Jak w ogóle można kogoś poznac?

27.10.06, 17:42
No właśnie... Tak się ostatnio zaczęłam nad tym zastanawiac. Ostatnio
zakończył się pewien etap w moim życiu i jestem sama. Niby mam wielu
znajomych, nie narzekam, ale każdy z nich ma własne życie i zobowiązania.
Czuję się więc trochę samotna i chciałabym poznac kogoś miłego. Niestety n i
e w i e m j a k... Ma ktoś jakieś ciekawe propozycje???
    • natka_n1 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 27.10.06, 20:53
      Ostatnio poznałam faceta przez wspólnych znajomych. Poproś swoich przyjaciół
      aby zabierali Cię na wyjścia z ich znajomymi.
      Wszelkiego rodzaju kursy, szkolenia dają także możliwości poznania ludzi.
      Powodzenia!
      • igorbt Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 29.10.06, 17:18
        kluby, imprezy itp itd...
        • referent21 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 30.10.06, 15:11
          Przede wszystkim to trzeba wyjśc z domu, ruszyć się na jakąś imprezę, wyjśc do
          ludzi.. A jak już to zrobisz to bądź sobą, uśmiechaj się, bądź na luzie,
          uśmiechnięta.. i samo wyjdzie !

          powodzenia pozdr
      • eandzik Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 02.11.06, 15:25
        A co z tymi, których znajomi nie chcą zabierać bo po co im piąte koło u wozu?
        :)) Albo sami nie chcą się narzucać?
        A jak już pójdą na kurs to go skończą a przez swoją nieśmiałość nie nawiążą
        żadnych znajomości?

        Eh, nawet nie wiecie jakie to trudne wyjść do ludzi a potem wrócić samotnie jak
        zwykle bo nie odważyło się na rozmowę czy "zaczepienie" kogokolwiek...
        Szczególnie kiedy nie jest się atrakcyjną blondynką :)))

        Może śmiali będą dzięki mojemu pozostaniu w domu więcej szans ;))))
    • lamansz Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 02.11.06, 22:34
      No wlasnie tez mam z tym problem, a konkretnie z poznaniem jakiegos
      mezczyzny/chlopaka.
      Jako studentka "babskiego" kierunku na uczelni nie mam szans poznac faceta bo ci
      fajni sa juz zajeci a ci co zostali wolni to nawet nie wiadomo czy to facet czy
      co...
      Przynajmniej raz w tygodniu wychodzimy paczką gdzies sie zabawic... do klubu
      jakiegos czy cos. Nie musze chyba dodawac, ze paczka ta sklada sie z samych
      kobiet. ZADNA z nas nie ma nawet kolegow z ktorymi moglaby chociaz poimprezowac
      bo ci spoza uczelni maja swoje dziewczyny (ktore z wiadomych przyczyn ich z nami
      nie puszcza), a o tych z uczelni juz pisalam. W klubie wbrew pozorom bardzo
      ciezko poznac kogos nowego. Powody:
      1. Nie ubieramy sie jak lalki barbie wiec nie wytrzymujemy konkurencji z
      pozostalymi lolitkami w klubie. (nie znaczy to ze jestesmy brzydkie ;) po prostu
      nie nosimy mini, bluzek nad pepek i szpilek, nie chodzimy na solarium i nie mamy
      jakichs wymyslnych fryzur).
      2. Chyba fakt, ze jestesmy grupą (zazwyczaj jakies 5-10 osob) sprawia, ze faceci
      nie wiedza jak do nas podejsc.... nie wiem, moze taka ilosc zenskich hormonow w
      jednym miejscu ich przeraza ;)
      3. Niesmialosc nie pozwala mi na zrobienie pierwszego kroku. no ale zeby wszyscy
      mezczyzni tez mieli taki problem jak ja?! bez przesady...

      Gdy juz ktos sie zainteresuje toba, to najczesciej jest to juz jakis pijany
      chlystek (mozna to tlumaczyc na 2 sposoby: 1)alkohol dodaje odwagi 2)jestesmy
      jednak takie brzydkie ze tylko po alkoholu do nas podchodza bo trunek ten
      zaburza percepcje). Nawet jak juz jakims cudem zdarzy sie ktos fajny to i tak
      jest to tylko jednonocna zabawa zazwyczaj. Numer telefonu nawet jak wezmie to i
      tak wiadomo ze nie zadzwoni. Czesto sie w ogole okazuje ze ma dziewczyne a chce
      tylko milo spedzic wieczor.

      No wiec poza uczelnia i klubami pozostaja kursy... coz kiedy na kursach
      zazwyczaj 80% grupy to kobiety :/ a z pozostalych 20% mezczyzn i tak polowa jest
      zajeta a druga najczesciej w ogole niezainteresowana zawieraniem blizszej
      znajomosci.

      Normalnie Panowie! gdzie wy jestescie?!
      • yagiennka Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 02.11.06, 23:20
        Normalnie to jest przerażające!! Trzeba jakies listy gończe wysłać - POSZUKIWANY
        MĘŻCZYZNA!
        :D
        • mk98765432 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 03.11.06, 15:58
          ja bym seszcze dopisała: poszukiwany 100% mężczyzna ;-)
          obawiam się jednak, że taki się nie znajdzie...
          • samotnygda83 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 03.11.06, 22:39
            > ja bym seszcze dopisała: poszukiwany 100% mężczyzna ;-)

            gdzie, jak, co ? ktos mnie wolal :D ? Jestem przeciez, o co chodzi. Ja wiem
            gdzie sa - na politechnikach ?
        • jack1233 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 01.01.07, 23:33
          więc powiedz mi proszę, DLACZEGO;gdy podchodzę do dziewczyn które widzę że
          podpierają sciane i tęsknote moją w oczach jednego czy drugiego faceta pożerają
          wzrokiem iCO I NIC zagaduje o tym i tamtym a jedyne co otrzymuje od nich to
          chichoty usmieszki i spojrzenia jedna na drugą,a gdy odwracam się i odchodzę to
          słyszę za sobą;nawet coś tam nawet mógłby być itp.więc czemu go puszczacie od
          siebie? eech:-\
      • buhaj_z_rogiem Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 15.03.07, 15:23
        lamansz napisała:

        > 2. Chyba fakt, ze jestesmy grupą (zazwyczaj jakies 5-10 osob) sprawia, ze facec
        > i
        > nie wiedza jak do nas podejsc.... nie wiem, moze taka ilosc zenskich hormonow w
        > jednym miejscu ich przeraza ;)

        No wlasnie. Jak jestes w grupie samic, marne masz szanse na poznanie kogos innego niz nalogowego podrywacza. Ale coz, zyjemy w wolnym kraju, mozesz do emerytury lazic z kolezankami i nikogo na poziomie nie poznac.
    • 26letni_wawa Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 04.11.06, 16:13
      Coś o tym wiem:) Ja też ostatnio zamknąłem pewien rozdział życia i dla zabicia
      czasu wciągnąłem się w typowy wyścig szczurów goniących za lepszą pracą, kupnem
      mieszkania, innym autem itp itd. Ale po co to wszystko jak nie można sie z
      nikim tym podzielić. Najlepsi kumple mają już swoje połówki i nie chcą
      wychodzić na nocne wyprawy po Warszawie, a i mi jakoś już znudziły sie
      jednorazowe klubowe przygody. I mam ten sam ból gdzie poznać nowych ludzi a
      może wreszcie i swoją połówkę:) Może po prostu umówmy sie większą grupą i
      spotkajmy sie w jakieś knajpce przy piwku i spędźmy miło czas:)
      • milva111 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 04.11.06, 17:21
        Hmmm...
        Dobry pomysł, tylko takie hasła w necie pozostają zwykle w fazie planów, bo
        ludzie zwyczajnie sie boją spotkać...
        Chyba, że się mylę...?
        Może zawiedziemy się wzajemnie pozytywnie? :)
        • fajny67 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 15.02.07, 22:25
          moze sie przekonamy ?
      • lamansz Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 04.11.06, 18:52
        Piszesz tak, jakby wszyscy mieszkali w Warszawie ;) Niestety na jedno piwko nie
        opłaca mi się przyjezdzac do stolycy. Ale jakby nie odleglosc to z checia bym
        sie przylaczyla :) Moge tylko zachecic innych ;)
      • blue80 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 23.01.07, 13:14
        A co z tym pomysłem 26letniego? upadł?? bo całkiem fajny mi się wydaje...
    • agagier Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 04.11.06, 19:28
      Sama chciałabym wiedzieć. Koleżanka koleżanki poznała swoją połówkę przed
      sklepem mięsnym, jak jej się reklamówka z zakupami rozerwała. Niestety jestem
      wegetarianką, więc nie sprawdziłam czy to dobry sposób.
      Co do sklepów to podobno dobre są jeszcze markety budowlane i sklepy z
      częściami samochodowymi, ewentualnie z samochodami - zawsze mozna zagadać do
      jakiegoś miłego pana. Radziłabym tylko przy szukaniu omijać sklepy monopolowe,
      a szczególnie ich stałych bywalców.
      • lamansz Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 04.11.06, 20:04
        Niestety jestem
        > wegetarianką,
        To sprobuj z warzywniakiem ;)

        markety budowlane i sklepy z
        > częściami samochodowymi, ewentualnie z samochodami

        A to chyba warte wypróbowania :> Chociaz na zadnej z tych branzy sie nie znam,
        no ale zakladam, ze mezczyni lubia byc madrzejsi od kobiet ;)
    • lailia Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 05.11.06, 20:49
      Od jakiegoś czasu też się nad tym zastanawiam jak by tu jakiegoś fajnego faceta
      poznać...Ostatnio czyli jakieś 3 miesiące temu wpadłam na pomysł że przez neta
      no i dziś ta znajomość się fatalnie zakończyła. Niby w Wawce jest gdzie się
      wybrać ale nie zadręczając znajomych samotnie się nie wybiorę za duży stres.
      Podobno jest dobry sposób na psa-jak się ma jakiegoś fajnego to inni zagadują,
      głaszczą i takie tam. Ja psa nie mam...bu za dużo pracuję. Zastanawiałam się
      nad kursem tańca ale to chyba lepszy sposób dla faceta na poznanie laski.
      Pozdrawiam serdecznie,ciemnooka z Wawy!
    • brzeczyszczykiewicz81 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 05.11.06, 23:18
      to forum chyba zdominowaly panie :-)
      zastanawialyscie sie co pomysli sobie (w tym przypadku) facet ktory czyta te
      wypowiedzi typy poszukiwany normalny, 100% lub ze takich juz nie ma? a moze sa
      i tak jak wy zastanawia sie ja tu kogos poznac....
      • lamansz Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 08.11.06, 09:16
        Tak się teraz zastanawiam... może: "jak poznać normalnego 100% mężczyznę?" to
        źle zadane pytanie? Może powinno być: "Jak sprawić aby normalny mężczyzna
        zechciał mnie poznać?" Wtedy nie wykluczam, ze tacy istnieją i własciwie lepiej
        opisuję problem bo właśnie o to chodzi, że jak już się widzi tych normalnych to
        jakoś oni nie widzą ciebie :P
        • swielik Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 08.11.06, 13:29
          Mysle ze wystarczy byc nieco odwzniejsza dziewczyna. Czy to faceci maja monopol
          na zaczepianie? Uwazam ze to nic nie znaczy jak kobieta pierwsza zaczepi czy
          zagada - a na efekty nie trzeba bedzie dlugo czekac
          • lailia Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 08.11.06, 22:08
            Heh...normalny facet to strasznie ogólne określenie a każdy ma inne wyobrażenie
            na temat normy...ja nie uważam żeby normalnych facetów nie było dookoła mnie
            tylko niestety pracując od rana do wieczora na codzień ma się małe szanse żeby
            być zaczepioną czy zaczepić. Ostatnio słyszałam ciekawą teorię gdy się
            zastanawiałam na głos: przejmować inicjatywę czy spokojnie czekać i
            usłyszałam "wiedzieć kiedy i przed kim upuścić husteczkę" bardzo mądre i
            zarazem trudne np. jak upuścić husteczkę rano w zatłoczonym metrze
            haha...Powodzenia wszystkim poszukującym i poszikiwanym!
            • samotnygda83 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 08.11.06, 22:42
              To może na przystanku/stacji ? Ja bym się tam ucieszył jak by ktoś upuścił
              przede mną chusteczkę :D
            • brzeczyszczykiewicz81 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 08.11.06, 22:55
              jak nie mozesz upuscic to moze da sie pozyczyc? :>
          • brzeczyszczykiewicz81 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 08.11.06, 22:54
            BRAWO BRAWO DLA TEJ PANI!!! wkoncu jakis glos z tkrego wynika ze mamy do
            czynienia z normalna kobieta i oto dowo de takie jescze istnieje, wiekszosc to
            ma takie mniemanie o sobie ze co to nie ona ze ona nie podejdzie i sie nie
            ruszy! BRAWA dla pani za postawe!!!!!! ;-)
            • basiula1984 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 13.11.06, 16:12
              Nie, faceci nie mają monopolu na zaczepianie ale dlaczego jeśli kobieta robi
              pierwszy krok to potem się mówi, że się narzuca??? Nie jestem staromodna i
              naprawdę, czasem sama zaczepiam, uśmiecham się i prowokuję. I nie powiem że
              zdobywanie nie jest przyjemne. Ale chyba nie na dłuższą metę. Zresztą to Wy
              panowie lubicie być łowcami...

              <><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>
              [Już niedługo będę gdańszczanką... :D]
              [jeśli coś się traci to tylko po to, by zyskać coś innego]
              • fille11 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 14.11.06, 19:09
                Ja kiedys tez probowalam kogos pozanc, zastanawialam sie gdzie, jak? Znajomych
                mialam naprawde duz, wspolne imprezy, przelotne znajomosc, ale nic na dluzej. W
                koncu pogodzilam sie z losem singla. Nie bylo tragicznie, choc wciaz ciagle
                czegos brakowalo... I calkiem przypadkiem, daleko od domu spotkalam te osobe.
                Czy jest jak w bajce? Nie powiedzialabym, jest normalnie, ale nie zamienilabym
                tego nigdy na nic innego. Mysle wiec, ze kazdy, w swoim czasie spotke te
                swoja "polowke" w odpowiednim czasie, nawet nie bedzie wiedzial, jak to sie
                stalo. Trzymam kciuki i powodzenia!!
              • brzeczyszczykiewicz81 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 14.11.06, 23:20
                jak kogos poznac? moze sie zdazyc ze ktos zagada jako 1 na gg lub tlenie, ja
                tka miaem, rok sie z nia spotykalema dzis sie dowiedziaelm ze ona kogos ma,
                zeby bylo ciekawiej to o niczym nie miala pojecia i sie nie domyslala- slepy by
                sie zorientowal ze cos do niej czuje a ona.... :-/
                • anegdocia Taka już natura ludzka 17.11.06, 16:08
                  Byłam przez rok w pracy za granicą i poprzez ciągłe uśmiechanie się,
                  zaskarbiłam sobie wiele u pracodawców i współpracowników, znajomości nadal
                  kwitna. Mieszkam 300 km od uczelni, pracuje cały dzień jako opiekunka dziecka i
                  nawet nie widzę się na codzień z ludźmi (mieszkam u siostry, a do rodziców
                  jeszcze ho ho:) ), dojeżdzam co 2 weekend do Krakowai ciężko zaangażować się w
                  polowanie w jednym miejscum, skoro za 4 mies przenoszę się tam. Boję się
                  niesamowicie, że nie dam rady towarzysko w miejscu, w którym praktycznie nie
                  mam nikogo. Znajomi z uczelnii..wiadomo jest jak to jest na 1 roku widzac kogos
                  tak rzadko. Teraz jeszcze ten cholernz Szlwester...

                  Oj, piknie sie mowi o tzm wsyzstkim....
    • johansson67 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 15.11.06, 01:41
      hmm cos w tym jest. ciezko kogos poznac, jesli sie chce zwiazac na powaznie. sam
      chyba o tym wiem bardzo duzo. mam extramalnie wielu znajomych.. ale przez cale
      zycie nieco rozrywkowo podchodzilem do tych spraw. teraz czegos mi brakuje.
      czyzbym dorosl? ; ) moze, ale fakty sa takie ze rozumiem autorow postow i ich
      problem.

      jestem chyba normalnym facetem. sam siebie uwazam oczywiscie za wybitna i
      ciekawa jednostke ; ) jednak zdaje sobie sprawe jak niewiele znaczy wiekszosc
      cech gdy kogos poznajemy.. przciez mamy kilkadziesiat sekund.. i wszystko sie
      wyjasnia.

      ale coż. zdoluje was. nikogo nie poznamy. samemu mnie, ciezko z tym ale tak
      bedzie. pocieszam sie, ze za pare lat bedzie mnie stac na jakas ekskluzywna
      polowke.. i bede sie znow bawil do konca zycia. szkoda, ze nie wykorzystalem
      paru szans. pare olalem. i bardzo ciezko mi z tym, ze moje zycie bedzie puste,
      pozbawione jakich kolwiek glebszych uczuc.

      na poznanie prawdziwej milosci byl czas w liceum, wtesy na prawde mozna bylo
      poznac czlowieka. poznac jego charakter. wiedziec kim jest.

      teraz studiuje sobie.. nawiaze do posta lamansz o tym kierunku kobiecym.. ja
      jestem na kierunku prawie meskim, wiec podobnie wybieram sie na clubbing w
      towazystwie tej samej plci. 1. rzeczywiscie troche sobie zawsze wypijemy.. ale
      na pewno nikt nie jest pijany. 2. no i tak widze ten wspanialy parkiet. i co?
      oczywiscie te wszystkie modelki sa nie do poderwania. wiec pozostaje mi zabrac
      sie za te twoje zwykle dziewczyny.. 3. chyba przechodze do fazy milego spedzenia
      wieczoru - bo juz wiem, ze nie chce mi sie kontynuowac tej znajomosci.
      oczywiscie biore numer. oczywiscie rano sie budze i stwierdzam ze nawet nie chce
      mi sie zadzwonic do jakiejs dziwnej dziewczyny.
      na koniec optymisityczny motyw : jeden czlowiek z naszej ekipy zawsze podchodzi
      powaznie .. nawet do najmniejszej klubowej znajomosci : ) wiec wyztarczy ze
      traficie na takiego i .. juz!

      wiec clubbing jak dla mnie odpada jako miejsce poznania jakiejs dziewczyny..
      (z reszta.. ile fajnych dziwczyn nie odbieralo moich smsow..)

      wydaje mi sie, ze domowki. jakies mamy zawsze wieksze zaufanie do ludzi tam
      poznanych. ale to zawsze jakies zadawnione uklady(sic!), byli byle, jakos mi nie
      wyszlo.

      coz kolejny paragraf leci i znow nie znajduje ukochanej..
      zycie.
      pzdr.
      • bobeer1 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 17.11.06, 10:39
        Jak w ogole mozna kogos poznac?

        Dla osob ktore pracuja..proponuje troche zwolnic tryb zycia..nie pedzic szybko z domu do pracy czy na odwrot a spokojnym krokiem..jesli macie blisko z miejsca pracy do domu to od czasu do czasu moze zrobic sobie spacer??a jesli juz jedziecie w srodkach komunikacji to zamiast miec smutnych i z"zmeczonych zyciem"grymasow twarzy..jesli ktos na was spojrzy lub Wy na kogos a ta osoba odpowie spojrzeniem..usmiechnijcie sie...usmiech nic nie kosztuje..a juz zyskujecie w oczach drugiej osoby:)Zwyklym usmiechem..mozecie sprowokowac rozmowe:)

        Mowie to jako niesmialy facet ktory przelamuje lody i od pewnego czasu jest bardziej smialy:)

        "Nie narzekam chociaz jestem nizszy niz Clint Eastwood..chociaz nigdy nie dolacze do grona kulturystow..chociaz nie znam setek przyslow..nie narzekam bo ludzie wola optymistow"

        pamietajcie ze ludzie wola usmiechnietych ludzi a nie ponurakow...dzieki usmoechowi jestesmy dla drugiej osoby bardziej atrakcyjni:)

        Pozdrawiam
        • goskaty Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 20.11.06, 20:53
          Z tym usmiechaniem to tez nalezy nie przesadzac mam kolege ktory nic innego nie
          robi tylko chodzi po miescie i sie usmiecha.Dorobil sie juz nawet paru
          siniakow,pukniec w glowe i wystawionych srodkowych palcow...Ale on sie nie
          zraza taki to typ.Osobiscie nie polecam klubow,dyskotek jako miejsc poznania
          kogos wartosciowego.Jasne mozna isc,zaszalec oderwac sie a nawet zabawic ale
          ciezej bedzie znalezc kogos naprawde odpowiedniego.nie polecam tez czatow itp
          ludzie w 92% klamia.Pozostaja spotkania rodzinne np.wesela(uwaga na rodzine),
          towarzyskie np.poznawanie znajomego znajomych itp.Przydaloby sie forum dla
          pieknych,bogatych i wyksztalconych na pewno bym tam byla wy pewnie
          tez.....pozdrawiam Ps.no i oaza w kosciele
    • lena510 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 01.01.07, 14:28
      HEJ, WYSTARCZY WYJŚĆ Z DOMU W JAKIEŚ CIEKAWE MIEJSCE ...LUB NA KOMPIE :)
      • marcin_25 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 01.01.07, 18:39
        na kompie to chyba mozna poznac podrywaczki;))))
        • gwiazdkaznieba Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 07.01.07, 16:39
          Wolałabym, żeby pytanie "Jak kogoś poznać?" zadawali fajni mężczyźni, a nie
          tylko fajne dziewczyny, bo mimo wszystko, to jest jakoś dziwnie odbierane,
          jeśli z inicjatywą wychodzi ona...
          • zero1979 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 07.01.07, 17:24
            Witam,

            Jestem raczej otwartym człowiekiem (tak mi się wydaje), nie mam problemów z
            prowadzeniem rozmowy z kobietami, ale paraliżuje mnie konieczność rozpoczecia
            takiej rozmowy. Wszystko rozbija sie o potencjalną możliwość odrzucenia. Wydaje
            mi się że można sobie z tym jednak jakoś poradzić ja robie tak: podchodze do
            dziewczyn/y (cały czas sobie powtarzam że na świecie jest 3 miliardy kobiet jak
            z tą nie wypali to zostanie jeszcze 29999..:) po prostu niczego sobie nie
            obiecuje) i rozpoczynam jakas głupią rozmowę. Z reguły udaje się.

            Myślę że nie wolno brać wszystkich niepowodzeń do siebie i próbować, bo jeżeli
            nie wykorzysta sie sutuacji to ta może sie nigdy nie powtórzyć.

            A z tymi 100% mężczyznami to jest tak samo jak z 100% kobietami tzn. jest ich
            bardzo dużo tylko dla każdego ktoś inny jest tym 100%.


            • aeiou2 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 07.01.07, 20:04
              Podoba mi sie to forum:) Przypadkiem tu trafiłam i proszę, tematy tak bliskie.
              Też sie zastanawiam gdzie i jak poznać faceta. I juz sama nie wiem o co w tym
              wszystkim chodzi bo niby jestem bardzo towarzyska ,uśmiechnięta, otwarta, nawet
              powiedziałabym ,że sie podobam,no i co? no i nic:) Ostatnio nawet zaczęłam
              chodzić na siłownie- (dziewczyny to dobry pomysł na poznanie faceta), ale te
              chłopaki takie nieśmiałe:).kręcą sie kręcą, a potem tylko od trenera słyszę ,że
              ktoś mówił coś, że jestem fajna itp. No i weż tu zrozum. Także moi drodzy, nie
              ma reguły, albo jesteśmy za wymagający, albo mamy problem ze sobą, albo nie
              trafiliśmy na swoją drugą połowę, no i jeszcze najsmutniejsza wersja, nie mamy
              szczęścia w miłości.pozdrawiam. A może na tym forum kogos poznam:)Fajnie by
              było. Zdjęcie można sobie zobaczyć w profilu. pozdrawiam
              • marcin_25 zdjecie super....tylko... 07.01.07, 20:29
                ...mozna zadac sobie pytanie....dlaczego jestes sama???
                moze te chlopaki z silowni....moze ty....szczescie?....szczescie tu nie jest
                potrzebne;)))))
                • aeiou2 Re: zdjecie super....tylko... 07.01.07, 20:32
                  a co jest potrzebne? Może mi podrzucisz jakiś fajny patent, bo mi sie
                  wyczerpała wyobrażnia na poznanie faceta, a wyobrażnie mam szeroką
                  • marcin_25 Re: zdjecie super....tylko... 07.01.07, 20:51
                    patent?....nie ma sposobu...niestety...on musi w Tobie zauwazyc to cos...to co
                    sprawi ze bedzie poprostu czul, ze chce....ze jestes tą, którą byc moze
                    szuka...sam nie wiem jak to jest...to chyba nie chodzi o wyglad...jednym sie
                    podobasz, innym nie...ale jest cos...wlasnie to cos...co sprawia...ze juz jest
                    Twoj...
              • pawel20001 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 12.01.07, 00:14
                Zdjęcie rewelacyjne. Być może wygórowane oczekiwania?
                Chodząc od jakiegoś czasu na siłownie odniosłem wrażenie, że dziewczyny
                bardziej zainteresowne są swoim planem treningowym niż facetem który zwraca na
                nią uwagę :) a poza tym gdzie przebije się jakikolwiek głos przez słuchawki
                mp3 z muzyką na uszach dziewczyny:).Poza tym ja taki nieśmiały :)
                A do kursu tańca to przychodzą głównie pary, osobiście chciałem chodzić ale w
                moim mieście nie znalazłem dziewczyny do tańca :)cóż juz chyba jestem za stary
                ( 30 lat) na takie kursy.:) Pozostaje mi już tylko ten nieszczęsny net :) w
                którym jakoś sie mogę znaleźć w tych trybach towarzysko-randkowych np. na
                czatach czy portalach randkowych.
                Życzę powodzenia i dużo szczęścia.
                • puzzle2004 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 12.01.07, 11:47
                  nie poddawaj sie, kurs tanca wlasnie dlatego jest fajny,
                  ze cwiczy sie w parach, ktorych to spory procent poczatkujacych
                  nie ma, wiec automatycznie sie poznajecie... swoja zone poznalem wlasnie tak:)
                  nie za pierszym kursem, troche czasu to zajelo...
                  powodzenia
                • aeiou2 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 12.01.07, 13:25
                  Ale ja na tej siłowni sie usmiecham, a moj plan treningowy nie jest dla mnie aż
                  tak ważny. A może sie za bardzo uśmiecham? Bo z tym przejmowaniem incjatywy
                  przez kobiety to też róznie jest. Nie mozna za bardzo sie wychylać bo można
                  łatwo odstraszyć pleć przeciwną. I chyba nie można być za bardzo odważną, bo
                  można sie wydać dziwną. Dziś wlasnie siedze sobie już po pracy i zastanawiam
                  sie co jest nie tak ze mna? A może któryś z miłych panów powie mi jak są
                  postrzegane takie bardziej niż przeciętnie odwazne kobiety?
                  • bossa13 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 12.01.07, 15:19
                    Myślę że z tym poznawaniem to jest tyle sposobów ile ludzi, tak na prawdę każda
                    para poznała się w inny sposób.
                    Z twierdzeniem że np. klub czy inne takie miejejsce jest złe się nie zgadzam,
                    bo mam rozumieć że fajni i interesujący ludzie się nie bawią??? Ja tam chodze a
                    jestem bardzo interesująca ;))
                    Ja jestem za uśmiechem, ale wierze również w przypadki ...;)

                    umieściłam też zdjęcie w profilu ;)))


                    • pawel20001 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 13.01.07, 00:14
                      Fajny profil. Widać że nawet gołąbki bardzo Cię kochają :)
                  • marcin_25 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 12.01.07, 16:46
                    odwazne dziewczyny....hmmm...odwazne ...mniej odwazne...wazny jest efekt
                    koncowy...zauwazylem ze tutaj wszyscy czekaja na krok przeciwnej
                    plci..hihihihi....jezeli tak bedziemy czekac to sie nie doczekamy....a odwazne
                    dziewczyny...osobiscie...hmmmm....wskazane;))))
                    • bossa13 Re: Jak w ogóle można kogoś poznac? 12.01.07, 21:32
                      zgadzam się z Tobą, czekamy na ruch z drugiej strony, niedobrze
                      czy dziewczyna nie moze zaprosić kogoś na kawe??
                      czy to faktycznie takie niespotykane ??;))
                      wiecie co ja to zrobie i to jutro ;)))
                      • marcin_25 super......to jest kobietka;))))) 12.01.07, 22:33
                        ...tak trzymac!!!!...mam nadzieje ze opowiesz nam jak poszlo;))))
                        • bossa13 Re: super......to jest kobietka;))))) 12.01.07, 22:46
                          opowiem oczywiscie ;))

                          z szczegółami ;)
                          • marcin_25 Re: super......to jest kobietka;))))) 13.01.07, 21:20
                            oj cos kawa sie przedluza;))))) wogole jakas cisza...ciekawe gdzie sie teraz
                            bawia ci wszyscy narzekacze;)))))
                            • bossa13 Re: super......to jest kobietka;))))) 13.01.07, 23:52
                              kawa się nie przedłużyła,

                              planu dzisiaj nie zrealizowałam bo ja zostałam na nią zaproszona ;))
                              ale co się odwlecze ...
Pełna wersja