romy_sznajder 21.02.07, 18:45 zaskoczylo mnie, ze sie nie przyznaje. wiadomosci.o2.pl/?s=261&t=331615 wspolczuje oczywiscie, ale spowodowanie wypadku wydawalo sie ewidentne. rozumiem ze nie chce siedziec, ale jednak jakies to cudaczne. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
forumowicz_pospolity Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 18:54 mnie też troche ale chodzi pewnie o niezgode na wersje przygotowaną przez oskarżenie widocznie obroncy mają swoją linie obrony i liczą ze sie uda ja przeforsowac Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 18:54 Mnie też. W ogóle wydaje mi się, że większość uważa, że powinna odpowiadać na jakiś specjalnych warunkach, bo sportowiec i medalistka. I co z tego... Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 19:00 aga_ata napisała: > Mnie też. W ogóle wydaje mi się, że większość uważa, że powinna odpowiadać na j > akiś specjalnych warunkach, bo sportowiec i medalistka. I co z tego... odwrotnie ja bym powiedział że większośc ludzi chce ją wsadzić do pierdla tylko dlatego że jest sławna Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 19:02 to zalezy pewnie, ktora 'wiekszosc';)) Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 19:07 romy_sznajder napisała: > to zalezy pewnie, ktora 'wiekszosc';)) no:) ale zęby zjadłem na dyskusjach forumowych w tym temacie to wiem co mówię i ci co gardłują że nie może być równych i równiejszych wobec prawa (większość) mają zerową wiedzę na temat tego co przewiduje polskie prawo w takich przypadkach osób które spogladały szeroko na sprawe z uwzglednieniem jej złozonosci byly sladowe ilosci Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 19:12 no wiec lukam Fakty jednym okiem. gdyby sie przyznala, grozi jej niski wyrok w zawieszeniu. ale zeby sie przyznac, trzeba byc przekonanym o wlasnej winie. no i nie sposob nie pamietac.... zaraz po wypadku miala kolo siebie psychologow, ktorzy postawili sobie za cel "niedopuszczenie do powstania u otylii poczucia winy". mnie to denerwuje, bo wyglada na to, ze ona naprawde czuje sie niewinna. ja jej wspolczuje, ale jak to...? Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 19:13 > no i nie sposob nie pamietac.... od tego momentu juz nie Fakty jakby cos;) Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 19:27 romy_sznajder napisała: > no wiec lukam Fakty jednym okiem. gdyby sie przyznala, grozi jej niski wyrok w > zawieszeniu. ale zeby sie przyznac, trzeba byc przekonanym o wlasnej winie. > > no i nie sposob nie pamietac.... > zaraz po wypadku miala kolo siebie psychologow, ktorzy postawili sobie za cel > "niedopuszczenie do powstania u otylii poczucia winy". mnie to denerwuje, bo > wyglada na to, ze ona naprawde czuje sie niewinna. ja jej wspolczuje, ale jak > to...? powtórze sie, nie chodzi o niewinnośc jako taką bo to ona bedzie do konca zycia to w sobie nosic, bedzie ją kłulo w sercu podczas rozmów z rodzicami albo gdy bedzie palic swieczke na grobie brata tylko o nie przyznanie sie do wersji zaproponowanej przez oskarzenie oskarzenie zaproponowalo ugode na swoich warunkach obrona postanowiła ze na to nie pójdzie bo widzi jakies okolicznosci łagodzące nie znam sprawy bo utajniono przebieg ale np mogą zrzucić czesc winy na tiry które wyprzedzała a które złamały przepisy o zachowaniu prawidłowego odstepu na drodze Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 19:14 Brat Otylii był już dorosłym człowiekiem i jesli jechali za prędko to mozna powiedzieć, że współdziałał w tym co sie stało. Gdyby zażądał aby jechała wolniej to przypuszczam, że by to życzenie spełniła. Ryzykowali oboje. Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 19:21 alez odpowiadzialny jest zawsze kierujacy pojazdem Odpowiedz Link Zgłoś
romcia.p Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 18:54 sama tego raczej nie wymyśliła widocznie adwokaci uważają,że ma szanse sie z tego wyślizgac Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 20:01 To, że się nie przyznała jest dla mnie jakimś totalnym nieporozumieniem. Chyba, że sama tego nie wymyśliła, a podpowiedział jej to adwokat. Ona będzie miała kiepsko do końca życia, ktoś już tu to napisał. Mimo wszystko pozbawiła życia brata. Bo to ONA kierowała, a nie on. On mógł równie dobrze wtedy spać i nie mógłby poprosić o wolniejszą jazdę. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 20:08 aga_ata napisała: > To, że się nie przyznała jest dla mnie jakimś totalnym nieporozumieniem. do trzech razy sztuka;) nie przyznała sie do winy w wersji zaproponowanej przez oskarżenie i nie oznacza to ze sie nie przyznała w ogóle, chyba ze cos myle bo nie oglądałem nic jeszcze na ten temat a strony mówią mało w ekstremalnym uproszczeniu jezeli ukradłaś jabłko ze sklepu i proponują ci ugodę jesli przyznasz ze ukradłas dwa jabłka to masz prawo na to nie pójsc Chyba, > że sama tego nie wymyśliła, a podpowiedział jej to adwokat. > Ona będzie miała kiepsko do końca życia, ktoś już tu to napisał. Mimo wszystko > pozbawiła życia brata. Bo to ONA kierowała, a nie on. On mógł równie dobrze wte > dy spać i nie mógłby poprosić o wolniejszą jazdę. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 20:22 Tyle razy zmieniać zdanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 21:20 aga_ata napisała: > Tyle razy zmieniać zdanie :) ale kto zmienia?:) ja nie, chyba ze powstało takie wrazenie po tym co napisalem to dementuje;) Odpowiedz Link Zgłoś
pomme Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 20:48 nie moge sie nie zgodzic z druhem. lubie Otylie, naprawde, ale przy całej sympatii uwazam ze powinna odpowiedzieć za to co sie stało. pamietacie gościa który wjechał w przystanek? jego tez drecza wyrzuty sumienia, (wierzez ze szczere) ale w wiezieniu... nie chodzi mi o to zeby ja wsadzic za wszelką cene, ale jezeli jechała za szybko i brawurowo to kurcze dlaczego on nie musi za to odpowiedziec a ktos inny musi? przyznam ze nie znam szczegółów, nie jestem ani prawnikiem ani biegłym, ale uwazam ze prawo nie powinno działac wedle statusu społecznego Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 21:15 pomme napisała: > nie moge sie nie zgodzic z druhem. chyba powinnas napisac ze nie mozesz sie ze mną zgodzic z dalszej czesci twojego tekstu tak wnioskuje,ze masz przeciwne zdanie do mojego:) lubie Otylie, naprawde, ale przy całej > sympatii uwazam ze powinna odpowiedzieć za to co sie stało. pamietacie gościa > który wjechał w przystanek? jego tez drecza wyrzuty sumienia, (wierzez ze > szczere) ale w wiezieniu... pamietam i teraz porównanie gość który wjechał w przystanek: jechał w terenie zabudowanym w miejscu gdzie było ograniczenie prędkości, jechał z tego co pamietam min 2 razy szybciej niz mozna warunki były trudne (mróz, jezdnia śliska) nie wyprzedzał nikogo (?), wiec nie miał zadnych podstaw do zwiekszania predkosci zabił kilka postronnych osób Otylia: jechała poza terenem zabudowanym warunki drogowe były dobre szybkosc auta powodowana była faktem wyprzedzania (zgodnosć z Kodeksem drogowym) zabiła swojego brata, nikogo postronnego dodatkowo zabicie osoby bliskiej jest okolicznością łagodzącą z kk jak dla mnie duża róznica w obu tych przypadkach nie mówie ze nie powinna odpowiadac ale potraktowanie jej jak tego gościa swiadczyło by zle o naszej władzy sądowniczej > nie chodzi mi o to zeby ja wsadzic za wszelką cene, ale jezeli jechała za > szybko i brawurowo to kurcze dlaczego on nie musi za to odpowiedziec a ktos > inny musi? > przyznam ze nie znam szczegółów, nie jestem ani prawnikiem ani biegłym, ale > uwazam ze prawo nie powinno działac wedle statusu społecznego no wlasnie i moim zdaniem tu nie działa (jest zbieranie dowodów, akt oskarzenia, proces) - wszystko jak w prawnie napisano, odpowiada jak szary Kowalski, tylko zainteresowanie mediów i szum informacyjny i uproszczenia moga dawac złudzenie ze jest inaczej a jak ktos mowi ze dziala to poprosze o dowody Odpowiedz Link Zgłoś
pomme Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 22.02.07, 20:09 druhu alez jak najbardziej właśnie sie z Tobą zgadzam to ze Otylia nie przyznaje sie do winy rozumiem jak Ty ze nie przyzanje sie do zarzutu który jej postawiono natomiast uwazam ze jeżeli jest winna powinna odpowiadac tak jak kazdy inny człowiek. Nie wykluczam natomiast ze zarzucają jej wine której nie popełniła stad konflikt, byc moze przy innym sformułowaniu zarzutów, musiałaby sie przyznac do tego co jej zarzucają Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 22.02.07, 20:16 pomme napisała: > druhu alez jak najbardziej właśnie sie z Tobą zgadzam to ze Otylia nie > przyznaje sie do winy rozumiem jak Ty ze nie przyzanje sie do zarzutu który jej > > postawiono > natomiast uwazam ze jeżeli jest winna powinna odpowiadac tak jak kazdy inny > człowiek. Nie wykluczam natomiast ze zarzucają jej wine której nie popełniła > stad konflikt, byc moze przy innym sformułowaniu zarzutów, musiałaby sie > przyznac do tego co jej zarzucają aha dobrze ze sie zgadzamy:) choc utajnienie przebiegu powoduje lekkie błądzenie po omacku Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 23.02.07, 05:37 W ten oto sposób doszliśmy jako- tako do porozumienia, forumowiczu_pospolity;-) Siedzę w newsroomie i szczerze powiem- rzygać mi się chce od Otylii, jej obrońców, procesu, asów w rękawie, utajnienia i tym podobnych bzdurek, które powodują tylko zamęt i denerwują obywateli:D Dlatego na rozładowanie atmosfery oglądam klip Ewy Sonnet "...i R'N'B" i zastanawiam się, czy to już jest upadek polskiej muzyki, czy jeszcze jeszcze do dna mamy kawałek:D Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 23.02.07, 09:10 rozmowy_kontrolowane napisała: > W ten oto sposób doszliśmy jako- tako do porozumienia, forumowiczu_pospolity;-) > Siedzę w newsroomie i szczerze powiem- rzygać mi się chce od Otylii, jej > obrońców, procesu, asów w rękawie, utajnienia i tym podobnych bzdurek, które > powodują tylko zamęt i denerwują obywateli:D > Dlatego na rozładowanie atmosfery oglądam klip Ewy Sonnet "...i R'N'B" i > zastanawiam się, czy to już jest upadek polskiej muzyki, czy jeszcze jeszcze do > > dna mamy kawałek:D pała za publiczne bagatelizowanie powaznych spraw piątka za szczerość i troskę nad stanem muzyki polskiej (podzielam):) Odpowiedz Link Zgłoś
aga.p.p Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 21.02.07, 20:58 A kto przy zdrowych zmysłach by się przyznał mając w ręku opinię biegłych, że to nie jego wina? Poza tym dziewczyna sporo ryzykuje - 8 let więzienia, niekoniecznie w zawiasach. pzdr, Aga Odpowiedz Link Zgłoś
jj_krewetka Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 22.02.07, 00:20 papugi wiedzą, że od niej jest co ciągnąć, jak za szybko proces się skończy za malo zarobią, oto cała tajemnica Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 22.02.07, 08:54 Jeśli zostanie uniewinniona, Tomasz Hajto powinien także zostać uniewinniony. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: sorry, nie moge sie oprzec. Otylia. 22.02.07, 09:22 czy przyznaje się pani do "UMYŚLNEGO SPOWODOWANIA ŚMIERCI" -nie! co w tym dziwnego? Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: Drzejms, nie ma tam zarzutu 22.02.07, 11:11 skad wiesz, Drzejms? to absurd. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Drzejms, nie ma tam zarzutu 22.02.07, 11:39 no jak nie ma jak jest? sam na własne uszy wczoraj słyszałem? no, ale nauczony doświadczeniem spytam... bo może słuchałem ZŁEJ telewizji? to o co jest ta cała sprawa sądowa? Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: Drzejms, nie ma tam zarzutu 22.02.07, 11:48 o nieumyslne spowodowanie smierci Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: Drzejms, nie ma tam zarzutu 22.02.07, 11:53 "Za nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi kara od pół roku do 8 lat pozbawienia wolności.": sport.gazeta.pl/sport/1,65025,3935335.html Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Drzejms, nie ma tam zarzutu 22.02.07, 11:53 no, mówię przecież... tu chodzi o "spowodowanie śmierci" przez miesiace sztab psychologów wmawiał jej,ze to NIE JEJ WINA to jak ma teraz wziać na siebie odpowiedzialność za coś takiego umyślne, nieumyśle ,to już bez różnicy... moze uznała, że to wola boska? albo tir miał za duże kółka? poza tym... mówi to, co jej doradzili adwokaci Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: Drzejms, nie ma tam zarzutu 22.02.07, 12:00 > umyślne, nieumyśle ,to już bez różnicy... roznica rzedu 25 lat;) Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: Drzejms, nie ma tam zarzutu 22.02.07, 12:01 ale do tych psychologow to ja tez mam pretensje. bardzo mi to nie gralo od poczatku. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Drzejms, nie ma tam zarzutu 22.02.07, 12:02 szkoda mi jej stala sie tragedia, najpewniej z jej winy powinien oczywiscie zapasc wyrok po procesie itd ale najgorsze jest to ze wszyscy - dziennikarze, widzowie, bezotkowscy, inni forumowicze tak to strasznie roztrzasaja, ze ona nie moze swojego bolu przezywac prywatnie i zgadzam sie z opinia powyzej, ze wielue osob domaga sie surowego wyroku tylko dla tego ze ona jest slawna, bogata itd a jakby chodzilo o ich sasiada to by powiedzieli, ze chlopina biedny, swoje odcierpial i sie powinno mu dac swiety spokoj Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: Drzejms, nie ma tam zarzutu 22.02.07, 12:08 i pisze to ktos, kto upublicznia korespondencje;pfpfpf. nioma, to nius jest. wygrywac moze publicznie i uwielbienia wyrazy odbierac, a popelniac przestepstwo ma prywatnie? jestes wybitnie subiektywna. krytykujesz czyjas urode publicznie, a piszesz: > ale najgorsze jest to ze wszyscy - dziennikarze, widzowie, bezotkowscy, inni > forumowicze tak to strasznie roztrzasaja, ze ona nie moze swojego bolu > przezywac prywatnie mamy prawo, czyz nie? jestem pewna, ze o. nie czyta ani gazet ani forow. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Drzejms, nie ma tam zarzutu 22.02.07, 12:11 wiesz, wydaje mi sie ze jest roznica w ocenianiu czyjejs urody lub jej braku a pisaniu o smierci najblizszej osoby. upublicznianie korespondencji? romy, wrzuc na luz mail od kogos kto nawet nie umie sie podpisac to smiec a nie korespondencja Odpowiedz Link Zgłoś
dumdumpeel Re: Drzejms, nie ma tam zarzutu 22.02.07, 19:09 Dziewczyno, czy ty czasem myslisz piszac? Przyjrzalam sie twoim wypowiedziom (bo nie sposob sie na nie nie natknac, tyle ich plodzisz) i stracilam do ciebie resztki szacunku. Predzej dopatrzysz sie winy w (nieumyslnym) spowodowaniu smierci kogokolwiek niz w tym, ze ktos na starcie zostal POKARANY niewyjsciowa geba. I jesli juz zaakceptuje swoj niezawiniony los, to zawsze znajda sie tacy, ktorzy nie omieszkaja jemu/ jej o ich niedoli przypomniec. Ale skoro juz tak sie upierasz, to ci powiem, ze namacalnie zostalas skrzywdzona dwukrotnie. Do tego jestes niehonorowa wulgarna hipokrytka. Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane linia obrony 22.02.07, 12:18 Adwokaci Otylii Jędrzejczak mają prawo wybrać linię obrony. Postawili na robienie z ludzi idiotów- niezależne od siebieopinie biegłych mówią wyraźnie, że jechała za szybko, nie dostosowała prędkości do warunków jazdy, a do tego źle wykonała manewr wyprzedzania. Wystarczyłoby, żeby poszła na ugodę z prokuratorem i przyznała się do winy, bo od czego chcą ją uniewinnic? Od prowadzenia auta? Od zabicia brata? Miała krótko prawo jazdy, szarżowała na drodze, stała się tragedia. Nie chcę jej wsadzać do więzienia, ale próba uniewinnienia jej wydaje mi się absurdalna. Rozmawiałam dziś z policjantami, którzy mówią wyraźnie- tak pokiereszowany samochód nie jechał z prędkością 40km/h, tylko znacznie szybciej. Sa okoliczności łagodzące, ale żądać uniewinnienia to nieporozumienie. I tylko o to w zasadzie mi chodzi- nie ma dla mnie znaczenia, że jest to Otylia Jędrzejczak, czy Hania Kowalska z Pcimia Dolnego. A że ludzie domagają się wysokiego wyroku, bo ona jest sławna i bogata? Dziwi Cię to? W końcu to jest reprezentantka Polski, zasady walki Fair Play nie powinny być jej obce, a tutaj Fair Play powinno być powiedzenie: "Tak, jechałam za szybko, tak, pogubiłam się na drodze, mój brat nie żyje, do końca swoich dni będę walczyła z obciążeniem psychicznym". I koniec. Sąd wymierza karę, wyrok w zawieszeniu, Otylia jedzie do domu i przeżywa swój ból prywatnie, czego podobno robić jej nie dajemy. Otóż- jak się jest osobą publiczną, to wszystko się przezywa publicznie. A jeśli się nie chce, to trzeba zaszyć się gdzieś i nie pokazywac swojego bólu do kamer (pogrzeb brata) i gazet (liczne wywiady w prasie). Otylia Jędrzejczak jest w tym kraju traktowana jak święta krowa i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej. Nawet najgorszemu wrogowi nie życzę takiego obciążenia psychicznego, z jakim zmaga się Otylia. Ale kazdy dorosły człowiek powinien ponosić konsekwencje swoich czynów. Nawet mistrzyni olimpijska. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: linia obrony 22.02.07, 12:45 rozmowy_kontrolowane napisała: > Adwokaci Otylii Jędrzejczak mają prawo wybrać linię obrony. Postawili na > robienie z ludzi idiotów- niezależne od siebieopinie biegłych mówią wyraźnie, > że jechała za szybko, nie dostosowała prędkości do warunków jazdy, a do tego > źle wykonała manewr wyprzedzania. Wystarczyłoby, żeby poszła na ugodę z > prokuratorem i przyznała się do winy, bo od czego chcą ją uniewinnic? gdzie jest info o tym ze chcą uniewinnienia?? Od > prowadzenia auta? Od zabicia brata? > Miała krótko prawo jazdy, szarżowała na drodze, stała się tragedia. Nie chcę > jej wsadzać do więzienia, ale próba uniewinnienia jej wydaje mi się absurdalna. > > Rozmawiałam dziś z policjantami, którzy mówią wyraźnie- tak pokiereszowany > samochód nie jechał z prędkością 40km/h, tylko znacznie szybciej. Sa > okoliczności łagodzące, ale żądać uniewinnienia to nieporozumienie. > I tylko o to w zasadzie mi chodzi- nie ma dla mnie znaczenia, że jest to Otylia > > Jędrzejczak, czy Hania Kowalska z Pcimia Dolnego. A że ludzie domagają się > wysokiego wyroku, ludzie to sie mogą domagac nawet kary śmierci a od egzekwowania prawa jest sąd na szczescie bo ona jest sławna i bogata? Dziwi Cię to? W końcu to jest > reprezentantka Polski, czyli reprezentant POlski powinien odpowiadac surowiej niz zwykly obywatel za to samo a gdzie równosc obywateli wobec prawa? zasady walki Fair Play nie powinny być jej obce, a tutaj > > Fair Play powinno być powiedzenie: "Tak, jechałam za szybko, tak, pogubiłam się > > na drodze, mój brat nie żyje, do końca swoich dni będę walczyła z obciążeniem > psychicznym". I koniec. Sąd wymierza karę, wyrok w zawieszeniu, Otylia jedzie > do domu i przeżywa swój ból prywatnie, czego podobno robić jej nie dajemy. > Otóż- jak się jest osobą publiczną, to wszystko się przezywa publicznie. A > jeśli się nie chce, to trzeba zaszyć się gdzieś i nie pokazywac swojego bólu do > > kamer (pogrzeb brata) i gazet (liczne wywiady w prasie). pewnie nie ma wyjscia przy tej popularnosci i zawodzie jaki uprawia kontakt z mediami jest nieunikniony > > Otylia Jędrzejczak jest w tym kraju traktowana jak święta krowa i nikt mi nie > wmówi, że jest inaczej. tu nie chodzi o wmawianie podaj fakty które mówią że jest traktowana jak święta krowa > > Nawet najgorszemu wrogowi nie życzę takiego obciążenia psychicznego, z jakim > zmaga się Otylia. Ale kazdy dorosły człowiek powinien ponosić konsekwencje > swoich czynów. a to obciążenie to mało twoim zdaniem?? > Nawet mistrzyni olimpijska. > Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: linia obrony 22.02.07, 13:01 przy takich sprawach przypomina mi się O.J.Simpson... żaden wyrok mnie nie zaskoczy.. no, chyba,ze zasądziliby JEJ odszkodowanie Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: linia obrony 22.02.07, 13:25 drzejms-buond napisał: > przy takich sprawach przypomina mi się > O.J.Simpson... > no rzeczywiscie blizniacze sprawy:)) OJ sie zgadza nawet > żaden wyrok mnie nie zaskoczy.. > no, chyba,ze zasądziliby JEJ odszkodowanie Odpowiedz Link Zgłoś
romcia.p Re: linia obrony 22.02.07, 13:46 dzisiaj słyszałam w wiadomościach,że obrona ma opinię biegłego,że prędkosc była prawidłowa dla manewru wyprzedzania wcześniej zeznawał biegły,który miał odmienne zdanie sprawa nie jest więc jednoznaczna i Otylii może sie upiec Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: linia obrony 22.02.07, 13:49 romcia.p napisała: > dzisiaj słyszałam w wiadomościach,że obrona ma opinię biegłego,że prędkosc była > prawidłowa dla manewru wyprzedzania > wcześniej zeznawał biegły,który miał odmienne zdanie > sprawa nie jest więc jednoznaczna i Otylii może sie upiec z tymi odmiennymi opiniami na temat predkosci to nic nowego chyba ze trzy ekspertyzy juz byly - kazda inna, ciekawe która sąd wezmie pod uwage Odpowiedz Link Zgłoś
romcia.p Re: linia obrony 22.02.07, 13:52 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3938201.html forumowicz_pospolity napisał: > z tymi odmiennymi opiniami na temat predkosci to nic nowego > chyba ze trzy ekspertyzy juz byly - kazda inna, ciekawe która sąd wezmie > pod uwage no właśnie,więc pominąwszy aspekty moralne po co Oti miała sie przyznawac? Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: linia obrony 22.02.07, 13:53 ale co z tego? wyprzedzanie to nie obowiazek, zwlaszcza jak jest utrudniona widocznosc. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: linia obrony 22.02.07, 13:57 romy_sznajder napisała: > ale co z tego? wyprzedzanie to nie obowiazek, ale i nie czyn karalny zwlaszcza jak jest utrudniona > widocznosc. Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: linia obrony 22.02.07, 14:02 i tu nie masz racji > ale i nie czyn karalny jesli w wyniku manewru wyprzedzania sa zabici badz ranni to znaczy ze nie zostala dochowana szczegolna ostroznosc. wdajesz sie w jakas sofistyke, Druhu, ktora niczemu nie sluzy, imho. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: linia obrony 22.02.07, 14:19 romy_sznajder napisała: > i tu nie masz racji > > > > ale i nie czyn karalny > > jesli w wyniku manewru wyprzedzania sa zabici badz ranni to znaczy ze nie > zostala dochowana szczegolna ostroznosc. ostroznosc powinni zachowac nie tylko wyprzedzajacy ale i wyprzedzani w tym wyprzedzane tiry powinny zachowywac odpowiedni odstep w kolumnie a nie zachowały wdajesz sie w jakas sofistyke, Druhu, > ktora niczemu nie sluzy, imho. to nie jest sofistyka, to jest zlozonosc sytuacji na drodze kazdy kto jezdzi ten wie Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: linia obrony 22.02.07, 14:21 > ostroznosc powinni zachowac nie tylko wyprzedzajacy ale i wyprzedzani > w tym wyprzedzane tiry powinny zachowywac odpowiedni odstep w kolumnie > a nie zachowały haha! pozwac ich! Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: linia obrony 22.02.07, 14:26 romy_sznajder napisała: > > ostroznosc powinni zachowac nie tylko wyprzedzajacy ale i wyprzedzani > > w tym wyprzedzane tiry powinny zachowywac odpowiedni odstep w kolumnie > > a nie zachowały > > haha! pozwac ich! mozesz sobie dokazywac ale gdyby jechaly tak jak przewiduje kodeks nie byloby sprawy najpewniej Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: linia obrony 22.02.07, 14:50 > mozesz sobie dokazywac wiesz co, Druhu? wydaje mi sie ze moje wypowiedzi byly raczej wywazone i zdroworozsadkowe, Ty natomiast przyjales jakas dziwaczna maniere wojujacego czepiania sie wszystkiego, tylko nie oskarzonej. to nie jest gorace bazarowe forum w rodzaju onetu, gdzie rzuca sie na szybko rownowaznki zdan i idzie, tylko kameralne forumjakos tam zaprzyjaznionych ludzi. ....tiry winne.... nie znamy sprawy..... wyprzedzanie nie jest wykroczeniem.... mnie na taka rozmowe szkoda czasu po prostu, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: linia obrony 22.02.07, 15:11 romy_sznajder napisała: > > mozesz sobie dokazywac > > wiesz co, Druhu? wydaje mi sie ze moje wypowiedzi byly raczej wywazone i > zdroworozsadkowe, Ty natomiast przyjales jakas dziwaczna maniere wojujacego > czepiania sie wszystkiego, tylko nie oskarzonej. co nie znaczy ze uwazam ze jest niewinna, staram sie jakos dostrzec zlozonosc sytuacji na drodze - całość oceni SĄD ale takie prymitywne czepianie sie sprawcy mnie mierzi i wlasnie smierdzi Onetem ktory przywolujesz nizej to nie jest gorace bazarowe > forum w rodzaju onetu, gdzie rzuca sie na szybko rownowaznki zdan i idzie, tylk > o > kameralne forumjakos tam zaprzyjaznionych ludzi. > ....tiry winne.... częściowo tak www.klubkierowcy.pl/archiwum.html nie znamy sprawy..... znasz w 100 proc?? skoro eksperyzy się różnią wyprzedzanie nie jest wykroczeniem.... jest?? > > mnie na taka rozmowe szkoda czasu po prostu, sorry. słuchaj Romy zarzuciłaś mi niedawno obłudę co było chybione, podobnie jest teraz mysle ze powinnas najpierw myslec a potem pisac a nie odwrotnie Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: linia obrony 22.02.07, 15:20 > ale takie prymitywne czepianie sie sprawcy mnie mierzi wypraszam sobie > słuchaj Romy zarzuciłaś mi niedawno obłudę co było chybione, sluchaj Druhu. jesli masz na mysli to, co sie stalo na INNYM, ZAMKNIETYM forum, to wroc prosze do tamtego watku, bo o ile ja dobrze pamietam, to wyjasnilam i przeprosilam. wolalabym jednak,zeby sprawy zaczete na jednym forum na tym jednym pozostaly. > podobnie > jest teraz napisalam dokladnie, co zarzucam i nie widze tam "obludy". Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: linia obrony 22.02.07, 16:05 romy_sznajder napisała: > > ale takie prymitywne czepianie sie sprawcy mnie mierzi wypraszam sobie >słuchaj Romy zarzuciłaś mi niedawno obłudę co było chybione, > > sluchaj Druhu. jesli masz na mysli to, co sie stalo na INNYM, ZAMKNIETYM forum, > to wroc prosze do tamtego watku, bo o ile ja dobrze pamietam, to wyjasnilam i > przeprosilam. wolalabym jednak,zeby sprawy zaczete na jednym forum na tym jedny > m > pozostaly. podobnie jest teraz napisalam dokladnie, co zarzucam i nie widze tam "obludy". OHO!!!!!! MARS W PLUTONIE... czy jakoś tak???? no, co wy? Druhu! Romy! BACZNOŚĆ i kolejno odlicz...od prawego! Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: linia obrony 22.02.07, 16:28 Ja sie zgadzam z Druhem. A wszystkim tak gorąco pragnącym ukarania i zniszczenia tej dziewczyny oraz tego co osiagnęła swoją niezwykle ciężką pracą życzę aby nigdy nie zdarzyło sie ani im ani ich bliskim coś takiego czego nie chcą a jednak los to zsyła. Bo nikt niestety nie wie co mu sie może przydarzyć i jak wtedy na to spojrzy on sam- a jak otoczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: linia obrony 22.02.07, 16:11 romy_sznajder napisała: > > ale takie prymitywne czepianie sie sprawcy mnie mierzi > > wypraszam sobie to przepraszam ale mozna sprawe widzieć szerzej dostrzegac tez cos poza wina OJ, dostrzezenie której nie jest wielkim wyzwaniem intelektualnym > > > > słuchaj Romy zarzuciłaś mi niedawno obłudę co było chybione, > > sluchaj Druhu. jesli masz na mysli to, co sie stalo na INNYM, ZAMKNIETYM forum, > to wroc prosze do tamtego watku, bo o ile ja dobrze pamietam, to wyjasnilam i > przeprosilam. wolalabym jednak,zeby sprawy zaczete na jednym forum na tym jedny > m > pozostaly. to w tamtym wątku mialem ci odpowiedziec? to ze było na zamknietym nie znaczy ze nie istnialo sprawa jest na tyle błaha ze nie musimy chyba az takiej dulszczyzny uprawiać tym bardziej ze bylo to nieporozumienie ale wydaje mi sie ze podobnie jest teraz tzn szybkosc pisania wyprzedza szybkosc myslenia > > podobnie > > jest teraz > > napisalam dokladnie, co zarzucam i nie widze tam "obludy". nie chodzi o to co zarzucasz - raz moze to być obłuda innym razem ściąganie forum do poziomu Onetu chodzi,powtorze sie, o to że zdarza ci się formułować zarzuty pisemnie szybciej niż zdążysz się nad nimi zastanowić imho oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: linia obrony 22.02.07, 16:19 > chodzi,powtorze sie, o to że zdarza ci się formułować zarzuty pisemnie szybciej ja pas. over Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: linia obrony 22.02.07, 16:23 romy_sznajder napisała: > > chodzi,powtorze sie, o to że zdarza ci się formułować zarzuty pisemnie sz > ybciej > > > ja pas. > over każdemu zdażają sie WPADKI N A W E T mnie ;-D)))) ale czy nie po to jest forum żeby się spierać? to zdrowo, chyba...? Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: linia obrony 22.02.07, 16:27 nie, drzejms, niezdrowo. ja nie chce czytac, ze uprawiam dulszczyzne, nie chce mi sie czytac przeinaczonej rozmowy z innego forum, nie chce sluchac zarzutow o "prymitywnym czepianiu sie" otylii, a bedac tu dalej sila rzeczy musze to czytac. nie chce mi sie. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: linia obrony 22.02.07, 16:30 romy_sznajder napisała: > nie, drzejms, niezdrowo. ja nie chce czytac, ze uprawiam dulszczyzne, nie chce > mi sie czytac przeinaczonej rozmowy z innego forum, nie chce sluchac zarzutow o > "prymitywnym czepianiu sie" otylii, a bedac tu dalej sila rzeczy musze to > czytac. nie chce mi sie. to wytnij Odpowiedz Link Zgłoś
around_the_sun Re: linia obrony 22.02.07, 16:37 Zakładając (po raz kolejny) watek w tej sprawie należało sie spodziewać że do takiej dyskusji dojdzie. I że będą różne zdania na ten temat bo to nie jest pierwszy raz kiedy na ten temat piszemy. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: linia obrony 22.02.07, 16:53 romy_sznajder napisała: > nie, drzejms, niezdrowo. :'-[ Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: linia obrony 22.02.07, 13:56 romcia.p napisała: > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3938201.html > forumowicz_pospolity napisał: > > z tymi odmiennymi opiniami na temat predkosci to nic nowego > > chyba ze trzy ekspertyzy juz byly - kazda inna, ciekawe która sąd wezmie > > pod uwage > > no właśnie,więc pominąwszy aspekty moralne po co Oti miała sie przyznawac? na ten temat trudno rozmawiac bo nie wiadomo jaka jest wersja oskarzenia do ktorej sie nie przyznala - wszystko niejawne Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: linia obrony 22.02.07, 14:02 Wg mnie przyznanie się ma głównie aspekt moralny. Proces niejawny, więc tak naprawdę niczego nie można być pewnym, wszystko za zamkniętymi drzwiami. Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: linia obrony 22.02.07, 14:20 gdyby sie przyznala, wszyscy by wspolczuli, wspierali i nie byloby dyskusji. a tak? mnie sie wydaje, ze to jakas nieuzasadniona buta. pycha. Odpowiedz Link Zgłoś
romy_sznajder Re: linia obrony 22.02.07, 14:24 SE cytuje obronce: "Nieoficjalnie wiadomo, że obrona rozważała możliwość dobrowolnego poddania się karze 2 lat więzienia w zawieszeniu, ale Otylia nie chciała o tym słyszeć. Mogłaby liczyć na łagodną karę, ale pod warunkiem przyznania się do winy. A pływaczka tego zrobić nie chce. - Kategorycznie uważa, że jest niewinna. Nie zamierzaliśmy jej przekonywać - powiedział nam Tadeusz Wolfowicz, drugi obrońca pływaczki." tiny.pl/c7jg Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ata Re: linia obrony 22.02.07, 14:30 Jeżeli ona naprawdę uważa, że nic złego nie zrobiła to sorry... Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: linia obrony 22.02.07, 16:00 forumowicz_pospolity napisał: > drzejms-buond napisał: > > > przy takich sprawach przypomina mi się > > O.J.Simpson... > > > > no rzeczywiscie blizniacze sprawy:)) > OJ sie zgadza nawet > > > > żaden wyrok mnie nie zaskoczy.. > > no, chyba,ze zasądziliby JEJ odszkodowanie > > przecież nie o bliźniaczosć mi szło , bo żadna! tylko o nagłasnianie i celowanie i przeżywanie: KTO WINIEN? Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: linia obrony 22.02.07, 16:16 drzejms-buond napisał: > forumowicz_pospolity napisał: > > > drzejms-buond napisał: > > > > > przy takich sprawach przypomina mi się > > > O.J.Simpson... > > > > > > > no rzeczywiscie blizniacze sprawy:)) > > OJ sie zgadza nawet > > > > > > > żaden wyrok mnie nie zaskoczy.. > > > no, chyba,ze zasądziliby JEJ odszkodowanie > > > > > przecież nie o bliźniaczosć mi szło , bo żadna! > tylko o nagłasnianie > i celowanie i przeżywanie: > KTO WINIEN? a to sory ale skoro jednak sprawy z innej parafii to trudno o podobne przezywanie: kto winien? zresztą ja nie przezywalem wtedy;))) Odpowiedz Link Zgłoś
romcia.p Re: linia obrony 22.02.07, 18:04 to czy Otylia czuje sie winna ,czy nie to wyłącznie sprawa jej sumienia Otylia jest mi raczej obojętna,więc wydaje mi sie,że patrze na jej sprawe obiektywnie możemy potępiac ją za spowodowanie wypadku,ale wydaje mi sie,że sugerowanie jej takich czy innych motywów aktualnego postępowania to krok za daleko,nie siedze w głowie Otylii,więc nie powiem,że kierują nią pycha i buta,bo tego nie wiem może zachowuje sie tak,bo w ten sposób rodzice i psycholog postanowili zdjąc z niej poczucie winy? Odpowiedz Link Zgłoś
rozmowy_kontrolowane Re: linia obrony 22.02.07, 19:07 Chcąc, nie chcąc, drogi forumowiczu, ustosunkuję się do Twojej wypowiedzi, chociaż mam już dość tłumaczenia wszystkim, ze to moja opinia i mam do niej prawo. forumowicz_pospolity napisał: > gdzie jest info o tym ze chcą uniewinnienia?? Wszędzie, kochany, niemal w każdym serwisie informacyjnym to słyszałam. > czyli reprezentant POlski powinien odpowiadac surowiej niz zwykly obywatel za t > o > samo > > a gdzie równosc obywateli wobec prawa? Nie napisałam, że ma odpowiadać surowiej, nie przeinaczaj. To jest reprezentantka Polski i mamy prawo od niej wymagać nienagannego zachowania i przestrzegania zasad ruchu drogowego. Pomyśl tylko, co stałoby się, gdyby Otylia Jędrzejczak zabiłą kogoś z Twojej rodziny- czego nie życzę. Czy wtedy też byłbyś tak tolerancyjny? Wątpię. > a to obciążenie to mało twoim zdaniem?? A Twoim zdaniem to obciążenie psychiczne to wystarczająca kara za popełniony czyn, tak? To w takim razie każdy sprawca wypadku ze skutkiem śmiertelnym czy sprawca nieumyślnego zabójstwa powinien być z automatu zwolniony z procesu, bo ma obciążenie psychiczne, tak? Moim zdaniem Otylia powinna dostać wyrok w zawieszeniu, żadne uniewinnienie. Podkreślam- MOIM ZDANIEM. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: linia obrony 22.02.07, 19:51 rozmowy_kontrolowane napisała: > Chcąc, nie chcąc, drogi forumowiczu, ustosunkuję się do Twojej wypowiedzi, > chociaż mam już dość tłumaczenia wszystkim, ze to moja opinia i mam do niej pra > wo. a ktoś to kwestionuje? > > forumowicz_pospolity napisał: > > > > gdzie jest info o tym ze chcą uniewinnienia?? > > Wszędzie, kochany, niemal w każdym serwisie informacyjnym to słyszałam. dobrze zgoda, przeczytałem teraz o tym ja sam uważam to też za przesadę w świetle mojej wiedzy na ten temat dotąd myslalem ze nie poczuwa sie do winy w zakresie jaki przedstawiła prokuratura występując z propozycją ugodową ale czytam ze niby obrona ma jakiegos asa w rekawie którego ujawni i na tym opiera wniosek o uniewinnienie - obiektywnie mówiąc świete prawo obrony, zobaczymy co z tego bedzie moze byc uniewinnienie albo popłyniecie na całej linii i kara wyzsza od wyjsciowej zaproponowanej przez oskarzenie jako ugoda - też pożyjemy, zobaczymy Sąd bedzie miał zagwozdkę, juz ma zwazywszy na ilosc sprzecznych ekspertyz w tej sprawie > > > czyli reprezentant POlski powinien odpowiadac surowiej niz zwykly obywate > l za t > > o > > samo > > > > a gdzie równosc obywateli wobec prawa? > > Nie napisałam, że ma odpowiadać surowiej, nie przeinaczaj. To jest > reprezentantka Polski i mamy prawo od niej wymagać nienagannego zachowania i > przestrzegania zasad ruchu drogowego. tak jak od kazdego obywatela mamy prawo wymagac a nie kazdy daje rade sprostac tym wymaganiom reprezentantką Polski to jest na basenie a na drodze ma takie same prawa i obowiązki jak szary Kowalski > Pomyśl tylko, co stałoby się, gdyby Otylia Jędrzejczak zabiłą kogoś z Twojej > rodziny- czego nie życzę. > Czy wtedy też byłbyś tak tolerancyjny? > Wątpię. > no oczywiscie ze bym nie był nie lubie tego argumentu bo dodaje on do sporu na temat faktów warstwę pod tytułem "gdybanie", zupełnie zbędną tak samo bym nie był tolerancyjny jakby zabiła kogoś z twojej rodziny albo jakąkolwiek inną osobę trzecią (postronną) - to byłby juz inny cięższy rodzaj występku odpowiednio ciężej kwalifikowany z kk ale do tego nie doszło, na szczescie, więc nie wiem po co roztrząsanie tego?? > > a to obciążenie to mało twoim zdaniem?? > > A Twoim zdaniem to obciążenie psychiczne to wystarczająca kara za popełniony > czyn, tak? ew. ograniczenie wolnosci (patrz nizej) > To w takim razie każdy sprawca wypadku ze skutkiem śmiertelnym czy sprawca > nieumyślnego zabójstwa powinien być z automatu zwolniony z procesu, bo ma > obciążenie psychiczne, tak? a czy ktoś ją zwolnił z procesu?? > > Moim zdaniem Otylia powinna dostać wyrok w zawieszeniu, żadne uniewinnienie. > Podkreślam- MOIM ZDANIEM. moim zdaniem uniewinnienie byłoby szkodliwe społecznie chyba ze rzeczywiscie obrona dysponuje zapowiadanym asem ale na dzien dzisiejszy mysle ze optymalną karą byłoby ograniczenie wolnosci nie myslic z pozbawieniem wolnosci (chocby z zawiasami) pl.wikipedia.org/wiki/Kara_ograniczenia_wolno%C5%9Bci no jeszcze zeby wyczerpac temat podam przepisy kk mające zastosowanie w sprawie, proponuje zwrócić uwage na kary i okolicznosci łagodzące 1. Art. 177. § 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. 2. § 2. Sąd może również zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary w szczególnie uzasadnionych wypadkach, kiedy nawet najniższa kara przewidziana za przestępstwo byłaby niewspółmiernie surowa, w szczególności: 3) jeżeli sprawca przestępstwa nieumyślnego lub jego najbliższy poniósł poważny uszczerbek w związku z popełnionym przestępstwem. 3. § 6. Nadzwyczajne złagodzenie kary polega na wymierzeniu kary poniżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia albo kary łagodniejszego rodzaju według następujących zasad: 3) jeżeli czyn stanowi występek, przy czym dolną granicą ustawowego zagrożenia jest kara pozbawienia wolności niższa od roku, sąd wymierza grzywnę albo karę ograniczenia wolności. Art. 53. § 1. Sąd wymierza karę według swojego uznania, w granicach przewidzianych przez ustawę, bacząc, by jej dolegliwość nie przekraczała stopnia winy, uwzględniając stopień społecznej szkodliwości czynu oraz biorąc pod uwagę cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma osiągnąć w stosunku do skazanego, a także potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. § 2. Wymierzając karę, sąd uwzględnia w szczególności motywację i sposób zachowania się sprawcy, popełnienie przestępstwa wspólnie z nieletnim, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na sprawcy obowiązków, rodzaj i rozmiar ujemnych następstw przestępstwa, właściwości i warunki osobiste sprawcy, sposób życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie się po jego popełnieniu, a zwłaszcza staranie o naprawienie szkody lub zadośćuczynienie w innej formie społecznemu poczuciu sprawiedliwości, a także zachowanie się pokrzywdzonego. jak ktos przebrnął to gratuluję i jeszcze definicja występku pl.wikipedia.org/wiki/Wyst%C4%99pekto a propos tego passusu: " 3) jeżeli czyn stanowi występek, przy czym dolną granicą ustawowego zagrożenia jest kara pozbawienia wolności niższa od roku, sąd wymierza grzywnę albo karę ograniczenia wolności." Odpowiedz Link Zgłoś
falka32 Re: linia obrony 26.02.07, 15:57 Muszę się wtrącić w dwóch sprawach. 1. poczucie winy a sztab psychologów. Jako osoba niejako z branży mogę powiedzieć tyle, że żaden normalny psycholog (?)nie wpadłby chyba na pomysł, żeby pracować u osoby w takiej sytuacji nad poczuciem, że wypadek nie był jej winą. Od tego sa właśnie biegli sądowi bo jest to sprawa obiektywna, nie mająca nic wspólnego z "poczuciem". Psycholog może pracować nad poczuciem winy w tym sensie, żeby ona sama sobie wybaczyła, nie zajmowała się przez najbliższe 50 lat rozstrząsaniem i pokutowaniem itp. Żeby zrozumiała co zaszło, wyciągnęła z tego konsttruktywne wnioski na przyszłość, bo poczucie winy jako takie konstruktywne nie jest. Ale nie ma to nic wspólnego ze świadomością faktu, że wypadek był jej obiektywną winą a nie winą fatum, Układu, dziennikarzy, głupiego kierowcy uno, który ośmielił się jechać z naprzeciwka swoim pasem itp. I w tym sensie pomysł, że dzięki sztabowi psychologów Otylia nie czuje się winna wypadku w sensie odpowiedzialności prawnej moim zdaniem jest absurdalny. 2. wyprzedzanie jest manewrem dozwolonym ale niebezpiecznym, jeżeli nie zachowuje się dużej ostrożności. Kierowca, który robi to bez wyobraźni lub zbyt optymistycznie jest śmiertelnym zagrożeniem dla innych kierowców, w tym dla mnie i dlatego uważam, że spektakularny, nagłośniony wyrok dla znanej osoby za takie własnie durne ułańskie wyprzedzanie jest ważny z punktu widzenia edukacji innych kierowców. Jeżeli dzięki temu chociaż jeden debil zrezygnuje z wyprzedzania na zakręcie z podwójną ciągłą albo wyjeżdżając mi przed maskę i spychając mnie na pobocze - to całkowicie egoistycznie jestem w stanie poświęcić wolność i dobre samopoczucie Otylii dla tego efektu. Takie precedensy mają dużą wartość, bo w naszym społeczeństwie i kulturze jazdy na polskich drogach i cichym przyzwoleniu społecznym na taki styl jazdy nic innego nie ma szansy zadziałać. Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: linia obrony 26.02.07, 17:30 falka32 napisała: > Muszę się wtrącić w dwóch sprawach. > > 1. poczucie winy a sztab psychologów. Jako osoba niejako z branży mogę > powiedzieć tyle, że żaden normalny psycholog (?)nie wpadłby chyba na pomysł, > żeby pracować u osoby w takiej sytuacji nad poczuciem, że wypadek nie był jej > winą. Od tego sa właśnie biegli sądowi bo jest to sprawa obiektywna, nie mająca > nic wspólnego z "poczuciem". Psycholog może pracować nad poczuciem winy w tym > sensie, żeby ona sama sobie wybaczyła, nie zajmowała się przez najbliższe 50 la > t > rozstrząsaniem i pokutowaniem itp. Żeby zrozumiała co zaszło, wyciągnęła z tego > konsttruktywne wnioski na przyszłość, bo poczucie winy jako takie konstruktywne > nie jest. Ale nie ma to nic wspólnego ze świadomością faktu, że wypadek był je > j > obiektywną winą a nie winą fatum, Układu, dziennikarzy, głupiego kierowcy uno, > który ośmielił się jechać z naprzeciwka swoim pasem itp. I w tym sensie pomysł, > że dzięki sztabowi psychologów Otylia nie czuje się winna wypadku w sensie > odpowiedzialności prawnej moim zdaniem jest absurdalny. tak samo mysle w tym temacie ale z drugie strony słysze ze obrona chce uniewinnienia w sensie prawnym to juz wydaje mi sie przesadą chyba ze są jakies fakty mi nie znane > 2. wyprzedzanie jest manewrem dozwolonym ale niebezpiecznym, jeżeli nie > zachowuje się dużej ostrożności. Kierowca, który robi to bez wyobraźni lub zbyt > optymistycznie jest śmiertelnym zagrożeniem dla innych kierowców, w tym dla mni > e > i dlatego uważam, że spektakularny, nagłośniony wyrok dla znanej osoby za takie > własnie durne ułańskie wyprzedzanie jest ważny z punktu widzenia edukacji innyc > h > kierowców. Jeżeli dzięki temu chociaż jeden debil zrezygnuje z wyprzedzania na > zakręcie z podwójną ciągłą albo wyjeżdżając mi przed maskę i spychając mnie na > pobocze - to całkowicie egoistycznie jestem w stanie poświęcić wolność i dobre > samopoczucie Otylii dla tego efektu. Takie precedensy mają dużą wartość, bo w > naszym społeczeństwie i kulturze jazdy na polskich drogach i cichym przyzwoleni > u > społecznym na taki styl jazdy nic innego nie ma szansy zadziałać. mam wątpliwosci dla mnie to jest jedna i ta sama moneta, na rewersie jest "uniewinniamy OJ bo jest znana, przywozi workami medale, wzrusza miliony" a na awersie "przywalamy jej wiecej niz zasłuzyla bo jest slawna, reprezentuje Polske i powinna na drodze jezdzic lepiej niz przecietny Polak " w jednej sytuacji stawiamy ją ponad prawem, w drugiej niejako "pod" prawem mysle ze kazdy obywatel powinien miec prawo do rozpatrzenia swojej sprawy powaznie, z uwzglednieniem wszytskich okolicznosci i dostac tyle na ile zasluguje a nie mniej czy wiecej dac wiecej to mozna np komus kto bierze udzial w kampanii spolecznej na rzecz bezpieczenstwa na drodze a zrobil wypadek po alkoholu ale niewykluczone ze masz racje i sad pojdzie tym tropem i napietnuje ja wyzszym wyrokiem pro publico bono czy to cos zmieni? mysle ze szersze dzialanie u podstaw jest konieczne kampanie telewizyjne, prasowe wyższe wymagania przy procesie zdobywania prawa jazdy dlugo by mozna pisac to ze OJ dostanie rok czy dwa wiecej w zawiasach chyba az tak na wyobraznie ludzi nie podziala Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: linia obrony 23.03.07, 00:11 > > > > > Moim zdaniem Otylia powinna dostać wyrok w zawieszeniu, żadne uniewinnien > ie. > > Podkreślam- MOIM ZDANIEM. > > moim zdaniem uniewinnienie byłoby szkodliwe społecznie > chyba ze rzeczywiscie obrona dysponuje zapowiadanym asem > > ale na dzien dzisiejszy mysle ze optymalną karą byłoby ograniczenie wolnosci dokonało się wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4005590.html i dobrze imho na tym koncze swoją płomienną działalność w sprawie, tu i na innych forach:) EOT i oby wszyscy ludzie mieli szczęście do rozsądnych werdyktów sądowych > nie myslic z pozbawieniem wolnosci (chocby z zawiasami) > pl.wikipedia.org/wiki/Kara_ograniczenia_wolno%C5%9Bci > no jeszcze zeby wyczerpac temat podam przepisy kk mające zastosowanie > w sprawie, proponuje zwrócić uwage na kary i okolicznosci łagodzące > Odpowiedz Link Zgłoś