robaczek_rozgnieciony_prawie
19.04.06, 15:46
Ostatnio czuję się jak darmowy psychoanalityk. Ludzie, chętnie dzielą się ze
mną swoimi problemami. Lubię pomagać innym, ale męczy mnie juz to że znajomi
kompletnie nie zauważają, że ja też mogę mieć "ciężki dzień". Dopóki słucham
jest wszystko w porządku, ale jak np. " nie mam czasu" to z miejsca staję się
"nieczułą wredotą". Coś jest nie tak...co mam robić?
Pozdrawiam.