Istnieje miłość z przyjaźni?

09.02.07, 00:33
Sama temat przewodni forum "dlaczego kocham" daje mi tyle do myślenia i nic
wymyślić nie potrafię... Istnieje miłość z przyjaźni? Bardzo silnej
przyjaźni, przyjaźni w której przyjaciółce powtarza się, że się ją kocha i od
któej słyszy, że ona też kocha? Kocha na płaszczyźnie przyjaźni, coś jak brat-
siostra i obojgu jest dobrze. Planują nawet wspólne mieszkanie, wyjazdy,
wakacje, ze nigdy sie nie zostawią, beda przyjaciolmi do konca zycia, 5 lat
roznicy wieku to nie problem, ale... Coś się psuje... Gdy jedno mówi, że nie
chce być tylko bratem, że kocha nie jak siostrę, ale jak kobietę swojego
życia i chcę spędzić z nią resztę życia to co? Co wtedy? Co gdy w pewnym
momencie ona jakby to odwzajemnia, ale nastepnego dnia mówi, że tylko mi się
wydawało? Żadne nie ma odwagi zostawić, nie chce zrobić kroku w przód ni w
tył, nie chce bo "kocha"... Ale ciągłe kłótnie, oskarżenia nie przestają, są
przerywane chwilami dobrych układów, ale wracają coraz częściej i gorsze...
Ona ląduje w szpitalu, potrzebuje mnie, zależy obojgu, cały czas myślę, modlę
się za nią, ale gdy zdrowieje problem znowu... Za co, za to, że się staram?
Że kocham? Komplementy rzucam? Że zależy mi? Za to jestem raniony? Istnieje
miłość z przyjaźni? W ogóle istnieje miłość... Przyjaźń... Wierzę, że tak...
Bo kocham... Istnieje miłość z przyjaźni?
    • muffinka6 Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 09.02.07, 15:24
      Tak,istnieje.Przeżyłam,więc wiem...
      Witam się tym postem na bardzo ciekawym forum.M.
      • fantka Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 09.02.07, 16:11
        Witam serdecznie Le_adieu i Muffinkę :-)))))
        Dziękuję za dobre słowa na temat forum.
        • fantka Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 09.02.07, 16:20
          Le_adieu,
          wydaje mi się że miłość oparta na podwalinach przyjaźni
          jest tą najlepszą miłością.
          A Twoje kłopoty z dogadaniem się z przyjacielem
          może wynikają ze strachu aby nie zepsuć tego co jest?
          Może Wasze wzajemne uczucia wymagają
          więcej ostrożności i delikatności w postępowaniu?
          Może lepiej nie rozmawiajcie o tym, nie rozważajcie...
          Może lepiej będzie jak nic nie będziecie uzgadniać i mówić...
          Może róbcie tylko tyle ile w danej chwili pragną Wasze umysły i ciała...
          Nie płoszcie uczucia...
          będzie dobrze :)
          • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 09.02.07, 16:27
            Piękne słowa... I bardzo trafne. Ale co jeśli ją stracę? Gdy pojawi się ktoś w
            Jej życiu? A ja świata poza Nią nie widzę...
      • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 09.02.07, 16:23
        Witam również :) Niestety Ona nie wierzy... Boi się... A ja mam już dość
        bólu... Co zrobić? Ktoś dołączy się do rozmowy? Przeżyliście coś podobnego?
        • fantka Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 09.02.07, 16:27
          a te moje rady i sugestie ?
          delikatność i ostrożność powinna pomóc...
          nie poganiaj jej
          • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 09.02.07, 16:33
            Piękne słowa... Bardzo dobre rady i bardzo trafne. Ale co jeśli ją stracę? Gdy
            pojawi się ktoś w Jej życiu? A ja świata poza Nią nie widzę... A już raz ją
            straciłem (jako przyjaciółkę) był ktoś inny w Jej życiu, wtedy zrozumiałem, że
            tylko Ona się liczy. Teraz znów jesteśmy razem i oboje wiemy kto czego chce...
            Nie potrafimy żyć bez siebie, ale kłótnie wszystko niszczą...
            • fantka Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 09.02.07, 16:35
              A o co się kłócicie?
              • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 09.02.07, 19:32
                No właśnie o to...
            • kaczucha31 Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 09.02.07, 19:58
              ja też radzę delikatność i ostrożność, a przede wszystkim cierpliwość. Więcej
              luzu. Ja wiem, że o to strasznie ciężko, kiedy się kocha i jest się pełnym
              niepokoju i niecierpliwym. Ale takim właśnie podejściem możesz wszystko
              zaprzepaścić. Nikogo nie zmusisz do miłości. Twoja przyjaciółka być może musi
              do tego uczucia dojrzeć, odkryć je w sobie, zdefiniować. O to najłatwiej, gdy
              się ma poczucie wolności i tego, że nie jest się stawianym pod ścianą czy
              przymuszanym. Może żyje pod zbyt dużą presją. Nie chce Cię skrzywdzić, ale też
              nie chce działać wbrew sobie. Zrozum ją. I daj prawo do tego, że być może nie
              jest w stanie Ciebie kochać. Jedynie darzyć przyjaźnią. Takie nastawienie może
              tylko pomóc. Jeśli ona może Cię pokochać - pokocha. Jeśli nie, nie dasz rady
              zrobić nic, by tak się stało, choćby nie wiem jak byś tego chciał. Życzę
              szczęścia i trzeźwej głowy :-)
              • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 09.02.07, 20:20
                Dzięki za rady. Staram się jak mogę, ale to wrze we mnie, wiesze chyba jak
                trudno gdy się kogoś kocha, pragnie...
                • fantka Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 09.02.07, 21:12
                  Witaj Kaczucha na forum.
                  Miło że piszesz :)
                  • kaczucha31 Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 09.02.07, 22:45
                    Tez wszystkich witam :-)

                    A do autora watku - jeszcze raz - mimo, ze sie gotuje, nie daj sie temu niesc.
                    Troche wiecej dystansu, bo skoro wlasnie o to sie klocicie, to nie rokuje
                    najlepiej, niestety. Pewnie, ze to trudne, ale wlasnie to, co trudne, staje sie
                    cenne. Zrob to dla niej. Skoro kochasz, chcesz jej dobra. Ona sama wie, co dla
                    niej dobre.
                    Wszystkiego dobrego.
                    • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 10.02.07, 01:00
                      Sęk w tym, że tak jakby odwzajemniła to uczucie, ale teraz się broni... Staram
                      się być ostrożny, delikatny, ale... Mam odpuścić, oszukiwać sam siebie i ją?
                      • fantka Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 10.02.07, 11:50
                        Nikt tu nie radzi odpuszczenia,
                        tylko radzimy cierpliwość i ostrożność w działaniu.
                        • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 10.02.07, 13:27
                          Staram się... Ale gdy się kogoś kocha ze wszystkich sił to sami wiecie... Świat
                          do stópek bym Jej rzucił...
                          • fantka Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 10.02.07, 18:42
                            staraj się powoli :)
                            • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 10.02.07, 20:39
                              I tak się nie uda, na darmo wierzę że będzie dobrze...
                              • marzenna01 Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 10.02.07, 22:55
                                Nie możesz być tak pesymistycznie nastawiony!!!
                                Bo zepsujesz wszystko!!!
                                Odpuśc troszkę, spraw że poczuje sie dobrze i bezpiecznie!
                                Jeśli będziesz naciskał, może to przynieśc odwrotny skutek.
                                Wiem że to nie będzie dla Ciebie pocieszeniem ale czas pokaże ...
                                • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 15.02.07, 23:45
                                  Czas pokazał.A ja świetnie wszystko wyczuwam.Problem się rozwiązał,
                                  moja "przyjaciółka" zakończyła zbędną znajomość,poszła do innego.Brakowało jej
                                  odwagi by to w oczy powiedzieć.Łgała cały czas.Teraz inne pytanie mam.Istnieje
                                  przyjaźń?Nie.Ludzie są fałszywi."Im bardziej poznaję ludzi,tym bardziej wolę
                                  zwierzęta".
        • cosminka bylo podobnie 15.02.07, 23:59
          przyjazni milosc, potem watpliwosci, wycofywanie sie. Dlugo sie staralam i walczylam, delikatnie i poszlo, udalo sie, ale po pewnym czasie sie rozeszlo. Moze to nie bylo to na cale zycie. Ale zagoilo sie. Czasa pomaga. moze nie leczy ale uodparnia.
          zostaja piekne wspomnienia.
          • le_adieu Re: bylo podobnie 16.02.07, 00:17
            Pozostają wspomnienia kłamstw,łgań... Czy fałszywość ludzka nie zna granic?
            • fantka Re: bylo podobnie 16.02.07, 18:00
              Le_adieu,
              do kochania nie można nikogo zmusić
              i nie można mieć o to pretensji że ktoś nie kocha.
              Problem jest wtedy gdy ktoś oszukuje,
              nawet jeśli jest to oszukiwanie "żeby przyjaciela nie bolało",
              bo potem boli jeszcze bardziej.
              Twoja przyjaciółka zaplątała się...
              Może jak trochę Ci przejdzie to spojrzysz trochę inaczej ...
            • cosminka Re: bylo podobnie 16.02.07, 18:29
              nie pozostaja te dobre wspomnienia, zlych sie nie pamieta, chyba ze mysli sie o nich to czasami sie przypomna, ale po dluzszym czasie gdzies tam sie zakopuja gleboko.Nie badz natarczywy, nie zmuszaj, i nie wymagaj a zobaczysz ze jak cos ma z tego byc to bedzie i urosnie! powodzenia:)
    • more.words Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 16.02.07, 18:35
      mi sie wydaje ze nie...
      ale moge sie mylic...
      • fantka Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 16.02.07, 18:36
        tak naprawdę to nigdy nic nie wiadomo...
        nikt z nas nie zna przyszłości :)
        • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 17.02.07, 14:19
          W oczy kłamstwa rzucała.Powtarzałem,żeby mówiła prawdę,wszystko jakoś by się
          ułożyło,ale co?Lepiej zostawić i iść do innego.Nie miała odwagi powiedzieć
          prawdy,ciągłe łganie...Teraz to już nawet w przyjaźń nie wierzę.
        • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 17.02.07, 14:23
          I jeszcze jedno.Nie zmuszałem do niczego.Jedynie prosiłem by była szczera.
          • fantka Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 17.02.07, 15:42
            może prosiłeś by była szczera
            a Twoje oczy błagały o tylko jedną odpowiedź?
            • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 17.02.07, 16:51
              Czy błagały?Może...Bardziej pragnęły.Póki się na coś przydawałem byłem
              potrzebny.Teraz wiem jak jest.Już nikomu nie zaufam.
              • fantka Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 17.02.07, 21:51
                Mam nadzieję że może jednak jakaś kobieta przekona Cię kiedyś
                że możesz jej zaufać.
                Mam też nadzieję że mnie też jakiś mężczyzna przekona,
                że mogę mu zaufać.
                • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 23.02.07, 20:28
                  Napewno znajdzie się ktoś taki dla Ciebie.Ja nikogo nie szukam,bo serce mi
                  prawie pękło...Za dużo bólu to z sobą niesie...
    • cienmotyla Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 23.02.07, 23:15
      Moja miłośc jest z przyjaźni.
      Przyjaźni rocznej. Przyjaźni brat-siostra-->rodzeństwo.
      Ryzyk-fizyk. Udało się.
      Było jak piszesz, ale z happy endem...
      Na razie.
      Nie od razu kocha się człowieka, nie ma pierwszego wejrzenia.
      Trzeba sie poznać, swoje pragnienia, miłości, swoje przeszłości i marzenia.
      Tak mysle... i sie sprawdza.
      Moja rada: Poczekajcie.
      • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 24.02.07, 12:34
        Bo to była przyjaźń i dlatego jesteście razem.A ja zostałem sam i chyba
        dobrze.Choć aż problemów z sercem dostałem.Ale to się nie liczy.Teraz to już
        nic się nie liczy.
        • fantka Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 24.02.07, 18:58
          Le_adieu,
          mam nadzieję że te problemy z sercem to nie są bardzo poważne?
          • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 27.02.07, 15:41
            Dzięki, że pytasz.Nie wiem czy poważne... Ale wiem,że Ci zależy na innych i
            zasługujesz na to czego pragniesz. A ja chyba na to co najgorsze... W kosciele
            wystać nie potrafię,kłuje i to bardzo,wczesniej nigdy tego nie miałem,ale co
            zrobić gdy teraz jeszcze muszę znosić oskarżenia,wyzwiska,wyrzyć się na mnie
            chcą?A ja nie odpowiadam tym samym,bo mam już za słabe serce i nie chce być
            zawistny.Jaką miarą mierzysz,taką ci odmierzą,może kiedyś zmądrzeją...Bo jak
            nie to do grobu mnie to wprowadzi...
            Fantka,mam nadzieję,że spełnią się wszystkie Twoje marzenia.
            • fantka Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 27.02.07, 18:16
              Le_adieu, dziękuję za dobre słowa.
              Przepraszam że spytam, ale czy byłeś u kardiologa?
              Koniecznie musisz się zbadać żeby wiedzieć co sie dzieje
              i ewentualnie rozpocząć leczenie.
              A może te Twoje objawy to skutek silnego i długotrwałego stresu.
              Tak czy inaczej to tylko lekarz może się wypowiedzieć na ten temat.
              Piszesz o oskarżeniach, wyzwiskach i wyżywaniu się na Tobie.
              Nie bardzo rozumiem kto to robi i dlaczego. A może coś przegapiłam?
              Głowa do góry, wszystko będzie dobrze.
              :-)

              -
              • le_adieu Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 01.03.07, 17:49
                Te oskarżenia rzuca ktoś komu ufałem i dla kogo zawsze dobrze chciałem, a teraz
                tyle bólu i stresu muszę znosić za to... A co do mojego zdrowia to napewno jest
                to od stresu. Tylko nie mam czasu iść do kardiologa i nie chcę:) Kiedyś też tak
                miałem i jakoś odeszło. Ale już się przyzwyczaiłem:) Pozdrawiam.
                • fantka Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 02.03.07, 19:41
                  Le_adieu do lekarza biegiem marsz :)
        • cienmotyla Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 26.02.07, 15:44
          Nie mów tak. W życiu zawsze coś się liczy i zawsze coś jest wazne.
          Czasem nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy dopóki nam tego nie zabraknie.
    • rak.nieborak Re: Istnieje miłość z przyjaźni? 24.02.07, 13:44
      szansa jest dopóki chcesz to znosić
Pełna wersja