Po cholerę mi kobieta

IP: 62.96.138.* 05.11.01, 15:10
Dla wyjaśnienia:nie jestem geyem.Ale po co mi u diabła kobieta w domu?Abym
musiał wysłuchiwać jej idiotycznych wynurzeń,kiedy wracam za późno ze spotkania
z kolegami?Aby kłócić sięz nią o zawartość mojego portfela?Aby tłumaczyć na
okrągło,jak działa mikrowela i pralka automatyczna?Po to,by spowiadać się z
tego,że mam ochotę być sam przy komputerze,a moja koleżanka,znana od 20 lat,to
nie moja nowa dziwka,tylko koleżanka?Po to,by po zmajstrowaniu jej dziecka
wyprowadzać się z własnego mieszkania i płacić wysokie alimenty?Dziękuję
bardzo.Jeśli napadnie mnie znienacka instynkt zachowania gatunku,to zawsze
kogoś na jedną noc znajdę.Ale za godzinkę przyjemności psuć sobie pozostałe 23
godziny?Skórka niewarta wyprawki.
    • Gość: jasmina Re: Po cholerę mi kobieta IP: 193.178.143.* 05.11.01, 15:12
      Fakt - na cholerę Ci kobieta.....
      Chyba nawet geje mają na ten temat więcej fantazji...:-))))
    • ellen Re: Po cholerę mi kobieta 05.11.01, 15:14
      Tak jest, hura, precz z przesądami ojców i dziadków, do bani z babami, żyjmy
      dłużej!!!
      • Gość: jasmina Re: Po cholerę mi kobieta IP: 193.178.143.* 05.11.01, 15:17
        Niech żyje rękodzieło!!!! 24 h na dobę... Ale jazda!!!!!!!
        • ellen Re: Po cholerę mi kobieta 05.11.01, 15:24
          Naturalnie - niech każdy żyje zgodnie z własną mniej lub bardziej chorą wizją.
    • Gość: anka1 Re: Po cholerę mi kobieta IP: 212.33.74.* 05.11.01, 15:23
      tak jest po cholere Ci? zalatw sobie prawdziwa cholere albo dzume bedzie ciekawiej.
    • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.addcom.de 05.11.01, 15:24
      Jak to się mówi:uderz w stół,to nożyce się odezwą.Wbrew temu,co myślą kobiety
      uważające się za porządne,mężczyzna wcale nie musi uprawiać "Rękodzieła",jeśli
      nie chce mieć kobiety w domu.Spora ilość kobiet "upadłych" w znakomity sposób
      poprawia jakość męskiego życia,nie wymagając w zamian za swoje "usługi"jak
      najszybszego założenia obrączki na rączkę i pozostawania jej wiernym przez całe
      życie.Zamiast dziecka można z powodzeniem sprawić sobie kota,albo psa.Jeśli
      zwierzę będzie nieznośne,zawsze można je oddać do schroniska,dziecka natomiast
      oddawać się nie powinno,nawet jeśli istnieją domy dziecka.Takie moje prywatne
      zdanie.A i tak lepiej miewać kobietę,niż ją mieć.Pomimo tego pozdrowienia dla
      naszych jak najbarzdiej sympatycznych pań.
      • Gość: jasmina Re: Po cholerę mi kobieta IP: 193.178.143.* 05.11.01, 15:28
        Człowieku i po co Ty to piszesz???? Z takim charakterkiem i tak żadna by Cię nie chciała, nawet z
        dopłatą.....:-))))
        pozdrawiam
        jak zawsze sympatyczna Jasmine
        • ellen Re: Po cholerę mi kobieta 05.11.01, 15:34
          Wiesz Leziox, Ty masz prawdziwy talent.
          Powinieneś otworzyć punkt porad - wszelkie życiowe niedogodności dla Ciebie są
          pryszczem, znajdziesz rade na każdą bolączkę. Brak dziecka? Drobiazg, są kotki!
          Brak kobiety? A od czego dziwki? Leziox, jesteś terapeutycznym geniuszem
          samorodkiem! Tyle ludzi w depresji, którym mógłbyś pomóc!
          Nie zmarnuj tej zdolności, Leziox, idź za swoim powołaniem, to forum Cię nie
          doceni.
        • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.addcom.de 05.11.01, 15:35
          Uprzejmie proszę wszystkie panie chcące się kłócić o wpisywanie swoich opinii
          do rubryki o tej samej nazwie,ale wysłanej później.Przez to,że byłem chowany w
          ciemnej komórce i to,iż jestem socjopatą,wysłałem dwa razy swoje zdanie na
          forum.Z góry dziękuję pannom Gorgonom.Leziox
          • Gość: jasmina Re: Po cholerę mi kobieta IP: 193.178.143.* 05.11.01, 15:37
            Nie chciałbyś się ze mną ożenić???? Jeszcze chyba nie wiesz, do czego zdolna jest kobieta!
            • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.addcom.de 05.11.01, 15:47
              Jasmin,nie chciałbym się z tobą ożenić.Włażnie dlatego,że wiem,do czego jest
              zdolna kobieta.
              • Gość: jasmina Re: Po cholerę mi kobieta IP: 193.178.143.* 05.11.01, 15:59
                Twoje doświadczenie jest porażające, ale nie sądzisz, że trochę jednostronne?! Poza tym brakuje Ci
                chyba instynktu samozachowawczego, że lecisz na takie kaszaloty, a później jeszcze jesteś
                zdziwiony... Może spróbuj się kiedyś umówić z KOBIETą...:-))))

                Gość portalu: Leziox napisał(a):

                > Jasmin,nie chciałbym się z tobą ożenić.Włażnie dlatego,że wiem,do czego jest
                > zdolna kobieta.

        • anka1 Re: Dziewczyny spadajmy stad !!! 05.11.01, 15:35
          moj kaszlak nawet jak mi nie chce zapalic jest 1000000 etc. razy sympatyczniejszy od takiego
          mana. co ja robie na tym watku? znizac sie do dyskusji z takim kims? spadam stad i
          Reszcie Dziewczyn radze to samo !!!
          • Gość: Leziox Re: Dziewczyny spadajmy stad !!! IP: *.addcom.de 05.11.01, 15:49
            Anka,koniecznie sprzedaj kaszla,wtedy i tobie humor się poprawi.
        • Gość: Zuza Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.*.*.* 05.11.01, 15:35
          I po co tak zaraz napadac ? Moze to nie kwestia charakteru .... Sama calkiem
          niedawno tak myslalam w odniesieniu do plci zgola przeciwnej i nagle, a
          niespodziewanie okazalo sie, ze chce miec tego faceta w domu i "prac mu
          koszule", a on nie moze zyc bez "marudzacej" w domu kobiety (to niby ja :))
          Czego i wam zycze :)

          • Gość: jasmina Re: Po cholerę mi kobieta IP: 193.178.143.* 05.11.01, 15:39
            On chyba nie wie, że na tym świecie istnieją inne! Biedactwo przeoczył wątek o blondynce :-))))

            Gość portalu: Zuza napisał(a):

            > I po co tak zaraz napadac ? Moze to nie kwestia charakteru .... Sama calkiem
            > niedawno tak myslalam w odniesieniu do plci zgola przeciwnej i nagle, a
            > niespodziewanie okazalo sie, ze chce miec tego faceta w domu i "prac mu
            > koszule", a on nie moze zyc bez "marudzacej" w domu kobiety (to niby ja :))
            > Czego i wam zycze :)
            >

            • Gość: Zuza Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.*.*.* 05.11.01, 15:44
              Moze nie mial tego szczescia i nie wie

              Gość portalu: jasmina napisał(a):

              > On chyba nie wie, że na tym świecie istnieją inne! Biedactwo przeoczył wątek o
              > blondynce :-))))
              • Gość: jasmina Re: Po cholerę mi kobieta IP: 193.178.143.* 05.11.01, 15:53
                Och.... już bierze mnie litość.....mam bardzo miękkie serce...

                Gość portalu: Zuza napisał(a):

                > Moze nie mial tego szczescia i nie wie
                >
                > Gość portalu: jasmina napisał(a):
                >
                > > On chyba nie wie, że na tym świecie istnieją inne! Biedactwo przeoczył wąt
                > ek o
                > > blondynce :-))))

            • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.addcom.de 05.11.01, 15:59
              Zuza,ja nawet koszule umiem sobie wyprać,oraz dziurki załatać.Robię
              zakupy,gotuję dla siebie/Sam/smaczne obiadki,sprzątam itd.Mimo to gratuluję
              ci,że znalazłaś obiekt swoich marzeń.
              • Gość: jasmina Re: Po cholerę mi kobieta IP: 193.178.143.* 05.11.01, 16:01
                No tak, ale pogadać, to chyba nie masz do kogo :-))))

                Gość portalu: Leziox napisał(a):

                > Zuza,ja nawet koszule umiem sobie wyprać,oraz dziurki załatać.Robię
                > zakupy,gotuję dla siebie/Sam/smaczne obiadki,sprzątam itd.Mimo to gratuluję
                > ci,że znalazłaś obiekt swoich marzeń.

      • .karita Re: Po cholerę mi kobieta 05.11.01, 15:39
        nie chcesz kobiety to nie jej nie bierz. Po cholere jeczysz ????
        • Gość: jasmina Re: Po cholerę mi kobieta IP: 193.178.143.* 05.11.01, 15:42
          Ja wiem! Ja wiem! Facet liczy na to, że znajdzie się jakaś naiwna, co to udowodni mu, że się
          myli... I będzie mu tak udowadniać...udowadniać....udowadniać..... I będą żyć długo i nieszczęśliwie
          :-))))
        • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.addcom.de 05.11.01, 15:57
          Karita,brać kobietę,albo ją miewać,to są dwa całkowicie inne pojęcia.
          Zakochać się na parę godzin-Tak!Zakochać się na zawszee?-za nudno.
          • .karita Re: Po cholerę mi kobieta 05.11.01, 17:03
            no to sie nie zakochuj na zawsze czy ktos ci karze????????????
            ty masz jakis problem ze soba. powinniens sie udac do najblizszego
            psychologa :)))
      • Gość: Dorota Re: Po cholerę mi facet IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 05.11.01, 15:41
        W stu procentach przyznaję Ci rację. Nie będę dalej rozwijać myśli bo i tak
        wszyscy wiedzą o co chodzi.
        • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi facet IP: *.addcom.de 05.11.01, 16:13
          Drogie Panie!Już na początku wyjaśniłem,że nie szukam na forum żony,kochanki,
          albo kobiety upadłej.Chcę udowodnić,że mężczyzna może znakomicie dawać sobie
          radę bez kobiety,a nawet jeszcze lepiej bez niej.Na przeszkodzie stoją
          nam,mężczyznom,tylko nasze hormony,które każą nam latać za każdą kobietą,w
          stosunku co do której istnieje mniej,czy bardziej uzasadnione podejrzenie,że
          można będzie ją zawlec do łóżka.Wychodzę z założenia,że kobiece długie nogi
          prowadzą często donikąd,co nam przysparza tylko problemów.Ale od czasu do czasu
          coś z kimś...hmmm...czemu nie?
          • Gość: jasmina Re: Po cholerę mi facet IP: 193.178.143.* 05.11.01, 16:22
            Ha! Łamiesz się hehehehehehe...
            A poza tym jakoś nie widzę tutaj zgodnego, męskiego chóru... Czyżbyś był odosobniony w swoich
            opiniach?!
            Zresztą, jeśli ktoś świetnie daje sobie radę, to nie musi tego udowadniać :-)

            Gość portalu: Leziox napisał(a):

            > Drogie Panie!Już na początku wyjaśniłem,że nie szukam na forum żony,kochanki,
            > albo kobiety upadłej.Chcę udowodnić,że mężczyzna może znakomicie dawać sobie
            > radę bez kobiety,a nawet jeszcze lepiej bez niej.Na przeszkodzie stoją
            > nam,mężczyznom,tylko nasze hormony,które każą nam latać za każdą kobietą,w
            > stosunku co do której istnieje mniej,czy bardziej uzasadnione podejrzenie,że
            > można będzie ją zawlec do łóżka.Wychodzę z założenia,że kobiece długie nogi
            > prowadzą często donikąd,co nam przysparza tylko problemów.Ale od czasu do czasu
            >
            > coś z kimś...hmmm...czemu nie?

            • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi facet IP: *.addcom.de 05.11.01, 16:35
              Jestem znakomicie daleki od jakiegoś łamania się,czy czegoś w tym stylu.Opinie
              wyrażane przeze mnie na tym forum są moimi osobistymi opiniami,pomoc kolegów
              nie jest mi do tego potrzebna,chociaż też jestem trochę zaskoczony,że brak tu
              męskich wypowiedzi.No,ale może tylko ja myślę,jak myślę.
              Gdyby człowiek mógł się rozmnażać przez pączkowanie,ileż tragedii,złości,kłótni
              i niepotrzebnych przedwczesnych zgonów by to zaoszczędziło?...
              Zgodny chórek damskich głosów,piętnujących mnie tylko za to,że chcę mieć w
              życiu spokój,bo żadna właścicielka nie jest mi do szczęścia potrzebna,daje
              jednak wiele do myślenia.Biedna,słaba,drapieżna płeć.
              • Gość: jasmina Re: Po cholerę mi facet IP: 193.178.143.* 05.11.01, 16:41
                Myśl, myśl.... A jak coś wymyślisz, to daj znać...
                biedna i słaba Jasminka
                A gdybyś chciał mieć spokój, nie zaczynałbyś tej gadki :-))) zaprzeczasz sam sobie.

                Gość portalu: Leziox napisał(a):

                > Jestem znakomicie daleki od jakiegoś łamania się,czy czegoś w tym stylu.Opinie
                > wyrażane przeze mnie na tym forum są moimi osobistymi opiniami,pomoc kolegów
                > nie jest mi do tego potrzebna,chociaż też jestem trochę zaskoczony,że brak tu
                > męskich wypowiedzi.No,ale może tylko ja myślę,jak myślę.
                > Gdyby człowiek mógł się rozmnażać przez pączkowanie,ileż tragedii,złości,kłótni
                >
                > i niepotrzebnych przedwczesnych zgonów by to zaoszczędziło?...
                > Zgodny chórek damskich głosów,piętnujących mnie tylko za to,że chcę mieć w
                > życiu spokój,bo żadna właścicielka nie jest mi do szczęścia potrzebna,daje
                > jednak wiele do myślenia.Biedna,słaba,drapieżna płeć.

                • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi facet IP: *.addcom.de 05.11.01, 16:48
                  Jasmina,nie wysilaj sie z pseudopsychologią kobiecą.Jak mówię,że oprócz
                  okazjonalnego wypieprzenia się z rasową samicą do niczego innego ta ostatnia
                  nie jest mi potrzebna,to znaczy,że tak myślę.Nie jestem jakimś zapłakanym
                  mydłkiem,który,trzymając narząd moczowo-płciowy w ręku zakrada się na forum,aby
                  znaleźć sobie kobietę,a jak się nie uda,to zawsze się jeszcze może wytrzepać.
                  Czytaj-roboty ręczne uskutecznić.
                  I wbrew pozorom,nie należę do grona zagorzałych wrogów kobiet.Męczy mnie tylko
                  wasze codzienna infantylność.Może to nie wasza wina,tylko niedopieszczonych
                  hormonów,albo co.Pozdrowiaczki.
                  • Gość: jasmina Re: Po cholerę mi facet IP: 193.178.143.* 05.11.01, 16:56
                    Jasmina ma to do siebie, że nie musi się wysilać :-)))))
                    Poza tym uwielbiam swoją infantylność. Trudno powiedzieć, do jakiego grona się zaliczasz - obawiam
                    się, że Ty sam nie wiesz. Może spróbuj porozmawiać z rodzicami lub ze starszymi kolegami; być może
                    wytłumaczą Ci do czego może przydać się kobieta. Ale nie martw się - jak zaczniesz się golić to świat
                    od razu wyda Ci się lepszy :-))))

                    Gość portalu: Leziox napisał(a):

                    > Jasmina,nie wysilaj sie z pseudopsychologią kobiecą.Jak mówię,że oprócz
                    > okazjonalnego wypieprzenia się z rasową samicą do niczego innego ta ostatnia
                    > nie jest mi potrzebna,to znaczy,że tak myślę.Nie jestem jakimś zapłakanym
                    > mydłkiem,który,trzymając narząd moczowo-płciowy w ręku zakrada się na forum,aby
                    >
                    > znaleźć sobie kobietę,a jak się nie uda,to zawsze się jeszcze może wytrzepać.
                    > Czytaj-roboty ręczne uskutecznić.
                    > I wbrew pozorom,nie należę do grona zagorzałych wrogów kobiet.Męczy mnie tylko
                    > wasze codzienna infantylność.Może to nie wasza wina,tylko niedopieszczonych
                    > hormonów,albo co.Pozdrowiaczki.

            • Gość: trapszo Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.access.nacamar.de 05.11.01, 16:41
              On ma racje po cholere. Czy znacie chciaz jeden trwaly zwiazek miedzy kobieta i
              mezczyzna. To znaczy taki, ktory trwa np.30 lat i jest tak samo uczciwy i
              namietny jak na poczatku. Juz slysze tak, tak np. moja babcia z dziadkiem albo
              inne przyklady ale to napewno nie jest prawda.

              Pozdrawiam
              • Gość: jasmina Re: Po cholerę mi kobieta IP: 193.178.143.* 05.11.01, 16:43
                Nie, nie znam... Ale to nie oznacza, że muszę powielać schemat i brać byle co, tylko po to, aby mieć
                się z kim kłócić przez następne 20 lat....


                Gość portalu: trapszo napisał(a):

                > On ma racje po cholere. Czy znacie chciaz jeden trwaly zwiazek miedzy kobieta i
                >
                > mezczyzna. To znaczy taki, ktory trwa np.30 lat i jest tak samo uczciwy i
                > namietny jak na poczatku. Juz slysze tak, tak np. moja babcia z dziadkiem albo
                > inne przyklady ale to napewno nie jest prawda.
                >
                > Pozdrawiam

          • Gość: Dorota Re: Po cholerę mi facet IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 05.11.01, 16:42
            Gość portalu: Leziox napisał(a):

            > Drogie Panie!Już na początku wyjaśniłem,że nie szukam na forum żony,kochanki,
            > albo kobiety upadłej.
            Nie wiem, które ze słów mojej wypowiedzi spowodowały Twoje domniemania, iż szukam
            w Tobie lub Tobie podobnym facecie męża lub kochanka.
            Chciałam Ci tylko napisać, że z damskiego punktu widzenia przyznaję Ci rację;bo
            po co mi mąż lub kochanek do naprawy pralki automatycznej ( robią to fachowcy w
            tej dziedznie) lub wytłumaczenia obsługi mikrofali ( jak przeczyta się uważnie
            instrukcję obsługi i jest ona napisana w języku polskim; nie trzeba nic tłumaczyć)


            Chcę udowodnić,że mężczyzna może znakomicie dawać sobie radę bez kobiety,a nawet
            jeszcze lepiej bez niej.

            Uważam, że ja jako kobieta równie dobrze sobie radzę bez faceta. wyjaśnienie
            patrz powyżej. Co więcej nie posiadam szalejących hormonów.( I tu jestem górą)

            Na tematy łóżkowe nie będę się wypowiadać bo to wy mężczyźni słyniecie z
            niedyskrecji i tylko wy potraficie w szerokim gronie rozważać co robicie z
            kobietami w łóżku; nie zniżę się więc do Waszego poziomu.



            • Gość: trapszo Re: Po cholerę mi facet IP: *.access.nacamar.de 05.11.01, 16:46
              Tak, kobiety rozmawiaja tylko o robotkach recznych.

              Pozdrawian
              • Gość: Dorota Re: Po cholerę mi facet IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 05.11.01, 17:03
                Nie piszę o portalu gdzie każdy jest anonimowy i nie bierze odpowiedzialności
                za swoje wypowiedzi tylko o życiu codziennym. Jeszcze w życiu nie słyszałam od
                dziewczyny co robi ze swoim chłopem dokładnie w łużku natomiast Wam wystarczy
                zaserwować 2,3 piwa by ze szczegułami wiedzieć z kim sypiacie jak często i
                jakie "one" są w łóżku.
                • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi facet IP: *.arcor-ip.net 05.11.01, 17:29
                  Dyskrecja nie jest również najmocniejszą stroną kobiet,poza tym który facet po
                  3-im piwie zdradza wszystkie tajemnice?On myśli wtedy,aby wypić 4 i 5-te,a
                  potem pójść na dziwki.
                  • jasmina_tdi Leziox 05.11.01, 17:38
                    Wiesz co, Lezio.... Ja Cię skądś znam... jak słowo daję... Zwłaszcza nie obce są mi te potoki frustracji
                    i awersja do kobiet.... Jeśli jesteś tym, o kim teraz myślę, to lepiej żebyś nie wpadł mi w łapki...:-)))
                    Zresztą, to chyba niemożliwe - Twój adres wskazuje, że jesteś daleko stąd :-))))) Nie byłabym sobą,
                    gdybym nie sprawdziła...hehehehe....
                    • Gość: Leziox Re: Leziox IP: *.arcor-ip.net 05.11.01, 18:06
                      Jasminka,to powiedz ,za kogo mnie uważasz,a ja ci sie przyznam,albo
                      nie.Sprawdzanie,czy ktos jest blisko,czy daleko,niewiele ci da,jeśli wie się,co
                      zrobić,by ktoś myślał zupełnie co innego,niż powinien.
                      Jeśli chodzi o wpadnięcie w twoje łapki,to czemu nie,na parę chwil...
                      • jasmina_tdi Re: Leziox 05.11.01, 18:26
                        To nie Ty :-)))))))
                        I chyba myślę, to co powinnam, a nie to, co Ty chcesz :-)))

                        Gość portalu: Leziox napisał(a):

                        > Jasminka,to powiedz ,za kogo mnie uważasz,a ja ci sie przyznam,albo
                        > nie.Sprawdzanie,czy ktos jest blisko,czy daleko,niewiele ci da,jeśli wie się,co
                        >
                        > zrobić,by ktoś myślał zupełnie co innego,niż powinien.
                        > Jeśli chodzi o wpadnięcie w twoje łapki,to czemu nie,na parę chwil...

          • Gość: kasia Re: Po cholerę mi facet IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 11:51
            Oczywiście , każdy w miarę rozgarnięty facet da sobie radę w życiu bez kobiety
            na stałe i każda w miarę normalna kobieta poradzi sobie w życiu bez mężczyzny
            na stałe.Czasami nawet lepiej bez.Bo jak trafi na jakiegoś mało zaradnego
            życiowo to musi myśleć za dwie osoby.
            Nie potrzeba tego udowadniać.To jest prawda stara jak świat.(Poza okresem w
            historii gdy kobiety nie mogły pracować i nie miały żadnych praw)
            Pozdrawiam
    • Gość: karina Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.01, 21:49
      Faktycznie w twoim przypadku, to bezsensowne. Lepiej zostań kawalerem, od czasu
      do czasu dla rozrywki chodź do burdelu, aby w wielu 70 lat spojrzeć na swoje
      życie i stwierdzić : " Ale ze mnie palant, gdyby nie te cholerne wątpliwości
      byłby teraz ktoś, kto uczyniłby moje życie ciekawszym, i do czasu do czasu
      zrobił mi pyszną herbatę z prądem".

      pozdrawiam, karina
    • Gość: ??? Re: Po cholerę mi kobieta IP: 213.38.159.* 05.11.01, 22:45
      Gość portalu: Leziox napisał(a):

      > Dla wyjaśnienia:nie jestem geyem.Ale po co mi u diabła kobieta w domu?Abym
      > musiał wysłuchiwać jej idiotycznych wynurzeń,kiedy wracam za późno ze spotkania
      >
      > z kolegami?Aby kłócić sięz nią o zawartość mojego portfela?Aby tłumaczyć na
      > okrągło,jak działa mikrowela i pralka automatyczna?Po to,by spowiadać się z
      > tego,że mam ochotę być sam przy komputerze,a moja koleżanka,znana od 20 lat,to
      > nie moja nowa dziwka,tylko koleżanka?Po to,by po zmajstrowaniu jej dziecka
      > wyprowadzać się z własnego mieszkania i płacić wysokie alimenty?Dziękuję
      > bardzo.Jeśli napadnie mnie znienacka instynkt zachowania gatunku,to zawsze
      > kogoś na jedną noc znajdę.Ale za godzinkę przyjemności psuć sobie pozostałe 23
      > godziny?Skórka niewarta wyprawki.

      a po cholere kobiecie, ktos taki jak ty? zastanawiales sie nad tym kiedys?:)))
      ja za doplata bym cie nie wziela...

    • Gość: Monika Re: Po cholerę mi kobieta IP: 195.116.253.* 06.11.01, 08:36
      Bo to człowiek, który może stać przy Tobie w chwilach radości i zwątpienia.

      Tylko tyle i aż tyle.
      Tego Ci życzę - znalezienia odpowiedzi w sobie na to pytanie na Twój własny,
      ciepły sposób.
      Bo czuję, że pomimo złości jaka bije z Twoich słów, z Twojego buntu w jakim
      tkwisz - jest w Tobie to coś co woła - chcę Jej, chcę się dzielić sobą, chcę
      żyć.

      Myślę o Tobie - wspieram, odnajdź w sobie tę wrażliwość i żyj pięknie.

      Monika
    • Gość: magnolia Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.01, 08:38
      nie po cholere, tylko - dla spełnienia, rozkoszy, radości, szczęścia, ukojenia,
      przyjaźni, miłości....
    • Gość: szybki Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.11.01, 08:57
      Gość portalu: Leziox napisał(a):

      > Dla wyjaśnienia:nie jestem geyem.Ale po co mi u diabła kobieta w domu?Abym
      > musiał wysłuchiwać jej idiotycznych wynurzeń,kiedy wracam za późno ze spotkania
      >
      > z kolegami?Aby kłócić sięz nią o zawartość mojego portfela?Aby tłumaczyć na
      > okrągło,jak działa mikrowela i pralka automatyczna?Po to,by spowiadać się z
      > tego,że mam ochotę być sam przy komputerze,a moja koleżanka,znana od 20 lat,to
      > nie moja nowa dziwka,tylko koleżanka?Po to,by po zmajstrowaniu jej dziecka
      > wyprowadzać się z własnego mieszkania i płacić wysokie alimenty?Dziękuję
      > bardzo.Jeśli napadnie mnie znienacka instynkt zachowania gatunku,to zawsze
      > kogoś na jedną noc znajdę.Ale za godzinkę przyjemności psuć sobie pozostałe 23
      > godziny?Skórka niewarta wyprawki.

      Masz racje, po cholere ... To czym jestes ?
    • mikmik Re: Po cholerę mi kobieta 06.11.01, 10:02
      Moje gratulacje, szczera i bardzo trafiona opinia o życiu i otaczającym nas
      świecie. Dziwię się tylko, że faceci łażący po Forum boją się przyznać Tobie
      rację - pantoflarze ?
      A że prawda w oczy kole to tyle przedstawicielek płci odmiennej się w tej
      szermierce słownej udziela.
      Ze swojej strony dodam, że najbardziej zaufaną kobietą w moim życiu jest pani
      Ula, która przychodzi codziennie do MOJEGO domu posprzątać i wyprowadzić MOJEGO
      ukochanego psa na spacer kiedy ja ciężko pracuję ( tak jak teraz właśnie :)
      Pozdrawiam
      • Gość: deska Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.acn.waw.pl 06.11.01, 10:20
        mikmik napisał(a):

        > Moje gratulacje, szczera i bardzo trafiona opinia o życiu i otaczającym nas
        > świecie. Dziwię się tylko, że faceci łażący po Forum boją się przyznać Tobie
        > rację - pantoflarze ?

        moje gratulacje również. zobowiązałam się w innym wątku, że z okazji tygodnia
        dobroci nie będę złośliwa, ale aż mam ochotę zapytać: czy jesteś przeciwnej
        orientacji seksualnej? wydaje mi się, że znam Twojego nicka..w takim razie
        faktycznie - Tobie kobieta jest zupełnie niepotrzebna..

        > A że prawda w oczy kole to tyle przedstawicielek płci odmiennej się w tej
        > szermierce słownej udziela.

        ja się nie mam zamiaru "udzielać", bo uważam, że z Lezioxem powinni wymieniać
        zdania panowie, niech oni faktycznie się wypowiedzą, czy bycie z kobietą uważają
        wyłącznie za pantoflarstwo i "okazjonalne wypieprzenie"

        Pozdrowionka
        • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.addcom.de 06.11.01, 10:44
          Szoku omal nie dostałem z rana po przeczytaniu pięknej wypowiedzi
          Moniki.Ja tu oczekuję jadu,nienawiści,syczących słówek o tym,jaki to ja ch.,k.i
          p.jestem,a tu pocieszenia.Wow!Prawdziwa chrześcijanka?
          Jeszcze się nie otrząsnąłem,muszę chyba najpierw wypić parę piwek,dopiero potem
          będę zdolny do logicznego myślenia.Monika,ale ty masz wykop.Deska ci do kolan
          nie dorasta.
          • Gość: jasmina Re: Po cholerę mi kobieta IP: 193.178.143.* 06.11.01, 10:47
            Haj Lezio!
            Czyżbyś liczył na kobiece zapasy w błotku?! Te panie raczej trudno będzie skłócić :-))))) Ty to dopiero
            masz wykop...

            Gość portalu: Leziox napisał(a):

            > Szoku omal nie dostałem z rana po przeczytaniu pięknej wypowiedzi
            > Moniki.Ja tu oczekuję jadu,nienawiści,syczących słówek o tym,jaki to ja ch.,k.i
            >
            > p.jestem,a tu pocieszenia.Wow!Prawdziwa chrześcijanka?
            > Jeszcze się nie otrząsnąłem,muszę chyba najpierw wypić parę piwek,dopiero potem
            >
            > będę zdolny do logicznego myślenia.Monika,ale ty masz wykop.Deska ci do kolan
            > nie dorasta.

          • Gość: Monika Re: mi kobieta...dla L. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.01, 21:09
            dla L,

            źródłem moich słów to samo miejsce, z którego wypłynęły Twoje - moje własne
            wnętrze...Nie śmiałabym nazwać siebie prawdziwą a co dopiero chrześcijanką.
            Nie upraszczaj proszę, jednocześnie (mimowolnie mam nadzieję) przemycając nutę
            szyderstwa.
            Przechodziłam, przeczytałam co napisałeś i dałam Ci to, co winnam była dać -
            dobro, choć kruche we mnie; spokój choć targany sprzecznościami myśli i
            pragnień, i ciepło moich dłoni, które chciałam byś poczuł na twarzy.
            Jestem z Tobą myślami,
            Monika
      • Gość: ??? Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.proxy.aol.com 06.11.01, 13:25
        mikmik napisał(a):

        > Moje gratulacje, szczera i bardzo trafiona opinia o życiu i otaczającym nas
        > świecie. Dziwię się tylko, że faceci łażący po Forum boją się przyznać Tobie
        > rację - pantoflarze ?
        > A że prawda w oczy kole to tyle przedstawicielek płci odmiennej się w tej
        > szermierce słownej udziela.
        > Ze swojej strony dodam, że najbardziej zaufaną kobietą w moim życiu jest pani
        > Ula, która przychodzi codziennie do MOJEGO domu posprzątać i wyprowadzić MOJEGO
        >
        > ukochanego psa na spacer kiedy ja ciężko pracuję ( tak jak teraz właśnie :)
        > Pozdrawiam

        pozdrowienia dla pani uli i wszystkich pantoflarzy! nie bojcie sie takich
        szowinistycznych wypowiedzi! ktos, kto pisze "MOJEGO domu" nie zasluguje wiecej
        niz na psa i pania ule, ktora go wyprowadza:)))
        • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.addcom.de 06.11.01, 16:53
          ALE może przynajmniej powiedzieć-mój dom.I dlatego to jest takie piękne.
    • niszka1 Re: Po cholerę mi kobieta 06.11.01, 15:59

      Racja, jedynym mezczyzna ktory nie moze zyc bez kobiety jest ginekolog. Jestem
      kobieta i nie rozumiem dlaczego kobiet na tym watku sa tak oburzone, czy
      czujecie się zagrozone?
      Kazdy z nas ma prawo wyboru jak chce zyc ,po co zaraz sie doszukiwac
      zawiedzinej milosci lub innych wydarzen zprzeszlosci. Dzis juz nie ma az tak
      silnego nacisku spolecznego, aby za wszelka cene wiazac sie w pary. Kobieta tez
      ma prawo wyboru dzisiaj nie musi sie juz wiazac z facetem tylko ze wzgledow
      foinasowych moze wybierac jesli chce byc zkims, jesli chce byc sam ,tez sobie
      poradzi. Tak jak facet.Jesli mezczyzna czuje sie lepiej sam, to dobrze po co
      byc zkims i byc nieszczesliwym i unieszczesliwac jeszcze jedna osobe. Bycie we
      dwoje niesie za soba konflikty i ogranicza w powaznym stopniu wolnosc drugiego
      czlowieka.
    • kitek1 Re: Po cholerę mi kobieta 06.11.01, 16:01
      ja tam sobie życia, bez kobiet nie wyobrażam, czasem troszkę marudzą, ale ja
      też lubię okresowo poświrować
      • Gość: trapszo Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.access.nacamar.de 06.11.01, 16:21
        Dorota to gdzie sie Ty wychowalas. Nawet w seminarium zakonnice o tym
        rozmawiaja.

        Pozdrawiam
        • ja_nek Re: Po cholerę mi kobieta 06.11.01, 16:56
          Bez dziewczyny? Eeee, nudno byłoby.

          Pozdrowienia
          Janek
        • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.addcom.de 06.11.01, 17:00
          Jak to dobrze,iż żadne "rozmawiające o tym zakonnice" nie pędzają mi się po
          domu,a nawet osiedlu.Jeszcze nabrałbym ochoty na to,aby wyładować na nich swoją
          zwierzęcą,męską i obrzydliwą chuć.
          A jakie ciekawe zwierzątko mogłoby z tego wyjść:zboczony,antyfeministycznie
          nastawiony,socjopatyczny pingwin,lubiący "ręczne robótki" w pustym igloo.
          Pozdrowiaczki dla reakcjonistek.Nowy dzień nastał,hahaha!!!
    • Gość: Men Re: Leziox IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 06.11.01, 21:37
      cześć !
      Nie podzielam, a wręcz mam odmienne zdanie na temat naszej Płci pięknej :))

      Ale trzymaj się dzielnie swojego zdania - widzisz tutaj, poza nielicznymi
      wyjątkami, mężczyzn ??! Trzymaj sie równo !!!!!!!!!

      Ale coś ty brachu zrobił - twój wątek to istny nowy waglik :))))))))))
      • Gość: trapszo Re: Po cholere mi kobieta IP: *.pppool.de 07.11.01, 16:19
        Tu nie chodzi zeby z kobiet zrezygnowac, tylko nie dopuscic zeby ograniczyly
        nasza wolnosc.

        Pozdrawiam
        • Gość: Men Re: Po cholere mi kobieta IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 07.11.01, 23:23
          O.K., ale pod pantofelek (obcasik) wchodzą niektórzy z nas tylko na własne
          zyczenie - samobójców i bohaterów wśród nas nie brak ?:)))
          • Gość: Leziox Re: Po cholere mi kobieta IP: *.arcor-ip.net 08.11.01, 00:58
            Miałem znajomego,którego żona tłukła po ryju przy stole w restauracji,a on się
            tylko głupio uśmiechał.Taka męska szmata.Wielu z facetów włazi pod pantofel nie
            dlatego,że tego chcą,tylko że kochają swoje aktualne samiczki nad życie.A potem
            już wstydzą się wycofać.Same kobiety chcą rzekomo faceta,który je będzie na
            rękach nosił,szanował,pieścił,czule tulił,wiersze deklamował.Kiedy takiego już
            znajdą,po paru tygodniach,znudzone,odchodzą od niego do np.zarośniętego na
            okrągło,pachnącego piwkiem gorylowatego typa o łapach jak łopaty,który za
            najdrobniejsze słowo sprzeciwu wali natychmiast w ryj.Kobiety narzekają na
            brutalność i czekają przez lata,aż typ się zmieni,a on się nie
            zmienia,traktując je jak ściery do podłogi.Może zwariowałem,ale czasami wydaje
            mi się,że spore grono kobietek wymaga przynajmniej od czasu do czasu
            prawdziwego ich upodlenia i wydymania jak zwierzęta,przy akompaniamencie
            dzikich przekleństw wyrykiwanych przez oboje w trakcie dochodzenia do orgazmu.
            Po tygodniu upadlania można delikwentce kupić kwiatek i przytulić na chwilę i
            wtedy pani czuje się wniebowzięta.Może to recepta na ogólnoświatowe szczęście?
            • Gość: Monika Re:do L IP: 195.116.253.* 08.11.01, 10:20
              Proszę wróć do mojego listu z 6.11. 21:09 tytuł "mi kobieta... dla L"
              Czujesz? Rozumiesz?

              Jestem z Tobą,
              Monika
            • Gość: Monika Re: i jeszcze IP: 195.116.253.* 08.11.01, 10:33
              Zapomniałam jeszcze o czymś....
              Proszę, zrezygnuj z goryczy - nie jest dobrym przyjacielem, choć pewnie
              najwierniejszym...

              Ciepło, mocno wspieram,
              Monika
              • Gość: Leziox Re: i jeszcze IP: *.addcom.de 08.11.01, 13:26
                Monika.Czy ty jesteś jedyną szczęśliwą kobietą na Ziemi,która na nic nie
                narzeka?Nawet pokłócić się z tobą nie ma jak.
                • Gość: Monika Re: jeszcze jeszczej... IP: 195.116.253.* 08.11.01, 14:11
                  Nie szczęście nadaje mi ten ton, nieszczęście...
                  Cieplej jeszcze i bliżej,
                  Monika
                  • Gość: trapszo Re: jeszcze jeszczej... IP: *.access.nacamar.de 08.11.01, 19:16
                    Cos mi sie wydaje ze podpuszcza Ciebie ten Pan Monika.
                    Mialem znajomego, czy znajoma to nie moga byc przyklady. Poprostu jest w tych
                    czasach nie mozliwe na dluzsza mete dobre wspolzycie. Powodow jest wiele np.
                    emancypacja, rozpad zwiazkow rodzinnych itd.
                    No i jeszcze przyklad: znam taka rodzine gdzie zona nie pozwala sie mezowi
                    polozyc na wersalce, jak chce odpoczac to kladzie sie na podlodze. Trwa to juz
                    20 lat.

                    Pozdrawiam
    • Gość: Bohun Ludzie nie rozumiem was IP: *.chello.pl 08.11.01, 19:51
      Zacznijmy od początku.

      A więc na początku obecny tu Leziox wyraził swoje
      poglądy :)

      Na to odezwał się chór kobiecej krytyki połączonej z
      mieszaniem z błotem Lezioxa i mężczyzn w ogóle, i za
      co? Za to, że - o zgrozo! - ośmielił się na forum
      wyrazić swój pogląd na życie!

      To okropne! Jak on śmiał się wypowiedzieć szczerze?
      Nie, na pewno to musi być gej albo gość z Klubu
      Anonimowych Onanistów...

      Tymczasem nie od dziś jest oczywiste, że trzeźwo
      myślący mężczyzna może wieść udane życie bez kobiety,
      podobnie działa to w drugą stronę. Wmawianie, że
      mężczyzna MUSI się kiedyś ożenić było dobre dla naszych
      babć i dziadków, lecz w dobie odejścia od powszechnie
      przyjmowanych konwenansów społecznych brzmi to równie
      śmieszne jak stwierdzenie: "kobieta MUSI chodzić w
      spódnicy".

      Leziox najwyraźniej należy do tej grupy ludzi, którzy
      myślą po swojemu i nie wahają się odstępować od
      przyjętych norm. Dlaczego wywołuje to taką falę krytyki
      u kobiet? Czyżbyście - szanowne panie - bały sie, iż
      Wasz towarzysz życia też stwierdzi, że "po cholerę mu
      kobieta"? Niepotrzebnie.

      Przypominam, iż zgodnie z biologicznym uwarunkowaniem
      to kobiecie zależy na monogamii i jednym partnerze na
      całe życie, za mężczyźni z zasady są poligamistami i
      szukają "bywania" z kobietą. Nie jest to jednak ścisłą
      zasadą i zdarzają się jelenie szukający "jednej kobiety
      na całe życie" (wiem co mówię, sam taki jestem :).

      Tym niemniej rozumiem Lezioxa i nawet w pewien sposób
      popieram. Zgadzam się z nim we wszystkim oprócz tego
      kawałka o "bywaniu" z kobietą. Choć z drugiej strony...
      taka jest prawda, co tu ukrywać.

      Sam osobiście często zastanawiam się "po cholerę mi
      kobieta", przy czym nie jestem gejem ani członkiem KAO,
      widzę wszelkie radości i wspaniałe chwile z tym
      związane, ale też widzę problemy i wyrzeczenia.

      Też znam przypadki, że kobieta odeszła od faceta
      traktującego ją jak bóstwo do zwierzaka(!), który prał
      ją za to, że "zupa była za słona". Tym niemniej
      zachowuję optymizm i z fatalistyczną zasadą "CZas
      pokaże" idę do przodu... Nie ma co opluwać wszystkich
      kobiet za to, że dla tej jednej w Niebie nie starczyło
      rozumku.

      Uff. Tyle. Czy ktoś tu jeszcze dotrwał? Wiem, że nikt
      nie lubi "nadętych" postów, tym niemniej lubię sobie
      czasem pofilozofować. Pies niestety ma to do siebie, że
      raczej nie odpowie :))
      • jasmina_tdi Re: Bohun 08.11.01, 19:56
        Szanowny obrońco uciśnionych!
        Zasadniczo nie chodzi nam o treść, lecz o formę. Znam wielu facetów o podobnych poglądach, ale
        żaden z nich nie kwalifikuje się do leczenia. I to na pierwszy rzut oka.
        pozdrawiam
        Jasmine
        • Gość: Bohun Re: Bohun IP: *.chello.pl 08.11.01, 20:18
          Szanowna obrończyni jedynie słusznego porządku
          społecznego! :))

          Coś mi się wydaje, że jednak chyba o treść:
          "A poza tym jakoś nie widzę tutaj zgodnego, męskiego
          chóru... Czyżbyś był odosobniony w swoich opiniach?!"

          Raczej forma wypowiedzi lesioxa nie pozostawia wiele do
          życzenia, ot, może troche zbyt dosadnie ujął to, na co ja
          potrzebowałem kilka razy więcej miejsca :)

          A poza tym co za problem? Chyba jednak forma nie powinna
          przesłaniać treści, racja?

          Natomiast:
          > Znam wielu facetów o podobnych poglądach, ale
          > żaden z nich nie kwalifikuje się do leczenia. I to na
          pierwszy rzut oka.

          No i proszę. Na jakiej podstawie, droga pani doktor,
          zamierza pani wysłać Lezioxa na leczenie?

          Czekam niecierpliwie na odp.

          Pozdrawiam
          Bohun
          • Gość: Monika Re: do Bohuna IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 21:25
            Proszę, czytaj całą partyturę, ten chór nie jednym głosem zaśpiewał...
            Pozdrawiam niekakofonicznie,
            Monika
            • Gość: Bohun Re: do Moniki IP: *.chello.pl 08.11.01, 21:36
              Wiem, wiem, czytałem uważnie wszystkie posty zanim
              zaatakowałem :)))
              Tyle że nie chciało mi się już wyliczać :)

              Przepraszam za to uogólnienie
              i pozdrawiam...
              • Gość: Monika Re: Bohunowi IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.01, 22:41
                Zdarza się, że jedna kropla wydrąży skałę mocniej niż wodospad, który tu mimo
                złudnej mocy, siły w sobie nie niesie, lecz tylko zniszczenie...

                Z kamienia świadomością co korzył się przed kroplą, słowa pod rozwagę zostawiam.
                Monika


                • Gość: Bohun Monice IP: *.chello.pl 09.11.01, 12:50
                  Aby ta kropla drążyła przez wieczność...

                  A na marginesie: piszesz wiersze, czy też był to nagły
                  przypływ natchnienia?
                  • Gość: Monika Re: Bohunowi słów więcej IP: 195.116.253.* 09.11.01, 14:31
                    Wielkie słowa, proste słowa, słowa ważne...
                    Wiersze? ...Odwagi brak by nazwać moje słowa czymś więcej niż zdaniem, a cóż
                    dopiero przyrównywać je do mowy muzami natchnionej...

                    Pozostaję z prozatorską sympatią,
                    Monika
          • jasmina_tdi Re: Bohun 09.11.01, 11:17
            Drogi Bohunie!
            Skierowanie na leczenie wystawił mój kobiecy kaprys hehehehe... No chyba nie spodziewałeś się
            czegoś innego, co?!
            Poza tym, Leziox to uosobienie formy nad treścią, więc trudno się nie przywalić.
            Nie jestem obrończynią żadnych porządków, a już tym bardziej słusznych . Sprzątanie nie jest moją
            najmocniejszą stroną, czego zresztą nigdy nie ukrywałam :-))))
            pozdrawiam
            Jasmine
            p.s. czy masz wąsy?????

            Gość portalu: Bohun napisał(a):

            > Szanowna obrończyni jedynie słusznego porządku
            > społecznego! :))
            >
            > Coś mi się wydaje, że jednak chyba o treść:
            > "A poza tym jakoś nie widzę tutaj zgodnego, męskiego
            > chóru... Czyżbyś był odosobniony w swoich opiniach?!"
            >
            > Raczej forma wypowiedzi lesioxa nie pozostawia wiele do
            > życzenia, ot, może troche zbyt dosadnie ujął to, na co ja
            > potrzebowałem kilka razy więcej miejsca :)
            >
            > A poza tym co za problem? Chyba jednak forma nie powinna
            > przesłaniać treści, racja?
            >
            > Natomiast:
            > > Znam wielu facetów o podobnych poglądach, ale
            > > żaden z nich nie kwalifikuje się do leczenia. I to na
            > pierwszy rzut oka.
            >
            > No i proszę. Na jakiej podstawie, droga pani doktor,
            > zamierza pani wysłać Lezioxa na leczenie?
            >
            > Czekam niecierpliwie na odp.
            >
            > Pozdrawiam
            > Bohun

            • Gość: Bohun Re: Jasmino! IP: *.chello.pl 09.11.01, 12:47
              Droga jasmino_tdi (czy tdi to jakiś skrót? :)

              > Skierowanie na leczenie wystawił mój kobiecy kaprys
              > hehehehe... No chyba nie spodziewałeś się czegoś
              innego, co?!

              Tak to zwykle jest u kobiet, heheheh, ależ ze mnie
              szowinistyczna męska świnia...

              A z porządkami (zwłaszcza w okolicahc pokoju) sam mam
              problemy.

              Wąsy? Cośtam rośnie, ale na prawdziwe Bohunowe wąsy
              jeszcze poczekamy :))

              Pozdrawiam
              Bohun
              • jasmina_tdi Re: Jasmino! 09.11.01, 15:13
                Eh! Moja wyobraźnia zdążyła obiec kulę ziemską, a Ty mi mówisz, że nie masz wąsów! Ale z Ciebie
                Bohun....!
                Jasne, że to skrót!
                Jasmine

                Gość portalu: Bohun napisał(a):

                > Droga jasmino_tdi (czy tdi to jakiś skrót? :)
                >
                > > Skierowanie na leczenie wystawił mój kobiecy kaprys
                > > hehehehe... No chyba nie spodziewałeś się czegoś
                > innego, co?!
                >
                > Tak to zwykle jest u kobiet, heheheh, ależ ze mnie
                > szowinistyczna męska świnia...
                >
                > A z porządkami (zwłaszcza w okolicahc pokoju) sam mam
                > problemy.
                >
                > Wąsy? Cośtam rośnie, ale na prawdziwe Bohunowe wąsy
                > jeszcze poczekamy :))
                >
                > Pozdrawiam
                > Bohun

                • Gość: Bohun Re: Jasmino! IP: *.chello.pl 10.11.01, 21:40
                  Będą, będą, cierpliwości. Ostatecznie można jeszcze
                  przykleić :)
                  A na marginesie, może wytłumaczysz mi, dlaczego w
                  literackim pierwowzorze Helena zrezygnowała z gorącej
                  miłości mężczyzny "z krwi i kości", który był dla niej
                  zrobić wszystko (i z którym by się nie nudziła :) - a
                  wybrała mdłego, szarego i nudnego Jana?

                  Pozdrawiam,
                  Bohun
      • karina_17 DO B... 08.11.01, 23:19
        Bez kobiet? Proszę bardzo, ale moze by tak w ogóle. Możecie bez nas zyć? To po
        co wam burdele?
        • Gość: Men Re: DO IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 08.11.01, 23:48
          Co było pierwsze: kura czy jajko - odwieczny problem :)))

          Zgadnij po co ?
          • Gość: trapszo Re: DO IP: *.access.nacamar.de 09.11.01, 00:02
            A kto jest w burdelach?

            Pozdrawiam
            • Gość: Men Re: DO IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 09.11.01, 01:02
              Według niektórych Pań tylko marsjanki, hi,hi
              • Gość: Leziox Re: DO IP: *.arcor-ip.net 09.11.01, 01:30
                No i proszę.Tylko kilka godzin mnie tu nie było i już panie Gorgony i spółka
                doskoczyły,z braku mojego ciała na forum do gardła Bohunowi.Nie chcę być zaraz
                posądzony o fałszywą solidarność,hehe,ale Bohun-dziękuję ci,jesteś całkiem
                rozsądny facet.Co do pytania pewnej małoletniej panienki,po co chodzimy do
                burdelu,skoro niepotrzebne nam kobiety?Ano po to,żeby się w burdelach
                wyburdelić na tyle,na ile pozwala penis i kasa,a potem wracać do pustego domu i
                z ulgą,zaspokoiwszy już instynkt zachowania gatunku,nie pytając o pozwolenie
                otworzyć któreś z kolejnych piw,wzdychając z rozkoszy pociągnąć następny łyczek
                browarka i zająć się swoimi sprawami,bez słuchania pytań typu:ile będziesz
                jeszcze siedział przy komputerze?Czemu znowu oglądasz gołe baby?Dlaczego pijesz
                już drugie piwo?Kiedy pójdziemy do mojej mamusi?Czemu na sofie są okruszki od
                słonych paluszków?Czemu znowu rozmawiałeś z tą dziwką Jolką przez telefon?
                itd x 1.000.O w mordę.Rzeczywiście.Za parę minut pociupciania nie opłaca się
                ściągać sobie megiery na łeb.
                Aby wyjaśnić też wątpliwości:bardziej jestem chamem,niż gentlemanem i
                wyobraźcie sobie,że,quwa macia,cholernie dobrze mi z tym.
                • Gość: Monika Re: blisko L IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 01:51
                  Nie trać proszę swej energii, intelektu, wrażliwości na takie słowa...
                  Wiem, że potrafisz znaleźć w sobie siłę by milczeć czas jakiś, po to tylko by
                  przemienić swój ból w niebolenie...
                  A jeśli przemówisz znowu, czy zaproszenie do przyjaźni będzie bluźnierstwem?
                  Byłam tu w tej samej minucie, w której byłeś Ty - bez znaczeń niezwykłych, ale
                  byłam i czułam, że potrzebujesz by być z Tobą znowu...
                  Jestem, będę,
                  Monika

                • mily-1 Re: DO 10.11.01, 19:32
                  Leziox, czy słyszałeś kiedyś o HIV ? Jeżeli zbyt często będziesz się "burdelił",
                  to nie dożyjesz końca tej dekady i, biorąc pod uwagę twój stosunek do kobiet, nie
                  znajdzie się żadna, która uprzyjemni ci jakże ciężkie, ostatnie chwile twojego
                  żywota...

                  > rozsądny facet.Co do pytania pewnej małoletniej panienki,po co chodzimy do
                  > burdelu,skoro niepotrzebne nam kobiety?Ano po to,żeby się w burdelach
                  > wyburdelić na tyle,na ile pozwala penis i kasa,a potem wracać do pustego domu i
                  > z ulgą,zaspokoiwszy już instynkt zachowania gatunku,nie pytając o pozwolenie
                  > otworzyć któreś z kolejnych piw,wzdychając z rozkoszy pociągnąć następny łyczek
        • Gość: Bohun Re: DO B... IP: *.chello.pl 09.11.01, 12:31
          Towarzystwo kobiet na disco jest nieocenione, ale z
          towarzystwem kobiety przez cały czas bym się
          zastanawiał... :)

          A po co burdele? Nie wiem. Powiem Ci jak się tam udam i
          sam sprawdzę :)
    • Gość: ........ Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.sympatico.ca 09.11.01, 01:45
      Gość portalu: Leziox napisał(a):

      > Dla wyjaśnienia:nie jestem geyem.Ale po co mi u diabła kobieta w domu?Abym
      > musiał wysłuchiwać jej idiotycznych wynurzeń,kiedy wracam za późno ze spotkania
      >
      > z kolegami?Aby kłócić sięz nią o zawartość mojego portfela?Aby tłumaczyć na
      > okrągło,jak działa mikrowela i pralka automatyczna?Po to,by spowiadać się z
      > tego,że mam ochotę być sam przy komputerze,a moja koleżanka,znana od 20 lat,to
      > nie moja nowa dziwka,tylko koleżanka?Po to,by po zmajstrowaniu jej dziecka
      > wyprowadzać się z własnego mieszkania i płacić wysokie alimenty?Dziękuję
      > bardzo.Jeśli napadnie mnie znienacka instynkt zachowania gatunku,to zawsze
      > kogoś na jedną noc znajdę.Ale za godzinkę przyjemności psuć sobie pozostałe 23
      > godziny?Skórka niewarta wyprawki.

      * Z tego co napisales musze przyznac ze masz racje. Tobie
      kobieta naprawde nie jest potrzebna, bo i po co?
      • Gość: hala Re: Po cholerę mi kobieta IP: 10.10.130.* 09.11.01, 12:28
        leziox, wierze ci na slowo. i cenie za odwage powiedzenia o tym otwarcie. masz
        do tego prawo, i jest to nawet uczciwsze niz wchodzenie w zwiazek przez
        mezczyzne, ktory chce miec sprzataczke, kucharke i kochanke za darmo.
        nie obiecujesz a za uslugi placisz.
        choc nie moge pozbyc sie wrazenia, ze jednak cos tracisz. ale to twoja sprawa.
    • czort Re: Po cholerę mi kobieta 09.11.01, 13:20
      No to tragedia!!!! Mam brata !!!!
      Człowieku, a skąd żeś się wziął, przecież moi rodzice mieli tylko jedno dziecko!!!
      MNIE!!!
      Jak jeszcze napiszesz, że nie lubisz dzieci, to już nigdy im nie uwierzę, że
      jestem jedynaczką.
      Święte słowa! Tylko z pozycji płci przeciwnej. Aha - z tym piwem to coś nie tak,
      ja nie znoszę i zapach długo sie utrzymuje. Oj bardzo długo!!!!!

      Bywaj.
      czort


      Gość portalu: Leziox napisał(a):

      > Dla wyjaśnienia:nie jestem geyem.Ale po co mi u diabła kobieta w domu?Abym
      > musiał wysłuchiwać jej idiotycznych wynurzeń,kiedy wracam za późno ze spotkania
      >
      > z kolegami?Aby kłócić sięz nią o zawartość mojego portfela?Aby tłumaczyć na
      > okrągło,jak działa mikrowela i pralka automatyczna?Po to,by spowiadać się z
      > tego,że mam ochotę być sam przy komputerze,a moja koleżanka,znana od 20 lat,to
      > nie moja nowa dziwka,tylko koleżanka?Po to,by po zmajstrowaniu jej dziecka
      > wyprowadzać się z własnego mieszkania i płacić wysokie alimenty?Dziękuję
      > bardzo.Jeśli napadnie mnie znienacka instynkt zachowania gatunku,to zawsze
      > kogoś na jedną noc znajdę.Ale za godzinkę przyjemności psuć sobie pozostałe 23
      > godziny?Skórka niewarta wyprawki.

      • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.addcom.de 09.11.01, 15:08
        Tam do czorta!Nie lubię dzieci też,ale i nie przypominam sobie,żebym miał
        siostrzyczkę.Błogo sobie sam żyłem,a nieliczne posiadane zabawki miałem
        wyłącznie dla siebie.I dobrze mi tak było,a co!
        • czort Re: Po cholerę mi kobieta 10.11.01, 11:41
          A cóżeś myślał, że ja swoje zabawki rozdawałam? Jak taki jeden chciał pobawić
          się moimi foremkami w piaskownicy, to tak dostał szpadelkiem (mretalowym!) w
          łeb, że ażź mu tą durną łepetynę zszywano.
          Ja tam cudzych zabawek nie chcę, mam swoje! A jak mi się coś spodoba - kupię
          sobie.
          samowystarczalny czort.
    • Gość: felix Święte słowa... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 12:05
      10 pkt. człowieku - trafnie to ująłeś. Chociaż z drugiej strony brak kobiety
      (tzn. stałej partnerki) ujawnia się dopiero po 40-stce, gdy mężczyzna wkracza w
      okres przekwitania. Facet wtedy fiksuje. Objawy podobne jak w przypadku
      staropanieństwa (widzę to po moim szefie). Jak mawiał słynny
      Elektryk: "Wszystko ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne"...
      • Gość: Forward Re: Nieprawda IP: 213.25.166.* 10.11.01, 16:41
        Nie mam czterdziestki a już mi odbija robię się złośliwy i zrzędny. Strach
        pomyśleć co będzie dalej. Nie uważam też swojej sytuacji za jakiś wielki plus.
        Wolny czas zabijam militarnymi rts-ami
    • ptwo Re: Po cholerę mi kobieta 11.11.01, 06:27
      Fakt, czy jak chcę się napić kawy, to muszę zaraz kupować/żenić się z kawiarnią?
      • Gość: Forward Re: Po cholerę mi kobieta IP: 213.25.166.* 11.11.01, 07:35
        Niestosowne porównanie kawy do małżeństwa. Jeżeli kogoś nie interesuje żona,
        dzieci to po co o tym cały czas mówi. Założmy że jest z małej miejscowości to
        jest pod presją środowiska, ale jeżeli jest z Warszawy, Krakowa, Wrocławia czy
        innego dużego miasta to przecież nie ma sprawy.
        • Gość: trapszo Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.access.nacamar.de 11.11.01, 12:15
          Tak masz racje z kawa sie malzenstwa nie porownuje to mialo byc piwo.
          Jak chcesz sie piwa napic, to nie kupoj calego browaru.

          Pozdrawiam
          • Gość: Forward Re: Po cholerę mi kobieta IP: 213.25.166.* 11.11.01, 12:57
            Popraw ortografię, najlepiej sprawdź w podręczniku do języka polskiego. Nie
            musisz odrazu kupować słownika. Co boli?, to się chytasz tematu. Skoro to
            zlewasz to czemu się tego tematu czepiasz?
            • Gość: trapszo Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.access.nacamar.de 11.11.01, 13:18
              Tobie tez nie zaszkodzi do slownika zajrzec.

              Pozdrawiam
              • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.addcom.de 11.11.01, 17:56
                Luudzie!Nie kłóćcie się zaraz o ortografię.To nic nie znaczy wobec
                wieczności,oraz faktu,że małżeństwo to najdroższy sposób,aby przespać się z
                kobietą i że kobieta jest podobna do huraganu:zaczyna się od dmuchania,a potem
                nagle nie masz domu.Czy ktos potrafi mi wyjaśnić,co to są militarne rts-y,chyba
                jestem nieukiem,bo nie wiem,o co chodzi.
                Jeśli chce się być samemu w domu,to koniecznie trzeba znaleźć dla siebie jakieś
                pożyteczne hobby-np.kupić sobie starego Junaka i spędzać przy jego naprawie 25
                godzin na dobę,albo zostać alfonsem w pobliskiej agencji towarzyskiej,hobby też
                przyjemne no i przynoszące dochód.
                Można również się ożenić,jeśli ktoś lubi.Ja tam decyzje innych ludzi
                szanuję,to,co tu wypisuję,jest wyłącznie moim punktem widzenia,ale akurat tak
                na te sprawy patrzę,bez względu na to,czy to się komu podoba,czy też nie.
                Dobranoc.
                • ania1 Re: Po cholerę mi kobieta Do Lezioxa 11.11.01, 18:04
                  Nawet nie chce mi się z Tobą polemizować.....ale nie moge sie oprzeć jednemu
                  stwierdzeniu:BIEDNYS!
                • Gość: samanta1 Re: Po cholerę mi kobieta IP: 213.76.59.* 11.11.01, 18:05
                  Ja mysle ze do malzenstwa trzeba dorosnac.Widocznie na Ciebie jeszcze nie
                  przyszedl ten czas . Byc moze kiedys zmienisz zdanie i sam bedziesz sie smial
                  ze swoich obecnych pogladow.Pozdrawiam
                  • Gość: Forward Re: Po cholerę mi kobieta IP: 213.25.166.* 11.11.01, 18:19
                    Znam takich twardzieli, póżniej przy pifku wypłakują się.Tak w ogóle to im ani
                    kobieta, ani dziewczyna, ani żona nie jest do niczego potrzebna. Skoro tak to
                    po co ten cały wątek. Chyba dlatego żeby kolejny silny chłopiec mógł wyrazić
                    swoje pragnienia nie narażając się na utratę swojej dotychczasowej ideologii.
                    Ja tak nie powiem, nie wstydzę się swoich uczuć i nie stracę przez to swojej
                    męskiej dumy. Na początek umówmy się chłopcy raz w tygodniu solidne
                    przerobienie swoich uczuć u jakiegoś dobrego psychoterapeuty.
                    • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.arcor-ip.net 12.11.01, 00:19
                      Jakoś tak mi się dziwnie wydaje,Forward,że to właśnie ty usiłujesz grać
                      twardziela ze swoją wspaniałą,utwardzoną opoką uczuć itd.
                      Płakać przy piwku to ja mogę po zobaczeniu na ulicy rozjechanego kotka,na
                      małżeństwo dokładnie kładę laskę.Kiedy ci żona po raz pierwszy przyprawi rogi z
                      twoim najlepszym kumplem,a potem jeszcze z sąsiadem w trakcie wyrzucania
                      śmieci,to może przejrzysz na oczy.Na razie jesteś taki biedny zakochany
                      bubek,ale i tobie to minie.A po fakcie powiesz:"a ja ją kurwę tak kochałem!".
                      Wartości wyższe ci się śnią.To śnij,śnij nadal chłopie.Ale nie zapominaj o
                      tym,żeby w tajemnicy przed babą odłożyć parę groszy na czarną godzinę,kiedy to
                      zostaniesz sam,nagi,bosy i ogłupiały.Czego ci nie życzę.
                      Do naszych kochanych pań:przestańcie mi wreszcie pieprzyć,jedna po drugiej,że
                      ja jeszcze do małżeństwa nie dorosłem,może jak dorosnę,to zrozumiem
                      itd,farmazony.Jedno małżeństwo już przeżyłem,rozwiodłem się/rozwód nie był
                      orzeczony z mojej winy,na co mam nawet dowody w postaci wyroku sądowego.
                      To było ładnych parę lat temu,od czasu rozwodu przestały mi wypadać
                      włosy,uspokoiło się serce,nie kłuje nocami,a ja nie myślę,z kim moja ukochana
                      żonka się dzisiaj puszczała.Sam dla siebie żyję,czasem się wytarmoszę z tym,czy
                      innym drapichrustem i tak mi dobrze.I jeszcze jedno:wcale nie jestem
                      zawiedziony,takie historyjki należą do życia,ale po cholerę mi właściwie
                      kobieta?Resztę moich poglądów możecie doczytać wracając do poprzednich moich
                      wypowiedzi.Dobranoc.
                      • Gość: samanta1 Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 07:30
                        Jezeli nie chcesz z nikim rozmawiac to po kiego selera rozpoczales ten watek?
                        Sparzyles sie na jednej babie i teraz plujesz jadem na wszystkie inne.Nie mierz
                        ta sama miarka kazdej kobiety ,bo to ze Ciebie zdradzila zona nie oznacza ,ze
                        kazda kobieta jest puszczalska.Nie chcesz zony? I dobrze!Tylko po co tak glosno
                        krzyczysz o tym?Chcesz sie utwierdzic w slusznosci swojej decyzji?
                        • Gość: Leziox Re: Po cholerę mi kobieta IP: *.arcor-ip.net 12.11.01, 22:54
                          Nie ma wiernych kobiet.Reszta jesz kwestią ceny.
                      • Gość: Monika Re: Lezioxowi miłemu IP: 195.116.253.* 12.11.01, 08:37
                        Lezioxie miły,
                        A ja i tak jestem z Tobą...heroizm? nie, chęć podania dłoni przyjaznej,
                        ciepłej, pełnej nadziei, której chcę Ci dać choć odrobinę z siebie.
                        Wrażliwy, pokaleczony, odrzucasz wszystko co dobre może Ci inny człowiek dać.
                        Nie jesteś stracony dla siebie, nie jesteś stracony dla ludzi - brzmi obco?
                        rodzi w Tobie bunt? wiem...

                        Ale podejmij to ryzyko, nie mówię, że będzie łatwo, o nie...
                        Jestem tutaj, czuwam nad Tobą myślami, jeśli poczujesz potrzebę by nasze
                        pisanie stało się mniej publiczne, proszę odezwij się.
                        Ciepło najcieplej pozdrawiam,
                        Monika

                        • czort Re: Lezioxowi miłemu 12.11.01, 11:54
                          No odezwij sie, nie badz taki nonkonformista, kobieta czeka, utulic chce,
                          poglaskac, podac przyjazna dlon, popracowac nad twoim mozgiem. Jejku - no ODEZWIJ
                          SIE DO CHOLERY JASNEJ,

                          Gość portalu: Monika napisał(a):

                          > Lezioxie miły,
                          > A ja i tak jestem z Tobą...heroizm? nie, chęć podania dłoni przyjaznej,
                          > ciepłej, pełnej nadziei, której chcę Ci dać choć odrobinę z siebie.
                          > Wrażliwy, pokaleczony, odrzucasz wszystko co dobre może Ci inny człowiek dać.
                          > Nie jesteś stracony dla siebie, nie jesteś stracony dla ludzi - brzmi obco?
                          > rodzi w Tobie bunt? wiem...
                          >
                          > Ale podejmij to ryzyko, nie mówię, że będzie łatwo, o nie...
                          > Jestem tutaj, czuwam nad Tobą myślami, jeśli poczujesz potrzebę by nasze
                          > pisanie stało się mniej publiczne, proszę odezwij się.
                          > Ciepło najcieplej pozdrawiam,
                          > Monika
                          >

                          • Gość: Monika Re: do czorta... IP: 195.116.253.* 12.11.01, 12:06
                            proszę nie drwij, to niepotrzebne...
                            proszę...
                            Monika
                            • czort Re: do czorta...odpowiedź 12.11.01, 12:31
                              Słuchaj, głupota jest tez pewnym sposobem używania umysłu. Już nie będę.
                              Obiecuję. Pomimo wszystko -solidarność jajników.
                              czort
                              • Gość: Monika Re: do czorta... IP: 195.116.253.* 12.11.01, 12:50
                                to nie tak, miła czarcico, nie tak...
                                ale za odpowiedź dziękuję, doceniam, szanuję...
                                Monika
                                • czort Re: do czorta...odpowiedź 12.11.01, 13:21
                                  No to jak, w końcu, no jak? odpisz na pocztę jw
                                  • Gość: Una Re: do L. IP: 62.233.128.* 12.11.01, 13:29
                                    Ale wątek! A ja dopiero dziś do niego trafiłam. Nie rozumiem tylko jednego: po
                                    co Leziox mówi garbatemu, że jest garbaty? Po pierwsze to niegrzecznie i
                                    wygląda na to, że L. płonie zemstą do całego rodzaju żeńskiego. Powód dla
                                    średnio inteligentnej osoby - oczywisty. Po drugie, czy tę samą regułę
                                    puszczających się nagminnie żon, wrednych i upierdliwych dziewczyn stosuje
                                    również do swojej matki? Chyba miał takową, chociaż temat: "po cholerę mi
                                    kobieta" może sugerować, że wychował się w domu dziecka z męskim gronem
                                    wychowawczym i takąż obsługą.
                                    • Gość: trapszo Re: do L. IP: *.access.nacamar.de 12.11.01, 16:55
                                      Zgadzam sie z autorem tego watku calkowicie. W dzisiejszych czasach stale
                                      uczciwe partnerstwo to utopia, patrz statystyki. Nie chca tego ani kobiety ani
                                      mezczyzni.

                                      Pozdrawiam
                                      • Gość: Monika Re: do trapszo IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 17:09
                                        kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo...
                                        nie czytaj staystyk, zagłębij się w życie,

                                        pozdrawiam serdecznie z szacunkiem należnym każdemu tu wypowiadającemu się,
                                        Monika
                                        • Gość: samanta1 Re: do trapszo IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 17:19
                                          Monika ,nie rob za Armie Zbawienia bo Cie zjedza te meskie szowinistyczne
                                          swinie!!!;)))))))))))) zartowalam ,raz,dwa ,trzy!!!!!!!!!:)))
                                          • Gość: Monika Re: do Samanty IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 17:26
                                            miła moja,

                                            Ja się nie boję, nie wiem skąd ale jest we mnie wiele radości w dawaniu innym
                                            ciepła, dobra, nadziei...nie wiem skąd, a może zaczynam wiedzieć...
                                            I nie chcę tego zatrzymywać tylko dla siebie, niech biorą garściami, to
                                            niewyczerpane zródło...

                                            Pozdrawiam Cię serdecznie, i Ty weź trochę z myśli ciepłych należnych Tobie jak
                                            każdemu...
                                            Monika
                                            • Gość: samanta1 Re: do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 17:48
                                              nie jestem zolza i tez sle w Twoim kierunku cieple mysli :))))
                                          • czort Re: samanty 12.11.01, 17:28
                                            To ja jestem męska szowinistyczna świnia? Moje poglądy są podobne.Jejku, płeć
                                            zmieniłam. Ale nie warto robić za armię zbawienia, nie warto.
                                            • Gość: samanta1 Re: samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 17:51
                                              Wiesz Czorcie jak to milo wracac do domu w ktorym czeka ukochany
                                              mezczyzna...??? Kladac sie spac wtulic sie w jego ramie..... Miec
                                              swiadomosc ,ze kiedy wrocisz padnieta z pracy zaparzy Ci herbatke,poglaszcze po
                                              wloskach ,utuli.....Rano przyniesie kawe do lozka........;?;))))
                                              • czort Re: samanta 12.11.01, 18:07
                                                Wiem, ale czasami nie warto. Mysleć, czekać i w ogóle.
                                                • Gość: samanta1 Re: samanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 18:15
                                                  Warto!Ja wojt Ci to mowie!!!!!!:)))
                                              • Gość: Leziox Re: samanty IP: *.arcor-ip.net 12.11.01, 23:15
                                                A jak nie skoczysz po browar,to da jeszcze po ryju.
                                                • Gość: samanta1 Re: samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 23:37
                                                  Musialabym jeszcze o takiego gnojka sie postarac! Nie gustuje w takich.Mniej
                                                  wiecej sie widzi co sie bierze.Jak cham i moczymorda od poczatku to wiadomo,ze
                                                  sie nie zmieni .Czasami bydle wychodzi ale nie az w takim stopniu .
                                    • Gość: Leziox Re: do L. IP: *.arcor-ip.net 12.11.01, 23:13
                                      UNA!!Na temat swojej matki nic nie umiem powiedzieć,chociaż nie wychowałem się
                                      w domu dziecka razem z bandą innych,dopiero co mających pokazać ząbki,męskich
                                      szowinistów.By zaspokoić twoją ciekawość-moja matka wzięła i niechcący zmarła
                                      sobie akurat,jak miałem 4 lata i nie zdążyłem po prostu zapytać,czy się
                                      puszczała,czy też nie.
                                      • Gość: samanta1 Re: do L. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 23:40
                                        W sumie niezly z Ciebie facet ale w dupe dostales od zycia i chyba na razie
                                        masz dosyc.Postaraj sie jednak nie uogolniac .Nie wszyscy mezczyzni to sku..
                                        jak moj ex. i nie wszystkie kobiety to dziwki.Moze byc?:)
                                        • Gość: Leziox Re: do L. IP: *.arcor-ip.net 12.11.01, 23:56
                                          A jeszcze niedawno wyjaśniałem,że to są tylko moje poglądy i niekoniecznie się
                                          trzeba z nimi zgadzać.Jak się ktoś nie zgadza,niech napisze,ja odpowiem i nawet
                                          nie nawyzywam.Wcale nie powiedziałem,że wszystkie kobiety to dziwki,a wszyscy
                                          faceci to aniołowie,uważam nawet,że sam,jako facet jestem,jak to pięknie
                                          wcześniej ujął Bohun,choć nie na mój temat,szowinistyczną,męską świnią.
                                          Do czego dążę,pewnie parę osób już pytało i o co mi właściwie chodzi?
                                          Ludziska,chodzi po prostu o życie.Dopóki będzie istniał ten nasz skopany przez
                                          jakichś kosmitów ogródek,będzie też istniał konflikt pomiędzy dwoma płciami i
                                          na to rady nie ma,ale trzeba jakoś z tym nauczyć się żyć.Nauka jest ciężka,bez
                                          nauczycieli,na własnej skórze musimy przekonywać się o tym,czy mieliśmy
                                          rację,czy nie,a każdy kopniak w dupę,chociaż bolesny,czyni nas odporniejszymi.
                                          Staram się udowodnić,że można sobie spokojnie żyć,zarówno jako kobieta,albo
                                          facet samemu,spotykając się tylko wtedy,gdy nas ochota opadnie i potem możemy
                                          znowu być sami.
                                          GWOLI SPRAWIEDLIWOSCI-my faceci mamy lepiej.W ciążę nie zachodzimy.Nie mamy
                                          okresu.Jak ja pójdę do burdelu,albo gdzie indziej na dziwki,to i tak nikt nic
                                          nie powie,jak kobieta ma ochotę sobie podupczyć,to zaraz jest kurwa.Akurat
                                          tutaj ludzkość pewne sprawy ustawiła nie tak,jak być powinny.
                                          DO MONIKI:Monika,ty mnie przerażasz swoją dobrocią.Czy to aby nie udawane?
                                          Co do prywatnej wymiany korespondecji,to nawet nie znam twojego adresu
                                          internetowego,więc co mam zrobić?
                                          Pozdrowienia dla wszystkich maniaków,pogrążonych w depresji.Leziox.
                                          • Gość: Monika Re: do Lezioxa IP: 195.116.253.* 13.11.01, 07:15
                                            Dobroci się boisz? We mnie ona niejednoznaczna, nieokreślona, krucha, jeśli
                                            wogóle jest...Ale nie udawana, z ciężkiej pracy nad sobą wynika, i jeszcze
                                            pracować nad tym mam zamiar dalej...Czyż nie cały czas stawaniem się jesteśmy?
                                            pozdrawiam, nie nalegam,
                                            Monika ( mzm@net.e.pl )

                                          • czort Re: do L. polemika 13.11.01, 11:42
                                            Gość portalu: Leziox napisał(a):


                                            > GWOLI SPRAWIEDLIWOSCI-my faceci mamy lepiej.W ciążę nie zachodzimy.Nie mamy
                                            > okresu.Jak ja pójdę do burdelu,albo gdzie indziej na dziwki,to i tak nikt nic
                                            > nie powie,jak kobieta ma ochotę sobie podupczyć,to zaraz jest kurwa.Akurat
                                            > tutaj ludzkość pewne sprawy ustawiła nie tak,jak być powinny.

                                            Zgadzam się z tobą i nie zgadzam zarazem w tym, czy macie lepiej czy nie. Otóż
                                            moim zdaniem macie lepiej (ciąża, period). Macie lepiej również z powodu
                                            fizjologicznehgo dania wam orgazmu.
                                            Po ruszeniu świata do przodu my kobierty mamy lepiej ciąża- pigułka, z większych
                                            miast - męskie prostytutki.
                                            Najbiedniejsi jesteście w tym, że zawsze musicie się sprawdzić. W tym akurat nie
                                            możecie udawac.
                                            czort
                                      • Gość: Monika Re: do Lezioxa - odezwij się proszę IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 23:58
                                        L, na Boga, proszę skończ ten wątek - sam sobie ból nim sprawiasz, a innym
                                        dajesz tylko przyczynek do parafilozoficznych rozważań, proszę nie marnuj
                                        swojego lekkiego skąd inąd pióra ( mimo, że służy Ci w tak ciężkiej sprawie ).
                                        Nie zabijaj się słowami, proszę - zaklinam Cię nie rób tego sobie, nie rób tego
                                        mnie...
                                        Monika
Inne wątki na temat:
Pełna wersja