akrakuska
15.12.06, 18:14
Poznałam chłopaka, zawsze był dla mnie bardzo miły... Polubiłam go dość mocno
jak sądzę. Jest mi z nim dobrze, jednak wydaje mi się, że ostatnio się
zmienił, tzn przestał mi już wysyłać czułe i wogóle jakiekolwiek sms-y
(jedynie w odpowiedzi na moje). Niedawno bardzo mnie zaskoczył swoim
stwierdzeniem, że następnego dnia może mieć problem z potencją (wcześniej
żalił się że już nie wie co ma robić bo non stop się podnieca). Przez te
jakby sprzeczne dla mnie informacje, zaczęłam zbyt dużo myśleć, o czym go
poinformowałam i doszło przez to między nami do nieporozumienia, myślałam że
to koniec, ale to było tylko moje nietrafne przypuszczenie. Jednak po tym
wszystkim czuję jakby sprowadził mnie na ziemię, wcześniej nie wyobrażałam
sobie oddalić się od niego, a teraz wydaje mi się jakby on sprawił, iż się
zaczynam od niego oddalać. Pragnę dodać że po naszym nieporozumieniu
przypomniał mi to co mówił mi na początku naszej znajomości i w trakcie,
że "nie nadaje się do związku". Powiedział mi kiedyś również, gdy mu
oznajmiłam że go bardzo polubiłam, iż źle lokuję uczucia. A ja nie potrafię z
nim się spotykać, być z nim blisko i nie czuć do niego nic. Poradźcie coś -
DZIĘKI.