pan-z-listy
17.11.01, 03:02
nic do Ciebie nie mam, a nawet Ciebie bardzo lubie (wiem, trudno w to uwierzyc)
za twoja bezposredniosc i szczerosc.
Ale tak slepo stawalas w obronie kolezanki, ze nie sposob bylo Ciebie czasami
ominac.Co zlego to nie ja.
Powiedz Sam, ze do niej tez nic nie mam, nie byla to zemsta, ani nie poczulem
sie na chwile bogiem czy czyms innym.
Ot, chwila luzu i chec utemperowania Jej cholernie nakreconej ambicji
Tylko niech trzyma tego gowniarza crimena z dala ode mnie, bo na drugi raz
dostanie taki wycisk, ze bedzie spieprzal gdzie raki zimuja.
pozdrawiam i caluje