z miejsc ukrytych (reprint) ;0)

06.09.06, 16:58
miejsce, na którym stoję
trwa od milionoleci
pamięta szumiące nad nim morze
pamięta przygniatający ciężar lodu
było wyżynną równiną
sercem puszczy i pustkowiem
miejsce na którym stoję
dotykam i zostawiam ślad
muśnięcie motyla
na kamiennym obliczu
tego świata
    • oldpiernik ... 06.09.06, 17:03
      do miejsca, na którym stoję
      wiatr przywiewa zapach lasu
      chłód sosnowego oddechu
      a z południa przynosi
      surowy powiew
      szum górskiego strumienia
      i trawy niebiesko-zielony aromat
      do miejsca, na którym stoję
      schyla się ogród w mglistym welonie
      zbiegają ścieżki poplątane
      i zasłuchany, zapatrzony,
      przyrastam wciąż mocniej
    • urszulka_ma ... 09.09.06, 10:11
      w miejsce, na którym stoję
      wiatr przyniósł nasiona
      została w tym miejscu
      posiana
      samosiejka niestrudzona
      wrastała korzeniami w kamienistą ziemię...

      rósł mój pradziad i dziad...
      w miejscu gdzie zaczął się świat
      i każdy z nich w tym miejscu
      z roku na rok
      przez tysiące lat..
      swoich stóp na kamieniach
      pozostawił ślad..
    • oldpiernik Re: z miejsc ukrytych (reprint) ;0) 10.10.06, 13:10
      ukryte w cieniu niedomówień
      osłonięte rumieńcem zawstydzenia
      pokryte milczeniem
      miejsce szczęśliwe...
      • urszulka_ma Re: z miejsc ukrytych (reprint) ;0) 12.10.06, 08:02
        w miejscu szczęśliwym
        stoi kominek...
        i sen do niego przytulony

        ..iskierki z ogniska wesoło tańczyły w rytm niesłyszalnej muzyki..
        wyskakiwały wysoko do góry jak leciutkie baletniczki w swoich ognisto-
        czerwonych sukienkach kołysząc się lekko w ciepłym powietrzu
        lecz ich żywot trwał tak krótko.. szybko gasły i opadały jak siwe włosy starca
        na ziemię stając się szarym popiołem, który zaraz potem rozpadał się w
        niewidoczny pyłek..
        jednak te chwilki radosnego wirowania wystarczyły im, żeby cieszyć się muzyką..
        i tańczyć swój życiowy, szalony taniec...
        Szulka siedziała przy płonącym polanie drewna patrząc na wirujące iskierki..
        gdzieś z oddali słychać było dźwięki strun gitary, które mieszały się z szumem
        strumienia niosącego legendy o ludziach z gór..
        o ich życiu i troskach..
        o ich sile z jaką pokonują ziemię pełną skał, kamieni..
        Szulka siedziała cichutko, zasłuchana w tych szmerach i dźwiękach
        w swoich myślach.. wyciągniętą dłonią dotykała prawie chmur..
        na scenie wyłaniających się w dali ciemnych szczytów gór
        iskierki.. tańczyły i tańczyły...
        góry wydawały się takie tajemnicze
        i nic dziwnego..w swoich ramionach kryły przecież wiele tajemnic, opowieści z
        milionów lat...
        cóż zatem znaczył żywot jednej maleńkiej iskierki z ogniska..pomyślała szulka
        błyszczał chwilkę..i gasł a one stały tam dumnie, tysiące lat
        Szulka choć czuła się taka malutka jak iskierka.. była szczęśliwa, że może
        patrzeć na góry, może je dotknąć, może objąć, może pokonać
        raz jeszcze wędrować po ich ścieżkach..
        cieszyć się tańcem ..tak, pomyślała
        trzeba tańczyć!.. póki pali się płomień ogniska
        to dobra myśl.. powiedziała do swojej myśli..
        i nagle poderwała się..
        i.. zatańczyła przy ognisku z iskierkami taniec
        tańczyło niebo nad nią
        tańczyły gwiazdy
        tańczył księżyc
        pod chmurami zasypiało miasto..
        a ona tańczyła i tańczyła tak...
        póki drewno nie przygasło i w cieniu nocy migotało tylko milionem
        gasnących iskierek..i znikających gwiazd......

        ..jutro też zatańczę...pomyślała szulka zasypiając
        • urszulka_ma z miejsc ukrytych (reprint) ;0) 18.10.06, 23:52
          Uf.. ale się dziś we śnie zmęczyłam...
          ..Biegałam sobie w tym śnie po łące i cienie swoje goniłam,
          Udawałam ptaki...rozkładając ramiona...
          Chciałam lecieć gdzieś do góry...a może to już były chmury?
          Chciałam jak najbliżej słońca..
          Promienie słońca jak chwilki radosne mieniły się swoimi kolorami i wyglądały
          chwilami.. jak płatki kolorowych kwiatów, które rozsiadły się na łące..
          Wszystkie barwy naraz zatańczyły..wirowały tak jak szalone w rytm muzyki,
          którą tylko one słyszały..
          ..słychać było tylko cykanie małego konika, który pasł się na łące i
          przyglądał biedronce..
          Biedronka była bardzo zmartwiona..szukała swoich zagubionych kropek...
          pytała liści czy ich nie widziały.. takich małych, kropeczek czarnych
          ..ale liście niemowy tylko lekko się kołysały i nic nie odpowiadały
          Co teraz ten owad mały miał zrobić? Gdzie szukać zagubionych kropeczek swoich?
          ..A było to bardzo ważne, by one się znalazły, bo to były kropki
          czarodziejskie.. Pełno w nich było myśli schowanych.. i biedronka się
          obawiała, że bez nich to już całkiem przestanie.. istnieć..
          Dosiadła, więc konika, co skrzydełka swoje rozłożył..
          Bo to nie był zwykły konik..tylko taki pegaz,
          który potrafił po chmurach biegać..
          I ...popędzili do góry w chmury tych kropeczek szukać......
          Wiadomo, że myśli ulotne.. do góry się na pewno wzniosły,
          więc nadzieja się narodziła, że myśli w kropki zamienione
          zostaną odnalezione....


          • urszulka_ma Re: z miejsc ukrytych (reprint) ;0) 08.11.06, 10:41
            - Posiedzimy sobie razem w kuchni, czysta nafta tak słodkawo
            pachnie..
            - powiedział głos zamknięty w pudełku.
            Odbił się od ścianek pudełka i wrócił sam do siebie. Wpadł w zadumę.
            - Muszę stać się bardziej refleksyjny
            - powiedział głos, za chwilkę odbił się od ścianek pudełka i sam się wysłuchał.
            - Moje gadanie nic mi nie da - pomyślał - O właśnie o to chodzi.
            Wreszcie się nie obijam o te ścianki...pomyślał dalej.
            - Muszę myśleć, a nie gadać!..krzyknął podekscytowany odkryciem
            poczym odbił się od ścianek pudełka i uderzył sam w siebie
            - Muszę się pilnować.. pomyślał. Inaczej sam się znokautuję.
            - "I pojedziesz w podróż na koniec świata.. a może nie na koniec tylko na
            początek?".. powiedziało coś głosowi coś, co było w jego myślach.
            - Co to ?...zajęczał w myślach przestraszony głos.
            - Cooo, tooo...
            Głos wycofał się jak tylko mógł i zamilkł niemalże przyklejony do
            ścianki pudełka.
            - Jestem marzeniem, jestem niezatartym wspomnieniem, jestem w Tobie
            głosie.
            - Ale jak to? - pomyślał cichuteńko głos.
            - Jak to? Jesteś we mnie?
            Gdzie jesteś?.. Kim Ty jesteś..?

            - Jestem tam, gdzie chciałbyś być..Jestem tym, kim chciałbyś być..
            - Ale ja jestem głosem, ja nie wiem, gdzie chcę być i kim chcę być.
            Ja nie wiem, jaki ja mam sens..

            - Twój sens jest taki, jaki ja jestem - padła odpowiedź z wnętrza
            głosu..

    • urszulka_ma z miejsc ukrytych (reprint) ;0) 24.01.07, 00:41
      kliniczny przypadk chciejstwa
      Autor: oldpiernik
      Data: 24.01.04, 14:02
      .........................................
      To tak na początek.
      Baaaardzo chciałem miec coś swojego po przeczytaniu niektórych wątków z forum
      o czacie, fof, i kilku prywatnych....
      No i mam.
      Dumny jestem jak paw i radośnie walę w klawisze.
      To chyba normalne, kiedy robi się coś po raz pierwszy w życiu, hehehe.

      Witam i mam nadzieję, że cdn. :)))
      ............................................


      cdnastąpił i mam nadzieję, że będzie dalej następował:))))

      • oldpiernik Re: z miejsc ukrytych (reprint) ;0) 24.01.07, 07:23
        hehehe
        "radośnie walę w klawisze"
        entuzjazm na miarę nastolatka

        "Młodości, ty nad poziomy..."
        jeno że młodość teoretyczna taka trochę ;0)
        • urszulka_ma Re: z miejsc ukrytych (reprint) ;0) 24.01.07, 12:36
          dobrze ją posiadać, taką trochę w sobie:)
    • urszulka_ma z miejsc ukrytych (reprint) ;0) 28.01.07, 20:53
      Przyszłość po życiu

      Kiedyś każdy z nas...
      zapomni jak się oddycha
      Kiedyś ty i ja przestaniemy
      ziemi stopami dotykać

      Zapomnisz jak szło twe życie
      Zapomnisz, to co było byciem
      nie wspomnisz
      łez czy żalu
      gniewu radości i szału
      Przestaniesz być człowiekiem
      szarym życiem, istnieniem
      zostaniesz ideałem
      szczerym z nieba kryształem
      lub ciemną z ziemi marą

      śmierć zasłania kotarą

      Kiedyś każdy z nas zapomni
      jak się oddycha...
      Kiedyś każdy z nas
      Zapomni..
      dotykać, ziemi stopami

      • oldpiernik Re: z miejsc ukrytych (reprint) ;0) 29.01.07, 07:10
        pójdą w niepamięć
        sprawy mniej ważne
        ścieżki zarosną
        przywróconą niewinnością
        i stać się
        i zostać
        zblednie, zniknie
        by być
        zupełnie inaczej
    • oldpiernik wprost 10.02.07, 08:29
      spojrzałem wprost
      w głębię nadziei
      przez błysk przekory
      dostrzegłem wiosnę
      odrodzonej miłości
      w oczach
      naprzeciwko
    • urszulka_ma Re: z miejsc ukrytych (reprint) ;0) 12.02.07, 23:17
      Cieplik o wesołych oczach
      przypatrzyła się smutkom,
      zimowym zmarzluchom...
      w kołnierz głowę schowała,
      pomyślała.....

      Jaką czapkę założyć, żeby myśli ogrzała?

      Na drutach literowych
      z kłębuszka myśli nowych..

      Dzierga....

      Czapeczkę kolorową
      z włóczki tęczowej
      w uśmiechnięte wzory
      w pasy kolorowe,
      jeszcze tylko...
      szal długi
      który nosi na sobie..
      barwy lata
      wesołe...
      • urszulka_ma lukrowane buziaki?:) 15.02.07, 08:52
        Całuje rączki..całuje rączki
        Dla kogo pączki, dla kogo pączki..
        Wszystko by było wyśmienicie..
        tylko ten lukier tak obficie..
        obkleja buziaki...:)))))
    • oldpiernik 15.02.07, 21:18
      wspomnienie róży
      czerwienieje na ustach
      gdy przyjemność
      pączkuje znienacka
      nadmiarem słodyczy
      • paleta_barw 07.03.07, 00:11
        ogrzany
        promieniem
        życiodajnego ciepła
        nabrzmiały sokiem
        zieleni, pęka,
        przybierając
        nową formę

        życia
    • urszulka_ma Re: z miejsc ukrytych (reprint) ;0) 11.03.07, 09:07
      kolejna niedziela
      kawa czarna,
      zmieszany tradycyjny zapach z zapachem nowym
      nadchodzącej wiosny...
      za oknem malarz - promień słońca
      krok po kroku maluje kolejne liście
      światu kolory zmienia,
      świeżą zieleń sadzając jak królową na tronie

      chwila niedzielnego wytchnienia,
      i znajduję w niej..
      słoneczne, niedzielne dzień dobry...
      :)
Pełna wersja