diana.40 18.03.06, 18:54 Jak myślicie, dlaczego "normalna" mężatka nagle decyduje sie rozpocząć romans z fecetem ktory ma rodzinę,dlaczego "normalny" mąż nagle rozpoczyna romans, przecież to związek bez celu ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 19:01 seks seks seks a poza tym szuka przygód, potwierdza swoją atrakcyjność, podnosi poziom adrenaliny, lubi ryzyko, ... o 'rym do bolera' zupelnie jakbym czytała o sobie...;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
diana.40 Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 19:05 Tylko seksu ? Przecież to można znależć w małżeństwie .... A odmiany ? Czy romans z np rocznym stażem to jeszcze odmiana ? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 19:18 teoria z praktyką ma sie czasem nijak. Czasem teoria to bajka o tym jak żyli długo i szczęśliwie, ale tak naprawdę to nie wiadomo czy żyli szczęśliwie. Zazwyczaj to seks jt powodem. Inaczej zostałoby na stopie koleżeńskiej czy przyjacielskiej, a kobieta z mężczyzną rzadko się przyjaxnią. Roczny romans? widocznie jt dobrze, a moze to jeden z kilku romansów? Odpowiedz Link Zgłoś
diana.40 Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 19:43 seks....to też jakiś powód ale czy seks bez uczucia nie jest taki ...byle jaki ? Czy to moze wciagać ? Np kobietę, bo podobno meżczyzn owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 19:55 niektórzy ucza się odróżniać i oddzielać seks od uczuć, z natury kobietom to duzo trudniej przychodzi. Ale nie żyjmy stereotypami. Kobiety też potrzebują fizyczności, seksu. To jedna z podstawowych czynności fizjologicznych (jak twierdzą niektórzy, inni próbują to łączyć wyłącznie z uczuciem, wręcz uzależniać od uczucia). Jak ktoś gdzies powiedział: Ludzie za wielką wage przywiązuję do sksu. A to taka sama czynność jak sikanie. Wciąga. Ale zależy na ile sobie ktoś pozwoli. Ostatecznie ma się jakiś rozum, a czasem nawet morale się odzywa. Odpowiedz Link Zgłoś
diana.40 Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 20:07 i zostaje tzw kac moralny Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 20:37 z tym jt różnie bo czasem traktują seks jak wypicie szklanki wody i tyle;] o kacu ani słowa;) Odpowiedz Link Zgłoś
diana.40 Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 20:42 i myslisz ze ludzie sie nie zastanawiaja ze seks bez emocji, bliskosci ich z czegoś okrada ? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 20:46 yastanawiaja sie, ba podejryewam ye wielu y nich doskonale ydaje sobie y tego sprawe ale to silna pokusa Odpowiedz Link Zgłoś
diana.40 Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 20:54 co wg ciebie jest ta pokusa ? seks z kims nowym ? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 20:57 innym niz na codzien ale to moze Ci potwierdzic tzlko ktos w zwiazku Odpowiedz Link Zgłoś
diana.40 Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 21:08 ja wlasnie jestem w takim zwiazku, i stad te moje przemyslenia, po prostu zaczyna mi tu czegos brakowac, zawsze zastanawialam sie jak to jest, teraz wiem i nie wiem czy tylko ja mam takie niezbyt fajne odczucia ( choc sex jest super) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 21:14 jak zostalo wczesniej ustalone, seks jt glownzm motzwem ale nie jedynym moze Tobie przypadl w udzaile inny powod Odpowiedz Link Zgłoś
zo-nalk Bylam kochana kochanka :) 19.03.06, 14:28 Kazdy moze mowic tylko za siebie, bo uogolnianie jest w tym przypadku bez sensu. Ludzie zdradzaja napewno z roznych przyczyn. U mnie byla nagla, niesmowita milosc, zaczela sie jak u nastolatkow, chociaz juz nim ni bylam. Oboje bylismy w zwiazku. Zdradzilam, chociaz zawsze twierdzilam, ze nigdy nie bylabym do tego zdolna. Zauroczyl mnie, bronilam sie przed ta niesamowita, szalencza miloscia. Nie moglam uierzyc sobie, ze uczucie moze mnie tak zniewolic. Nigdy nie dazylam do tego, aby zdradzic, a jednak stalo sie. Trwalo to baaardzo dlugo i stale o tej samej intensywnosci przezyc. Niestety, los rozdzielil nas, nastapila moja przeprowadzka w odlegle strony, i tym sposobem skonczylo sie cos, co nigdy nie powinno bylo miec miejsca... Moj maz nic o tym nie wie, bo to tylko i wylacznie moja sprawa. Nie mowie juz: "tego nie zrobilabym nigdy", bo wtedy los lubi sie odgryzc:( Odpowiedz Link Zgłoś
facettt co za bzdury. 18.03.06, 23:46 porownywac seks - do sikania... toz to dla mezczyzn radosc zycia... miec i zone i kochanke... ZADNE "SAMO-POTWIERDZANIE" - coby zgluszyc "feministki" po prostu koloryt i radosc zycia :) Odpowiedz Link Zgłoś
girl32 Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 19:01 No ja tego nie wiem,ale to chyba taka odskocznia od codzienność i poszukiwanie tego czego się nie znajduje w małżeństwie.Tak myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
niedobry_duszek Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 21:30 Nie tylko odskocznia i nie tylko tego,czego nie ma w małżeństwie. Po latach małżeństwa zaczynasz się orientować, że romans jest nawiązać bardzo łatwo.... Każdy partner i każda partnerka jest całkowicie nowym doznaniem i nie ma to nic wspólnego z miłością ale też i nie ze sportem A w życiu należy poznać wszystko :)) Odpowiedz Link Zgłoś
diana.40 Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 21:57 Czyli zaczynamy rozmas bo to jest łatwe ? Bo czemu nie skorzystac z takiej mozliwosci ? Odpowiedz Link Zgłoś
niedobry_duszek Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 21:59 Jesli nie chcesz,nie masz chęci nie korzystaj nikt Cię nie zmusza Odpowiedz Link Zgłoś
niedobry_duszek Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:00 Zadałaś pytanie,więc ja odpowiedziałem nie jestem wzorem do powielania ..... Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:20 hmmm mnie się dydaje, ze niewielu ma odwagę się przyznać a gdy ktoś usłyszy od razu jt swięte oburzenie hipokryzja Odpowiedz Link Zgłoś
niedobry_duszek Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:24 To prawda,hipokryzja... Wielu nie przyzna się, a wielu miałoby chęć to przeżyć :)) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:27 wielu przeżywa i się nie przyznaje, a ci kręcący nosami - najczęsciej mają ochotę ,ale boją się ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
niedobry_duszek Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:28 menk.a napisała: > wielu przeżywa i się nie przyznaje, a ci kręcący nosami - najczęsciej mają > ochotę ,ale boją się > ;))) 100% prawdy, wierz mi,znam temat :)) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:29 takie odniosłam wrażenie;) Odpowiedz Link Zgłoś
niedobry_duszek Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:31 Nawet nie wiem, czy się uśmiechnąć :))))))) Mohery czuwają :))) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:35 Uśmiechnij się:))) Moherowcy stoją na straży moralności, normalności, czuwają i w imię milości gotowi kroić , solić i polewać octem, coby zło wyplenić;)) Ale niedługo, kiedy ja zostanę matką - dyrektorką....;))) Odpowiedz Link Zgłoś
niedobry_duszek Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:38 ŁOOO,jesssuuuuuu kobieta-dyrektorka,chyba nie ogarniam "duszkowym" rozumkiem... będzie lepiej,czy śmieszniej ???? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:40 będzie tak samo, tylko bardziej;)))))) rozwiąźle:P Odpowiedz Link Zgłoś
niedobry_duszek Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:44 menk.a napisała: > będzie tak samo, tylko bardziej;)))))) rozwiąźle:P To ja się podpisuję obiema wypustkami :)) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:48 słusznie, w jedności siła;))) Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:31 niedobry_duszek napisał: > 100% prawdy, > wierz mi,znam temat :)) Z autopsji? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
niedobry_duszek Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:33 wietka napisała: > niedobry_duszek napisał: > > 100% prawdy, > > wierz mi,znam temat :)) > > Z autopsji? ;)) Wietko,o tej porze powinnaś już spać... Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:34 wyganiasz mnie Niedobry? Odpowiedz Link Zgłoś
niedobry_duszek Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:38 Nie wyganiam,ale....nie chciałbym, żebyś wszystko wiedziała..... Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:39 Inne mogą, a ja nie? :( Odpowiedz Link Zgłoś
niedobry_duszek Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:45 wietka napisała: > Inne mogą, a ja nie? :( Inne....mnie nie znają.... Odpowiedz Link Zgłoś
wietka Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:47 OKI, nie będę teraz Cię stresowć. Wpadnę jutro, poczytam :) Zatem, miłej pisaninki:) Hm, tak myślę sobie, skoro ja Cię znam, to powinam wiedzieć o Tobie więcej niż inne, prawda? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:50 słusznie Wietko;) Odpowiedz Link Zgłoś
niedobry_duszek Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 22:53 menk.a napisała: > słusznie Wietko;) Niedobry_duszek z założenia nie jest dobry :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 23:00 zacheta? ostrzeżenie???;) Odpowiedz Link Zgłoś
niedobry_duszek Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 23:02 Oj,tylko stwierdzenie faktu :)) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 23:06 z faktami się nie dyskutuje, ale interpretacja dowolna i co do tej można się spierać;) Odpowiedz Link Zgłoś
niedobry_duszek Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 23:18 A po co się spierać???? Każdy ma prawo do własnego zdania :)) Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi30 Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 18.03.06, 23:47 Matka-Dyrektorka..........świetny pomysł! Rozwiązłość też nie najgorszy.Mamy odpowiedź na pytanie dlaczego zostajemy kochankami????????? Władza........sex,ciekawość? Kłamstwo.........tajemnica, uniknięcie kary.Kobiety, kobiety.Dlaczego zdradzają faceci? Nie mają w domu przy swoich kobietach ,tego co chcieliby mieć.I nie wiedzą,że tak na prawdę nigdzie indziej tego nie znajdą, co wydaje im się,że znaleźli.Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma panowie. Odpowiedz Link Zgłoś
frostinio Dlaczego zostajesz cenzorka? 18.03.06, 23:57 pepsi30 napisała: Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, Panowie. Czasem tak, czasem nie. To jak los na loterii... Dlaczego nie pozwalasz innym grac ? Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi30 Re: Dlaczego zostajesz cenzorka? 21.03.06, 21:54 Absolutnie nie chcialam zostać cenzorem. Wiem natomiast jak to jest być zdradzonym i jak to jest, gdy samemu się zdradza.W obu sytuacjach uczucia towarzyszące były do siebie podobne.Wielka ściema, upokorzenie, poraszka. Nauka na przyszłość????????? W prawdziwej miłości nie ma miejsca na zdradę.Jeżeli się zdradza to nie ma mowy o miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
gutek1231 Re: do Pepsi 21.03.06, 23:51 uważam, że nie do końca masz rację. W życiu nie jest tylko czarne lub białe. Znam kobietę, która jest wspaniałą, żoną, matką, gospodynią jednak kiedyś zdradziła. Powiesz, że nie było miłości, może? ale w tym przypadku mąż się dowiedział. Mogła odjeść, skoro nie kochała /zgodnie z Twoją teorią/ ale nie, została. Wiesz mi, byłam świadkiem jakie przeszła piekło / uważam, że sama była sobie winna/. Była sponiewierana, wyrzucana z domu, opluwana najgorszymi wyzwiskami. Pytałam ją czemu to ciągnie. Odpowiedź zawsze była jedna " ja chyba zgłupiałam, że to zrobiłam. Tak naprawdę kochałam, kocham tylko męża i dobrocią po latach przekonam Go, że tamto było tylko zauroczenie. Może mi wybaczy. Cierpiała nieludzko ale od swego nie odstąpiła i teraz po latach wybaczył. Oboje przebrneli przez ten koszmar / dla niego równie straszny/. Jednak są rodziną. Myślisz, że byłoby to możliwe gdyby nie było miłości? Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi30 Re: do gutek 26.03.06, 17:38 Myślę, że za swoje czyny ponosi się konsekwencje. Nie oceniam tej kobiety...ale wybacz miłości w tym związku nie dostrzegam...raczej pokutę...za zdradę... Głupota nie jest wytłumaczeniem na wszytko...nie może byc. Oczywiscie obojgu musiało być trudno, ale gdzie tu miłośc...........? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 19.03.06, 12:16 jasne, z tymże ja lubię znać inne opinie, mogę porównać ze swoimi i ewentualnie swoje zmienić, polepszyć..;))) Odpowiedz Link Zgłoś
asia255 Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 19.03.06, 18:09 Zdrada jest właściwością związków pozbawionych miłości. Cudów nie ma - jak sie dwoje ludzi kocha, to nie ma miejsca na oszustwo. Nie wyobrażam sobie zrobienia krzywdy osobie, która jest dla mnie najważniejsza w świecie. A teorie o seksie, o czymś nowym, o rutynie, nudzie itp to mydlenie sobie oczu. Współczuję takiego życia To nie miało być złośliwe, mam nadzieję ze nikogo nie obraziłam... Odpowiedz Link Zgłoś
diana.40 Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 21.03.06, 14:49 Ciekawe spostrzeżenie, ale czy to nie jest czasami tak, że bardziej pragniemy być kochani i podziwiani niż sami kochać ? Może nie wystarcza nam że kocha nas ta jedna osoba, moze chętnie rozpoczniemy romans, by kochal nas jeszcze ktos.....Może to taki rodzaj samodowartościowania ? Odpowiedz Link Zgłoś
stlouis30 Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 21.03.06, 16:35 Równie ciekawa teoria...Na pewno rodzaj samodowartościowania, na pewno też chęć przeżycia czegoś innego, na pewno też pragnienie sexu jeśli ten "domowy" jest mało interesujący i na pewnorównież chęć przeżycia czegoś "innego". Nie mówię tu o strachu czy adrenalinie tylko czymś więcej. Czasem tez jest to ciągłe poszukiwanie doskonałości, własnej i cudzej... Odpowiedz Link Zgłoś
lady_m100 Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 25.03.06, 10:41 Hm, aż zamarzył mi się romans, na wiosnę. Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 26.03.06, 17:47 Wszystko, co zakazane lepiej smakuje, a wszystko, co nowe trzeba poznać. No trzeba się chyba rozwijać? Do Europy zbliżyć:) Odpowiedz Link Zgłoś
pistolett Re: Cipka gdzie jesteś? 27.03.06, 09:30 Co tu się wypisuje heheh no nie,jakie zwroty !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewaaa06 Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 28.03.06, 14:51 zdradzanie kogoś z kim się jest w związku lub rozbijanie czyjegoś związku świadczy o niedojrzalości danej osoby !!! Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 28.03.06, 14:59 czy ja wiem? życie ma dużo więcej aspektów niz tylko 2 barwy: czarną i białą, są tez kolory i mnóstwo odcieni szarości. Odpowiedz Link Zgłoś
zona.gangstera Re: Dlaczego zostajemy Kochankiem, Kochanką ? 28.03.06, 18:21 bo chcemy sobie dodać pikanterii, która potem czkawką się odbija. niestety Odpowiedz Link Zgłoś