anmagna
18.10.01, 16:50
Z życia wzięte:
Mam przyjaciółkę, która ma nieślube dziecko - niby normalne w dzisiejszych
czasach. Dziewczyna z wyższym wykształceniem ładna, zgrabna, w głowie
pukładane, wolny zawód, syn zdrowy, zdolny 5 letni. I niby wszystko O.K. Ale
............................................... Po tym jak ojciec dziecka
uciekł sprzed ołtarza (a było to właśnie 5 lat temu) faceci zniknęli.
Oczywiście umawiają się, ale po tym jak przyjaciółka (chcąc być uczciwą) mówi,
że ma dodatkowy bagaż - UCIEKAJĄ!!!!!!!!!!! I nie chodzi tu o to aby się od
razu żenić czy być ze sobą, ale o zwykłą koleżeńską, sąsiedzką pomoc (naprawić
kontak, wlać olej do silnika, sprawdzić korki).
I czy ten XXI wiek różni się od lat średniowiecznych??????