Staje na nozki i .... co teraz?

30.01.07, 10:45
Dziewczyny po malu ucze sie zyc sam od nowego roku(moze co iektorzy pamietaja moja historie z watku dlugo, smutno i lzawo. I mam propozycje randki. I tu panika. Nie bylam na randce od ponad 5 lat! Jak to sie robi, o czym rozmawia a o czym nie? blagam poradzcie cos, bo narazie jak tylko moge to przesuwam ta randke, ale wiadomo ze wiecznie sie nie da. Jejciu..
    • kiki1102 Re: Staje na nozki i .... co teraz? 30.01.07, 11:01
      cosminka napisała:

      > Dziewczyny po malu ucze sie zyc sam od nowego roku(moze co iektorzy pamietaja
      m
      > oja historie z watku dlugo, smutno i lzawo. I mam propozycje randki. I tu
      panik
      > a. Nie bylam na randce od ponad 5 lat! Jak to sie robi, o czym rozmawia a o
      czy
      > m nie? blagam poradzcie cos, bo narazie jak tylko moge to przesuwam ta
      randke,
      > ale wiadomo ze wiecznie sie nie da. Jejciu..
      Głowa do góry i naprzód:)Wszystko samo się potoczy....tylko spróbuj
      wreszcie.Pozdrawiam:)
    • skorpionica11 Re: Staje na nozki i .... co teraz? 30.01.07, 16:20
      tego sie nie zapomina ;)) mysle ze jak sie spotkasz to napewno znajda sie
      tematy a rozmwia sie o wszystkim i o niczym na poczatku
      ty lepiej nie odkladaj bo facet wiecznie nie bedzie czekac :P
      • marzenna01 Re: Staje na nozki i .... co teraz? 30.01.07, 16:28
        to samo przyjdzie!!!!
        nie ma co sie tak przejmować!!!
        jesli to fajny człowiek to bedzie sjuper, zobaczysz!!!!
        A jesli nie , to będa inne randki, a Ty bogatsza o nowe-stare ;-)
        doświadczenia!
        Głowa do góry!
        Powodzenia i jak najszybciej na ta randkę!!!
    • cosminka Re: Staje na nozki i .... co teraz? 30.01.07, 18:14
      A co myslicie o randkach z interntu, to ma sens?
      • skorpionica11 Re: Staje na nozki i .... co teraz? 30.01.07, 18:16
        cosminka napisała:

        > A co myslicie o randkach z interntu, to ma sens?
        hmm a czy zycie ma sens ;P
        jak nie spróbujesz to nie zobaczysz czy ma to jakis sens

        p.s raz sie zyje ;)) do odwaznych swiat nalezy ;P
        • fantka Re: Staje na nozki i .... co teraz? 30.01.07, 18:50
          Witaj Cosminka :) Dawno Cię nie było.
          Mam nadzieję że stare kłopoty to już przeszłość.
          Bardzo dobrze że idziesz na randkę ...
          to zawsze niewiadoma,
          jestem pewna że sobie poradzisz ;)
          • fantka Re: Staje na nozki i .... co teraz? 31.01.07, 19:19
            Cosminko,
            jak randka się udała?
            • cosminka Re: Staje na nozki i .... co teraz? 01.02.07, 23:15
              Jeszcze nei bylam, mam teraz bardzo duzo nauki i egzaminy i obiecalam sobie ze do wtorku sie cuze (bo walcze o stypendium) ale wtedy juz na pewno sie umowie i dam znac jak bylo.
              • fantka Re: Staje na nozki i .... co teraz? 02.02.07, 18:08
                no tak - sesja
                ale randka dobrze zrobi miedzy egzaminami
                • cosminka Re: Staje na nozki i .... co teraz? 04.02.07, 13:36
                  No nie wiem, boje sie zej ak pojde to pozniej zamiast o egzaminie bede mysles o NIM :)
                  • fantka Re: Staje na nozki i .... co teraz? 04.02.07, 17:50
                    kiedy ta sesja Ci się kończy?
                    • cosminka Re: Staje na nozki i .... co teraz? 04.02.07, 21:35
                      w piatek juz ostatni egzamin. Chyba nie ucieknie, poczeka..?
                      • fantka Re: Staje na nozki i .... co teraz? 05.02.07, 06:55
                        a odznaki zamiarów ucieczki są?
                        • fantka Re: Staje na nozki i .... co teraz? 05.02.07, 06:56
                          w piątek kciuki trzymać będziemy ;)
                          • cosminka Re: Staje na nozki i .... co teraz? 05.02.07, 15:43
                            super, a oznak chyba nie ma.. :)
                            • fantka Re: Staje na nozki i .... co teraz? 05.02.07, 15:55
                              no to od razu umów się na sobotę ;)
    • cosminka termin wyznaczony! 06.02.07, 15:51
      aaa.. czwartek 19.00 szybko nie?
      i co teraz?
      o czym rozmawiac, o czym nie? co robic czego nie? nawet nie bardzo wiem jak wyglada lokal do ktorego pojdziemy, ale zaufam kolezance, to ona go(lokal) poradzila.
      • skorpionica11 Re: termin wyznaczony! 06.02.07, 15:55
        samo wyjdzie ;)) nie panikuj :P
        zycze udanego wieczoru

        p.s nie wolno mowic o swoich ex -partnerach ;P
        • cosminka Re: termin wyznaczony! 06.02.07, 15:59
          cos jeszcze jest zakazane?
          • cosminka Re: termin wyznaczony! 06.02.07, 16:00
            jejku strasznie tak jak sie kogos nie zna ani troszke, a jak nie zaiskrzy to mam sie gustownie zmyc czy jak?
    • cosminka A w co ja mam sie ubrac? 06.02.07, 16:03
      jw
      • skorpionica11 Re: A w co ja mam sie ubrac? 06.02.07, 17:55
        ubierz sie swobodnie :)) i seksownie
        a jak nie bedzie tobie pasowac rozmówca to mozesz powiedziec ze musisz sie
        wczesnie wstac ,bo masz rano pilne sprawy do załatwienia ;)))
        mysle ze za bardzo sie stresujesz
        kochana rozluźnij sie bedzie wszytsko dobrze ;))
        i czekamy na relacje z randki hihi
        • fantka Re: A w co ja mam sie ubrac? 06.02.07, 18:42
          Ubierz się bardzo ładnie, ale nie wystrój się przesadnie...
          i raczej spódnicę włóż niż spodnie, seksowny sweterek,
          ubranie głównie zależy od tego gdzie pójdziecie.
          A jeśli chodzi o rozmowę,
          to nie należy ani opowiadać ani wypytywać o byłych/byłe.
          Nie krytykować kawiarni, ani lurowatej kawy ;)
          Dobrym tematem na początek jest omówienie pogody,
          jak sie rozkręcicie, to możesz spytać czym on się zajmuje,
          i ewentualnie powiedzieć coś w stylu Alutki z serialu Rodzina zastępcza,
          tzn. jakie to interesujące,
          dla mnie to dotychczas była czarna magia, ale liczę że mi o tym opowiesz,
          a jeśli znasz temat, to też zawsze możesz go spytać co sądzi o czymś tam,
          rozmowa się rozkręci napewno ...
          Powodzenia i czekamy na relacje :)
          • cosminka Re: A w co ja mam sie ubrac? 06.02.07, 19:24
            Uspokoilyscie mnie troszke. No i wiedzialma ze tak bedzie , zamist myslec o egzaminie w czwartek to ja mysle o nim i randce.
            • fantka Re: A w co ja mam sie ubrac? 07.02.07, 18:11
              to jutro mamy kciuki trzymać?
              o której godzinie ten egzamin?
              • cosminka Re: A w co ja mam sie ubrac? 07.02.07, 22:55
                NO jutro to trzymaj cie kciuki za randke o 19.00 egzamin bedzie jednak w piatek przed poludniem o 11.45 (przelozony) wiec musi ta randka wyjsc abym na egzaminei ze szczescia zablysla ;)
                ale mialam dzis problem co wybrac do ubrania :/ no i zeby to byla spodnica.. wybor nei byl wielki, Wahamai mialam nad gora, wybralam w koncu 2 zestawy, ktory lepszy?
                Aha idziemy do kawiarnio-klubu, takiego w ktorym do 20 jest spokojnie a po 21 huczna impreza.
                img399.imageshack.us/my.php?image=zest1dv8.jpg
                img399.imageshack.us/my.php?image=zes2ei9.jpg
                • marzenna01 Re: A w co ja mam sie ubrac? 08.02.07, 00:27
                  osobiście bardziej podoba mi się zestaw 2 - ten z koronkowa bluzeczką,
                  elegancki i sexowny, czyli dwa w jwdnym, myslę że tak będzie dobrze!!!!
                  • cosminka jeszcze jedna kombinacja 08.02.07, 09:16
                    Jeszcze jedna kombinacje wymyslilam.. co lepsze?

                    img74.imageshack.us/my.php?image=zestjp5.jpg
                    • cosminka i jeszcze jeansy 08.02.07, 12:22
                      img343.imageshack.us/my.php?image=jeansylc3.jpg
                      • fantka Re: i jeszcze jeansy 08.02.07, 18:56
                        Cosminko już chyba jesteś na randce.
                        Co w końcu wybrałaś? mnie sie podobały te dwa pierwsze zestawy.
                        Powinnaś włożyć to w czym czujesz się lepiej :)
                        Po randce skrobnij nam coś :)
                        • cosminka juz jestem po 4 randkach :) 12.02.07, 18:11
                          juz jestem po 4 randkach z nim:) Na poczatku mi sie nie spodobal (jaksi taki egoista itp) ale skusilam sie na druga i wraz z kolejnymi wprost mnei oszalamia:)) Pierwsze wrazenie bylo zle, wiec sie ciesze.
                          troche tak ciezko mi bo przyzwyczailam sie do wielu rzeczy na powaznie itp a tu na poczatku bedzie inaczej no nie? wiecej rozrywki i nie myslenia o przyszlosc. Moze to i dobrze.
                          Dzis przychodzi do mnie do domku na wino i romantyczny wieczor we dwoje i nie mysle ze to za szybko bo bardzo mila z niego przytulanka (wprost ciacho;)

                          Ciekawe czy dostane cos na walentynki?

                          A wybralam jeansy i czarna koszulek z koronki tak jak jest tu:
                          img181.imageshack.us/my.php?image=mewk6.jpg
                          • skorpionica11 Re: juz jestem po 4 randkach :) 12.02.07, 18:30
                            no no ładna z ciebie kobietka ;))
                            zycze udanego wieczoru przy winie ;)
                            i zawsze na poczatku znajomosci nigdy sie nie mysli na powaznie o danej osobie,
                            do tego trzeba czasu
                            • cosminka Re: juz jestem po 4 randkach :) 14.02.07, 12:49
                              Dopiero dzis pisze bo spedzilismy ze soba prawie 3 dni non stop, poczatek u niego reszte u mnie. A to dlatego ze oboje moglismy sobie pozwolic na 2 dni wolne od pracy.
                              Bylo super, pogadalismy czego oczekujemy, on boi sie angazowac itp ale mysle ze uda mi sie go przekonac by sprobowal i troszke sie wiecej otworzyl. Jak sie nie uda niczego nei bede zalowac bo baaardzo pozytywnie na mnei wplynely te dni:)
                              • skorpionica11 Re: juz jestem po 4 randkach :) 14.02.07, 13:53
                                heeh i oby tak dalej
                                przeciez nie musicie odrazu sie chajtac ;P
                                • cosminka no wlasnie 14.02.07, 17:48
                                  mloda jestem, i tak bylam uwiazana przez 5 lat, w sumie czesciowo straconych. Poszaleje teraz;) a co :) hehe:) Milego wieczoru dziewczyny!
                                  • fantka Re: no wlasnie 14.02.07, 18:40
                                    Baw się dobrze Cosminko.
                                    A dzisiaj w jakim stroju występujesz?
                                    • cosminka Re: no wlasnie 14.02.07, 21:47
                                      Dzis mam czarna bluzeczke kopertowa i jeansy, dodatek perly, a dopiero poznym wieczorem idziemy na miasto.
                                      • pomysl.po.wypiciu Re: no wlasnie 14.02.07, 22:05
                                        przecie piszesz to juz poznym wieczorem :)
                                        • cosminka Re: no wlasnie 15.02.07, 23:09
                                          Dla mnie pozny wieczore to po 22.00 ;)
                                          Przyszed :) po 15 min i dostalam czerwona rozyczke :) iha iha iha :)
    • cosminka Czy uda mi sie go "rozmiekczyc" 15.02.07, 23:21
      Zastanawiam sie czy uda mi sie go rozmiekczyc.
      Tzn ten facet ktory wpadl mi w oko mial tylko za soba jeden dluzszy i powazny wziazem, reszta to przelotne znajomosci glownie zwiazane z seksem. (pogadalismy sobie o tym szczerze, bo ja sie nie boje rozmow a i pytac umiem odpowiednio) wiec cos nieco o nim wiem.
      Spytalam go w takim razie co planuje ze mna (i tu uprzedzilam do ze zadna zdna odpowiedz nie bedzie taka ktora mi sie nie spodoba;) i powiedzial ze nie wiem, ze milo ze mna jest itp ale on nie szuka powaznych zwiazkow zp lanowaniem przyszlosci itp. i ze zobaczymy. Powiedzialam mu ze czy bedzie cos z tego czy nie to i tak dobrze i nie ma sie co martwic ze ja cos bede oczekiwac bo oba wyjscia (powazny zwiazek lub przelotny romans) beda mi odpowiadac.

      Kolejnego dnia postekalam mu troche zeby dal od siebie wiecej, to sie zdziwi ile moze dostac ode mnie(ale tak ze smiechem by go nie wystraszyc) i niby zarzucilam mu ale tak pytajaco, czy sie boi i dlatego nie cche spobowac?

      Mimo ze jest idealny by sie w nim szalenie zakochac, to troszke sie sama powstrzymuje bo wiem ze moze to nie byc do konca dobre. Ale zauwazylam ostatnio (widujemy sie nawet 2 razy dziennie! ) ze ma bardzo duzo czulych gestow, troski, duzo mi mowi, opowiada o swoim zyciu, planach i mimo ze oboje raczej nie obchodzimy walentynek to dostalam tego kwiatuszka i stwierdzilam ze jak odpowiednio popracuję nad nim to sie we mnie zakocha, i zobaczy ze mozna byc szczesliwym a jednoczesnie nieuwiazanych (bo chyba tego sie boi najbardziej)

      Do myslenie daje mi tez to ze (dzis minal tydzien od poznania) a my widzielismy sie codziennie i jakby to przeanalizowac, to z 168 godzin jakie ma tydzien, spedzilismy ze soba ponad 100! To chyba duzo jak na "przelotna znajomosc" nie?

      hehe.. :) moze za duzo analizuje ale wiecie sami/same jak to jest gdy kobieta jest szczesliwa. A ja jzu jestem szczesliwa :) i uwiezylam ze fajni facei jeszcze na tym swiecie sa. I czy cos z tego bedzie czy nie to i tak w ciagu tego tygodnia On dal mi tyle ze nawet jakbysmy sie mieli rozstac to bedzie to bardzo pozytywne i pomoglo mi stanac na nozki :))

      Wszystkim zycze jaknajlepiej i tez znajdzcie swoje szczescie! chocby takie malutkie:)
      • skorpionica11 Re: Czy uda mi sie go "rozmiekczyc" 16.02.07, 10:13
        hehe czyzby kroiło sie cos powazniejszego ;))
        najwazniejsze ze lubicie swoje towarzystwo ,i zyj chwila ;))

        pozdr.
        • cosminka Re: Czy uda mi sie go "rozmiekczyc" 16.02.07, 15:08
          taaa, wiem :))
          ale mozna sie z nim zakochac, wiec wole miec pewniejszy teran zanim to zrobie :))
          • fantka Re: Czy uda mi sie go "rozmiekczyc" 16.02.07, 17:49
            masz ciekawe metody,
            napisz nam tylko czy są skuteczne ;)
            • cosminka pomoc! 16.02.07, 18:15
              napisze napisze, ale to dopiero za jakis czas, bo nie dziala tak szybko.

              Dzis ide z nim i jego kolegami do klubu nap iwo i w pilkarzyki pograc. domyslam sie ze to taki maly sprawdzian jak typadne i co pomysla kumple. POMOCY! jak sie zachowywac, o czym rozmawiac, co zrobic by bylo najlepiej? By ich zafascynowac wszystkich ;) i moj nie mial juz watpliwosci ze jestem najlepsza?
              • fantka Re: pomoc! 16.02.07, 18:20
                tylko nie staraj się na siłę być "duszą towarzystwa",
                nie musisz imponować kolegom,
                po prostu bądź sobą
                • cosminka Re: pomoc! 16.02.07, 18:22
                  na pewno bede soba, ale moze sa jakeis sztuczki ktorych nie znam, wiem ze nie wolno narzekac, nasmiewac sie, i smiac sie z czyis kawalow mimo ze nie sa smieszne, ale co jeszcze?
                  • fantka Re: pomoc! 16.02.07, 18:27
                    należy pić z dużym umiarem
                    • cosminka Re: pomoc! 16.02.07, 18:29
                      :) tzn jedno piwo z sokiem przejdzie?
                      • fantka Re: pomoc! 16.02.07, 18:32
                        jedno piwo przejdzie,
                        ale za drugie się nie chwytaj ;)
    • cosminka nie ma go do niedzieli :( 21.02.07, 14:03
      aaa facet wyjechal mi za granice na tydzien i nei ma go do niedzieli, dzis dopiero sroda. Swiruje ;)
      • fantka Re: nie ma go do niedzieli :( 22.02.07, 21:10
        Tydzień minie jak z bicza strzelił ;)))
        • cosminka wrocil 28.02.07, 12:12
          Przepadłam... :)
          • fantka Re: wrocil 28.02.07, 12:26
            aż tak przepadłaś, że na forum na chwilkę nie skoczysz?
            • cosminka Re: wrocil 02.03.07, 09:17
              juz jestem na chwilke.
              • fantka Re: wrocil 02.03.07, 19:32
                i co z tą przepaścią?
Pełna wersja