemy nad Ziemią
      Nieziemskim zjawiskiem

      To będzie nasza pierwsza
      Komunia bez końca
      Przytul mnie tylko mocno
      Lecimy do słońca

      --
      B.
    • more.words :)) 26.02.06, 16:36
      ładne ładne ...fajne wiersze ... ja tez cos dorzuce...

      pokahontaz:

      Z Marsem po Ziemi
      Z Wenus w powietrznej przestrzeni
      Remis
      Złączeni czymś w stylu chemii
      Uwolnieni z Krainy Cieni
      Uniesieni w świetle promieni
      Panowie paniom panie panom
      Kochają ranią wyznają kłamią
      Skutek związki zatrute doza serum
      Poza tym symbioza bohaterów
      Przyczyna sporów wielu w portfelu czeluść
      Kontra konta pękające bez celu
      Pełen luz blues do wersów sus dziełem
      Vesrus mózg pustka i idee
      Priorytety bzdety tandety
      Konkrety raz wady a dwa zalety
      Dni i noce moce słabostki
      Krocie drobnostki starocie ciekawostki
      Skomplikowane troski proste wnioski
      Spreparowane pogłoski
      To czarne a to białe
      Szare po miedzy nimi
      To marne tamto trwałe
      Średnio wynik
      Constans stałe
      Szale w jednej linii
      Równowaga wag symetrii finisz
    • bettina75 Wpisujcie to co Wam sie podoba 27.02.06, 09:45
      Kazdy z nas ma jakies tam ulubione wiersze, teksty, lub mysli.....
      Zapraszam:)
      • light.my.fire Kimkolwiek jesteś, kocham Cię... 27.02.06, 11:39
        Po cichej uliczce wielkiego miasta szedł sobie drobny staruszek,
        Powłócząc nogami w jesienne popołudnie.
        Zeschłe liście przypominały mu każde przeszłe lato.
        Przed sobą miał długą, samotną noc w oczekiwaniu na kolejny czerwiec.

        Aż nagle w stercie liści w pobliżu sierocińca, mała kartka papieru zwabiła jego
        wzrok.
        Zatrzymał się więc i podniósł ją trzęsącymi się dłońmi.
        Czytając dziecinne literki, starzec wybuchnął płaczem,
        Bo słowa paliły jego wnętrze niczym piętno.

        "Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go kocham.
        Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję.
        Nie mam nawet z kim zamienić słowa,
        Więc ten, kto to znajdzie, niech wie, że go kocham!"

        Oczy staruszka spoczęły na budynku sierocińca i dostrzegły małą dziewczynkę
        Z nosem smętnie przyklejonym do szyby.
        I wiedział już, że wreszcie znalazł przyjaciółkę,
        Więc pomachał do niej i posłał jej jasny uśmiech.
        Oboje wiedzieli też, że spędzą zimę razem, naśmiewając się z deszczu.

        Naprawdę spędzili zimę, śmiejąc się z niepogody,
        Rozmawiając przez płot i obsypując się drobnymi podarkami, które dla siebie
        zrobili.
        Staruszek rzeźbił dla niej przepiękne zabawki,
        Dziewczynka zaś rysowała mu obrazki, na których piękne panie
        Spacerowały w słońcu i zieleni drzew, i oboje dużo się śmiali.

        Lecz dnia pierwszego czerwca dziewczynka podbiegła do płotu,
        By pokazać starcowi swój nowy rysunek, a jego tam nie było.
        Przeczuwała jakoś, że on już nie wróci,
        Pobiegła więc do pokoju, wzięła kredki i papier i napisała...

        "Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go kocham.
        Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję.
        Nie mam nawet z kim zamienić słowa,
        Więc ten, kto to znajdzie, niech wie, że go kocham!"




        autor nieznany
      • nonmolto Re: Wpisujcie to co Wam sie podoba 27.02.06, 11:57
        Posyłam kwiaty ...

        Posyłam kwiaty - niech powiedzą one
        To, czego usta nie mówią stęsknione!
        Co w serca mego zostanie skrytości,
        Wiecznym oddźwiękiem żalu i miłości.

        Posyłam kwiaty - niech kielichy skłonią
        I prószą srebrną rosą jak łezkami,
        Może uleci z ich najczystszą wonią
        Wyraz drżącymi szeptany ustami,
        Może go one ze sobą uniosą
        I rzucą razem z woniami i rosą.

        Szczęśliwe kwiaty! im wolno wyrazić
        Wszystkie pragnienia i smutki, i trwogi;
        Ich wonne słowa nie mogą obrazić
        Dziewicy, choć jej upadną pod nogi;
        Wzgardą im usta nie odpłacą skromne,
        Najwyżej rzekną: "Słyszałem - zapomnę."

        Szczęśliwe kwiaty! mogą patrzeć śmiale
        I składać życzeń utajonych wiele,
        I śnić o szczęściu jeden dzień słoneczny...
        Zanim z tęsknoty uwiędną serdecznej.


        Adam Asnyk
Pełna wersja