MjM - rany, jaki odcinek :))))

20.02.07, 20:53
Napięcie! Emocje! Honorata vs Chochoł! Julka vs Kinga! Gosza vs Marcin! No i
Marek... zdradzony!

Aż z zaciekawieniem oglądałem... :)))
    • nioma Re: MjM - rany, jaki odcinek :)))) 20.02.07, 21:11
      az mi sie szkoda tego chochoła zrobilo

      i jeszcze beczki, pozar, czajacy sie za murem zakapturzony....
      • stephen_s Re: MjM - rany, jaki odcinek :)))) 20.02.07, 21:15
        Ano, atmosfera w kancelarii zrobiona była nieźle. Choć strasznie psuła ją gra
        aktora grającego mecenasa - straszliwie posągowa. Ale rozjuszona Honorata,
        Chochoł chodzacy po ścianach i kompletnie zagubiona koleżanka - niezłe.

        I mówię - furia Big Bombelos w starciu z Julką była mocna.

        No i rozwaliła mnie Kaśka i zdrada wywróżona przez Simonę. "Hy hy, to chyba
        tylko ja zostałam, hy hy". Fajne :))
        • aga_ata Re: MjM - rany, jaki odcinek :)))) 20.02.07, 21:29
          Mnie Chochoła może też trochę żal.... ale bez przesady :)
          • xemxija Re: MjM - rany, jaki odcinek :)))) 20.02.07, 23:11
            A ja mialam wrazenie, ze opuscilam jeden odcinek. Co tak ni z gruszki ni z
            pietruszki ta afera z Julka wybuchla?
            Bombelos straszna w tej scenie z Julka, meczynasa tez bym na drzewo wyslala.
            • around_the_sun Re: MjM - rany, jaki odcinek :)))) 20.02.07, 23:17
              jak ni z gruszki ni z pietruszki?
              No przeca w ostatnim odcinku wściekła Hogata wpadla na Łowicką
              z awanturą że Chochoł jej córunie zgwałcił.
              Więc afera jak najbardziej na miejscu :-D )))
              • xemxija Re: MjM - rany, jaki odcinek :)))) 20.02.07, 23:19
                Boze, w jakim ostatnim odcinku?????
                To gdzie ja bylam, ze nie ogladalam???
                Przeca wczoraj jak zasiadlam to mnie uraczyli tymi strzygami w koralach!!!
                • stephen_s Re: MjM - rany, jaki odcinek :)))) 20.02.07, 23:36
                  Poprzedni odcinek "MjM" był w ostatnią środę...
                  • around_the_sun Re: MjM - rany, jaki odcinek :)))) 20.02.07, 23:43
                    ano.
                    w ubiegłotygodniowom środe :)
                    • xemxija Re: MjM - rany, jaki odcinek :)))) 20.02.07, 23:50
                      ale jakim prawem kaduka w srode, kurza ich morda???
                      ja w srode nie zapuszczam telewizora!!!
                      • drzejms-buond Re: MjM - rany, jaki odcinek :)))) 21.02.07, 10:23
                        pożar???
                        są szanse na Kevina!
                        • mozambique Re: MjM - rany, jaki odcinek :)))) 21.02.07, 12:37
                          o jeżżżżu Dzejms,
                          racja

                          1. czy ja dobrze widzialam ze w scenei w odrzwiach Julka nagrywała Bombelosowa
                          na dyktafon ? i ten somsiad krecący sie po korytarzy bedzie przyszłym swiadkiem
                          w sądzie

                          2. Heroina juz jest na maksa wkur..jąca z tycm swoim patetycznym tonem . Typowy
                          objaw teatralnej dykcji nie nadajacej sie do serialu. Drugi taki objaw to
                          MEcenac- koszmar.

                          3. bardzo nie podobuje mi sie reakcja Goszy - chłop jej wyznaje miości a ta go
                          za łeb i za drzwi . JA juz nic nei rozumiem. JA bym Marcina wyznającego mi
                          miłośc do łona przytuliła.

                          4. z ten Robin Hood czajacy sie za węgłęm to kto ?
                          • drzejms-buond Re: MjM - rany, jaki odcinek :)))) 21.02.07, 12:49
                            dyktafon?sąsiad?
                            nie zauważyłem?
                            a ten Robin to nożownik-narkoman!
                            mecenas był wyjątkowo koszmarny, fakt!
                            • skl205 Re: MjM - rany, jaki odcinek :)))) 21.02.07, 16:13
                              Dobrze, że Marta nieświadoma jakie dzikie tłumy wydeptują jej metraż i
                              wysiadują sofy. ;)
                              • aga_ata Re: MjM - rany, jaki odcinek :)))) 21.02.07, 17:21
                                Gośka to w ogóle bezpośrednia się zrobiła :) Nie, sorry, spadaj za drzwi :) Tak powinna powiedzieć, skoro taki z niej cwaniak! o! ;-)

                                Mecenas to i mnie drażni. Tak samo jak pani Honorata (też jej imię dali pewnie dla uświadomienia nam, że to zła kobieta jest, tak jak Peter.. ) ..
                                Ale chochole przerażenie w oczach..
                              • dzidzia_bojowa Najwyższa pora zadać pytanie 21.02.07, 17:23
                                Czy i kiedy Marcin bzyknie Myszkę?
                                • dzidzia_bojowa Re: Najwyższa pora zadać pytanie 21.02.07, 17:24
                                  A Chochoł to taki pizduś! Nie mogłam wczoraj patrzeć na niego!
                                • mozambique Re: Najwyższa pora zadać pytanie 22.02.07, 11:24
                                  a jeszce jej nei bzyknął ????

                                  bo odcinek zakonczył dłuugim namietnym pocałunkeim na skórzanej kanapie
                                  do bzykniecia jeden krok
                                  • rozmowy_kontrolowane Re: Najwyższa pora zadać pytanie 23.02.07, 05:46
                                    Vanitas vanitatum et omnia vanitas- tyle na temat ostatniego odcinka MJM.
                                    Bombelos powinna gówniarze Julce przypier.dolić prosto w zęby, a nie syczeć i
                                    mrużyc oczy. I jeszcze się dała wywalić z domu, żałosne. I koleżankę Juleczki
                                    poprosiła na świadka- sądziła, ze koleżaneczka ewentualnie w sądzie zezna na
                                    korzyść Chochoła?
                                    I Chochoł, który chce porozmawiac z Honoratką!!! Może gdyby uderzył pięścią w
                                    stół i powiedział: "Słuchaj mnie, babo!", to może wtedy Honorata zamknęłaby się.
                                    Ale on zachowuje się tak, jakby był WINNY.
Pełna wersja