Już cię wcale nie kocham

IP: *.arcor-ip.net 25.01.03, 18:59
To już przestaje boleć,nie boli prawie w ogóle
Kiedy mówię swojej duszy,że nie kocham cię już wcale
Dość męki codziennej,nie powiem nic w szczególe
Tylko iż nie mogło już tak iść dalej

Nasze miłe dni,jasne rankiem i jasne nocą
Sponiewierałaś jak się psa wściekłego poniewiera
Tylko wspomnienia jeszcze we mnie ciepłe migoczą
Co wpływu nie mają na to co jest teraz

Miało być na zawsze,miało się nie skończyć
I trwać jak długo trwać ma nasza durna galaktyka
Ale po co się wspomnieniami teraz dręczyć
Zestrzeliliśmy z nieba miłości białego ptaka

Coraz mniej boli,nawet kiedy cię widzę znowu
Przechodzącą w pobliżu,mieszkasz wszak tak blisko
Już nigdy nie wrócę do ciebie od nowa
Wypaliło się do betonu nasze wspólne ognisko

Pancerz nowy,na zamówienie,znajomy psychiatra wykuje
Zna on troski moje i te ciemne duszy strony chorej
Przekręci w inną stronę,potem jakoś przenicuje
Znajdzie spokój,w kaftaniku może mniej będzie boleć

Nie kocham cię już wcale,zbrukałaś co było święte
Kto nie szanuje,niech na szacunek nigdy nie czeka
Tylko słowa puste i przekleństwa znowu nadęte
Jak łatwo zmieszać z błotem kochanego kiedyś człowieka

Gdy idę po odwilży kałużach,nie przyśpiesza mi puls za bardzo
Mokro i smutno tak,jak to bywa na przednówku
Tramwaj jedynka jedzie na ślepo,torami pod wodą gardząc
I wygląda jak auto z dziwnej fabryki przychówku

Owijam się szalem co wisi na mnie jak gąsienica czerwona
Izolując się szczelniej od tego co zaboleć by mogło jeszcze
Inne kobiety tak jak ty piękne,mijają mnie przy długich schodach
Schodach dokąd?Nie wiem,tylko opadły mnie znowu dreszcze

Siedząc w knajpie i topiąc zmartwienia w gorzale za ciepłej
Widzę zakochaną parę przechodzącą za mokrą szybą
Jak i kiedy przemija miłość,a nienawiści łapy lepkiej
Obejmują ludzi jak powróz i namiętności stygną

Już coraz mniej boli,kiedy cię widzę na ulicy znowu
Jakoś daję sobie radę również bez ciebie,tylko tak mi gorzko
Otrząsam się jak pies z wody i staję na łapach czterech koło rowu
Czas już iść na nogach i wrócić do domu odczarowaną dorożką


To bzdura że mam smutek na twarzy,to tylko bladość zimowa
Czuję się bardzo dobrze i nie dolega mi nic tak specjalnie
Nie mam zamiaru jeszcze kiedyś ciągnąć miłości od nowa
Pokochaj,skończysz wkrótce jak Romeo marnie

Pan z ubezpieczenia,co badał w mieszkaniu szkody
Trochę nosem kręcił na wersję o przeciągu nagłym
Lecz za flaszkę obiecał że pokryją wszystko wedle mody
Iż firma jego to przyjaciel jest par młodych

Już nie kocham cię więcej i coraz mniej mnie boli
Tylko twoje zdjęcia w albumie przyciągają uwagę moją
Tak pewnie być musiało,gdy sypnełaś w oczy trochę soli
Nie bacząc na moje cierpienie śmiałaś się nade mną stojąc

Minęło wszystko chociaż boleć jeszcze długo będzie serce
Sponiewierane codziennym stressem przez ciebie robionym
Pozostanę cichy w kąciku w takiej śmiesznej rozterce
Jak to miło żyć jak ty,być jak świnia ostatnia nawalonym

    • Gość: samanta Re: Już cię wcale nie kocham IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.01.03, 19:08
      Lubie Cie takiego...Ty wiesz, nie? Smutne....coz....bywa,nietety...
    • Gość: iza Re: Już cię wcale nie kocham IP: *.pl / 192.168.1.* 25.01.03, 20:59
      kocha się raz, potem drugi i trzeci...

      i tak leci życie

      choc by brać pięknie, trzeba pięknie dawać
      • pytajnick Re: Już cię wcale nie kocham 25.01.03, 21:01
        > kocha się raz, potem drugi i trzeci...

        albo wogóle :(
        • Gość: samanta Nim zasniemy IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.01.03, 21:10
          Ile drogi przebytej, ile zdarzeń niechcianych
          Ile myśli tłumionych, słów niewypowiedzianych
          Ile gestów niepewnych
          Ile nieprzemyślanych podarunków nocy
          zanim zdołasz je zliczyć - minie CHWILA, a ty
          na zawsze zamkniesz oczy.

          Czemu kolorem nieba ma być wczorajszy błękit?
          Niespełnione marzenie - symbolem nadziei?
          Jeśli czasu zabrakło, żeby dobiec do słońca
          - chyba nie powiesz, że nocy ciemnej już nigdy
          nie doczekasz końca!

          Wiara daje mi miłość, miłość daje mi wiarę
          Pielęgnuje co piękne - choć tak niedoskonałe.
          Ile drogi przed nami - tyle słów wyszeptanych
          Myśli pełnych mocy,
          Tyle słów upragnionych, tyle życia, by KOCHAĆ
          Nim zaśniemy...
        • Gość: anik Re: Już cię wcale nie kocham IP: *.pl / 192.168.1.* 25.01.03, 21:10
          a co gdy miłość rozsadza ci serce i nikt jej nie chce?

          czy naprawdę można NIE KOCHAĆ nigdy i nikogo?

          - "jeżeli nie kochasz siebie samego nie jestes zdolny pokochać nikogo".... -
          cos w tym chyba jest
          • Gość: leziox Re: Już cię wcale nie kocham IP: *.arcor-ip.net 25.01.03, 23:54
            Z miłością to tak jak z huraganem.Kiedy się go nie spodziewasz,a on na ciebie
            nieoczekiwanie spada,to albo cię sponiewiera,albo zaniesie w piękne strony.
            Cała sztuka w tym,aby nauczyć się chociaż trochę sterować w tym zamęcie.
            Bywa też że i sterowanie ci nie pomoże,już widzisz raj,a tu jebut-i znalazłeś
            się w piekle.A tam,całkiem na dnie,siedzisz kiwając z niedowierzaniem główką
            i dziwisz się,jak to się mogło stać.
            A co do serca przepełnionego miłością nieodwzajemnioną-tu właśnie chyba
            huraganu brakuje,a tylko drobny deszczyk popadał...
            • Gość: samanta Re: Już cię wcale nie kocham IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.01.03, 10:27
              Milosc nieodwzajemniona jest najlepszym sprawdzianem jej "jakosci". To nie
              sztuka kochac gdy dostajemy cos w zamian przeciez ...
              • 0nly Re: Już cię wcale nie kocham 26.01.03, 11:49
                zalezy o jaka "jakosc" biega i co sie dostaje w zamian........
                • Gość: samanta Re: Już cię wcale nie kocham IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.01.03, 13:54
                  jakosc=prawdziwosc(?) A jesli nic ?
                  • iwusia Re: Już cię wcale nie kocham 26.01.03, 14:37
                    "Co może uczynić człowiek
                    w swojej bezradności
                    zrezygnować czy dźwigać głaz
                    razem z Syzyfem
                    gdy zrezygnuje cierpi
                    bo odchodzenie jest zawsze bolesne
                    gdy ma nadzieję
                    tęskni aż się spełni
                    wyznaczony cel
                    nie wiadomo czy starczy sił
                    rozpoczynając nastęony dzień"

                    Leon Zdzisław Pokorski
                    • Gość: leziox Re: Już cię wcale nie kocham IP: *.arcor-ip.net 28.01.03, 20:39
                      Nie będę wam tłumaczył,bo wiecie sami,że pewne decyzje,podejmuje się z wielkim
                      bólem,który potem towarzyszy nam jeszcze latami i nie chce nas zostawić.
                      I nie chodzi o to,jak odbyło się rozstanie,nie chodzi o słowa wypowiedziane
                      przedtem,lub wypowiedziane w trakcie,chociaż również i te słowa pamięta się
                      długo.
                      Do tej pory dziwi mnie tylko,jak ta parszywa chemia,co się na początku zgadzała
                      i oszałamiała nas,wyparowuje coraz bardziej i w końcu nie zostaje nic,oprócz
                      gorzkiego piołunu,który czujemy później w pyskach.
                      I już nic nie ma,a było tak fajnie.Gdzie to się wszystko kurwa,ulatnia?
Pełna wersja