Dodaj do ulubionych

Czy szukam dziury w całym? - Co sądzicie???

17.07.06, 23:51
Hmmm... nie wiem od czego zacząć... Mam pewien problem, właściwie nie wiem
czy to jest problem czy po prostu jestem przewrażliwiona i szukam dziury w
całym :( Weszłam na to forum bo chcę wiedzieć co inni myślą o tym co zaraz
napiszę (zarówno kobiety jak i mężczyźni), bo sama się już w tym wszystkim
pogubiłam.

Jestem z facetem, którego kocham, wszystko było ładnie i pięknie, miałam do
niego bezgraniczne zaufanie pod każdym względem, ale niestety do czasu. Teraz
wszystko w jego zachowaniu wydaje mi się podejrzane, np. to że czasem jest
poza zasięgiem i nie można się do niego dodzwonić, albo to że się umawiamy na
jakiś dzień, a tu nagle w ostatniej chwili coś mu wypada i odwołuje
spotkanie, ale jak byliśmy razem nad wodą to miał wyłączony dźwięk w
telefonie... Gdyby mi jakaś kobieta jeszcze 2 tygodnie temu opowiadała takie
rzeczy to bym ją wyśmiała, ale teraz gdy sama jestem wręcz chorobliwie
podejrzliwa to to wcale nie jest śmieszne!!! Gdy w jego telefonie słyszę, że
abonent jest poza zasięgiem lub ma wyłączony telefon to sobie myślę, że
pewnie specjalnie wyłączył, bo jest z inną kobietą... Gdy przekłada spotkanie
to przecież dlatego, że woli się spotkać akurat z tą drugą... Gdy byliśmy nad
wodą to dlatego wyłączył dźwięk w fonie, żebym nie słyszała gdy ona będzie do
niego dzwonić... Takie przykłady mogę mnożyć. Zdaję sobie sprawę, że to
wszystko można wytłumaczyć z inny sposób: przecież nie wszędzie jest zasięg,
zawsze może wypaść coś niespodziewanego itd. ale do mnie nie docierają inne
wyjaśnienia... :(:(:(:(

Nie myślcie, że od początku byłam taka podejrzliwa i zazdrosna. To dopiero od
2 tygodni tak mam. Albo już od 2 tygodni... Tak więc jakieś 2 tygodnie temu
umówiliśmy się na mieście, byliśmy na spacerku, potem na pysznym jedzonku w
knajpie i tak nam miło wieczorek upływał. Wyszliśmy z knajpki, ja już
wsiadłam do samochodu, on też już miał wsiadać, gdy zadzwonił jego telefon.
Zawsze normalnie przy mnie gadał, a tym razem zamknął drzwi od samochodu i
rozmawiał na zewnątrz mimo iż zaczął padać dość spory deszcz. Przez otwarte
okno słyszałam jak mówi do kogoś żabciu i się po prostu we mnie zagotowało!!!
I jeszcze temu z kim gadał powiedział, że dopiero wyszedł z domu, gdy na
mieście byliśmy już od ponad 3 godzin :(:(:(:( Gdy wrócił do auta zapytałam z
kim tak długo rozmawiał, powiedział ze z kumplem. Nie odezwałam się słowem,
poprosiłam żeby mnie odwiózł do domu i przez całą drogę walczyłam z tym, żeby
się rozpłakać. Pomyślałam sobie wtedy, że nie =dość że kogoś jeszcze ma, to
jeszcze mnie okłamuje. Wysiadając z samochodu powiedziałam mu, że fajnie, że
do kumpla mów żabciu. To on na to, nie gadał z kumplem, tylko z kobietą, że
ona jest mu coś winna itp. A że mi powiedział, że z kumplem to dlatego, że
myślał, że się pytam o sms, którego dostał :/ Trzasnęłam drzwiami i tak się
rozstaliśmy. Potem napisał mi na gg że on się nie ma z czego tłumaczyć, że
nie ma sobie nic do zarzucenia i ma czyste sumie, że ta kobieta z którą gadał
to tylko i wyłącznie sąsiadka, którą zna od dziecka. I że do wszystkich mówi
żabciu, ale tylko do mnie kochanie. Następnie odwrócił kota do góry ogonem,
twierdząc, że wymyślam i szukam problemów tam gdzie ich nie ma i że on nie
będzie się tłumaczył bo nie z czego. Zaczął grać wielce urażonego i w końcu
doszło do tego, że to ja go wręcz błagałam żebyśmy się spotkali i pogadali...

Spotkaliśmy się, pogadaliśmy, postanowiłam mu zaufać i niby jest ok., tylko
że ja mu już nie ufam tak jak kiedyś, na każdym kroku podejrzewam go o to, że
ma inną. Oczywiście mu tego nie mówię, tylko sama się z tym wszystkim gryzę i
zaraz tu chyba zwariuję!!! Powiedzcie, po przeczytaniu tego wszystkiego, czy
mam powody, żeby mu nie ufać i być taką podejrzliwą. Czasem to już sama mam
siebie dość...

Co o tym wszystkim myślicie???
Obserwuj wątek
    • ppoblocki Re: Czy szukam dziury w całym? - Co sądzicie??? 17.07.06, 23:59
      Hmm..z jednej strony myślę, że moze to już być zwykłe przewrażliwienie na jego
      punkcie. Jesteś zbyt zazdrosna, boisz się itd., ale to jest normalne,
      zdecydowanie, prawie w kazdym związku jedna z osób, taka jest.
      Ale..nie możesz na każdym kroku go pilnować, myślę, że idź w drugą
      stronę. "Zluźnij" trochę Wasze układy, on sobie pomyśli, że coś jest nie tak.
      Że może to Ty się od niego oddalasz, a może będzie miał podobne myśli do
      Ciebie. Wtedy zobaczysz, będzie się starał, żebyś była taka jak kiedyś
      ("normalna"), a jak hmm..powiedzmy, że nie będzie mu to przeszkadzało, no to ..
      hmm :/ nieciekawie..
      Ale możliwe..że to wszystko poprostu czysty przypadek. Wszystko trzeba wziąć
      pod uwagę.
      Ile jesteście ze sobą?
      Pozdrawiam.
    • szubrawiec76 Może to on jednak szuka dziury :( 18.07.06, 08:20
      okazywanie płaczliwej zazdrości względem Jego nic Ci nie przyniesie.. ani nie poprawisz humoru sobie ani swojej godności, poza tym to On faktycznie powinien przynajmniej od czasu do czasu pozabiegać o Ciebie. A jak zaczniesz Go męczyć zazdrością to stanie się ostrożny jeśli faktycznie kombinuje coś. Poza tym jest coś takiego .. że jak laska mówi "i tak Ci nie wierzę że kogoś nie masz" a mimo to jest z facetem .. to po pewnym czasie może On myśleć.. "dotąd byłem święty... ale jeśli Ona tego nie docenia i mam i tak suszenie ciągłe głowy.. to sobie załatwię kochankę.. co za różnica"

      Reasumując działaj dyskretnie.
      • emilka222 Re: Może to on jednak szuka dziury :( 18.07.06, 11:42
        Widzę, ze chmury zawisły nad Bezchmurnym Niebie. Ja to widzę tak: koleś jest
        dziwny. Jeżeli Żabcia do niego dzwoniła w Twojej obecnosci wystarczyło, żeby
        powiedział, że jest zajęty, albo że oddzwoni. Nie mówi się do sąsiadki "Żabciu
        Czy znacie się długo? Ufałaś mu zawsze? Może chce zerwać starą znajomość, może
        chce wzbudzić Twoją zazdrość ( co sie udało) Myślę jednak, ze musisz popatrzeć
        na Wasz związek z dystansem, wyczuć, co w trawie piszczy. Bo na moje oko
        stajesz sie toksyczna, a faceci tego nie cierpią i nawet, jak im zależy, to
        uciekają- taka ich natura.A porozmawiać musicie. Tylko niczego mu nie zarzucaj.
        Spytaj po prostu, czy Wasz związek traktuje poważnie. Zaznacz, że nie będziesz
        tą drugą...czyli : Jak się nie zdeklaruje na Ciebie to "fora ze dwora" . Jest
        wiele wartościowych i odpowiedzialnych facetów, że szkoda czasu na takiego. I
        chociaż zaboli, to uwierz, że nie na długo. Faceci są jak dzieci...wiele im
        trzeba uświadomić, ale dyplomatycznie z nim, bo możliwe, że sam nie wie, gdzie
        jego miejsce:) Powodzenia
    • bezchmurne_niebo Re: Czy szukam dziury w całym? - Co sądzicie??? 18.07.06, 13:09
      Wielkie dzięki za te wszystkie wypowiedzi. Narazie zrobię tak jak radzi
      ppoblocki:

      "myślę, że idź w drugą stronę. "Zluźnij" trochę Wasze układy, on sobie pomyśli,
      że coś jest nie tak. Że może to Ty się od niego oddalasz, a może będzie miał
      podobne myśli do Ciebie. Wtedy zobaczysz, będzie się starał, żebyś była taka
      jak kiedyś("normalna"), a jak hmm..powiedzmy, że nie będzie mu to
      przeszkadzało, no to .. hmm :/ nieciekawie..."

      Wiem, że będzie mi trudno tak od razu poluźnić troszkę nasze kontakty, ale
      spróbuję, bo jestem ciekawa jak będzie jego reakcja... :(:(:( Nie będę nalegała
      na spotkania, zobaczymy kiedy sam zaproponuje... :(:(:(: A jeśli się okaże że
      to koniec??? <beczy>

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka