no nie, nie da rady!

15.09.06, 14:13
kuwra!
m.s.
    • gizella1976 Re: no nie, nie da rady! 15.09.06, 14:23
      Oj niegrzeczny, niegrzeczny. Coś ci sie nie powiodło
      • przeciwiza Re: no nie, nie da rady! 16.09.06, 17:53
        da rada sprobuj
        • rasgeea Re: no nie, nie da rady! 18.09.06, 12:50
          zawsze się da:))))))
    • gszesznica Re: no nie, nie da rady! 18.09.06, 14:53
      mathias_sammer napisał:

      > kuwra!
      > m.s.
      hast du deine tage?

      und Die Kurve ,wenn schon.
    • kowianeczka Re: no nie, nie da rady! 19.09.06, 09:33
      Mysle, ze to jest bardzo proste i nie wymaga dalszych komentarzy. To, co kiedys
      Cie interesowalo teraz przestalo, zaczyna meczyc i nie bedzie inaczej. Poza
      tym, jak napisales, widok uzaleznienionych osob przypomina Ci matke, a tym
      samym budzi w Tobie obrzydzenie a obrzydzenia i tego typu wspomnien pragniesz
      wlasnie uniknac, gdyz pokazuja dno w jakim ona sie znalazla i wjakim oni od lat
      tkwia.

      Slowem: zyj i daj zyc innym w sposob jaki chca.

      Fakt, czy sa non stop na forum, czy tylko 20 godzin ze swoja nienawiscia,
      rozczarowaniem, pseudomisja i zaklamaniem, nie wylaczajac obrzydliwego
      przywiazania do mysli, ze po drugiej stronie jest ktos podobny.. wlasnie..ktos
      podobny... i tak juz od siedmiu lat w ktoryms momencie przestal mnie
      interesowac. Jesli Dyziek nie ma zadnej rodziny, nikt od niego nie wymaga
      uczuc, on nikogo nie kocha i nie ma z kim spedzac wolnego czasu tylko musi byc
      na forum i jedynym czym moze kierowac to sposobem myslenia uzaleznionych od
      siebie osob- to mnie rybka, ba! ogromna ryba!

      Powiedzialam juz, ze brzydze sie uzaleznionymi ludzmi, zwlaszcza kobietami i
      zdania nie zmienie nawet, gdybym starala sie myslec inaczej to bedzie to
      oklamywanie samej siebie. Pijanego mozna raz czy drugi podniesc i zapytac, czy
      potrzebuje pomocy lub probowac mu te pomoc ofiarowac. Do trzech razy sztuka jak
      mawiali gorale spod samiuskich Tater.

      Trzymaj sie, zycze Ci Matjasie wszystkiego dobrego lub tego co sobie zyczysz z
      wylaczeniem mojego udzialu. Zajrze niekiedy.
      kowianeczka
      • mathias_sammer Re: no nie, nie da rady! 19.09.06, 10:24
        musialem sie zalogowac,bo mam na poczcie cos do weiterleiter. skoro wiec
        zalogowalem sie to jeszcze cie uscisne pod kolankiem.

        dzieki za zyczenia i do kiedys tam zwanym przez nas "zas", ale nie czekaj tylko
        zyj.

        m.s.
      • mathias_sammer Re: no nie, nie da rady! 19.09.06, 10:30
        ps. chyba nie sadzisz, ze nie rykne smiechem lub co najmniej napisem widzac,
        jak kobieta bez honoru wyglasza swoj jedyny i sluszny osad o stanie rzeczy.
        buhahahaha. trzeba miec rzeczywiscie nasrane w glowie, zeby odwazyc sie pisac
        takie bzdury. gdybym nie przeczytal tego gowna nie ruszylbym palcem tylko
        przekopiowal z poczty co mialem do przekopiowania.

        dno ale zycze milego w nim obcowania! wszak grupka nie moze juz byc bardziej
        upaplana. honor? buhahahahaha
        m.s.
        • kowianeczka Re: no nie, nie da rady! 19.09.06, 11:53
          Dlaczego nie? Czyzby znowu analizowal na glos to co Ty miales na mysli? Hihi.
          Tymczasem i ja sprawdzialm poczte. 60 listow. Wiele z nich bardzo cieplych
          zwlaszcza ten o kochance kohol. Dziw bierze, ze ktos takie rzeczy pisze na
          skrzynke. Tymaczasem poczytajmy inne listy. Ten mnie uwiodl:)
          Jestem dziennikarką. Współpracuję z Wyborczą, Zwierciadłem i
          Olivią. Szukam bohaterek do tesktu o tym, że granica między
          przyzwyczajeniem, zamiłowaniem, a uzależnieniem jest dość cienka.
          Nie chodzi mi o kobietki, które mają olbrzymi problem, są
          alkoholiczkami, czy przez internet zaniedbują wszystko, a raczej o
          rozważania o granicy uzależnienia i sposobach radzenia, w Twoim
          przypadku od internetu. O pokusach, o łatwej dostępności. Ja sama
          jak przyjamniej trzy razy nie zajrzę do skrzynki, to jestem chora.
          O sobie jednak napisać nie mogę.
          Jeśli zgodzisz się, to praca wygląda tak, ze ja przyjeżdżam do
          Ciebie na rozmowę, póżniej przysyłam Ci do atoryzacji tekst (przy
          tego typu tematach zawsze to robię), sprawdzisz, czy wszystko, co
          ma się ukazać jest ok. Jeśli nie proponujesz poprawki, które ja
          zazwyczaj akceptuję, bo nie mam też innego wyjścia. To od Ciebie
          zależy,ile ujawnisz ze swojej prywatności. Jeśli się zgodzisz, to
          może być fajny i ważny głos. Później
          jest sesja fotograficzna. Temat nie jest wstydliwy, dotyczy wielu
          osób, więc naczelna nie zgodzi sie na anonimowość. Aha dodam, ze
          jest do Olivii.
          Pomyśl, jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania to na
          wszystkie odpowiem. Moge też do Ciebie zadzwonić. Pozdrawiam
          serdecznie. Monika.
          • kowianeczka Re: no nie, nie da rady! 19.09.06, 11:55
            Jak myslisz- moze powinnam pani dziennikarce:) polecic kilka adresow z
            forum? :)))) Data wyslania wtedy, gdy byles w szpitalu. Hmmmm...no prosze, ale
            tekst o kochance kohol najlepszy:)
            k.
            • kowianeczka pomijajac opis seksu z kohol 19.09.06, 12:40
              ten wpis jest ladniejszy. Slowem jedna do seksu, a inna na pogaduszki:)))
              • amino_kwas Re: pomijajac opis seksu z kohol 19.09.06, 12:59


                .. to nie ja:(moje to miłe
                a_k
              • mathias_sammer Re: pomijajac opis seksu z kohol 19.09.06, 16:59
                wycieli, ale sekwencja zostala to jeszcze napisze a potem sie outuje.

                widze kowianeczko, ze kwasek;) probuje cos tlumaczyc, nawet jesli dobrze zerkam
                zaczyna mu brakowac cierpliwosci. (nad)kwasku (owatosci;)), autor nie jest taki
                glupi tylko rznie glupa, jak wiele razy udajac , ze nie ma tematu probujac jak
                zwykle rozwlec sprawe po kosciach. ale poeta pamieta, co gorsza co raz wiecej
                poetow pamieta:). oczywiscie, ze rozjedzie sie po kosciach, bo sam autor
                rozjezdza sie w kosciach, wiec tym bardziej jego nic nieznaczace slowa. nie
                nadawaj waznosci tam, gdzie jej byc nie powinno.

                zrobmy tak- jest takie powiedzenie: nie probuj z kotka zrobic tygrysa. bede
                wiec wdzieczny, jesli odpuscisz askudny temat, ktorego nie byles bohaterem. czy
                po raz tysieczny chcesz komus udowodnic to co dla innych jest oczywiste? po co
                komu owa prawda? co? lustra w domu nie ma? no sorry winnetou, daj spokoj z
                umoralnianiem osob, ktore nie tylko nie maja kregoslupa ale nawet twarzy (w
                sensie godnosci).

                jako, ze sprawa nie dotyczy ciebie (jesli dobrze zrozumialem) prosilbym a
                zakichanie tematu traktujacego o wplywie warunkow atmosferycznych na twardosc
                betonu.

                jednak..bede mial jeszcze jedna prosbe. nie to ze dyskrminuje lub kieruje sie
                uprzedzeniami .chcialem jakos po przerwie nie( uwierz mi), ale bylbym
                wdzieczny, gdybys na spotkanie (jakiekolwiek- mowa oczywiscie o wirtualu)
                przyszedl bez ogona. wg mnie po prostu wstyd pokazywac sie w takim
                towarzystwie, a nie chcialbym zeby kowianeczka sie smiala. glupio tak jakos
                przed kobieta. dlatego tym razem to ja stawiam warunek- albo z chamskim,
                bezmozgowym, bezczuciowym ogonem beze mnie, albo sam ze mna. nie bedziemy robic
                nic zlego, po prostu boli widok takiej rozpaczy i bezdennosci. tfu!

                spadam juz, jeszcze tylko obejrze rozebrana menke i pa!
                m.s.
                • amino_kwas Re: pomijajac opis seksu z kohol 19.09.06, 18:10

                  ... ech, żebyś ty był głupciuszejszy:( mądrala z ciebie:)a z kotka nie da
                  zrobić się tygryska, nawet jeśli duże chęci.
                  do następnego razu
                  a_k
                  • mathias_sammer Re: pomijajac opis seksu z kohol 19.09.06, 18:19
                    alez ja jestem gupek!:)
                    a co do reszty to nie moja broszka, uwazam dla siebie temat za zamkly;)

                    do zas!
                    m.s.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja